Jump to content
Dogomania

Lucyna

Members
  • Posts

    10722
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lucyna

  1. Na rozdzielenie suczek póki co się nie zgodzę, gdyż Anu będzie ciężko się z tym pogodzić. Wezmę je wtedy na DT do siebie i będziemy szukać. Ale nie wykluczam, w sytuacji bez wyjścia tak postąpimy. Natomiast DT u nas na stałe? Mój małż nie wyobraża sobie takiej sytuacji, następny piesek miał być dla niego na spacery, bardzo lubi chodzić (Frezja pod tym względem się nie sprawdziła) i chłop cierpi. A sama wiesz jak to bywa z tymczasowiczami, spacerki to zazwyczaj znak zapytania. Mam wrażenie, że jeśli byśmy mili już team spacerowy dla siebie, to DT nie wykluczone.
  2. Cisza Pokerku bo byłam w Krakowie i wróciłam wieczorkiem. Zastanawiamy się z małżem nad tym, czy Bliźniaczki będą dobrymi kumpelkami dla naszego Kwiatuszka. Wydaje nam się, że może się to udać, jeśli nie to będziemy dalej szukać im domku. Mam wątpliwości co do ich zachowania w domu, są kochane, ale żywiołowe i potrzebują terenu, aby się wybiegać. Są bardzo przyjazne dla innych piesków, a Frezja w towarzystwie to całkiem inny pies, chętnie idzie na spacer i zaczepia do zabawy. Jeśli jest sama to spacerek ogranicza się tylko do załatwienia potrzeb i pędem do domu ze strachem w oczach. Dzisiaj dzwoniła Pani z Krakowa z ogłoszenia. Pytała o nie, ale nie żeby adoptować, tylko z pomocą w poszukiwaniach dla nich domku. Sama nie wiem, czy robić im nowe ogłoszenia w tym momencie, czy poczekać na wynik próby u nas. Ponieważ w tym momencie mam kupę roboty związanej z wykończeniem nowej chałupki, będę mogła je wziąć do Wrocka na przełomie sierpnia i września. Myślę jednak, że trzeba im usilnie szukać domku, a ja wydam je jeśli dobry domek się znajdzie. Nie jest łatwo znaleźć miejsce dla dwóch piesków jednocześnie.
  3. Dłuuuuuuuuuuuuuuga przerwa bo wszystko po staremu ...:eviltong::eviltong::eviltong: Dzisiaj były odwiedziny córci. Zrobiła pieskom "fryzurki i pazurki" Frezja [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/IMG_1901.jpg[/IMG] Lucy [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/IMG_1906.jpg[/IMG] potem było szczekanko na tarasie po toalecie Lucy [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/IMG_1918.jpg[/IMG] Frezja [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/IMG_1920.jpg[/IMG] A później wizyta w Dobrzykowicach. Psice tak szybko biegały, że nie zdążyłam zrobić im zdjęcia. Podsumowując Frezjuńka w domu zachowuje się wspaniale, kochamy ją wszyscy. Jest "wariatuńciem". Jedyne co nam przeszkadza, to jej niechęć do spacerów. Jeśli jest sama, to na spacer musimy nieść ją na rękach, bo po załatwieniu potrzeb wraca do domu. Natomiast w towarzystwie Lucy idzie na spacer z ochotą i zaczepia ją do zabawy i biegów. Wniosek z tego jeden, ona potrzebuje psiego towarzystwa. :loveu::loveu::loveu:
  4. O Jamorze mówią "Zaklinacz psów" i chyba tak postąpił z naszymi Ślicznotkami w parku. A może na małża też by podziałał, chyba wypróbuję, poproszę go o list pochwalny siostrzyczek na maila prywatnego :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  5. Ja też bym się bała, ale Jamorek się nie bał :evil_lol::evil_lol::evil_lol: cóż było robić? Odpiął je i kwita :cool3::cool3::cool3: Zaufałam mu tak jak on Bliźniaczkom ...:roll::roll::roll: Cały czas o nich myślę, są przecudne i takie kochane, nastawiałam się na spłoszone suńki, a one okazały się takie ufne i grzeczne. Szukamy dla nich super domku, małża przekonuję cały czas, jest postęp w jego myśleniu :loveu::loveu::loveu:
  6. One były tak przepełnione szczęściem, lizały nas po rękach, nie były wystraszone (malutka również nie). Zachowywały się tak, jakby znały nas i były z nami od początku swojego życia. Do dzisiaj nie mogę w to uwierzyć, cały czas mam wrażenie, że to był sen. :loveu:
  7. Ja nie chciałam ich puścić, ale Jamorek stwierdził, że suczki będą się nas trzymać i je odpiął. Mi też serce biło, po chwili jednak okazało się, że miał rację. Nawet jak odbiegały, to na jego gwizd za moment były znów przy nas. Popatrz na to zdjęcie, nie mogłam uwierzyć, ale cały czas nas się trzymały :loveu: i nie było tam żadnego niebezpieczeństwa. Facet ma doświadczenie i je szybciutko wyczuł [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030172.jpg[/IMG]
  8. To jest pożegnalny spacer w parku w Warce. Bliźniaczki pięknie biegały, trzymały się nas i przybiegały na zawołanie i gwizd. Nie reagowały na rowerzystów, ani na pana, który kosił trawę. Zostały obszczekane przez małego kundelka i raczej były lekko wystraszone, zero agresji z ich strony. Pięknie machając ogonkiem przywitały dziewczyny siedzące na ławce. Aza nawet wzniosła modły w pobliskiej kapliczce. Mamy zdjęcie, ale tylko dla chętnych na prywatnego maila, nie do rozpowszechniania:eviltong:. Na tym spacerze szczególnie Anu była przekomiczna, strzelała minki, biegała jak szalona co jakiś czas przypominając sobie o siostrzyczce. Było wesoło ...:loveu::loveu::loveu:
  9. Tak kochane kibicujące dogomaniaczki, cieszę się, że szczęśliwe dziewczynki mogą teraz czekać na właściwy domek:loveu::loveu::loveu: Zmasowany atak trzeba przypuścić na ogłoszenia tak, aby pozostały razem. W schronisku podpisałam dwie umowy adopcyjne (na każdą z nich). Zarówno my (ja z koleżanką) jak i Jamorki byliśmy miło zaskoczeni kondycją suczek po pobycie w schronisku. Zostały nam przekazane wysterylizowane, bialutkie, czyściutkie i zdrowe. Tak to wygląda na dzień dzisiejszy. Sunie z wielką ufnością przeszły w nasze ręce. Podziękowania dla wszystkich pracowników i wolontariuszy ze schroniska w Elblągu.:lol::lol::lol: W czasie drogi Aza i Anu były bardzo grzeczne, na początku drogi Aza troszkę wymiotowała, ale po podaniu tabletki wszystko przeszło i do końca drogi było wspaniale. Podróż trwała długo, gdyż często zatrzymywałyśmy się w zajazdach i złapał nas korek w okolicach Warszawy. Sunie nabrały do nas takiego zaufania, że w czasie przystanków ludzie nie mogli uwierzyć, iż znamy się z pieskami zaledwie kilka godzin. Na smyczkach zachowywały się poprawie, załatwiały wszystkie potrzeby i były bardzo grzeczne. W samochodzie musiałam przypiąć je smyczkami do uchwytów, gdyż cały czas przepychały się do przodu, aby polizać nam chociaż ręce. Jedno na nie spojrzenie i ogonki fruwały w powietrzu ze szczęścia. Do Jamora dotarłyśmy około godziny 20, sunie wyskoczyły z auta i zwiedzały teren z zainteresowaniem. Dzisiaj odwiedziłyśmy je przed wyjazdem do Wrocławia. Jamorki cudnie się nimi zajęły, był spacer w parku i czułe pożegnanie. To jest relacja z podróży, o suniach napiszę jeszcze parę słów jutro. Zapadły mi w serducho jeszcze bardziej ...:oops::oops::oops: koleżanka z Niemiec, która towarzyszyła mi powiedziała, że jest to najpiękniejszy duet, jaki mogła sobie wyobrazić. Wiem, że z zaakceptowaniem nowego właściciela nie będą miały żadnego problemu, wystarczy dać im troszkę serca. [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030122.jpg[/IMG] [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030129.jpg[/IMG] [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030131.jpg[/IMG] [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030104.jpg?t=1250286954[/IMG] [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030109.jpg[/IMG]
  10. Jestem już we Wrocławiu, suczki u Jamora. Są przecudne, wesołe i jestem pewna, że razem stanowią cud natury. Relacja wieczorem .. .[IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030137.jpg[/IMG]
  11. Spróbuję, jeśli tylko czas pozwoli ...:lol:
  12. Ok, czekamy dalej i kontakt podtrzymujemy, może Pani zadzwoni sama. Dwa dobrze znające się pieski to już stado i mogą powędrować na wycieczkę zanim się przyzwyczają. Może inne ogłoszenia odniosą skutek, ciekawe, czy potrafią skakać przez płot? Będę monitować we wrocławskim dodatku Wyborczej. Czy w innych miastach dodatek do wyborczej też zajmuje się zwierzętami? Jeśli tak, to pod jakiego maila należy wysłać prośbę o ogłoszenie?
  13. Jutro w południe wyjeżdżam, wstępnie do Krakowa. Może mnie nie być na Dogo do piątku. Myślę, że osoby współpracujące przy suczkach na tym wątku mają mój nr telefonu. W elbląskim schronisku będę w czwartek 13 sierpnia około 9,00 - 10,00:loveu: Tamb - czy ten domek jest w Krakowie od strony wjazdu z Wrocławia? Myślę, że trudno przewidzieć zachowanie suczek jeśli chodzi o pilnowanie się domu, z Panią należy utrzymać kontakt. Najlepiej, gdyby powiedziała mężowi, że to tylko tymczas. Ja planuję tak zrobić jeśli suczki nie dostaną domku do końca września:evil_lol::evil_lol::evil_lol: (ale nie bierzcie tego na poważnie:roll:) Na dzień dzisiejszy sunie wiozę do Jamora. Może on będzie w stanie ocenić je pod względem uciekinierstwa. Vitka twierdzi, że w stosunku do ludzi i innych psów (w tym suczek) są bardzo uległe. Gdyby zaszła jakaś zmiana, to oczekuję na telefony. A jakie zdanie ma reszta?:shake: Biedna Vitka ... gorączka o tej porze roku? Zdrówka życzę ...
  14. Nic się Pokerku nie odzywasz ...:shake::shake::shake:
  15. To super Papryczko, że się tutaj znalazłaś :multi: i że będziesz nam pomagać :loveu: Dwa psy to przecież powinien być standard :oops: Miałam dwa, teraz mam jednego, na adopcję jeszcze dwóch nie możemy sobie teraz pozwolić:placz: Bardzo ubolewam, śnią mi się po nocach, ale nie wszystkie marzenia muszą się spełniać. Jeśli znajdziemy im super domek, to dla mnie i dla moich znajomych (którzy będą partycypować w kosztach hoteliku) będzie to wielką satysfakcją. Vitka, dziękujemy za przepiękne fotki, niezły z ciebie fotograf. Widać uśmiechnięte pycholki suniek, zupełnie się zmieniły. Opracowuję trasę i powoli myślę o tej wycieczce. W środę wyjeżdżam z Krakowa, nocleg w Elblągu lub Malborku, czwartek do południa zjawię się w schronisku. Nacieszcie się jeszcze troszkę tymi cudeńkami :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  16. W przypadku Wyborczej to trzeci raz wysłałam maila. Dopiero dzisiaj zobaczyłam ogłoszenie. Nie wiem czy były wcześniej czy było zdjęcie. W przypadku tych suczek ogłoszenie bez fotki nie ma sensu, będę reklamować :shake: Papryczko, szukamy im wspólnego domku, bo razem stanowią ten cud natury:crazyeye: Czekamy na zdjęcia od Vitki. Zastanawiam się nad zmianą tekstu w ogłoszeniach, bo od środy będą w hoteliku :loveu: a nie w schronisku. I to jest chyba dla nich plusem. Tekst ogłoszenia, które zamieściłam Aza i Anu to dwie terierowate bliźniaczki, które całe życie wychowywały się razem. Obie mają około 1,5 - 2 lata. Są średnie, sięgają do kolana, przy czym są bardzo drobne, delikatne i łagodne, względem innych suk uległe. Nie są dużymi psami. Od zawsze były razem i są razem, ale w ich życiu wszystko się nagle zmieniło po rozstaniu z właścicielem. Rozdzielenie sióstr będzie dla nich kolejną tragedią. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest znalezienie suczkom wspólnego, odpowiedzialnego i kochającego domu. Czy znajdzie się ktoś wyjątkowy, kto przygarnie obydwie sunie, zapewni im odpowiednie warunki i sprawi, że Aza i Anu będą szczęśliwe? Suczki są do adopcji, obie po sterylizacji, zaczipowane i z książeczką zdrowia.
  17. Bliźniaczki mają dziś ogłoszenia we wrocławskim dodatku wyborczej ale bez zdjęcia :placz::placz::placz: chyba zabrakło im miejsca może ktoś zadzwoni :shake: jeśli nie to będę reklamować :roll: Papryczko, jeśli możesz pomóc w ten sposób to będziemy wdzięczne :loveu:
  18. Cieszę się ze szczęśliwego zakończenia dla Czarusia :loveu::loveu::loveu:
  19. Dziewczynki niech się szykują, już niedługo będą szczęśliwsze ... ale kiedy tak całkiem szczęśliwe ?
  20. Będę jechała z Wrocławia do Krakowa 11 sierpnia
×
×
  • Create New...