-
Posts
2941 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by anciaahk
-
Zauważyłam, że bardziej słucha męża niż mnie, więc może jego ma jako Pana. A warczy na nas głównie za ogon, tzn. jak siadając przygnieciemy albo za blisko siądziemy itp. Czasem przy zganianiu z łóżka, ale rzadko. Poza tym jest raczej bojący, bo jak się do niego z czymkolwiek krzyknie - wydając komendę siad - to siada. Pocieszam się, że dorastając z dzieckiem oswoi się z nim. Bardziej niż do nas jest agresywny do innych ludzi, ale głównie do mężczyzn, bardzo bał się mojego ojca i długo minęło zanim mu przeszło. Wielkich i głośnych mężczyzn się boi, takich że się tak wyrażę śmierdzących pracą, w roboczych spodniach. Dzisiaj był dzień 2 zapoznania, na obcym terenie i na podwórku, nie w domu. Wypadło lepiej, dzieci mogły go pogłaskać, nawet na początku mu się podobało, potem zaczął pokazywać zęby. Ale dobre i tyle, że dał się pogłaskać. Może wczoraj to dla niego za dużo było, nie dość, że dzieci, to jeszcze dwójka i to głośnych. Machały nóżkami, do tego skrzypiał wózek i to go może wystraszyło. [B]Jogi [/B]Karmelek był bardzo lękliwy - bał się podniesionego głosu, szybkich kroków - masakra. Dlatego staraliśmy się dać poczucie bezpieczeństwa i pewnie za dużo pozwoliliśmy. Tez myślę, że te dzieci nie są do końca odpowiednim materiałem do oswajania, bo to był też ich pierwszy kontakt z psem, więc nie były to dzieci oswojone ze zwierzętami. Ostatnio Kamiś spacerował z dzieckiem znajomej, 5-letnią dziewczynką i nie było w nim cienia agresji. W poprzednim bloku dzieciaki biegały do niego z piskiem, to wykładał się kołami i miziało go tak z 10 par rąk z wrzaskiem i piskami, i nigdy nic nie robił, zębów nie pokazał.
-
Wczoraj w ramach akcji - zapoznawanie Karmela z dziećmi odwiedziliśmy małża siostrę z bliźniakami (1,5 roczne). Zapoznanie wypadło fatalnie :(. Karmel jest potwornie agresywny, nie wiem, czy bardziej ze strachu czy z zazdrości. Jeśli tylko dziecko wyciągnęło w jego kierunku nogę czy rękę od razu chciał łapać w zęby. Mam nadzieję, że z naszym synkiem zapoznanie pójdzie mu lepiej. Podpowiedzcie jak z Karmela tą agresję wyrzucić. Ja mam wrażenie, że mu za dużo pozwalamy i dlatego taki się zrobił. Mąż zaś twierdzi, że to po kastracji, bo faktycznie czasowo od tego momentu jest bardziej agresywny. Pomijam agresję do psów na spacerze - bo jest ogromna, ciężko go utrzymać na smyczy i dlatego rzadziej chodzę z nim na spacery, częściej mąż. Często rzuca się na ludzi, szczególnie jak idą w roboczych spodniach albo mają szeleszczącą reklamówkę. Powarkuje też na nas, jak np. zganiamy go z łóżka albo nie daj Boże dotkniemy ogona. Szczególnie ogon jest wrażliwy - też mam wrażenie po kastracji - nie można go wcale dotknąć. Mąż ma do mnie pretensję, że przez moją "zachciankę" i kastrację pies jest agresywny, a nigdy nie był. Jak z tym walczyć?
-
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
anciaahk replied to Murka's topic in Już w nowym domu
No właśnie też chciałabym zobaczyć zdjęcia Murki!!! Radunia - suknia do tańców miała upięty tren wokół -że się tak wyrażę- pupy. Były guziczki specjalne. -
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
anciaahk replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Luna się chodzi, się tańczy, się pije i wszystko ok. -
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
anciaahk replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Znalazłam lepsze (chyba). Ale to było ze 20 kg temu. [URL=http://img15.imageshack.us/i/img5894d.jpg/][IMG]http://img15.imageshack.us/img15/3025/img5894d.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img593.imageshack.us/i/img5927y.jpg/][IMG]http://img593.imageshack.us/img593/6228/img5927y.jpg[/IMG][/URL] -
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
anciaahk replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Czuję się wywołana do tablicy, bo miałam rybkę, ale lat temu chyba ze 4. Ciężko mi znaleźć normalne ujęcie, ale może cuś widać. [URL=http://img23.imageshack.us/i/img5275u.jpg/][IMG]http://img23.imageshack.us/img23/8062/img5275u.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img852.imageshack.us/i/dsc00878m.jpg/][IMG]http://img852.imageshack.us/img852/5996/dsc00878m.jpg[/IMG][/URL] Ps Jelena - bardzo ładna sukienka :). -
Wklejam ostrzeżenie, Pani z okolic Mielca szuka reproduktora ze schroniska do swojej suni spanielkii, którą trzyma na dłuuuugim łańcuchu! Aby potwierdzić tożsamość, jeśli ktoś taki się zgłosi, to piszcie do Ulki18. Ale raczej wprost mówi, że chce spaniela niekastrowanego. Zresztą, możecie zobaczyć: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/60666-MIELEC-%E2%80%93-zbi%C3%B3r-link%C3%B3w-w%C4%85tk%C3%B3w-na-dogo-ps%C3%B3w-ze-Schroniska-w-Mielcu?p=16720786&viewfull=1#post16720786"]TUTAJ[/URL]
-
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
anciaahk replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wszystko jest do d... :( Biegaj Ruficzku za Tęczowym mostem, teraz już nic Cię nie boli -
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
anciaahk replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czytam i płaczę :(, nie poddawaj się Rufiku!!! -
Zdziwiłabym się, gdyby było inaczej ;). A jak chłop zareagował na takie oświadczyny?
-
Halcia Ty naprawdę jesteś niemożliwa!!! Ja tego argumentu jednak nie użyłam, bo w ciążę zaszłam dopiero 3 lata po ślubie.
-
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
anciaahk replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Powiem inaczej - ja nie bywam wcale, z Agrafką na kolanach włącznie. Nie wiem, co ich tak przyciąga. Z mężem nie chodzą. -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
anciaahk replied to Murka's topic in Już w nowym domu
[quote name='eloise'] Czasem zastanawiam się na ile wpływ na jego zachowanie ma jego choroba- Paweł choruje na epilepsję. Ale jego rodzina mówi, że on był taki już przed chorobą ;) Akurat dzis był u neurologa i doktor pytał go o "wyłączenia" czyli że coś robi i nagle orientuje się, że nie pamięta co robił przez ostatnie kilkanaście minut- i Paweł mu powiedział, że ani raz mu sie to nie zdarzyło od ostatniej wizyty!!! A ja na to- a [U]nie powiedziałeś, ze to dopada cię za każdym razem, kiedy żona do ciebie mówi[/U]???? :D[/QUOTE] To jest inny rodzaj wyłączenia i ten się nie liczy! To jakaś specjalna przypadłość wszystkich mężów, taka choroba żonatych. -
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
anciaahk replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Zgadzam się z Radunią, podmienili Jarusia! -
To ja tu chyba nie pasuję, bo swojego TŻ ja zmusiłam ;).
-
Poziomka ,Śnieżynka i Snieżka z Mielca mają domy!
anciaahk replied to iwop's topic in Już w nowym domu
To gratuluję cudnego stadka :). A Sofi na ostatnich zdjęciach jak cudnie się uśmiecha :) - najważniejsze, że badanie wyszło po waszej myśli. Teraz musi być tylko lepiej. -
Halcia, niezła jesteś, moje wybryki przy Tobie to nie wybryki - ja Ciebie mianuję największym buntownikiem dogomanii :).
-
[quote name='Ra_dunia'] Magda - Ty też planujesz ślub? Ale jak? Skąd? Po co? Z kim ;)[/QUOTE] [quote name='Luna123'] A jak Magda napisała kiedyś, że zmienia stan cywilny, to ja myślałam, że się rozwodzi :oops:. [/QUOTE] Oplułam monitor, jak to przeczytałam. Grunt, to wesprzeć dziewczynę!
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
anciaahk replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Eloise zdradź skąd bierzesz cierpliwość do Pawła??????????? Proszę o każdą radę! -
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
anciaahk replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Jaka tu batalia o sierść Jarusia, nie wiem, czy on sam tego świadomy :). -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
anciaahk replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ło matko, nie dość, że stary, to jeszcze gwarą mówi ;). A tak serio, to u nas dużo ludzi tak to wymawia. A mówi się, że na Mazurach nie mówią gwarą, bo wszyscy napływowi ;). -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
anciaahk replied to Murka's topic in Już w nowym domu
To jeszcze powiedzcie, jak się mówi - koszulka z krótkim rękawem czy na krótki rękaw. Bo mój małż mówi w tej drugiej wersji i mnie to irytuje potwornie. -
Aha zapomniałam napisać, że dzisiaj doszły nowe legowiska (od Reno :cmok:) i Karmel uparcie włazi do legowiska Agrafki, bo te jego jest spore, większe niż miał. I to nic, że się nie mieści, ale tak się z niego cieszył, że w zębach nosił. Jak dam radę, to jutro wrzucę zdjęcie :).