Jump to content
Dogomania

Florentynka

Members
  • Posts

    7536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Florentynka

  1. Kiedyś gościliśmy koleżankę z dziecięciem. Dziecięciu został kupiony basen, ale biedne nie zdążyło skorzystać... [IMG]http://img697.imageshack.us/img697/6544/swby.jpg[/IMG] po wizycie Soni w dnie basenu powstało dziursko. W lecie to zawsze mogę im urządzić gliniankę w dziurze, wykopanej pod oczko wodne, którego z braku funduszy chyba nigdy nie będzie, ale teraz? W wannie za płytko i mało miejsca...
  2. Ustalono, że póki co kupa nie jest obligatoryjna - obejdziemy się bez. Mati śmiga jak nówka ( tfu, tfu, pukam w niemalowane). Strasznie głodna, ale weterynarz (sadysta) powiedział, że dziś tylko jeszcze jedną łyżeczkę mięska i tyle. Zrobiono jej usg dziś - wyszedł piasek w pęcherzu. No a na tym zdjęciu rentgenowskim widać, że kręgosłup ma brzydko wygięty - powinna pływać, (tylko gdzie na miłość boską...) - to też mogło być przyczyną sensacji jelitowych podobno. Mógł być jakiś ucisk na jelita od kręgosłupa.
  3. Kochani, pewnie żadne słowa Was teraz nie pocieszą - nie czujcie się winni czemukolwiek. Przecież chcieliście jak najlepiej. I Timur, gdziekolwiek jest, zabrał ze sobą w drogę świadomość że był kochany i pamięć ciepła Waszych dłoni.
  4. banerki dla psiaczków: [FONT=&quot][URL="http://www.dogomania.pl/threads/178019-Mrozik-i-A-nieA-ek-porzucone-osamotnione-krasnalki-bA-agajAE-o-dom-Mielec"][IMG]http://img251.imageshack.us/img251/7529/krasnale3.jpg[/IMG][/URL][/FONT] [FONT=&quot][URL="http://www.dogomania.pl/threads/178019-Mrozik-i-A-nieA-ek-porzucone-osamotnione-krasnalki-bA-agajAE-o-dom-Mielec"][IMG]http://img41.imageshack.us/img41/8493/krasnoludki2.jpg[/IMG][/URL][/FONT] [FONT=&quot][URL="http://www.dogomania.pl/threads/178019-Mrozik-i-A-nieA-ek-porzucone-osamotnione-krasnalki-bA-agajAE-o-dom-Mielec"][IMG]http://img97.imageshack.us/img97/650/krasnoludki1.jpg[/IMG][/URL][/FONT]
  5. Dla mnie jeden ze znaków rozpoznawczych weterynarza z prawdziwego zdarzenia - pies bulgocze i kłapie paszczą, a weterynarz, rozpromieniony mówi "o, widzę że się dziś lepiej czujesz!"
  6. Łyżeczka mięska, którą pozwolono Mati zjeść - zjedzona!!! Ba, pożarta! Łapczywie i z entuzjazmem! Mati prosi o więcej, ale jestem podła i trzymam się zaleceń weterynarza. Ale je! Moja śliczna suczka, która przez ostatnie dni patrzyła na jedzenie z obrzydzeniem, odzyskała apetyt!
  7. Piszę szybko, bo co chwilę nie mam prądu i net mi pada. Weterynarze stwierdzili, że w takim razie pozostaniemy przy farmakologii, a jakby było gorzej to mam dzwonić o każdej porze dnia i nocy. Mati dostała spory wlew z witamin i no- spę w zastrzyku. Usiłowała użreć weterynarza - był zachwycony. Masować mamy, termofrek dawać (dzięki, Szpilko, za ten pomysł). I wolno Mati zjeść kawałeczek gotowanego filecika z kurczaka. Filecik się gotuje, Mati przebiera łapkami. Trzymać kciuki dalej!
  8. Kupy nie było...ale Mati w dobrym nastroju i wyraźnie zainteresowana lodówką. Zaraz jedziemy do weterynarza i będziemy się tam zastanawiać. Całą noc suczysko spało z termoforem - latałam zmieniać butelki, żeby były ciepłe, w brzuszku bulgotało.
  9. Mati na kanapie, wtulona brzuszkiem w "termofor". W brzuszku słychać bulgoty coraz wyraźniej - oby się coś z tych bulgotów wykluło...
  10. [quote name='becia66']najlepiej florentynko weż ją do łóżka.....:cool3:[/QUOTE] A jak myślisz, gdzie ona sypia? Czasem potrzebuje prywatności ( czytaj: spania bez 3 psów i kota) i wtedy rezyduje na kanapie w naszej sypialni ( ona ma tam kanapę, my materac na podłodze...).
  11. Dzięki, Szpilko, dobry pomysł, zaraz jej przygotuję taki termofor.
  12. Uff. Timur - trzymaj się i szybciutko dochodź do siebie.
  13. [quote name='majuska']Asiu Ty to dzisiaj Mati miziaj, banerki moga poczekac troszkę, dziękuję Ci.[/QUOTE] Miziam, oczywiście. Ale pewnie mnie będzie nosić w nocy, to przynajmniej coś pożytecznego zrobię. Może wrzucić te krasnoludki na wątek mikropiesków? Gdzieś się taki przewijał.
  14. Na razie masujemy brzuszek delikatnie, ciepłą wilgotną gąbką. I nasłuchujemy, czy coś się w środku nie przelewa. Niech robi tą kupę gdzie chce, zgadzam się na każde rozwiązanie.
  15. Mati dostała wlew z wit. B12, na wzmocnienie. Była bardzo dzielna. Mamy czas do rana - albo kupa, albo zabieg. Modlimy się o kupę. A Matylda jest niesamowita.
  16. Skrycie na to liczę, że do rana nam sukę przetka...
  17. Dziś Mati zabiegu mieć nie będzie - mamy pojechać na kroplówkę tylko, żeby sukę odżywić, a na ciąg dalszy jesteśmy umówieni na jutro rano.
  18. Stado zachowuje się subtelnie, a Łucja wręcz okazuje że martwi się o Matyldę - liże ją po uszach. Mati dziś spędziła pół dnia u weterynarza - pobieranie krwi, potem czekanie na wyniki, jazda do innego gabinetu ( bo u nas nie mają RTG), powrót ze zdjęciem do naszego weterynarza - przez cały czas była idealnie cierpliwa i ze spokojem znosiła wszystkie zabiegi. Moja dzielna suka.
  19. no, tak właśnie - dostała zastrzyki ( nie pamiętam co), mające pobudzić ruch jelit i w konsekwencji miała być kupa - a tu nic. Mati biedna, osłabiona, leży jak strucla. Trzymajcie tam wszystkie możliwe kciuki.
  20. Właśnie dzwoniłam do weterynarza - podane leki nie zadziałały - mamy być o 19.30 w gabinecie - i zobaczymy co dalej...
  21. Nie można jej podać nic na przeczyszczenie, bo jelito jeśli jest zaczopowane to może się nie przetkać, tylko pęknąć.
  22. Żadnego ciała obcego tam prawdopodobnie nie ma, choć oczywiście na RTG nie wszystko widać... Teoria jest taka, że przy okazji biegunki jelito się mogło zwinąć lub wgłobić.
  23. Mati biedna. Rzygać przestała, ale nie chce jeść nic. Dziś miała robione badania krwi (morfologia, mocznik, enzymy) - wszystko niby ok, więc RTG jamy brzusznej- stwierdzono jakąś niedrożność w jelitach. Na razie dostała leki, które mają podstymulować ruchy jelit - jak się nie ruszy to trzeba będzie operować. Czekamy do wieczora. Trzymajcie wszyscy kciuki.
×
×
  • Create New...