Jump to content
Dogomania

anciaahk

Members
  • Posts

    2941
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anciaahk

  1. Rozpakowanie okazało się bliższe niż myślałam. I tak Franuś jest na świecie od 21.08.
  2. Dość długo ma kolki, co nie?
  3. Nieszczęścia niestety nie chodzą parami, lecz całymi chmarami. Do klopotów zdrowotnych w rodzinie doszło to, że położyli mnie do szpitala, nie wiem, jak się to wszystko zakończy. Proszę Was o ciepłe myśli, są teraz naprawdę bardzo potrzebne.
  4. Dziękuję, że zaglądacie. U nas ogólnie nieciekawie, ale to nie temat na forum. Ze zwierzakami i ciążą wszystko ok. Zostało nam 3 tygodnie do rozpakowania.
  5. Magda ja też tak myślę. Ostatnio ogólnie jestem jakaś spokojna. Tak jak moje zoo. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/842/img2405k.jpg/][IMG]http://img842.imageshack.us/img842/9683/img2405k.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/810/img2404na.jpg/][IMG]http://img810.imageshack.us/img810/7692/img2404na.jpg[/IMG][/URL]
  6. Karmel mam wrażenie bardziej jest już z dziećmi oswojony, w sensie zaniku agresji. Na wielu dzieciach był "testowany" i jest nieźle. Jestem naprawdę dobrej myśli. To bardzo dobry i grzeczny pies, może był lekko niepoukładany. Trochę trenowaliśmy posłuszeństwo i wygląda to troszkę lepiej - oducza się wspólnego spania, z niezłym skutkiem, ćwiczy dość dobrze komendy. Najsłabiej nam wychodzi ograniczanie radości na powitanie, ale z tym już jakoś dam radę. Agrafka jak byla szurnięta tak jest, ona jest niepodporządkowana nikomu i niczemu ;), chadza swoimi drogami ;). Ale pokojowo do wszystkiego nastawiona, łobuziara.
  7. Dzięki dziewczyny. Karmel i Agrafka mają się świetnie po takich zapasach, minimum raz dziennie muszą się odbyć ;). Troszkę ostatnio szwankowało ich zdrówko, ale w sumie sytuacja prawie opanowana. Karmelowi wrócił problem ze skórą, prawdopodobnie po karmie, a Agrafka zaczęła wymiotować - w obu przypadkach obstawiam, że to wina remontu. Remontujemy górny poziom, przygotowując się na przyjście młodego ;) i niestety jest pełno kurzu, to się na nich odbija. Na szczęście wszystko kończy się w tym tygodniu i będziemy wszyscy mogli odetchnąć :). A my rośniemy, do rozpakowania pozostało ok 5 tygodni, więc jest coraz bliżej:).
  8. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/30/img2361v.jpg/][IMG]http://img30.imageshack.us/img30/307/img2361v.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/813/img2364f.jpg/][IMG]http://img813.imageshack.us/img813/7518/img2364f.jpg[/IMG][/URL]
  9. Żyjemy :) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/200/img2359b.jpg/][IMG]http://img200.imageshack.us/img200/5656/img2359b.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/231/img2327vj.jpg/][IMG]http://img231.imageshack.us/img231/4912/img2327vj.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/818/img2345zj.jpg/][IMG]http://img818.imageshack.us/img818/1237/img2345zj.jpg[/IMG][/URL]
  10. Jestem jestem :). Żyjemy, zaczynamy 7 miesiąc. Mało mnie, bo mam sesję i to dosyć ciężką. Aktualnie wkuwam karne. Prosimy o kciuki i pojawimy się w 2 połowie czerwca, jak będzie po wszystkim. U Kamisia i Agrafki wszystko w porządku. Agrafka ma trudne dni, bo trwa u nas remont i bardzo boi się stuków. Odżywa wieczorem i nadrabia dzień spędzony pod łóżkiem ;).
  11. Pamiętasz swojego rudzielca... mój też tak śpi.
  12. Widzisz Jelena, tak to jest, czlowiek się stara a ta tu nie docenia pomocy, ehhh.
  13. Magda ja to muszę pomacać :), ale pewnie trochę też kupię z all, zobaczymy. Już sporo rzeczy mam, takie rozłożenie zakupów jakoś lepiej mi pasuje. A pajace mam tylko rozpinane ;). Żadnych zapięć na plecach.
  14. Od tej art deco mam uczulenie, no i na mnie aż tak rewelacyjnie nie działała. Dużo też zależy od cienia.
  15. Jelena na to liczę. A termin na 5 września. Ale jestem już duża. + 15 kg :).
  16. [B]Eloise [/B]wyglądalo mi właśnie na pajaca :), ale brakowało zapięć. Tak słyszałam, żeby nie kupować tych zapinanych na pleckach, zresztą pewnie takich nie umiałabym obsłużyć. A pomalutku już kompletujemy wyprawkę. Już teraz ciężko mi się poruszać, a wolę mieć to z głowy, nie zostawiać na ostatnią chwilę, bo w lipcu i sierpniu raczej nie będę się żwawo poruszać ;).
  17. Ja mam nietypowe pytanie - jaki rodzaj ubrania ma na sobie Jonatan? I czy to ma jakieś guziki??
  18. Eloise ślicznie wyglądasz. A panna młoda, cóż - dla mnie szok :).
  19. [B]Ula [/B]masz rację. Dlatego nie zawsze mogę w pełni zastosować się do Waszych rad, bo widzę po reakcjach u Karmela, że pewne komendy czy moje próby nauczenia go np. wchodzenia jako drugiego do domu kończą się strachem. Wykłada się kołami do góry i ani drgnie. Ostatnio to wzbudziło zainteresowanie sąsiada, bo jest raczej mało typowe zachowanie dla kogoś, kto nie ma kontaktu ze zwierzętami. A to że był mocno bity to oczywiste, bo widać to było po jego początkowym zachowaniu po przywiezieniu z Mielca. Kładł się przy szybkich krokach, donośniejszym głosie itp. Teraz jest ogromna przemiana, ale może faktycznie pewne lęki w nim drzemią. I tak cieszę się, że udało się go przemienić na radosnego psiaka, może trochę z nadmiarem energii, ale obym tylko takie zmartwienia miała. Przynajmniej i kot i i pies są dopasowane temperamentami ;). Dzisiaj Kamiś nocuje u mamy, bo zaraz mąż mnie wiezie do szkoły - u mamy na chwilę jest małe dziecko (chyba z 5 miesięczne) - Karmel obwąchał dziecko i olał. Zajął się sobą ;). Są postępy :):).
  20. E tam, jaki to piękny fioł ;) i zupełnie nieszkodliwy.
  21. Rudzia, ale cuda zrobiłaś, masz talent!
  22. Fajne uszate maleństwo, faktycznie początkowo przestraszone, ale trzymamy kciuki, by się rozkręciła :). I kciuki za Ulę - Ulka Ty masz normalnie dorosłą córkę, łaaał. :).
  23. Karteczki też polecam, zamawiam na różne okazje i zawsze wywołują zachwyt. Teraz na Dzień Matki akurat nie potrzebuję, ale jak ktoś wysyła to szczerze polecam. Olewanie i ćwiczenie posłuszeństwa trenujemy. Od kilku dni próbuję nauczyć Karmela by został w łóżku, jak ktoś dzwoni na domofon. Z różnym skutkiem się udaje. Dzisiaj ćwiczyłam też posłuszeństwo i pozostawanie w łóżku, aż odwołam i poszło nawet nieźle. Dobrze też już idzie zapinanie smyczy jak Karmel siedzi, rozumie skubany, że jak nie zrobi SIAD, to nie będzie miał zakładanej smyczy. Z tym przechodzeniem przez drzwi jest najtrudniejsze, bo jak my wejdziemy pierwsi, to Karmel boi się wejść, kładzie się na klatce kołami do góry. Nie rozumiem dlaczego, bo już kilka razy tego próbowaliśmy.
  24. Aha i oczywiście zapraszamy na bazarek Rudzi!!!!!!!!1
×
×
  • Create New...