-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
A pomijając patriarchat i takie tam, strasznie się cieszę, że one się potrafią bawić [B]w trójkę[/B]. Moje psiska są na ogół samowystarczalne towarzysko i mało który pies "z zewnątrz" umie w to wejść. A Sonieczka umie, i to jest wspaniałe. Widok trzech szalejących psów jest o niebo lepszy niż widok dwóch szalejących psów. A poza tym Sonieczka pięknieje. Jest taka głęboko czarna i lśniąca, no po prostu to śliczna suka!
-
Trudno, zrobię offtopic, nie będę pisać na priv. Bo tak. Spotkałam ostatnio na środku szosy sukę z 4 dzieci. Z szosy spędziłam i zaczęłam dzwonić. Schronisko - nie, bo to poza granicami miasta, nie ich rejon.TOZ -nie, bo im nie wlno przywozić psów do schroniska (!!!). Odpowiedni wydział w odpowiedniej gminie - no zobaczą, ale oni do schroniska nie mogą odstawić...Jakaś idiotyczna patowa sytuacja. Wydaje mi się, że tu jest niezbędne jakieś ogólne zrobienie porządku. Ja wszystko rozumiem - że schronisko przepełnione, że gmina taka czy siaka nie ma gdzie takiego psa odstawić...To znaczy rozumiem,że konkretni ludzie w konkretnym przypadku naprawdę niewiele mogą i nawet nie mam do nich personalnie żalu, że umywają ręce. Tak sobie pomyślałam, że tu są potrzebne działania od góry, na poziomie regulacji prawnych. Może by spróbować zebrać informacje na tematy: - zasady funkcjonowania schronisk ( kto finansuje, jaki jest zakres obowiązków) - zasady funkcjonowania wolontariatu przy schroniskach itp. - obowiązki i możliwości jednostek administracyjnych ( typu gmina, miasto) wobec zwierząt bezdomnych zebrać to do kupy i spróbowac pomyśleć nad jakąś konstruktywną koncepcją prawnego rozwiązania. Obywatelski projekt ustawy czy co...nie wiem, na prawie się nie znam. Wrzucam temat, pomyślcie nad tym - dogomania to ogromny potencjał, tu jest kupa ludzi, może coś się da zrobić?
-
[quote name='koss']TO JUŻ NIC NIE ROZUMIEM ...kupują, płacą i to nawet nie jest powodem,zeby szanować drogą " rzecz"???? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/pomocy-sam-do-weta-nie-pojdzie-siedzi-w-klatce-ranny-pies-135386/index3.html#post12126187[/URL] to wątek tej Soniowej suni z krwawym oczkiem -b. krótki-zobacz:oops:[/quote] Koss - nawet ta rasa nie oparła się rozmnażaczom, już można kupić na allegro szczenięta za 600 zł, a poza tym to nie jest łatwy pies, więc zdarza się, że ktoś się po prostu zniechęci jak napotka na trudności wychowawcze. Wątek suni z chorym oczkiem przeczytałam...ręce opadają. Mam skojarzenie z tym co Gombrowicz pisał o odwracaniu żuczków na plaży, to się nigdy nie kończy...czemu pomóc temu, a następnemu już nie, kiedy przestać? Nie można przestać, wszystkim się pomóc nie da...:shake:, ech, straszne to. Coś wyskrobiemy na pewno. A żeby nie było do końca pesymistycznie - są te co potrzebują pomocy i te dla których udało się coś zrobić. jak się teraz patrzy na Sonieczkę i Inkę z maluchem to człowiekowi się lepiej robi - takie zadowolone z życia psy!
-
[quote name='Charly']ano wlasnie. poczytalam troche i faktycznie krol jest iscie krolewski i ma swoje bardzo wladcze strony:cool3:. ale widzocznie Twoi rodzice zrobili wszystko jak nalezy i piesa jest milym krolem:):loveu:[/quote] No, za Jego Wysokość to ja jestem odpowiedzialna. I za całą resztę psich, oprócz Sonieczki - ona jest rodziców.I tak jest dobrze, bo Sonieczka potrzebuje ludzi na wyłączność, to dla niej ważne, żeby się czuła jedyna i najważniejsza. Moje zwierzęty muszą się pogodzić ze stadnym trybem, co ma swoje zalety i nie stanowi problemu przy pewnych siebie egzemplarzach, ale dla Sonieczki najlepszym rozwiązaniem wydaje mi się bycie jedynym psem w domu. Przynajmniej na razie. Niech się poczuje ważna, potrzebuje tego. A Jego Wysokości trzeba przyznać, że dobrze mnie wychował...
-
Jego Wysokość został podrapany za uszkiem. Charly - zgadza się, one takie są, ale nie tylko takie. Jest to najbardziej uparta bestia z jaką miałam do czynienia.A w dodatku...hmmm, bezczelny nie jest tu właściwym słowem, ale coś w tym rodzaju. Ten pies po prostu uważa, że jemu się należy.Wszystko mu się należy.Jest o tym tak absolutnie przekonany, że nie ma innego wyjścia jak przyjąć jego punkt widzenia. Poza tym nie do końca nie miał problemów, bo "nowy nabytek" jest zaborcza małpa i próbowała go zbić! Z miski też mu chciała wyżerać i czaiła się w kuchni i biedaka obszczekiwała ile razy tam chciał wejść.A z drugiej strony zaczepiała go i właściwie za nim łaziła i wodziła oczami. A małą sukę olała kompletnie, yorka nie zauważyła wcale, kotów udawała że nie widzi.Ale to jej pierwsza wizyta i pierwszy raz bez smyczy mogła sobie pogonić, z czasem zrozumie jak to działa,mądra jest. Koss - nie masz racji, niestety.One też trafiają do schronisk - znam kilka takich przypadków. A jeśli o tą sunię z rozdrapanym oczkiem chodzi to nie mogę pomóc, poza wsparciem finansowym - prześlij mi proszę jakiś namiar to coś przeleję.
-
Okazało się, że straszna z niej bestia i prześladuje mojego pieseczka... więcej zdjęć, jakby kto chciał : [url=http://picasaweb.google.pl/karmatsetenlhamo/Sonieczka#]Picasa Web Albums - Aśka - Sonieczka[/url] fotogeniczna jest zwierzyna, nie powiem... [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/2751/pogof.jpg[/IMG]
-
Byłam dziś z wizytą u Inki. To coś nieprawdopodobnego - jakbym nie wiedziała co jest grane, myślałabym, że sucz mieszka tam od zawsze. Piesa od razu do nas podeszła, przywitała się spokojnie i bez lęku. A potem przybiegała, zaczepiała, przynosiła zabawki, namawiała mnie do zabawy w przeciąganie liny (bardzo to lubi), a w przerwach wylegiwała się na kanapie. Naprawdę trudno uwierzyć, że to dzika suka z ulicy. A Maximus bardzo dzielny, wesoły i po prostu słodki...
-
Melduję w imieniu Triany1, że Inka z Maximusem dojechali do domu.Podróż minęła spokojnie. Teraz zwiedzają swój nowy dom - Inka bardzo podekscytowana, zbiera różne rzeczy i znosi do legowiska, strasznie żarłoczna i ma biedactwo biegunkę.Przestraszyła się lustra i w ogóle póki co jest zdezorientowana - Dorota twierdzi, że pies chyba pierwszy raz w życiu widzi dom od środka. Mnóstwo wrażeń ma psica jak na jeden dzień...
-
Byliśmy dziś odwiedzić Sonię. Cieszy się na widok ludzi wszelakich, a tych co się potrafią zachować ( to znaczy zaczynają wizytę od pozycji w kucki i czułych słówek do psa) wita lizaniem po twarzy ( to też robi subtelnie). Na środku pokoju leży taki dywanik szmaciak a na nim cała kolekcja patyków i drewienek i należy nad tym przeskakiwać albo to obchodzić, bo suka życzy sobie mieć to akurat tam. Zdecydowanie zależy jej na ludzkim towarzystwie - cały czas chce mieć człowieka przy sobie.
-
[quote name='Kasia']dziś zrobię szczeniakom allegro - więcej aukcji większe szanse na znalezienie domku. [B]Agatko, czy te "zarezerwowane" też ogłaszać czy już nie?[/B][/quote] Kasia, ja deklarowałam że wezmę w tym udział finansowy, zrób im wyróżnione, wszystkie 9,napisz ile to będzie razem i prześlij mi na pw namiary to Ci przeleję.