ewa36
Members-
Posts
5201 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ewa36
-
ŻABCIA 15 letni Owczarek długowłosy..ZA TM [*] [*]...:(
ewa36 replied to Natussiaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobrze Karolciu miej oko na Żabeczkę -
Za najważniejsze uważam że Bonusia czuła się u mnie bezpiecznie i czuła, wiedziała, że jest kochana. To dla tej kochanej psineczki było najważniejsze. Ona mi wybaczy tylko czy ja wybaczę sobie.
-
Witamy nasze kochane Ciocie :loveu: Ponieważ dogo chodzi jak chce będziemy składać relacje w odcinkach :cool3: Tania od dnia przyjazdu mieska ze mną w domu w Szczecinie. Do kojca wegług mnie jeszcze się nie nadaje, bo nadal jest słabiutka i chudziutka. Jest tez kochana i bardzo grzeczna, w domu zachowuje idealnie czystośc. Stan Tani nieznacznie się poprawił, mam tu na myśli uklad ruchu - chodzi trochę sprawniej (oczywiście jak na nią) i zaczyna biegać w parku za patykami. Opuchlizna łapek trochę się zmniejszyła. Sierść zaczyna kiełkować, ale bardzo powolutku - tak, jak Taniulka chodzi (też powolutku). Przez krótki czas pobytu u mnie Tania bardzo się do mnie przywiązała. WzruszAjąca jest kiedy hcodzi za mną po całym domu na swoich artretycznych nożynach i pcha mi głowę pomiędzy kolana żeby ją głaskać. Teraz leży koło mnie i szturcha mnie nosem - domaga się kontaktu i pieszczot. Tania została u mnie ponownie wykąpana krótko po przyjeżdzie i wierzcie było z czego ją domywać. Widzę, że kąpiel będzie trzeba powtórzyć ale z tym poczekam, aż się na dobre ociepli. Tania dostaje eukanubę, leki i odżywki, ale to opisze jutro. Leki są niestety konieczne ponieważ Tania na zaawansowaną artrozę, reumatyzm i krzywicę. Ma też słabe serduszko, ale tu wchodzi w grę to, że jest wiekowa i niestety bardzo wyniszczona. Ale wyniszczenie gra pierwszorzędną rolę , nie wszystki starsze psy są tak słabiutkie. Luka po zabraniu ze schroonu była w porównaniu z Tanią w super formie. :shake:
-
Dziękuję Wapiszonku ona już za życia była psim aniołeczkiem była zawsze taka pogodna taka uśmiechnięta i taka cierpliwa ... Znosiła zabiegi i codzienne zastrzyki przez cały czas uśmiechając się i liżąc mnie po rękach ... Wreszcie dobry Stwórca postanowił ją zabrać do domu ... On też kocha kwiaty :-(
-
Dobrano mój skarbeczku
-
To Boneczka nauczyła mnie miłości wiernej, bezwarunkowej, oddanej. Nauczyła mnie poświęcenia z radością, dajacą napęd do życia i do działania. A jednak jestem egoistką bo chciałam ją dla siebie zatrzymać. Ale przecież nie oddaje się własnego serca dobrowolnie. Bonia zatrzymała moje serce w depozycie i wiem, że to dobra inwestycja. Czas leczy rany, tylko kiedy rana boli, trudno w to wierzyć.
-
17 marca minął rok, od kiedy przywiozłam Bonunię do domu. Sama nie mogę w to uwierzyć.
-
Dziękuję za dobre słowo. Jeszcze nie mogę o tym pisać, nie pogodziłam się z jej odejściem. Dopóki jej nie miałam nie wiedziałam, że można tak kochać.
-
Nie wiem czy mam wielkie serce czy też po części płaczę po trochu nad sobą. Chciałam mieć ją dla siebie ale tak się nie da. Jeszcze długo po jej śmierci wstawałam [PHP[/PHP] do niej nad ranem żeby zmienić jej pielusię. Słyszałam jak podczołguje się na przednich łapkach do misi z wodą, czułam jej zapach, jej futerko. Bonusia była dla mnie jak dziecko i opiekowałam się nią jak dzieckiem.
-
ŻABCIA 15 letni Owczarek długowłosy..ZA TM [*] [*]...:(
ewa36 replied to Natussiaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cóż zgadzam się ze to nie najlepsze i mało komfortowe rozwiązanie i dla suni i dla mnie ale zawsze jakieś. Choć do ewentualnych konkretów i tak przeszłybyśmy dopiero po wyjeżdzie Tani do Dębogóry. -
ŻABCIA 15 letni Owczarek długowłosy..ZA TM [*] [*]...:(
ewa36 replied to Natussiaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Brenda była ONką tak jak i Żaba. Na dogo jest jej wątek. Dwa chore duże i nie w pełni sprawne psy to chyba faktycznie ponad moje siły (bo jak wyglądałoby wyprowadzanie ?) ale sprawa jest do przemyślenia jak Tania pojedzie do Dębogóry. Szelki można nakładać i na przód, i na tył, i na oba pasy (biodrowy i barkowy) jednocześnie. Trzeba "tylko" psa dźwignąc ale ja przez rok dźwigałam Bonusię, która była całkowicie sparaliżowana i dałam radę. Na razie tylko głośno myślę. Bardzo mi Żabci żal a widzię że pomimo schodów stan Tani uległ poprawie po krótkim czasie przebywania w domu - dużo zrobiło ciepłe i suche otoczenie, a stawy Tania miała mocno spuchnięte (nadal ma, ale mniej). -
Coś dziwnego dzieje się za mną i z czasem. Ale myślę, że ona dała mi więcej, niż ja jej. Choroba nas nie pokonała, choroba nas zjednoczyła. Tam, gdzie rodzi się miłość, nie ma przegranych. To stworzenie było pogodniejsze, godniejsze i cierpliwsze w znoszeniu choroby niż większość znanych mi ludzi. I niewątpliwie była bardziej od nich ludzka. Czy coś zaniedbałam ? Czy coś przeoczyłam ? Czy czegoś ją pozbawiłam nie godząc się na operację ? Nigdy sie nie dowiem ale te pytania mnie nie odstepują.
-
ŻABCIA 15 letni Owczarek długowłosy..ZA TM [*] [*]...:(
ewa36 replied to Natussiaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Co tu zrobić ? Brenda, ktora była u mnie na DT też miała chore stawy - pomagałam jej ( w połowie znosiłam) na szelkach. Z Tanią by się pogodziła sieroty są bardzo grzeczne zresztą Tania jest też wiekowa i sama ledwo chodzi nie zrobiłyby sobie krzywdy. Ale czy ja dam radę z dwoma dużymi, niesprawnymi psami ? Z drugiej strony tak bardzo żal mi Żaby. Tania ma zaniedługo, jak tylko ustabilizuje się pogoda, pojechać do Dębogóry - wtedy zwolni się miejsce u mnie w domu. Zobaczymy. -
Dogo bardzo Ci dziękuję i spróbuję wcielić to w życie. Najpierw długo nie mogłam się zalogować a teraz nie mogę długo pisać :cool3: Zatem póki co krótko : nasze kochane Ciocie, u nas wszystko dobrze :loveu: Postaram się napisać dłużej ;) Idziemy na wieczorny spacerek. Zwykle trwa on krótko, Tania zrobi co trzeba i sama wraca do domku :loveu: Ale w ciągu dnia cętnie łazikuje i tak sobie powoli razem człapiemy :cool3:
-
[Szczecin]ONka Luka -STAŁ SIĘ CUD - LUKA W PRAWDZIWYM DOMU !!!!!
ewa36 replied to doris_day's topic in Już w nowym domu
Moja Lucia :-( -
ŻABCIA 15 letni Owczarek długowłosy..ZA TM [*] [*]...:(
ewa36 replied to Natussiaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czy to znaczy że pogarsza się Żabulce ? Mieszkam na trzecim piętrze bez windy - mija obecna podopieczna powolutku radzi sobie za schodami (też ma problemy z chodzeniem z powodu wieku, artretyzmu i krzywicy) , ale czy ma to szansę w wykonaniu Żaby ? -
Skarbeczku mój wybacz mi
-
Pies ma "właścicieli" proszę o zamknięcie watku
ewa36 replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Kibicuję Wam Dziewczyny mocno :shake: -
Elza -szkielet w tragicznym stanie ..Cuda sie zdarzaja!
ewa36 replied to BajkaB's topic in Już w nowym domu
Foty zawsze mile widziane zwłaszcza tak napawające optymizmem :loveu: -
Śnieżka, śliczność w typie goldena - odnalazła swoje miejsce! :D
ewa36 replied to mru's topic in Już w nowym domu
Śnieżynce naprawdę się udało nie ma w tym stwierdzeniu zadnej przesady. Nie mam zdjęć ale mam kwalifikowanego świadka :cool3: na pierwszą wizytę poadopcyjną do Śnieżynki pojechałam z Dziadkiem :loveu: łaciaty pchal mu się na kolana jak swój :lol: -
Zbitą, sfilcowaną sierśc rzeczywiście najlepiej jest wyciąć tym bardziej, że może ugniatać (na brzuszku podczas leżenia) albo prowadzić do odparzeń. Przy zbitej sierści może nie sprawdzić się trymer i jako jedyne na placu boju pozostają nożyczki :cool3: Mojej Bonusi sierstka na brzuszku też się zbijała i najlepiej sprawdzało się wycinanie dredzików. Dobrze, że dziewczynka już po kąpieli, dla niej to też lepsze samopoczucie :loveu: