dorobella
Members-
Posts
5536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by dorobella
-
krew [B]hrabioska[/B] u nas hrabiowska była, więc krew [B]hrabioska[/B] nie polska ;) Taa miniaturki, suka yorka 1,2 kg kryta w 9 miesiącu, martwy płód, cesarka cięcie boczne - suka nie została wysterylizowana przy cesarce, jakby się ktoś uparł pokryliby ją- chyba, żeby zmarła. Wykupiona z pseudo, zatrzymanie akcji serca podczas narkozy. Potem się udało ją wysterylizować.
-
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Piszę dalej :/ i zmieniam i dodaję, a czas ucieka. Ale do rzeczy ;) Merlin widział pierwszy raz w swoim życiu świnkę morską i..... chciał ją porwać za kark i zjeść. -
Bardzo dobrze :) Wet poszedł po rozum do głowy.
-
martasekret w kale może nie być robali, a w zwierzaku będą. Ja bym odrobaczyła kilka razy pod rząd. Taa na dogo też czytałam, ze po co odrobaczac :/
-
dzonna Zastrzyk na robale działa szybciej. Wcale nie jest tak prosto wybić dojrzałe osobniki, o larwach nie wspomnę. Larwy w płucach, mózgu, oku, jelitach. Mój tymczas miał zatrucie i farta, że nie czekałam, aż mu przejdzie tylko pojechałam do lecznicy. Dużo zwierząt młodych zarobaczenie wykończyło. Z robalami trzeba walczyć do skutku.
-
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Dziękuję kochana, pieniądze wpłynęły. Uściskaj koleżankę, nawet wirtualnie :calus: A ja dalej piszę, piszę. Jutro muszę wysłać pismo do sądu. -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Ja w trakcie pisania odwołania, potem sprawdzę i napiszę. Buziaki :) Uściskaj wirtualnie koleżankę :loveu: -
Kociak na dzień dobry dostał pół dawki fenbentau, na drugi dzień dostał całą. Nie wymiotował, w kale nie było robali. Na 10 dzień miał dostać kolejna dawkę, ale zaczęło się zatrucie. Brak obecności robali w kale, wymiotach- nie wyklucza ich obecności. Kolejna rzecz robale się uodparniają i środek może nie zadziałać. Na pewno, gdybym kociaka nie zgarnęła z ulicy- zmarłby w wyniku robaczycy. Musiał mieć larwy w płucach, kiedy przestały działać leki na zatrucie - wyszło zapalenie oskrzeli. Wątpię, żeby ktoś przede mną chciał go odrobaczać.
-
Lucjan - dog niemiecki podróżujący koleją ma swój Wspaniały Dom !
dorobella replied to joanka40's topic in Już w nowym domu
Ja też mam nadzieję, że w miarę szybko znajdzie się dobry, doświadczony dom. -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
I ludzie i zwierzaki bez pomocy mają przechlapane. Nikt nie mówił, że życie jest proste. Jutro bedę pisać odwołanie do sądu, któe muszę w poniedziałek wysłać. Tarnowskie Góry nie maja podpisanej umowy na odłów kotów. Koty mają problem. Psy wysyłane są do Miedar. Kiedyś wysyłka była do Bytomia, kto w temacie ten wie. Wszystkim zwierzakom się pomóc nie da. Jako stały klient lecznicy, nasłuchałam się pytań na topie "Ile będzie kosztowało leczenie?", "A ile uśpienie?". I często pytają ludzie, których na leczenie stać, ale po co wydawać jak można zaoszczędzić. Decyzja o eutanazji to dramat, ale nie dla wszystkich :angryy:. Dzięki dziewczyny :loveu::loveu::loveu: -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Nie wiem co powiedzieć :roll: Dziękuję :multi: Maksymalnie miałam 4 kocie tymczasy, ale jak Bazyl zaczął bardziej chorować ograniczyłam liczbę, miałam na DT kota i psa, poszły do adopcji. Jak to w życiu bywa, życie nie znosi próżni. I trafiają do mnie biedy z problemami. Możecie mi wierzyć, że człowiek się zarzyna, żeby pomóc zwierzakowi, żeby mu niczego nie brakowało...I czasem jak przeczytam wątek, że chcą oddać z powodu choroby, albo gorzej - nie leczą. Strach pomyśleć o wydaniu do adopcji zwierzaka przewlekle chorego. Kupię karmę weterynaryjną kotu. Jeszcze jeden z psów powinien przejść na RC Obesity, ale powoli. Na razie poza tym, że jest za gruby, bardzo wyłysiał i nie wiadomo czy to po kastracji, czy też jakiś inny czynnik. Dobrze, że ja nie choruję, bo bez ubezpieczenia pozostaje mi się leczyć u weta ;) -
Znajoma wynajęła mieszkanie, właściciel się zgodził na psa....ustnie. Całe szczęście przy świadkach. Koleżanka poprosiła o pisemny aneks do umowy i się nie zgodził, dał jej chyba 7 dni na pozbycie się psa. Powiedziała, że odda go do sądu za złamanie warunki umowy i się chłop wystraszył, aneks jej dał. Po jakimś czasie wynajęła inne mieszkanie i ma zapis w umowie, że się wynajmujący zgadza na psa. Bez takiego zapisu może być "fora zwierzakom ze dwora".
-
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Wiem kochana, wiem. Szczeniory, które do mnie trafiły, a nie były szczepione (węzły jak orzechy włoskie, odczyn po iniekcji wielkości jaj)- gdyby zostały zaszczepione kompleksową szczepionką wirusową, biegałyby za TM. A tak były leczone, dostawały preparaty i były szczepione jak malutkie szczeniaki i monitorowane. Sunia, którą wzięliśmy do dogoterapii - to samo. I moje dziecko,które w wyniku pomyłek i niedopatrzenia lekarskiego byłoby bez oka, umarłoby ileś tam razy. I gdyby nie ja, do dziś nie byłoby z nim kontaktu. -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Kochana whisakasa to jedzą tylko to [url]http://animalia.pl/produkt,4529,Whiskas_Anti-Hairball.html[/url] Na opakowaniu pisze, że max 10 krokiecików dziennie, ale Merlin nie umie czytać ;) Krokiety działają inie zakłacza się. Oba są na weterynaryjnych. Oba pewno do końca życia. Nie będę się zakładała, któremu więcej życia zostało, bo los lubi płatać figle. Merlin je RC Urinary wymieszane z RC Reanal i RC Young male skin (dostałam trochę próbek od wetki) [url]http://www.krakvet.pl/royal-canin-skin-young-male-04kg-p-4038.html[/url]. Bazyl je RC gastro [I]intestinal i RC dla kociąt weaning i growth [/I] Kupiłam im małą paczkę whiskasa suchego,ale Bazyl po tym wymiotował, a Merlina bolał brzuch i miał śmierdzące stolce. Merlin o wiele lepiej. Karmymu smakują, z tani saszetek (nie wszystkich) spija sos. Musi. Pilnuję. Dodaję mu na zmianę Calm aid i RC rehydration support. Sama widzisz, że mam szczęście do przypadków. Psy po pedigree miały biegunkę i wymioty. Bazyl się pozbierał, powolutku. Zaczął jeść suche, chociaż z mokrym karmię. U mnie jest rotacja ;) Jeden przestaje i zaczyna ktoś inny. -
Myślę, że jakby dostała Levamisol pomógłby. Na wsi też nie odrobaczają i koty żyją, a że krótko, pech. Do lecznicy co jakiś czas przychodzą ludzie z wychodzącymi kotami na zastrzyk na robale, zkotami, które nie chcą zjeść tabletki i nikt problemu nie robi. Jak chciałam Convenię dla kota, też nie było problemu. Po wymiotach żywymi robalami, po 10 dniach powtarzaliśmy odrobaczenie, a potem znowu i znowu.
-
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Mam trochę rzeczy, co mam powystawiam. Merlin będzie miał szczepienie po 2 listopada. Potem w listopadzie wizyta u Garncarza. U nas finansowo bez zmian, od lipca alimenty i zasiłek rodzinny, nawet nie 600 zł. Dofinansowania nie mamy. Ja jeszcze nie mam ubezpieczenia zdrowotnego. Na razie odwołuję się od orzeczenia syna do sądu, a to trwa. Zaczęli grzać, rachunki za opłaty będą wyższe. Na razie mam zaległości. Poza tym jak nie footra, to młody chory. Mogłabym się pocieszyć, że inni mają gorzej, ale byłoby to bez sensu. Na szczęście mam zapłacony internet, prąd, kolejny w listopadzie. Myślę, że do świąt sytuacja może się nie wyklarować. Ale takie jest życie. Merlinuś postanowił ostatnio, że skoro jestem wredna i mu wydzielam krokieciki z whiskasa- 10 na dzień, to on sobie też wydzieli :diabloti: Otworzył łapką opakowanie i wyżarł pół. -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
Zapomniałam napisać, że muszę zaszczepić Merlina na wirusówki. W zeszłym roku był szczepiony tricatem i forcatem. Może mi się uda stowrzyć bazarek dzisiaj. -
Ja powiedziałam wetowi, że się boję, bo kociak jest w takim stanie, że :( Zresztą wiedział, bo dzień wcześniej byłam w lecznicy dwa razy, z kociakiem nie było kontaktu, było źle. Istniało ryzyko, ze odrobaczenie może go wykończyć. Wet dał zastrzyki. Kot żyje.
-
Lucjan - dog niemiecki podróżujący koleją ma swój Wspaniały Dom !
dorobella replied to joanka40's topic in Już w nowym domu
Ja dodam,ze ta pani miała też doga, ale go musiała uśpić, bo miał psiego Alzheimera i to było o tyle niebezpieczne,ze ich nie poznawał i rzucał się, nawet pogryzł. Miał powyżej 8 lat. [URL]http://www.bellaonline.com/articles/art25417.asp[/URL] To czekamy na zdjęcia z hoteliku :) -
Merlin niewiele dni mu pozostało. Merlin za TM [']
dorobella replied to dorobella's topic in Kotki już w nowych domach
U mnie w lecznicy aparatura do krwi sprawna. Teraz mocz i krew. Ale dopiero od poniedziałku. Moje dziecię też badania krwi, czeka go kardiolog. Leczymy grzyba, jak nie pomoże pimafucort wizyta u dermatologa, niestety płatna 30 zł. Za leki zapłaciłam ponad 80 zł. Darmowy dermatolog pomylił się i uznał zapalenie łojotokowe skóry za wszawicę i głupio się tłumaczyła, że to była hipoteza. -
Lucjan - dog niemiecki podróżujący koleją ma swój Wspaniały Dom !
dorobella replied to joanka40's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję, że szybko znajdzie się odpowiedni człowiek, że po tych perypetiach znajdzie swoje miejsce na ziemi. Takie do końca :) Jechałam kiedyś w pociągu z panią, której ojciec miał doga. Po jego śmierci zaopiekowała się psem, wzięła też z mieszkania część rzeczy. Pies leżał i wpatrywał się w fotel pana, w jego duże zdjęcie, oglądał się na ulicy za panami o podobnej posturze i zaglądał im w twarze. Był grzeczny, karny, wiedział, ze nie wolno bez komendy przejść, a czasem przechodził sam, ale patrzył czy nic nie jedzie. Był coraz smutniejszy. Kiedyś wyrwał prosto pod pędzącego tira, zginął na miejscu. Pani była przekonana, że zrobił to celowo. Dobrze, że Rewizor to twardy gość :) -
Po aniprazolu kociaki po jakimś czasie też wymiotowały glistami. Robale się uodparniają i trzeba zmieniać preparaty. Szkoda, ze trafiasz na "wetów". Zwierzęciu z robalami nic nie będzie- co to za wet, porażka.