Jump to content
Dogomania

ewa36

Members
  • Posts

    5201
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ewa36

  1. A ciocia Czarna Anda jest usilnie proszona o przesłanie książeczki zdrowia Tani albo ciocia Ewa zrobi się czarna ręka :vamp:
  2. OOOO, jest Ciocia Dogo hurra :multi: Tania miewa się nieżle zważywszy na baaaardzo zaawansowany wiek (jest głucha, a to dotyka onki po 12-tym roku życia - raczej Tania jest starsza niż sądziłyśmy :-() i daleko posunięte wyniszczenie.
  3. Trzeba umieć się pogodzić, trzeba umieć sobie wytłumaczyć :-( Tylko serce za rozumem nie nadąża :-(
  4. Za życia leżałyście obok siebie i teraz też leżycie obok siebie :-(
  5. Dobranoc, Tosiu, niechczuwają nad tobą jasne anioły :lilangel: Magdo, to dla Ciebie :B-fly:
  6. Co u ciebie, dziewczynko śnieżynko ? :razz:
  7. Maszeńko, zdrowiej śliczna dziewczynko :loveu:
  8. Tylko dlaczego miłosierny Bóg skazuje je na człowieka, tego nie wiem :-( Przecież to także Jego stworzenia, przecież je także kocha :-( Bonia zapewne miała przede mną jakiegoś opiekuna, miała około 8, 5 roku, kiedy ją zabrałam. Czy jego też kocha ? Czy mu wybaczyła ? I czy w zwiazku z tym jest naprawdę moja, czy to do mnie przyjdzie po tamtej stronie ? A jeśli ten człówiek nie potrafił jej pomóc ? One są miłością, są czyste, nie pamietają tego, co złe. Myślę, że to my za nie odpowiadamy w 100%, więc jeśli jej nie dopilnował, jeśli j a utracił (nie mówiąc nawet, że porzucił) to już stracił do niej prawo. Zresztą miłość to wolność, niech sama wybierze.
  9. Od tamtej pory Bonia nie przychodzi. Przeszła na tamtą stronę a mimo to jest blisko inaczej, już spokojniej. Tak, ja także myślę, że one w przeciwiwństwie do nas nie boją się śmierci, bo one nie mają się czego bać. Ona z Raju nigdy nie wyszły, nigdy nie złamały najświętszych ani naturalnych praw. I są autentyczne, jak my nigdy nie będziemy.
  10. Obecnie nie wyczuwam już obecności Bonusi. Któregoś dnia, będąc sama w domu, usiadłam tak, jak zawsze kolo niej siadałam, i porozmawiałam z maleńką. Powiedziałam, żeby się o mnie nie bała, ze cierpię bardzo ale na to nie ma rady i żeby nie czekała, aż ból mnie opuści, tylko żeby była szczęśliwa po tamtej stronie - dośc już wycierpiała i się wytułała. Powiedziałam, że zrobiłam to, żeby wreszcie była wolna i mogła pójśc dokąd chce i żeby mi wybaczyła. Ze zwracam jej wolność i prosze, żeby na mnie czekała ale na właściwym miejscu po tamtej stronie, a nie w zawieszeniu. I żeby do mnie wracała, kidy tylko będzie mogła, bo to już zawsze będzie jej dom.
  11. Foczunia, moja pierwsza ONeczka, była bardzo długo po odejściu obecna w domu. Tym samym w ktorym byłyśmy z Bonusią. Ale obecność Foczuni była spokojniejsza, choć intensywnie wyczuwalna, natomiast Bonia była krócej - jakieś dwa tygodnie (Foczka kilka miesięcy, zamin odeszła na drugą stronę). Ale Bonia jak czułam nie była taka spokojna.
  12. Ale czy to w takim razie możliwe że Bonia nie bała się własnej śmierci, tylko ja to błędnie odebrałam ? Żadna z nich sie nie bała, ale też z żadną (choć wszystkie kochałam) nie byłam tak związana, jak z Bonią. Opieka nad kaleczka to szczególne doświadczenie, szczegolna więż. Czy przychodziła bo ściągałam ją swoją rozpaczą ? Czy bała się o mnie widząc, co się dzieje ? To pewne, że zwierzęta widzą i rejestrują tamtem świat. Moja nieżyjąca już Foczunia wyczuła śmierć mojego Brata i też dawała znać, zachowywała się nie tylko inaczej i irracjonalnie, ale była bardzo wystraszona, jakby w odmu była jakaś obca, wroga siła. To było 15 lat temu ale do dziś mam gęsią skórę, jak o tym pisze.
  13. Weroniu, czy ja wpłacałam dla Bidulki w marcu czy też w lutym i nie daj Bóg mam zaległość :diabloti: Skleroza mnie dopada :cool1: Bo zobowiązałam się co miesiąc, co skrupulatnie zamierzam uczynić :cool3:
  14. Bidulko kochan, Ciotka Ewa wzięła się w garść i zakupiła już dla ciebie stosowną kopert do wysyłki :loveu: Jutro wychodzi paczuszka :cool1: Instrukcja obsługi w kopercie i na rorum :loveu:
  15. I zabierała Bonisu kostki :mad: chociaż nie miała zębów :diabloti:
  16. I znów same sobie piszemy :diabloti:
  17. Tanie wieczorkiem wychodzi tylko za płotek i zaraz wraca :cool1: Zmyślna z niej dziewczynka :loveu: Właśnie opędzlowała kurczaka - prezent od Babci :cool3: Teraz już wiek, czemu puszcza takie bąki :razz:
  18. Izadoro, być może dzięki Tobie i Ediemu coś zrozumiałam. Być moze Bonia odchodząc bała się o mnie, bo tak bardzo byłyśmy zwiazane. Erazm, to wraca i chyba długo jeszcze będzie wracać, ale dziękuję, że to napisałas.
  19. Lucia, jesteś już bezpieczna, bądź szczęśliwa :-(
  20. Bonusiu, byłaś ozdobą mojego serca i mojego domu :-( A teraz jesteś ozdobą w rajskim ogrodzie, bo Pan Bóg też kocha kwiaty :placz: A ty malutka każdym gestem i spojrzeniem sławiłaś Jego doskonałe dzieło - twoje serduszko :lilangel:
  21. Apetyt dziewczynce dopisuje, podobnie jak ochota do łazikowania po pobliskim parczku :loveu:
  22. Ja obowiązkowo uczestniczę w zlocie fanów Tośki :loveu:
×
×
  • Create New...