Jump to content
Dogomania

dorobella

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dorobella

  1. Na pierwszej fotce wygląda jak mix yorka, ale już na drugiej wygląda jak zaniedbany sznaucer mini :) To bardzo dobry znak, że łapa go pobolewa i na nią staje, tzn., że ma czucie, nerwy nie pozrywane. Ja stawiam na uraz w wyniku potrącenia lub porządnego kopniaka. Musiałby borok mieć RTG porządnie zrobione. Może bazarki dziewczyny ? Ja poszukam jakiś pierdół. Enia jeszcze nie wiadomo czy ów york w ogóle istniał.
  2. Na pierwszej fotce wygląda jak mix yorka, ale już na drugiej wygląda jak zaniedbany sznaucer mini :) To bardzo dobry znak, że łapa go pobolewa i na nią staje, tzn., że ma czucie, nerwy nie pozrywane. Ja stawiam na uraz w wyniku potrącenia lub porządnego kopniaka. Musiałby borok mieć RTG porządnie zrobione. Może bazarki dziewczyny ? Ja poszukam jakiś pierdół. Enia jeszcze nie wiadomo czy ów york w ogóle istniał.
  3. Mnie się nie podoba jego biodro, chyba ze na zdjęciu tak wyszło....
  4. A ta chora noga to lewa tylna czy prawa tylna ?
  5. Dziewczyny, przekopiuję z miau, to co zapodała iza5 [url]http://ogloszenia.trojmiasto.pl/zwierzeta/suczka-west-highland-white-terrier-szuka-kawalera-ogl2217920.html[/url] Na mój gust brzeg nosa ma brązowy, potem jest plama światła.
  6. sąd rozłożył grzywnę na raty, na razie tyle wiem. Z cywilnym chwilowo cisza.
  7. Do lekarza najlepiej iść w dniu pogryzienia, lekarz wysyła do sanepidu zawiadomienie o pogryzieniu (jeżeli lekarz nie chce, należy mu przypomnieć, że ma taki obowiązek). Należy udać się do właściciela psa po okazanie zaświadczenia o szczepieniu, poinformować go, że sprawa jest zgłoszona w sanepidzie, a obowiązkiem właściciela jest udanie się z psem na obserwacje weterynaryjne, razem cztery wizyty (0,5,10,15 dzień). Jeżeli tego nie zrobi sanepid wszczyna postępowanie z urzędu, grzywny są dość wysokie. Ostatnią obserwację należy dostarczyć do sanepidu. Na policji składasz zawiadomienie o pogryzieniu, policja powinna wystawić mandat z art. 77 KW , doczytaj jakie w Rybniku są obowiązki właścicieli psów. Facet dostanie mandat w wysokości ok. 200 zł. Jeżeli nie zacznie wychodzić z psem na smyczy i w kagańcu, dostanie kolejny (po zgłoszeniu). Powinien ci zwrócić koszty leczenia. Możesz dochodzić roszczeń na drodze cywilnoprawnej. Obdukcja zawsze jest konieczna.
  8. Może można by mu podać betaglukan, sok z aloesu albo tran na wzmocnienie odporności. Odporność może osłabić narkoza, szczepienie, etc. Mojemu kotu jakiś głąb zaserwował w ciągu 15 dni dwa domy, dwa szczepienia, narkozę z usunięciem 2 zębów i kamienia,plus stres przy fajerwerkach - kot w tym czasie miał przewlekłe zapalenie pęcherza moczowego, kryształy i przewlekłe zapalenie uszu. To naruszyło cały układ odpornościowy. Choruje. Mój kot przez miesiąc dostawał zastrzyki dzień w dzień, czasem kilka , czasem jeden. Był na 3 antybiotykach na raz (betamox- amoksycylkina, lincospectin - linkospektyna i spektomycyna), dostawał omega 3 i sok z aloesu, nie mógł dostać lydium i nic mocniejszego, bo za bardzo był już naszpikowany środkami. Żyje, jak dobrze pójdzie w czerwcu będzie miał 10 urodziny.
  9. [quote name='nigeria']Weterynarz przeprowadził już sekcję zwłok,także fakty mówią same za siebie!!![/QUOTE] to może zamarzły :( Ja w sobotę dzwoniłam na policję w sprawie bezdomnego psa, policja powiadomiła schron w Bytomiu. W sobotę wieczotem godzinę go szukałam, żeby mu dać coś ciepłego. Nie było go. W poniedziałek się pojawił, kazałam dzwonić koleżance. Mieli ze schronu przyjechać we wtorek rano. Nie przyjechali. Zadzwoniłam do Straży Miejskiej, Straż mi oddzwoniła, że niby w schronie auto się popsuło i będą między 10-11. Przyjechali pomiędzy 12-13. Pokierowałam ich, bo pod zły obiekt podjechali. A potem przeżyłam szok. Facet miał pretensje, ze psa nie ma, nie obchodziło go, ze pies się za chwilę pojawi. Miał pretensje, ze ludzie go karmia, potem stwierdził, że nie zamarzłby. Pojechali. Pięć minut później pojawił się pies.Dzisiaj rano nie przyszedł na swoje stałe miejsce i nie wiemy co się stało. W schronie go podobno nie ma, bo dzwoniłam.
  10. Przyszło mi do głowy, że dopóki nie zobaczycie zwłok psów nie wierzcie w ich śmierć....
  11. Ja dostałam info o psach od znajomej, która była w mojej lecznicy. Potem zadzwoniłam do lecznicy o informację. Tu masz nr do lecznicy w Zbrosławicach 32 233 70 22
  12. [quote name='Anah']:) to napisz jak było[/QUOTE] Nie mam zamiaru. Może dla ciebie nie ma znaczenia czy moja bullinka żyje czy nie, ale dla mnie ma. Pominięcie tego, jakże dla mnie istotnego wydarzenia jakim jest śmierć psa (o czym napisałam) - i pisanie o mojej suni jakby nadal żyła- to brak szacunku dla moich uczuć. Podejrzewam, że dopóki nie doświadczysz pewnych wydarzeń na własnej skórze nie zrozumiesz.
  13. [quote name='dorobella']Anah ja ci podam bardzo obrazowy przykład kupowania dziecku żywych zabawek, bo widzę, że masz problem z oceną . Pan kupił córce suczkę bullterriera, drugi duży pies przy budzie jadł kość, gdy wypuścili małą sunię na wieczorne siku. Mała podbiegła do dużego psa kłapnięcie zębami w głowę szczeniaka. Nieodwracalne uszkodzenia neurologiczne. [B]Jak po dwóch miesiącach ciężkiej walki z nowotworem u mojej suki podjęłam decyzję, ze eutanazja to jedyne wyjście[/B].... wchodząc do gabinetu weta przeżyłam szok. Na stole leżało właśnie to szczenię, umaszczenie identyczne jak u mojej suki. Maluch został uśpiony. [B]Moja sunia miała małą towarzyszkę w drodze za TM[/B]. SBD dogooterapeuta powinien dysponować przynajmniej elementarna wiedzą dotyczącą dysfunkcji dziecka, z którym będzie pracował.[/QUOTE] Moja sunia, skoro nie doczytałaś, biega za TM, już od 4 lat i 6 miesięcy.
  14. Może spróbują tutaj [url]http://www.dogoterapia.net/kursy.html[/url] Podeślij im [url]http://demi.zwierzetaludziom.pl/?page_id=649[/url] [url]http://dogoterapia.wordpress.com/artykuly/testy-predyspozycji-psow/[/url]
  15. Smajlusiu wyzdrowiej, na pewno znajdzie się super domek....
  16. Anah "dorobella, czy chcesz powiedzieć, że kupiłaś żywą zabaweczkę dla dziecka - taką silną i wytrzymałą, że nie da się jej szybko "połamać"; że pozwalasz swojemu nieprzewidzialnemu dziecku z brakiem czucia robić z nim, co chce?? Co to znaczy, że pies się "sprawdził"?" Przeczytaj sobie twoją wypowiedź jeszcze raz i zastanów się jak ją może odebrać ktoś inny. W swojej wypowiedzi sugerujesz rzeczy, o których nie masz bladego pojęcia. O dzieciach niepełnosprawnych i ich rodzicach też nie masz pojęcia, bo gdybyś wiedziała jak wygląda wychowanie niepełnosprawnego dziecka nie pisałabyś takich bzdur. Dziecko musisz mieć pod kontrolą 24/24 godziny. Prawdą jest, ze ktoś kto tego nie przeżył nie zrozumie. Poziom twoich wypowiedzi jest jednoznaczny, a cytowanie fragmentów dotyczących dysfunkcji nie jest tożsame ze zrozumieniem danych partii tekstu. Ja swojego psa układałam sama, bo ....może na szczęście nie musiałam liczyć na pseudopomoc "fachowców". A określenie "sprawdził się" - znaczy sprawdził się w roli dogoterapeuty.
  17. [quote name='sleepingbyday']dorobella, czy znaczy to, że zaleznie od dysfunkji jeden terapeuta moze się nadawać, a inny mniej? wszystko to przekażę znajomemu. widze, że temat terapeutyczny tez wywołuje emocje w narodzie...[/QUOTE] Jeżeli rodzice mają termin dogoterapii np. na 17.00 , a ich dziecko o tej godzinie nie będzie współpracowało, bo jesy najbardziej "wydajne" np. do południa - to taka dogoterapia nie ma sensu. Dziecko może czuć antypatię do terapeuty, nie nawiązać z nim kontaktu - nie będzie efektów. W terapii najważniejsze są postępy. Dzieci z porażeniem czterokończynowym są różne, z autyzmem. Oprócz wiedzy dotyczącej dysfunkcji, ważna jest obserwacja dziecka, trzeba wiedzieć kiedy skończyć. Może być tak, że z jednym psem dziecku będzie "pracowało się" lepiej niż z innym. Prowadziłam kiedyś hippoterapię dla chłopca z zespołem Downa i porażeniem czterokończynowym. Efekty mieliśmy na pierwszych zajęciach, za dzieckiem było 10 straconych zajęć hippoterapii, bo instruktorka nie zauważyła, że chłopiec się boi. Bo nie mówił. Tłumaczyła się rodzicom, że dziecko jest upośledzone i dlatego nie będzie postępów. Poprowadziłam kolejne zajęcia, kobieta od hippoterapii dostała ochrzan od mojego trenera, rodzice chłopca dostali dwie lekcje gratis. Kwestia podejścia. Ja uważam, że jeżeli w ciągu paru sesji nie ma postępów to trzeba coś zmienić. Najczęstszą przyczyną może być lęk, obawa. Postawa terapeuty, rodziców, reakcje dziecka , miejsce gdzie odbywają się zajęcia. Jest wiele czynników, które będą miały wpływ na końcowy efekt.
  18. Anah ja ci podam bardzo obrazowy przykład kupowania dziecku żywych zabawek, bo widzę, że masz problem z oceną . Pan kupił córce suczkę bullterriera, drugi duży pies przy budzie jadł kość, gdy wypuścili małą sunię na wieczorne siku. Mała podbiegła do dużego psa kłapnięcie zębami w głowę szczeniaka. Nieodwracalne uszkodzenia neurologiczne. Jak po dwóch miesiącach ciężkiej walki z nowotworem u mojej suki podjęłam decyzję, ze eutanazja to jedyne wyjście.... wchodząc do gabinetu weta przeżyłam szok. Na stole leżało właśnie to szczenię, umaszczenie identyczne jak u mojej suki. Maluch został uśpiony. Moja sunia miała małą towarzyszkę w drodze za TM. SBD dogooterapeuta powinien dysponować przynajmniej elementarna wiedzą dotyczącą dysfunkcji dziecka, z którym będzie pracował.
  19. Anah widzę, że nie masz pojęcia czym są zaburzenia czucia (zaburzenia, a nie brak- naucz się czytać ze zrozumieniem) odsyłam do lektury zaburzeń integracji sensorycznej. Z twojej wypowiedzi wynika również, że nie masz zielonego pojęcia czym są zaburzenia spektrum autyzmu, nie wspominając już o różnicach pomiędzy bullem a cavalierem. Jak się dokształcisz to odpowiem na twoje pytania.
  20. Mój syn ma autyzm, jedną z cech była nadruchliwość, nieprzewidywalność. Potrzebowałam zrównoważonego, silnego fizycznie i psychicznie psa. Bullterriera jest trudno wyprowadzić z równowagi, moja Bella miała świetne usposobienie, kochała cały świat. Przy[B] zaburzeniach [/B]czucia głębokiego i powierzchownego cavalier by się nie sprawdził ( za to odpowiednio dobrany kot spełnił swoją funkcję). Bullinka była bardzo przemyślanym wyborem :)
  21. SBD bo cavalierka mój syn mógłby niechcący "połamać", a psi morderca to oaza spokoju
  22. Ja nie mogłam liczyć na dogoterapię dla mojego syna, bo wtedy było to w powijakach. W ZK polecili mi rasę, która się nie nadawała (Cavalier king charles spaniel). Gdziekolwiek nie dzwoniłam było jak w czeskim filmie ;) nikt nic nie wiedział, czasem ktoś coś słyszał. Wybór padł na bullterriera i był to strzał w 10, suka sie świetnie sprawdziła.
  23. U mnie na osiedlu, blisko szkoły dom jednorodzinny. Pan hodował kozy, ma kury, kaczki. W zeszłym roku przy mrozach ok. -15 zamarzła mu w budzie suka. Ma dwa psy, które biegają po osiedlu i próbują rozsiewać geny. Ma sukę, która jest co cieczkę przez nie pokrywana. Część szczeniaków topi, czy zabija o mur. Nie wnikałam. Ma kotki, z których miotami robi to samo. Ale mowy nie ma. Krzywdził nie będzie, nie będzie okaleczał. Przecież lepiej zabić. Suka koleżanki latami dostawała hormony, żeby nie było cieczki. Sterylizacja była zła. Kiedy guz sutka urósł do rozmiaru orzecha włoskiego usłyszała, żeby nie ruszać. Suka mała, może 5 kg. Kiedy był wielkości dużego grejpfruta i dotykał ziemi - wycieli go. Parę miesięcy później Diana była za TM, przerzuty. A co do pilnowania..... to jak z fajerwerkami na sylwestra. Wszyscy wiedzą, że pies może się przestraszyć i uciec. A co roku setki właścicieli szuka swoich psów. Co do suk hodowlanych. Ja uważam, że to jest świństwo jeśli właściciel takiej suki wie, że ma ona np. alergie i ją dopuszcza. Dotyczy to chorób, gdzie istnieje ryzyko , że potomstwo również będzie chore. Tak samo karmienie takich suk odpadami, żeby było taniej. Dziwie się, ze na przeglądach nie zauważają wycieńczenia suki. Są technicy czy weci wciskający bujdy, że suka musi mieć szczeniaki chociaż raz.
  24. Ja nie mam możliwości dojechać do schronu w Miedarach :(
×
×
  • Create New...