Jump to content
Dogomania

bajk21.

Members
  • Posts

    1205
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bajk21.

  1. [COLOR=red][B]WSZYSTKIEGO DOBREGO, DLA WAS I WSZYSTKICH CZWORONOGÓW, Z OKAZJI ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA.[/B][/COLOR] [B][COLOR=black][/COLOR][/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/176174-Okolice-Broku-Onek-A-yje-w-wykopanej-przez-siebie-jamce-A-ywi-siAE-innym-psem[/URL]
  2. [COLOR=red][B]WSZYSTKIEGO DOBREGO Z OKAZJI ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA.[/B][/COLOR] [B][COLOR=black][/COLOR][/B] [B]Proszę zaglądajcie na ten wątek.[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/176174-Okolice-Broku-Onek-A-yje-w-wykopanej-przez-siebie-jamce-A-ywi-siAE-innym-psem[/URL]
  3. [COLOR=red][B]WSZYSTKIEGO DOBREGO Z OKAZJI ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA.[/B][/COLOR] [B][COLOR=black]Proszę zajrzyjcie na ten wątek.[/COLOR][/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/176174-Okolice-Broku-Onek-A-yje-w-wykopanej-przez-siebie-jamce-A-ywi-siAE-innym-psem[/URL]
  4. [COLOR=red][B]WSZYSTKIEGO DOBREGO Z OKAZJI ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA.[/B][/COLOR] [B][COLOR=black][/COLOR][/B] [B]Proszę zajrzyjcie na ten wątek.[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/176174-Okolice-Broku-Onek-A-yje-w-wykopanej-przez-siebie-jamce-A-ywi-siAE-innym-psem[/URL]
  5. [COLOR=red][B]WSZYSTKIEGO DOBREGO Z OKAZJI ŚWĄT BOŻEGO NARODZENIA.[/B][/COLOR] [B][COLOR=#ff0000][/COLOR][/B] [B][COLOR=black]Proszę zajrzyjcie na ten wątek.[/COLOR][/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/176174-Okolice-Broku-Onek-A-yje-w-wykopanej-przez-siebie-jamce-A-ywi-siAE-innym-psem[/URL]
  6. Proszę zajrzyjcie na ten wątek, może wspólnie coś wymyślimy. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/176174-Okolice-Broku-Onek-A-yje-w-wykopanej-przez-siebie-jamce-A-ywi-siAE-innym-psem[/URL]
  7. Wczoraj dzwonili do mnie ludzie z Kaczkowa, że pies jest i zjada żarcie, które mu zostawiłyśmy. Rozmawiałam również z "esperanca", która tam była po raz drugi i tym razem go widziała, ale tak jak nam, tak i jej uciekł w pole. Rozmawiałam też z "idusiek", niestety ona nie ma szans tam dojechać, ale spróbuję coś wymyślić w tej sprawie, jeszcze dokładnie nie wiem co, ale coś muszę zrobić. Niedobrze, że nie mam samochodu, bo pojezdziła bym sama, najwyżej spróbowałabym pozbierać kasę na paliwo.
  8. Dzisiaj dzwonili do mnie ludzie z Kaczkowa, że pies jest i zjada żarcie, które mu zostawiłyśmy. Rozmawiałam również z "esperanca", która tam dzisiaj była i go widziała, ale tak jak nam, tak i jej uciekł w pole. Rozmawiałam też z "idusiek", niestety ona nie ma szans tam dojechać, ale spróbuję coś wymyślić w tej sprawie, jeszcze dokładnie nie wiem co, ale coś muszę zrobić. Niedobrze, że nie mam samochodu, bo pojezdziła bym sama, najwyżej spróbowałabym pozbierać kasę na paliwo. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/176174-Okolice-Broku-Onek-A-yje-w-wykopanej-przez-siebie-jamce-A-ywi-siAE-innym-psem[/URL]
  9. Jutro ma podjechać tam Esperanca, zobaczyć czy niema psa i jak wygląda worek z karmą, którą zostawiłyśmy.
  10. Byłyśmy z Żabusią w Wigilię około 12, psa nie było, jedzenie było zjedzone, zostawiłyśmy worek karmy i telefon do mnie facetowi, który ma zadzwonić jak go zobaczy. Rozmawiałam z Esperancą, ma pojechać jutro zobaczyć czy jest jedzenie lub pies.
  11. Byłyśmy z Wigilie w Żabusią, ale psiaka nie było. Prosiłam ludzi, aby do mnie zadzwonili jak się pokarze. Wszystkie jedzenie, ktore zostawiłyśmy mu, było wyjedzone . Pan z którym rozmawiałam , powiedział, że psina warowała przy tym worku jedzenia. Tym razem, też mu zostawiłam cały worek karmy. Ktoś, kto mieszka lub jest obecnie w okolicach Broku, mógłby podjechać i sprawdzić, czy jedzenie jest ruszone i czy nie widać tam tego psiny. [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f7430e0a0a22c47e.html[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f7430e0a0a22c47e.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/240/f7430e0a0a22c47em.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bb9919137cad87ba.html[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bb9919137cad87ba.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/237/bb9919137cad87bam.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/63c2eddf21c7f2de.html[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/63c2eddf21c7f2de.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/236/63c2eddf21c7f2dem.jpg[/IMG][/URL] [U][COLOR=#0000ff][URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8e61e2b09271d17c.html[/URL][/COLOR][/U] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8e61e2b09271d17c.html"][IMG]http://images36.fotosik.pl/128/8e61e2b09271d17cm.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3adb94c47d95570e.html[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3adb94c47d95570e.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/240/3adb94c47d95570em.jpg[/IMG][/URL]
  12. [COLOR=red][B]Z Okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia[/B][/COLOR], życzę wszystkim, którzy to czytają zdrowia, zdrowia i spełnienia marzeń i oby było jak najmniej zwierząt potrzebujących pomocy. Oby wszystkie miały takie domy jak Oguś. [COLOR=blue][B]Proszę zajrzyjcie na ten wątek.[/B][/COLOR] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/176174-Okolice-Broku-Onek-A-yje-w-wykopanej-przez-siebie-jamce-A-ywi-siAE-innym-psem?p=13748032#post13748032[/URL]
  13. Potrzebna pomoc, jadąc z Warszawy do Małkini, zobaczyłam Owczarka Niemieckiego, któremu wystawała tylko głowa. Gdy tam podjechałam, Owczarek uciekł w pole nie reagował nawet na jedzenie, wykopał sobie jamkę w ziemi, gdzie ludzie pochowali innego psa z wypadku i żywi się nim ( informacja uzyskana od ludzi mieszkających w pobliżu, że tam zakopali innego psa, a ten żywi się nim od około miesiąca). Ludzie tam go nie chcą i nie chcą pomóc. Potrzeba go odłowić i ja zabrałabym go do siebie do przytuliska, ale jak to zrobić. Na razie zostawiłyśmy mu worek suchej karmy i wysypaną puszkę, ale na ile mu to wystarczy, na dwa, trzy dni. Co robić dalej, może wspólnie coś wymyślimy? Czekam na jakieś podpowiedzi.
  14. [COLOR=red][B]Serdeczne Życzenia z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia[/B][/COLOR], Wszystkim, którzy są ze mną i nie tylko, również tym, którzy to czytają. Czy ktoś zna jakąś osobę mieszkającą w okolicach Broku, pytam, bo chcemy tam pojechać w Wigilię, spróbować odłowić tego Owczarka, a gdyby to się nie udało, to może ktoś, kto mieszka niedaleko, podwiził by mu przez okres świąteczny jedzenie.
  15. Sytuacja jest już na dobrej drodze, Orinka zakończy leczenie jelit i zostanie wysterylizowana, prawdopodobnie po Świętach jak zrobią jej badanie krwi i wszystko będzie w porządku. Czy znacie kogoś z Dogo, kto mieszka w okolicach Broku, potrzebna mi pomoc w odłowieniu Owczarka Niemieckiego, który koczuje w jamie w ziemi, pożywiając się odkopanymi przez siebie zwłokami innego psa.
  16. Paros - super strona, jestem zachwycona, musiałaś się niezle nad nią namęczyć, jestem Ci bardzo wdzięczna i Zoi. Czester wrócił z adopcji, pojechałyśmy z Abrąkadabrą zobaczyć jak mu jest w nowym domu, bo były pewne rzeczy, które nie spodobały mi się u właściciela po adopcji. Gdy tam zajechałyśmy bez informowania nowego właściciela o odwiedzinach, Czester był na łańcuchu i miał taką małą dziurę do wchodzenia do szopki, od razu po odpięciu zabrałam go na ręce i poinformowałam faceta, że go zabieram, bo to nie są ustalone warunki bytowania psa. Biedny Czester najpierw się bał, by za chwilę jak zrozumiał, że go zabieram z tamtąd szaleć ze szczęścia. Jeszcze tam wrócę, ponieważ facet ma inne psy na łańcuchu, tylko nie wiem do czego one są mu potrzebne, koniecznie muszę to sprawdzić, nie uwolni się tak szybko ode mnie. Jazdę miałyśmy okropną, najpierw ściągałyśmy z jezdni psa , którego zabił samochód, potem zobaczyłyśmy Owczarka Niemieckiego długowłosego w polu w rowie wykopał sobie jamkę, w której spał i jadł po trochu, odkopując, zwłoki innego psa, którego zakopali tam ludzie. Zostawiłyśmy mu worek suchej karmy i wyjęłyśmy jedzenie z puszki na torbę, ale to na długo mu nie wystarczy, trzeba by tam pojechać i spróbować go odłowic, chociaż na razie nie wiem jak go odłowić, bo ucieka przed ludzmi i jak tam dojechać, bo nie mam samochodu. Czy znajdzie się ktoś chętny do pomocy? To jeszcze nie wszystko, gdy już wracałyśmy zobaczyłyśmy samochód w rowie, który dachował, Abrakadabra zadzwoniła po policję i próbowałyśmy sprawdzić czy jest tam ktoś w tym aucie, nie było można nic zobaczyć przez szyby, a drzwi były zblokowane. Policja przyjechała bardzo szybko i gdy zastanawialiśmy się czy wybijać szybę, zjawili się ludzie, którzy jechali w tym aucie i po wypadku wyszli tylną klapą. Prawdopodobnie kierowca był po alkoholu lub "wczorajszy", więc przywiezli ze sobą trzezwego "niby kierującego". Tyle zdarzyło się tego jednego dnia, gdy miałyśmy tylko pojechać do Czestera i szybko wracać, bo miałam urodziny wnuka. Wpadłam na chwilę na urodziny wnuka i pojechałam odłowić kota, którego matka najprawdopodobniej została zagryziona przez zdziczałego, głodnego psa, a kotek schował się w piwnicy w szoku i od dwóch dni nic nie jadł, o czym powiadomiła mnie prosząc o pomoc Lidzia. I to na tyle idę teraz spać, bo jutro nie wiem co mnie czeka. Kot jest u mnie w domu, w izolatce-łazience, bo już nie miałam innego wolnego miejsca. A i zanim go odłowiłyśmy, dotkliwie Lidzię pogryzł, ale ona bohatersko, go nie wypuściła i wspólnie wsadziłyśmy go do klatki. Tyle się działo.
  17. A to najnowszy nabytek, o którym pisała Zoja. Dwie sunieczki. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d7b2740b5cc47715.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/240/d7b2740b5cc47715m.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d065328dd75398bb.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/239/d065328dd75398bbm.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/16c2af763eb062b9.html"][IMG]http://images50.fotosik.pl/240/16c2af763eb062b9m.jpg[/IMG][/URL]
  18. U mnie to samo, tyle tylko, że niektóre wyszły na chwilę i przyszły do domu załatwić potrzebę na podłogę. Dwie małe około sześciomiesięczne suczki, które trafiły do mnie przedwczoraj musiałam poubierać w sfeterki bo trzęsły się z zimna, chociaż mają grube futerka. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d7b2740b5cc47715.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/240/d7b2740b5cc47715m.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d065328dd75398bb.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/239/d065328dd75398bbm.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/16c2af763eb062b9.html"][IMG]http://images50.fotosik.pl/240/16c2af763eb062b9m.jpg[/IMG][/URL]
  19. Nie wiem skąd to się wzięło, ale jak tylko zajechałam z nią do lecznicy to od razu narobiła na podłogę i zaraz była powtórka, może to być po sedalinie i stresie, bała się wejść po schodach do lecznicy, a może i to jeszcze ją zestresowało, że była trochę u Ciebie, potem wzięła ją jakaś obca kobieta, a zaraz następna i do tego jeszcze lecznica, może to jednak za dużo jak na tak krótki czas.
  20. Zobaczymy po badaniu USG, na razie ma cały czas rozwolnienie i dostaje kroplówkę żeby się nie odwodnić, oraz antybiotyk. Orinka jest cudowna, bo nawet jak jej zakładali wenflon do podawania kroplówy to Ona przyjmuje to ze stoickim spokojem, ładnie chodzi na smyczy, tylko trochę boi się ludzi, ale to akurat doskonale rozumiem, ja po takich przeżyciach uciekałabym od nich, gdzie pieprz rośnie. Jeśli zaś chodzi o telefon do Pani, który otrzymałam od Joli, to Pani chce pieska onkowatego, ale tylko do 7 miesięcy, ja takiego nie mam, więc podałam jej telefon, oczywiście za jej zgodą, dziewczynie z Przytul Psa, bo one na Dogo prosiły o pomoc i miały malutką suczkę onkowatą. Ponieważ nie mogę pomóc finansowo, ani rzeczowo, bo samej mi brakuje, to podałam chociaż ten telefon, może sunia dostanie swoją szansę na dom, a nie schronisko.
  21. Do przytuliska trafiły jeszcze dwie suczki, tak po około 6 miesięcy, jeszcze nie mam zdjęć, ale jak jutro przyjedzie Zoja to porobimy. Kociaki nadal chore i jeszcze dzisiaj Łatek coś zaczyna mieć z oczami, łzawią mu i trochę miał zaropiałe, mam nadzieję, że to nie koci katar. W niedzielę jadę z Abrąkadabrą do Czestera, mam nadzieję, że u niego wszystko w porządku. Orinka ma cały czas rozwolnienie, dzisiaj podłączyli jej kroplówkę przez wenflon, żeby się nie odwodniła, dostaje też antybiotyk. Sunia na wszystko się godzi, jest bardzo grzeczna, tylko trochę boi się ludzi, ale wcale jej się nie dziwię, bo gdyby ktoś założył mi na szyję łańcuch od roweru i przywiązał sznurkiem, może i stłukł na kwaśne jabłko, a łańcuch wbił by się w kark i miałabym taką ranę , to też bym się bała ludzi. Orinka i tak po takich przeżyciach jest cudowną sunią.
  22. Orince wyszło w badaniu, że ma leukocytozę i teraz jest pytanie, czy to od rany na szyi, czy są to inne powody. Powiedziałam żeby mieli na uwadze jej brzuch i zadek, ale teraz po tym jak Malagos napisała o tej kupie, przyszło mi do głowy, że słoma też może być powodem, bo jest ostra. Zadzwoniłam do lecznicy i przekazałam tę informację lekarzowi, pojutrze zrobią jej USG jamy brzusznej. Reszta badań krwi wyszła dobrze. Jak zawiozłam ją wczoraj do lecznicy to miała rozwolnienie i dwa razy musiałam po niej sprzątać, a potem zrobiła jeszcze raz w nocy, dostała lekarstwo i już dzisiaj była poprawa.
  23. Sunia nie jest u mnie na tymczasie, tylko jak jeden z wielu psów, które u mnie znalazły dom, do momentu, gdy znajdzie się ten jedyny, prawdziwy. W tym roku wyadoptowałam takich piesków 42, a jeszcze nie ma końca roku, może i Orinka jeszcze w tym roku znajdzie domek, a jak nie to będzie u mnie miała dużą, cieplutką budę, jak już wróci z lecznicy. Malagos po prostu nie miała takich warunków na przyjęcie dużego psa i dlatego zaoferowałam jej swoją pomoc, ponieważ ja z córką zrobiłyśmy dwie duże budy z kojcami, w jednej przebywają dwa psy, które muszą być u mnie na dożywocie, a w drugiej przebywa sunia po którą przyjedzie jej nowy właściciel, reszta psów w liczbie 15, jest u mnie w domu i jedne pozostaną ze mną do końca życia, a inne mają szansę na nowe życie z kochającą rodzinką. Pomoc jeśli ktoś chce przy takiej liczbie zwierzaków jest zawsze mile widziana, ponieważ bardzo drogo kosztuje leczenie, dowóz i leki dla psów, oraz karma weterynaryjna dla niektórych psów i kotów, bo jeszcze mam 9 kotów.
  24. Przekazuję informacie na temat Orinki, sunia zajechała szczęśliwie z Żabusią do mnie, gdzie ją przejęłam i zawiozłam do lecznicy. Tam lekarz ogolił i oczyścił ranę, którą Malagos juz wcześniej pięknie podgoiła. Pobrano jej krew do badania (wyniki przekażę jak otrzymam), i będzie pod obserwacją ponieważ jest cudowną grzeczną sunią, dopiero jak dotyka się jej zadu lub brzucha, lekko gryzie, dając znać, że coś jest nie w porządku. Myślę, że boli ją zad, bo gdy próbowałam ją podnieść do góry, zapiszczała. Wszystko będzie wiadome za kilka dni i oczywiście Was poinformuję. Wklejam linki do zdjęć z lecznicy, ponieważ z niewiadomych mi przyczyn nie chcą wejść zdjęcia. [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/147997542add56c4.html[/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c462001b5aeb3701.html[/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e8aa340633ba7556.html[/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d5ebb421f92792a6.html[/URL]
  25. Dziękuję Paros i Zoi, za to, " ŻE SĄ", oczywiście za stronkę też, ale gdyby ich nie było, nie byłoby i stronki. Podziękowania Przyjacielowi koni, za pomoc w leczeniu kotków z kocim katarem, może teraz jak zmieniły lekarza, coś poprawi się z ich zdrowiem, bo nie mogę już słuchać, jak oddychają, jak gdyby miały astmę. Sylwija, dzięki za kocyki, karmę i za telefony, które podtrzymują mnie na duchu. Dziękuję wszystkim, którzy zaglądają na mój wątek, bo dzięki Wam istnieją wiadomości o moich zwierzakach. Mało piszę, bo nie mam czasu, ale jak już wchodzę i poczytam, że jesteście, to mi lepiej.
×
×
  • Create New...