Jump to content
Dogomania

bajk21.

Members
  • Posts

    1205
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bajk21.

  1. Kociaki nadal z kocim katarem, przechodzi i wraca. Cały czas słychać jak zle oddychają, jakby miały astmę. Dziękuję "Przyjacielowi koni" za pomoc w leczeniu, może teraz, jak zmieniły lekarza, coś się poprawi z ich zdrowiem.
  2. Ja też nic nie piszę, naprawdę brakuje czasu. Byłam w lecznicy zobaczyć jak czuje się ten poprzedni pies z wypadku i chciałam zrobić mu zdjęcia i tej suni od ciąży, ale padła mi bateria w aparacie, mogłam jeszcze pokazać Wam Sonię w kubraczku po sterylce, niestety nie wyszło. Jeżdżę teraz z kociakami do doktora Czerwieckiego, dzięki Przyjacielowi Koni, która opłaca ich leczenie, bo cały czas wraca im koci katar Bardzo Jej Dziękuję, a Wam wszystkim dzięki, że jesteście. Jest jeszcze około półtora-roczna ruda mała suczka, ale jej też muszę dopiero zrobić zdjęcia. Dzięki niektórym z Was psy w tak szybkim tempie dostają swoje domki, a ja wsparcie, kiedy mam złe dni, bo jak wchodzę na wątek i widzę, że jesteście i mnie wspieracie, to chce się dalej żyć i działać. DZIĘKUJĘ Zoja, rzęczywiście tęsknimy za Tobą i niedługo zapomnimy jak wyglądasz, ale rozumiemy, że gdybyś mogła to już byś u nas była, CZEKAMY, na innych, którzy chcą nas odwiedzić, też czekamy.
  3. Malagos, jeśli pójdzie moja jedna sunia do adopcji, wezmę Onkę do siebie.
  4. [INDENT]Sporo czasu nie pisałam, ale dużo się działo. W niedzielę wiozłam sunię na sterylkę, która prawie zaczęła mi rodzić w samochodzie, ale niestety urodziła przed sterylką, ślepy miot uśpiony, było 5 sztuk. Po drodze znalazłam psa po wypadku, też odwiozłam do lecznicy, miał połamane dwie łapy z przemieszczeniem i rany do szycia, psina w takim stanie leżała na poboczu około 3 dni, tak stwierdził lekarz na podstawie ran. Dzisiaj też znalazłam psa po wypadku, miał przeciętą całą pachwinę i złamaną nogę w biodrze, stracił bardzo dużo krwi, po otwarciu go okazało się, że ma uszkodzoną śledzionę i niektóre narządy wepchnięte do pachwiny, niestety podczas operacji zszedł. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c717fd8380d7fb05.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/249/c717fd8380d7fb05m.jpg[/IMG][/URL] To jest drugi pies po wypadku o którym pisałam. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/830c80d53b136113.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/249/830c80d53b136113m.jpg[/IMG][/URL] Potem sunia z łańcuchem od roweru na szyi, którą przejęłam od Malagos. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0337b7472ffc6621.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/245/0337b7472ffc6621m.jpg[/IMG][/URL] Następnie Pies pod Brokiem, który żywił się zwłokami drugiego psa i tak bał się ludzi, że trzeba było załatwić faceta, który go odstrzelił, i tak pies trafił do mnie. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2aa0f0e7941214d0.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/244/2aa0f0e7941214d0m.jpg[/IMG][/URL] Husky znaleziony w Markach [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e274d1901ef74924.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/244/e274d1901ef74924m.jpg[/IMG][/URL] Jeszcze dwie malutkie suczki wyrzucone z samochodu [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bf7cd9a94031c72f.html"][IMG]http://images50.fotosik.pl/249/bf7cd9a94031c72fm.jpg[/IMG][/URL] Chory Czester [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6f38c2476f7e693d.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/244/6f38c2476f7e693dm.jpg[/IMG][/URL] Sonia i jej szczeniaki [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/22698f6ff24c1e5d.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/249/22698f6ff24c1e5dm.jpg[/IMG][/URL] Kaja [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/371865d275f1233c.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/245/371865d275f1233cm.jpg[/IMG][/URL] sunia lisiczka wrzucona przez kogoś do rzeki [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4cf12f4bd2dfcea1.html"][IMG]http://images48.fotosik.pl/248/4cf12f4bd2dfcea1m.jpg[/IMG][/URL] Cziłała przez kogoś wyrzucony, trzęsący się z zimna, [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2ebabdcd7d77ff6f.html"][IMG]http://images35.fotosik.pl/103/2ebabdcd7d77ff6fm.jpg[/IMG][/URL] sunia odebrana właścicielce, która chciała ją zagłodzić, bo za mało szczeka [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/658923c8ef32126b.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/244/658923c8ef32126bm.jpg[/IMG][/URL] dwie sześciomiesięczne suczki znalezione na ulicy [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/16c2af763eb062b9.html"][IMG]http://images50.fotosik.pl/240/16c2af763eb062b9m.jpg[/IMG][/URL] a obecnie dwa zagłodzone szczeniaki trzy miesięczne [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8b5f01d55cade7b8.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/244/8b5f01d55cade7b8m.jpg[/IMG][/URL] Nie miałam więc kiedy pójść do Pani, która zaadoptowała Pekinkę, żeby jej zrobić zdjęcia w nowym domku. Postaram się to zrobić niebawem, jeśli znów nie będzie się coś działo. [/INDENT]
  5. Sporo czasu nie pisałam, ale dużo się działo. W niedzielę wiozłam sunię, która prawie zaczęła mi rodzić w samochodzie, do lecznicy na sterylkę, ale niestety urodziła przed sterylką, ślepy miot uśpiony, było 5 sztuk. Po drodzę znalazł się pies po wypadku, też odwiozłam do lecznicy, miał połamane dwie łapy z przemieszczeniem i rany do szycia, psina w takim stanie leżała na poboczu około 3 dni. Dzisiaj znalazłam psa po wypadku, miał przeciętą całą pachwinę i złamaną nogę w biodrze, stracił bardzo dużo krwi, po otwarciu go okazało się, że ma uszkodzoną śledzionę i niektóre narządy wepchnięte do pachwiny, niestety podczas operacji zszedł. [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b82a3e0419e5b83e.html[/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7ef743d8c3512e56.html[/URL]
  6. Dobra wiadomość, Pixi i Dixi, ratlerkowate szczeniorki poszły do adopcji, bo ja już nie mogłam ich leczyć, odmówiono mi w lecznicy, leków dla nich, a nie miałam kasy żeby kupić, więc choć tego nie lubie, bo wolę jek ode mnie wychodzą zdrowe pieski, oddałam je nowym właścicielom, których będzie stać na ich leczenie. Dziewczynki obecnie nazywają sie Pola i Negri, trochę dziwacznie, ale to już nie moje pieski. Jutro, to znaczy już dzisiaj, mają przyjechać ludzie do Cziko, może on też znajdzie domek.Jeszcze poszły do adopcji cztery szczeniaki Soni, zostały jeszcze trzy, a Sonia jest obecnie w sterylce, Kosmo wrócił z kastracji wcześniej, bo chciał rozwalić lecznicę.
  7. Jeśli chodzi o Czestera, to znaczy, że miał jakiś problem w poprzednim domu i nikt go nie leczył, a teraz potrwa trochę zanim zostanie wyleczony, jeśli oczywiście będzie wyleczony całkiem. Badania szczeniaków będą dopiero w czwartek i może będzie już coś wiadomo na co są chore, bo na razie są tylko różne przypuszczenia.
  8. Ratlerkowate czują się nadal zle, mają prawie czterdzieści stopni gorączki, czekamy do wtorku na wyniki badań, a na razie dostają antybiotyk i leki na biegunkę. Czester też jest na antybiotyku, miał robione USG i ma przewlekły stan zapalny trzustki, śledziony i powiększoną wątrobę. Wynika z tego, że wrócił z adopcji ze stanem zapalnym i nikt go tam nie leczył. Kociaki też są na antybiotyku, bo nie przechodzi im ten koci katar, a jedna z nich strasznie ciężko oddycha, mam nadzieję, że wszystko ze zwierzakami będzie w porządku i nie powiedzą, że już ich nie będą leczyli z powodu długów, chć Pani doktor powiedziała, że to już jest kwestia dni, że właściciel lecznicy zabroni przyjmować moich zwierząt. Wtedy będzie tragedia.
  9. Niestety Kosmo zachowuje się tak w lecznicy cały czas i dzisiaj dostałam telefon, żebym przyjechała go zabrać, bo oni już nie wytrzymują, gdy on próbuje rozwalić lecznicę. Nie wiem jak to zrobić żeby go zabrać, bo on jeszcze się nie wygoił i niema jak trzymać go w kołnierzu z innymi psami, tylko teraz wyobrazcie sobie jak można go będzie wyadoptować, jak ludzie będą musieli pójść do pracy, co on może zrobić z mieszkaniem?
  10. Jedna dobra informacja na dzisiaj to, to, że Lizak poszedł do nowego domku, modlę się żeby wszystko dobrze poszło i ludzie byli z niego zadowoleni. Więcej nie piszę, bo już niema pisać nic dobrego, a złych wiadomości ludzie nie lubią, więc nie chcę pisać, jedynie tylko to żebyście trzymały kciuki za Pixi i Dixi, żeby to nie była nosówka, bo wtedy koniec.
  11. Dużo radośniej, bardzo lubię jak przyjeżdża do mnie Zoja, bo w zasadzie tylko ona przyjeżdża do mnie częściej i mam z kim pogadać, a jeszcze i pieski mają spacer. Czasami odwiedzi mnie również Sylvija i Żabusia, ale u mnie mile widziany jest każdy, ZAPRASZAM.
  12. Dziękuję bardzo za pomoc, bardzo bym chciała wiedzieć co stało się z tym Bernardynem. Ja byłam w Pomiechówku tego samego dnia w którym otrzymałam zgłoszenie i dnia następnego i nigdzie go nie było, nawet zostawiłam namiary Policji na siebie gdyby go zobaczyli. Nie przychodzi mi nic do głowy, gdzie on mógł się podziać. Gdyby ktoś go zobaczył, bardzo proszę o kontakt do mnie z informacją.
  13. Byłam w tym roku u Pani Antoniny w Pomiechówku ponieważ wezwał nas tam Urząd Gminy, chcieli zamknąć jej to przytulisko i liczono, że zrobią to naszymi rękami. U Pani Antoniny rzeczywiście jest za dużo psów, ale są w dobrym stanie, jest tam czysto, przychodzi tzm Pani, która ma płacone za sprzątanie. Pani Antonina naprawdę sobie bardzo dobrze radzi, otrzymuje pomoc od wielu ludzi, byłyśmy również u lekarza, który zajmuje się jej psami, sterylizuje, leczy i wszystko jest tam w porządku, według jego relacji, a raczej nie miałby powodów aby kłamać. Będąc tam nie widziałam ani jednego szczeniaka, ani żadnej suni ciężarnej. Pani Antonina ma tylko jeden problem, nie bardzo lubi wyadoptowywać pieski, bo wydaje jej się, że gdzie indziej będą miały gorzej niż u niej, ale jest to problem wielu starszych ludzi i dopuki zwierzakom nie dzieje się krzywda, to nic z tym nie można zrobić. Jeżeli, ktoś chce jechać tam do niej, słurzę pomocą, mogę się umówić i razem pojechać.
  14. Futrzaki dziękują i ja też.
  15. Anka ma dobry wzrok i jakoś wypatrzyła tę jedną biedę, a jak wiozła ją żeby przekazać mi w drodze, to zobaczyła jak wyrzucają z samochodu drugą. Ja nawet pojechałam za tym samochodem z którego ją wyrzucili, ale powiedzieli, że oni tylko zebrali ją z wiaduktu i wypuścili bliżej domów, ale jestem pewna, że to nie prawda bo za bardzo się kręcili w kółko i wcale nie wyrzucili tak w pobliżu domów. Biję się z myślami czy nie zgłosić na policję, ale znając życie, ja i Anka stracimy czas latając po komendach i być może prokuraturach, a sprawa zostanie umożona z powodu znikomej szkodliwości społecznej, chyba to sobie daruję.
  16. Nareszcie udało mi się do Was dołączyć, bo albo jestem stara i głupia, albo Dogomania nie bardzo chciała mnie przyjąć, ale ja jestem uparta i udało się. Mam dwie nowe suczki dwumiesięczne, wyrzucone z samochodu w dwóch różnych miejscach, ale po drodze, którą jechała moja córka do pracy. Napewno są z tego samego miotu, bo oprócz tego, że są bardzo do siebie podobne, to jeszcze mają taką samą wadę rozwojową, krótsza górna szczęka. Sunie podobne są do Ratlerka miniaturki. [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f74abb621c340d44.html[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f74abb621c340d44.html"][IMG]http://images42.fotosik.pl/141/f74abb621c340d44m.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a1aaf26819f57b58.html[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a1aaf26819f57b58.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/225/a1aaf26819f57b58m.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c0b11eb6230e3c67.html[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c0b11eb6230e3c67.html"][IMG]http://images44.fotosik.pl/229/c0b11eb6230e3c67m.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1ecf0b4142e9c035.html[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1ecf0b4142e9c035.html"][IMG]http://images45.fotosik.pl/229/1ecf0b4142e9c035m.jpg[/IMG][/URL] Były odwodnione, robiłam im kroplówki i takie są chude, że lekarka powiedziała, abym się do nich za bardzo nie przyzwyczajała, bo mogą zejść, ale one już dobrze rozrabiają.
  17. Nareszcie udało mi się zreperować swój głupi modem i wejść na Dogo, bo ostatnio było to nierealne. Mam nowe dwa szczeniaki, dwumiesięczne suczki wyrzucone przy jezdni z samochodu.
  18. Może nie trudne, ale trzeba mieć zręczne ręce. Dobra wiadomość, do adopcji poszła Simba.
  19. Dziewczynki, dobra wiadomość, do adopcji poszła Simba. Sylwija dziękuję za pieniądze, naprawdę bardzo dużo mi pomagacie, przepraszam, że nie napisałam od razu, ale naprawdę nie mam kiedy.
  20. Dokąd i o której trzeba pojechać we wtorek aby sprawdzić ten domek. Jeśli będzie taka potrzeba, mogę pojechać póznym popołudniem proszę dać znać, pojadę. Marlenka ma do mnie nr. telefonu, ale podaję 501 980 665
  21. Dziękuję Wam bardzo, wszystkim, nawet jeśli nie jest tak jak oczekiwałyście, to ja i tak się cieszę, że nie jestem sama.
  22. Sunia do umarcia, rzeczywiście by umarła, bo miała stan zapalny narządów wewnętrznych, najprawdopodobniej ropomacicze, została wysterylizowana, dostaje antybiotyki i już jest trochę lepiej. Jest jeszcze piesek, same kości i skóra [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bdb1602cdf336ba2.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/221/bdb1602cdf336ba2m.jpg[/IMG][/URL] [url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bdb1602cdf336ba2.html]czi4.JPG | bajk21 | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl[/url] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/918e4ce5b3e88ce7.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/221/918e4ce5b3e88ce7m.jpg[/IMG][/URL] [url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/918e4ce5b3e88ce7.html]czi1.JPG | bajk21 | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl[/url] I byłam dzisiaj z Zoją u suczki, której matkę ze szczeniakami odłowił Klembów, zawiozłyśmy sąsiadom do których już się pokazuje, worek karmy, a ja podjadę tam i spróbuję ję złapać na sedalin.
  23. Dziękuję, że chcecie pomóc. Potrzebne jest wszystko, karma najbardziej, potrzebna przede wszystkim, najbardziej "conwalescent", Urinari Royal Canin dla kotów, jakaś wysokokaloryczna dla psów również normalna, leki najbardziej "Immunodol Cat", "Linkospektin", krople do oczu "Tobradex" i "Difadol" , niepotrzebne koce, miski. Jeśli zaś chodzi o bazarek to ja nie mam nic co mogłabym dać, każda pomoc się przyda, choćby najmniejsza, za wszystko będę bardzo wdzięczna. Byłam dzisiaj z Zoją u suni, której matkę odłowił Klembów, sunia już przychodzi do tych sąsiadów, zawiozłam im worek suchej karmy, żeby mieli jej co dać do jedzenia gdybym nie mogła przyjechać. Będę tam jezdziła i spróbuję ją złapać na Sedalin. Sunia przywieziona z Garwolina, którą chcieli zagłodzić bo nie szczeka, ma jakiś stan zapalny narządów wewnętrznych, najprawdopodobniej ropomacicze, została wysterylizowana, prawie w ostatniej chwili inaczej by nie przeżyła już jest trochę lepiej. Nadal piszę same suche fakty bez ubarwiania, mam nadzieję, że każdy rozumie, że są to poważne sytuacje, choć bez bajecznych opisów. Pozdrawiam wszystkich, którzy są ze mną i moimi zwierzakami.
  24. Sunia i jeden piesek poszły do adopcji, dwa jeszcze zostały. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9dd18536c54be417.html"][IMG]http://images42.fotosik.pl/127/9dd18536c54be417m.jpg[/IMG][/URL] Wyadoptowany piesek, zamieszkał w Płocku. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a35ba11f1ea72dc6.html"][IMG]http://images50.fotosik.pl/215/a35ba11f1ea72dc6m.jpg[/IMG][/URL] A eunia zamieszkała w Warszawie.
  25. O tak Abra teraz jest bardzo szczęśliwa, wszyscy w domku ją kochają.
×
×
  • Create New...