Jump to content
Dogomania

dorobella

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dorobella

  1. [quote name='crazy horse']zapłaciłam 190 zł długu za wrzesień za Białego[/QUOTE] Miejmy nadzieję, że dom się wyklaruję szybko, za długo to trwa, ten brak domu.
  2. Mój wet dał levamisol, bo musiał wybrać środek, który można podać i nie zabić kota. Kot żyje, robale nie. Mój syn miał 5 lat ja przewrócił się i rozciął sobie wargę. Zszyto go w szpitalu. Na drugi dzień, a była to czwartek rano, mielismy kontrolę. Chirurg jak usłyszał, ze dziecko nie je i nie pije od wczoraj, od 9 rano powiedział " Co z pani za matka, że nie potrafi pani zmusić dziecka do wypicia szklanki wody?". Odparowałam "A co z pana za lekarz, że pan nie wie, że zaspokojenie pragnienia jest naturalną potrzebą !". Dwie godziny później pediatra stwierdziła, ze nie jest odwodniony "A nie je i nie pije na zasadzie buntu. U drugiej babci na pewno napije się herbatki". W szpitalu stwierdzono, ze ma 5 plusów acetonu w moczu i anginę. Był 4 dni na kroplówkach. Jeśli lekarz będzie chciał pomóc- pomoże. Wet tak samo. Jeżeli idę ze zwierzakiem do lekarza i przejmuję się, oczekuję, że ów wet mu pomoże. Jeśli nie zmieniam weta, a w razie braku - lecznicę. Levamisol 4% to sproszkowany środek przeciwrobaczy przeznaczony do zwalczania inwazji nicieni żołądkowo-jelitowych i płucnych u drobiu i świń oraz przeżuwaczy, rozpuszczany w wodzie lub mieszany z wilgotną karmą. W Polsce iwermektyna nie jest zbyt często stosowana u psów - oba dopuszczone do obrotu preparaty: [B]Ivermectin[/B] i [B]Ivomec[/B] są zarejestrowane do stosowania u bydła, koni i świń. Przepisy weterynaryjne są jednak takie, że wszystkie leki weterynaryjne można stosować u wszystkich gatunków w razie potrzeby, jeśli nie ma postaci zarejestrowanej dla danego gatunku - w naszym przypadku dla psa. [url]http://www.skye-terier.pl/forum/index.php?t=msg&goto=181&S=d35d667815dfb8fc4051fd83e0c9a2e0[/url]
  3. Moją sucz wzięłam za free jak miała 9 miesięcy, w 2008 roku. Podobno tatuś z rodowodem, może mamusia też. Większość tych papillonów to psy z "domowych hodowli". Dzisiaj w lecznicy spotkałam ludzi ze szczeniakiem papillona. Pani widząc moją sunię powiedziała :"A myśmy szukali tutaj hodowli". Chyba moja odpowiedź ją nie usatysfakcjonowała, bo usłyszała, ze mojej suni dzieci do szczęścia nie są potrzebne, bo potem trafiają do złych domów.
  4. Te jest najnowsze [url]http://www.facebook.com/event.php?eid=257835884248248[/url] [url]http://www.facebook.com/event.php?eid=179060225486296[/url] [url]http://bezdomnepsy.pl/3144/bialy-znaczy-milosc/[/url]
  5. Super :) Lenko, gdyby nie zalecenia i trzymanie się zaleceń .... ocena stałaby w miejscu ;) Duże brawa dla Was i Kajtuna, że się poddaje :) A widzisz różnicę w zachowaniu po Bachu ?
  6. Bazyl lepiej, narkozy jednak nie zaryzykuję. Merlin dobrze. Plama na oku nadal. Merlin na fotelu prezesa. Poważnie fotel był własnością dużej firmy i stał w gabinecie prezesa. [URL=http://wstaw.org/h/067fa78fd96/][IMG]http://wstaw.org/m/2011/10/04/100_0048_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] Moje dziecię ma znowu grzybicę, leczymy. Od jutra znowu musi pić sok z aloesu. Plus kolejne dawki uodparniające Broncho- vaxomu. I pewnie coś doustnie na grzyba, bo go zaatakowało znowu pod pachami.
  7. Mój nie dostał iwermectyny ;)
  8. Nie ma jak pisanie na klawiaturze z wytartymi literkami i spacją,która działa nie działa. Poproś o zastrzyki. I zdaj nam relacje.
  9. Kocha na miau są weci polecani, może sprawdź swojego. Ja go nie rozumiem, przecież robaczycy obniżają odporniość, mogą załatwić organizm zwierzaka :(
  10. Np. anipracit. Do mojej lecznicy często przychodza ludzie np. z kotem, któy nie da sobie podać tabletki i weci dają preparaty na odrobaczenie w iniekcji. Robale osłabiają układ odpornościowy, larwy mogą zrobić poważne spustoszenie w organizmie. Mój dostał dwa zastrzyki na raz.
  11. Nie rozumiem dlaczego twój wet nie poda zastrzyku. Na miau było dużo przypadków,że po aniprazolu koty miały dalej robale. Może powinnaś zmienić weta.
  12. Wygląda super, nie jest gruby. Porównując, widać jaki był chudy biedak. I jakie ma śliczne kotki :)
  13. Asia założyła wątek bezimiennemu, wychudzonemu psu. Tylko nieliczne osoby wierzyły, że pies istnieje. Niektórzy istnienie wychudzonego doga poddali w wątpliwość. Myślę, że Rewizor chciał wrócić do poprzednich właścicieli. Miał z nimi dobre wspomnienie, nie był głodny, spał w domu. Ludzie go oddali , bo wydawało im się, że znaleźli super dom dla psa. Ktoś z dogo już wcześniej oddał im do adopcji psa. Co było dalej, nie wiemy. Są ludzie, którzy boją się warczenia dużego psa. Mieszkał z poprzednimi właścicielami w Częstochowie. Pociąg zresztą kursował na tej trasie. Może myślał, że wypatrzy ich w tłumie. Na szczęście udało się psa przejąć. Glutofia staje na rzęsach, żeby mu pomóc. Pies przybiera na wadze. A aspekty prawne pozostawmy właściwym osobom.
  14. Ja też nie wiem jak ktoś mógł do takich wniosków dojść :crazyeye: Brak czytania ze zrozumienie, nic innego mi do głowy nie przychodzi. Glutofia nie wiesz czy osoby, które oddały ludziom ( którzy są odpowiedzialni za taki stan Rewizora) suczkę husky do adopcji robiły tam wizytę poadopcyjną ? Ja tylko dopiszę jeszcze, że i na miau i na dogo było wiele adopcji, gdzie nie są znane dalsze losy zwierząt. Część TAKICH adopcji skończyła się dla zwierząt źle. Pamiętam wątki, gdzie sunie w typie trafiały do pseudo. I jak już wcześniej pisałam Glutofia wie co robi, a nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Może to przynieść więcej szkody niż pożytku.
  15. Chodniki w miastach, uliczki i..... niespodzianki w postaci kup. W centrum miasta trzeba uważać :diabloti:
  16. [quote name='papillonek']U Nas jest to samo i zrobiłabym ten sam błąd,gdyby nie to że moi rodzice sami wybrali rasę i to taką której na szczęście jeszcze bez papierów nie ma :)[/QUOTE] Chyba nie masz na myśli papillonów, bo papillonów bez papierów jest całkiem sporo. Ja wzięłąm suńkę w typie papillona za free.
  17. Merlin często przytula się ugniatając przednimi łapkami pościel, koc, człowieka. Objaw choroby sierocej, za wcześnie odłączony od matki. W nocy musi czuć człowieka, molestuje moje dziecko ;) Bazylowi wczoraj źrenice wróciły do normy, ale dalej słaby, ciągle leży, albo śpi.
  18. [quote name='xxxx52']gdzie trafil psiak?[/QUOTE] w poście powyżej masz link do wątku [url]http://www.dogomania.pl/threads/215092[/url]
  19. [quote name='Alla Chrzanowska']Co mam zrobić, żeby dostać te wzory, a przynajmniej ten z dwoma dogami [/QUOTE] Wysłać swój adres email do Isiak :)
  20. Rarytasów w schronie biedak nie miał. Nie wydaje mi się, żeby je miał kiedykolwiek przed trafieniem do schronu. Teraz sobie chłopak odbija :) Bruncio się pilnuje, żeby mu raj się nie zgubił. Bardzo się cieszę, że śpi w łóżku. Ja myślę, że on docenia luksusy, które ma u Was :)
  21. Ja Tobie Moniczko też dziekuję :) Mmd ja mam największego zwierza w domu Bazyla ponad 7 kg. Ale to małe psy lubią się wyłożyc na biurku przed klawiaturą. Merlin lubi leżeć na całym biurku, a że biurko mojego dziecka ma 2,16 cm długości i 95 cm szerokości to ma raj. I za cholerę nie może pojąć czemu ma wyjść, dzisiaj wpatrywał się w plan lekcji tak intensywnie, że aż podejrzane :) Bazyl miał czyszczone zęby, plus wyrwanych kilka, łącznie z pozostałością korzenia na Xylapanie i Bioketanie. Moja wetka wie, że mam schorowane zwierzaki i że trzeba uważać. W takim znieczuleniu sterylizowałyśmy moją sucz i suczkę yorka 1,4 kg. Podjęliśmy w domu decyzję, że nie będziemy ryzykować. Bazyl ma skończone 11 lat. Wiele w życiu przeszedł. Trafił do mnie z DT jako kot zdrowy. Miał ok. 2 kg niedowagi :( W ciągu 14 dni dom tymczasowy zaserwował mu taki fulll, że to cud, ze kot żyje. Odrobaczenie, szczepienie na wirusówki, na grzyba (te miał wykonane w innej lecznicy, widać po pieczątce), narkoza niby usunięcie kamienia i dwóch zębów. Tylko zrobili to na odpi...... widzę po kolorze zębów Bazyla teraz, a wtedy. Korzeń mu zostawili nie wiem po co. Konowały. Dodam, że kot był chory miał przewlekły stan zapalny uszu i pęcherza, zap. dziąseł, grzyba, gronkowca. DT się nie zgodził, żeby kot miał usuwany kamień u mnie, jak dojdzie do siebie. No cóż.... nie każdy DT jest odpowiedzialny. Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych dni dojdzie do siebie. I mam nadzieję, że jeszcze trochę z nami pobędzie. Dostałam w lecznicy próbki gastro intestinala, na razie je. Czekam na kupę. U niego zawsze po tego typu środkach jest spowolnienie, a jelita muszą zacząć pracować. Zapomniałam dopisać, że na propofolu może by się nie obudził :( Moja sucz też nie może go dostać. A i wczoraj zauważyłam, że Merlin znowu mruży oko prawe, a plama na lewym.
  22. [quote name='zmorcia']Witam ponownie, już bogatsza w wiedzę o całej okoliczności. Muszę powiedzieć, że orientuje się w sytuacji i nie chcę pieska od teraz, już. To nie produkt ze sklepowej półki, chociaż często jest tak traktowany. Poza tym pies to " inwestycja " na kilka lat. Wiem jakie są psy z pseudo, ze schronisk. I nie jestem osobą nieodpowiedzialną, która tak sobie napisała, bo się nie zna, zobaczyła pieseczka ubranego w kokardeczki i takiego chce mieć. To nie tak. Dlatego pragnę pomóc jakiejś biedulce, a nie kupywać na targu za 100 zł rasowego joraska. Moja córka ma uczulenie na sierść i szukamy pieska choćby delikatnie przypominającego rasę. I tu jest tak, że ona reaguje tylko na wypadający włos nie wiadomo dlaczego. Więc piesek, który nie linieje jest poszukiwany.[/QUOTE] Pora obalić mit. Yorkom też wypada sierść o strukturze włosa, może nie linieją jak np. dobermany, ale nie można powiedzieć, że nie linieją wcale. Po drugie obalę kolejny mit. Ludzie mogą być uczuleni na naskórek, na ślinę i również na sierść o strukturze włosa. Tak samo jak osoba będzie miała uczulenie na kota X, a na kota Y nie. Najlepiej wykonać test na konkretnego psa, pobiera się sierść, naskórek- tworzy próbkę testową i na tej podstawie oceniać. Drugą kwestią jest zdrowie i dobry wet. Tu dla prównania kot z wagą powyżej 7 kg i suczka w typie yorka z pseudo z wagą 1,4 kg. Kryta w wieku 9 miesięcy, martwy płód, cesarka u weta konowała, który zszył ją na okrętkę. Szwy trzeba wyciągać pod narkozą, na raty. Stan zapalny uszu, zropiałe szwy. Sprzedali ją po cesarce.Sunia miała problemy z poruszaniem, dopiero po podaniu leków p/bólowych było okay. Na widok lecznicy pies wył jak obdzierany ze skóry, taki ma uraz. Przy sterylce sunia dostała bezdechu, była reanimowana. Kolejna była przeprowadzona bez podania propofolu. Generalnie teraz ma leczone zmiany na skórze, jest dobrze. [URL=http://wstaw.org/h/9da851d0fe2/][IMG]http://wstaw.org/m/2011/10/01/S4035659_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://wstaw.org/h/8b5eb7f44c2/][IMG]http://wstaw.org/m/2011/10/01/S4035989_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL]
  23. Na razie chłopina nie doszedł do siebie, dalej słaby, problemy z tyłem. Ma odsłonięte trzy szyjki, jak się nie zamkną - trzeba wyrwać. Narkoza, a właściwie propofol może go wyeliminować. Moja sunia i sunia kumpeli były sterylizowane w Bioketanie, bez propofolu- moja miała wstrząs po narkozie, a jej złapała bezdech i musiała być reanimowana. Na razie będziemy leczyć antybiotykami, żelem stomatologicznym. Merlin po ostatnim znieczuleniu nie sikał, dopiero zaniesiony do kuwety n-ty raz, wysikał się ok. 2 w nocy. Rano na szczęście było okay. Merlinowi podobają się lekcje i chciałby w czasie nich leżeć na biurku, chyba ma jakieś braki w edukacji, chciał zostać na WOSie ;)
  24. Młody dostał najpierw Fenbenat 4% pół dawki, kupa w normie - na drugi dzień dostał całą dawkę, kupa w normie. Na 10 dzień dostał silnego zatrucia,po podaniu m.in. antybiotyków- znalazłam w kale glistę (nie wiem czy nie dwie). Oczywiście nazajutrz narobiłąm paniki u weta. Wet mi mówił, ze mieli kocię odrobaczane kilkukrotnie, któremu później zrobili sekcję - jelita zapchane robalami, nic nie działało na nie. Kot był tak słaby, że wet musiał uważać ci podaje, żeby go nie dobić. Merlin dostał w zastrzyku anipracit i levamisol 7,5%. Po nich zaczął wymiotować żywymi glistami, potem w kale było kilka. Reszta się rozłożyła. Po 10 dniach podałam mu Vetminth,potem znowu po 10 vetminth, potem dostał fenbenat, znowu fenbenat i aniprazol. W międzyczasie zaczął przybierać na wadze, więc obcy zostali wyeliminowani. Zastrzyk działa na larwy.
  25. Anetko dziękuję za wpłatę :loveu::loveu::loveu: Moniczko dziękuję za wpłatę :loveu::loveu::loveu: Bazyl jeszcze nie doszedł do siebie, jest bardzo słaby, ma problemy z chodzeniem. Dałam mu leki b/bólowe. Myślę, że nie przeżyłby narkozy i znieczulenie propofolem. Tak teraz, jak i za dwa tygodnie. Nawet źrenice nie powróciły do rozmiarów. Od poniedziałku mocz. Merlin odsunął podstawkę pod miski zrobioną z kartonu po butach, a za nią było trochę żarła i je zjadł.
×
×
  • Create New...