-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Beciu - jeśli o pazury kurzych łap chodzi zdania są podzielone. Niektórzy mówią, żeby obcinać, mój wet twierdzi, że nie trzeba (sam hoduje psy). Ja im te łapy po prostu gotuję w zupie, z jarzynkami. Jeśli Twoje psice mają wrażliwe brzuszki albo boisz się im dawać takie kościste rzeczy to można gotować kurze łapy jak najdłużej, a potem je wyłowić i dać sam wywar - on po wystygnięciu gęstnieje w galaretę i to w tej galarecie jest to co najistotniejsze. -
WIOSENNE PORZĄDKI U PARÓWEK JESIENIĄ - patrz 1wszy post!
Florentynka replied to Florentynka's topic in Już w nowym domu
No tak. Czekamy na różne zdjęcia i takie tam, prace nad stroną parówią trwają i wszystko się trochę rozłazi. Ja tam nie mam nic przeciwko temu, żeby dokonać przesunięcia środków - parówy się odkują. Mam prośbę - powtórz może allegro Milki, a z resztą rób co chcesz, tylko napisz co, żebyśmy się mogły wyliczyć i żeby żaden mod nie myślał, że defraudujemy parówkowe środki. No chyba, że Majuska ma coś przeciwko? Albo Dzika_Figa? -
Szczeniaczki 3 aniołki JUŻ W NOWYCH DOMACH Łódź
Florentynka replied to Temida's topic in Już w nowym domu
Zapisuję sobie wątek -
Mati- parówka znalazła swoje stado, na zawsze u Florentynki:)
Florentynka replied to SZPiLKA23's topic in Już w nowym domu
Nie bije psów - nie mogę. Przez Matyldę. Ostatnio chciałam przylać Łucji ( zresztą należało się święcie, bo napadła kota) - zamachnęłam się ścierką na Łucję, a Mati wpadła w panikę i uciekła z podkulonym ogonem...Cholerne komediantki. A ciągnięcie wózka z kamieniami odroczono do wiosny, bo kamienie śnieg przysypał. Brokułów nie ma, bo Mati na diecie. -
Mati- parówka znalazła swoje stado, na zawsze u Florentynki:)
Florentynka replied to SZPiLKA23's topic in Już w nowym domu
Zakrapiamy, cały czas to samo, póki co. Na pewno nie jest gorzej - tyle mogę powiedzieć. Miało być badanie oczu w zeszłym tygodniu, ale się Mati pochorowała na brzuch, więc się odwlokło, jutro też nie zrobimy, bo wyjeżdżamy , więc pewnie w sobotę albo dopiero w w poniedziałek. W każdym razie oczy czyste, nie paprzą się, nie ropieją. -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Taka uroda... Niedawno była na kolację zupa ogonowa - w każdej misce pływał kawałek ogona wołowego, a u Gjalpa jeszcze kurze stopy, które dostaje ze względu na stawy. A ponieważ Gjalpo wyłowił swój ogon i poszedł spokojnie go zjeść na legowisku, to Łucja, uporawszy się ze swoim kawałkiem wyłowiła mu z miski 5 kurzych łap i pożarła w mgnieniu oka. Ona na pewno miała odkurzacz wśród przodków... -
Mati- parówka znalazła swoje stado, na zawsze u Florentynki:)
Florentynka replied to SZPiLKA23's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img714.imageshack.us/img714/1937/piknananiegu.jpg[/IMG] A dziś rano usłyszałam historyjkę o tym, jak to Adam w nocy wstał, a jak wrócił do łóżka to na jego miejscu, z łbem na poduszce leżała Matylda. W dodatku jak próbował się jakoś zmieścić obok, to zaczęła na niego warczeć. Jakoś ją przepchnął bardziej w nogi i podobno nawet nie opierniczył "bo rekonwalescentka, przecież" -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Łucja kontempluje cień straszliwego zwierza z wielkimi uszami - zając? [IMG]http://img693.imageshack.us/img693/2182/czyjtocie.jpg[/IMG] -
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Ja też o tym myślę. Po pierwsze - ta suka, o której Dzika_Figa wspomniała - była uczona normalnego życia przez mojego psa. Sam się tej roli podjął i działał na własną "rękę". Suka bała się podejść do jedzenia - on wtedy zapędzał ją do miski i stał obok, póki nie zjadła. Dawał jej poczucie bezpieczeństwa i uczył, że ludzie nie są zagrożeniem. To miało ogromne znaczenie. Po drugie - Myszka chyba była nieco odważniejsza przy Pigwie, może rzeczywiście pies - terapeuta? -
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Rady pani behawiorystki brzmią mądrze. Jak to dobrze, że Myszka trafiła właśnie na Was ! Wiele osób pewnie oczekiwałoby od psa w takiej sytuacji, że będzie wdzięczny za wyciągnięcie ze schroniska i potrafi to okazać. Jak to dobrze, że chcecie z Myszką pracować i pomóc jej zapomnieć o traumatycznej przeszłości. Z całego serca życzę powodzenia - Wam i Myszce. -
Mati- parówka znalazła swoje stado, na zawsze u Florentynki:)
Florentynka replied to SZPiLKA23's topic in Już w nowym domu
Ha- czekałam, aż ktoś o to zapyta! Jakbym zaczęła opowiadać, jaki to on mądry to i tak nikt by nie uwierzył. Było tak, że Mati wyszła do ogrodu, a jak wróciła to Gjalpo wetknął jej nos w zadek i łypał na mnie, podszedł, wrócił do Mati, znów wetknął ten nos i znów łypał i przewracał oczami - no więc do mnie dotarło, że mam obejrzeć. Nigdy w życiu się tak nie cieszyłam na widok brudnego psiego tyłka! -
Mati- parówka znalazła swoje stado, na zawsze u Florentynki:)
Florentynka replied to SZPiLKA23's topic in Już w nowym domu
nie jestem pewna, czy chcę to oglądać - ale może można jakoś pomóc? Nie wiem...ocieplić te szopy, choć prowizorycznie, jakieś jedzenie zorganizować... -
Mati- parówka znalazła swoje stado, na zawsze u Florentynki:)
Florentynka replied to SZPiLKA23's topic in Już w nowym domu
[quote name='becia66']Po wielu perypetiach z dojazdem / pobłądziłysmy, głęboka wieś, chałupinka w lesie, mróz, snieg, ślisko/ dojechałysmy na miejsce. Pierwsze wrażenie że nie jest tak tragicznie jak słyszałysmy. Ale po chwili było już tragicznie. Powiem tak, psy orzechowskie mieszkają w raju, mają apartamenty i restaurację wysokiej klasy. Tam nie ma nic. Nie mogę dojsc do siebie....oczy jeszcze pełne łez.[/QUOTE] A coś z tym można zrobić? Czemu tak źle? Bieda, głupota, zła wola? [B]Szpilko[/B] - Mati przesyła buziaki za pomysł z termoforem - to pomogło!!! Dziękujemy też serdecznie wszystkim, którzy trzymali kciuki i kibicowali ! -
Mati- parówka znalazła swoje stado, na zawsze u Florentynki:)
Florentynka replied to SZPiLKA23's topic in Już w nowym domu
[quote name='halcia']Własnie byłysmy z becia sprawdzac warunki psiaków poprzywiazywanych na dworze i tez pytałam czy Mati zadziałała wreszcie?Czyli wszystko juz gra,bo humor Mati dopisuje dalej?[/QUOTE] O tak, jak najbardziej - radosna, podskakuje , zaczepia psy i ludzi, chce się bawić, biega po schodach, co chwila lata do ogrodu i szaleje. Dziś wolno jej już troszkę więcej jeśc, ale w malutkich porcyjkach. A to oznacza, oczywiście, malutkie porcyjki dla całego stada mniej więcej co godzinę. W efekcie diety Matyldy zużywam co najmniej 4 filety z kurczaka dziennie - jakie to logiczne... -
Mati- parówka znalazła swoje stado, na zawsze u Florentynki:)
Florentynka replied to SZPiLKA23's topic in Już w nowym domu
Ach, ja prawdę mówiąc chciałam tą kupę uwiecznić i wkleić tu jej zdjęcie, ale nie zdążyłam. Ze wstydem wyznaję, że nawet nie widziałam samego aktu robienia kupy. Gjalpo mi powiedział, że kupa była. -
Mati- parówka znalazła swoje stado, na zawsze u Florentynki:)
Florentynka replied to SZPiLKA23's topic in Już w nowym domu
KUPA!!! Hip hip hurra! -
WIOSENNE PORZĄDKI U PARÓWEK JESIENIĄ - patrz 1wszy post!
Florentynka replied to Florentynka's topic in Już w nowym domu
Parówa jak malowana. I wyraz ocząt ma taki parówi... -
Kochani - nie myślcie w ten sposób. Wlekliście, bo chcieliście dać mu kawałek życia w zdrowiu i bezpieczeństwie. Wlekliście wierząc, że tak jest dla niego najlepiej. A gdybyście nie wlekli? Mogłoby być i tak, że za jakiś czas, bezradnie patrząc na cierpiącego psa przeklinalibyście moment, w którym zdecydowaliście żeby go nie operować. Nie my decydujemy o tym, co się stanie - my decydujemy tylko o naszych intencjach i motywacjach. To straszne i smutne, kiedy pies odchodzi ( zawsze za wcześnie), ale ważne z czym odchodzi. Timur odszedł ze świadomością, że był kochany, że ktoś go chciał. Pewnie teraz macha do Was ogonem z psiego nieba. Trzymajcie się.
-
Mati- parówka znalazła swoje stado, na zawsze u Florentynki:)
Florentynka replied to SZPiLKA23's topic in Już w nowym domu
Halciu, w końcu się doczekasz. Póki co weterynarz twierdzi, że to co widział na zdjęciu to mogło być jelito zatkane "treścią", albo na przykład przyciśnięte innym kawałkiem jelita, albo uciśnięte przez kręgosłup. Albo skręcone na skutek gwałtownych ruchów przy okazji biegunki, od której się wszystko zaczęło. Wniosek z tego taki, że póki co jeśli pies czuje się dobrze ( a pies szaleje, szczeka, podskakuje na metr w górę) to brakiem kupy nie należy się niepokoić, bo po biegunce, intensywnym rzyganiu i prawie tygodniu głodówki może po prostu nie być materiału na kupę. Dziś Mati je tylko mięsko i to w dawkach homeopatycznych - powiedziano nam, że po tym też może nie być kupy, bo zostanie zapewne wchłonięte w całości. Czyli już tak strasznie nie wyczekujemy. -
Mati- parówka znalazła swoje stado, na zawsze u Florentynki:)
Florentynka replied to SZPiLKA23's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dzika_Figa']a mi się marzy, że pewnego dnia skończę kilka kursów fizjoterapii zwierząt i otworzę w Krakowie takie centrum - z basenem, z wielkiem wybiegiem, może holtelik do tego... ech...[/QUOTE] Na ten temat to dziś sobie snułyśmy marzenia z naszą panią weterynarz...ech, wygrać w totolotka.