-
Posts
2941 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by anciaahk
-
Dziękujemy, że pamiętacie. I za życzenia. Żyjemy pomalutku, z Frania już duży gość, rośnie jak na drożdżach :). Jeszcze chwila i będzie Agrafkę i Karmela za ogony ciągał :).
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
anciaahk replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Mam takie retoryczne pytanie - czy Ania czasem się męczy? ;) nie wiem, jak Ty to ogarniasz, serio... A Amelka w pudełku wymiata....!!!! Jonatan jest wielki, kiedy on urósł? :) Pozdrawiamy! -
Pisałam Wam wcześniej o rodzinnych problemach, które sprawiły że nie informowalam o pojawieniu się synka i rzadziej wpadałam - nie wiem nawet jak to napisać. [COLOR=white]Zmarł mój tata.[/COLOR]Przepraszam, że na biało.
-
Tu o roznoszeniu nie może być mowy, to zdecydowanie cięższy przypadek. Nawet ręce nie pomagają. Jak ma się wściekać to i na rękach się wścieka.
-
Mój póki co śpi i w łóżeczku, tylko zasypia na rękach i jest noszony gdy płacze. A waży już prawie 5 kg, więc szykuje się też niezły klocek ;). Jogi, ja wiem, że Ty masz dużo racji, tylko to wszystko zależy od dziecka. W teoriach też byłam niezła :). A chustę chyba tak czy inaczej kupię, trochę boję się wiązania, jeszcze pomyślę.
-
O i tej wersji się trzymajmy :).
-
Gratuluję synka!!!!!!!! też miałam ambitny plan - nie nosić, nie bujać, nie dawać smoka. Życie to zweryfikowało ;).
-
Mój tak kwęka, że nie mam wyjścia, muszę brać na ręce.Inaczej by wył.
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
anciaahk replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Dzięki Eloise, ja zapomniałam, że Ty świat podbijasz :). Luna, Ty to zawsze masz wesoło :) Magda- dzieci są szczere! -
Podziwiam. U nas dni są rożne, dwa były spokojne, dzisiaj był krzyk. Ale jakoś sobie póki co z tym radzimy - czytaj: noszenie na rękach działa cuda, cuda dla Franka, gorzej z moim kręgosłupem ;).
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
anciaahk replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Nie mogłam odpisać, wywalało mnie od wczoraj. Chciałabym taką chustę, ale nie wiem, jak się wiąże i jaka trzeba kupić. Bardziej chyba jednak póki co w domu się przyda. -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
anciaahk replied to Murka's topic in Już w nowym domu
A ja myślałam, że tylko mojego marudę trzeba zabawiać jak nie śpi. Aż dzisiaj myślałam, czy mu nic nie jest. Ale płacz odchodzi jak ręką odjął, gdy tylko się go weźmie na ręce itp. -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
anciaahk replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ty to masz wesoło. A jak Jonatan znosi lot?\ Mój w nocy też śpi, ma krótkie przerwy na karmienie, ale w dzień jest marudny często. -
Aha to Franio póki co nie ulewa, a pranie jest tak co 2-3 dni.
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
anciaahk replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Nina to już chyba pannica co? :) [B]Magda [/B]- boję się jak cholera tych kolek i dlatego jem tak wszystko ograniczone, kolek póki co nie ma, ale dzisiaj była zła koopka, chyba po tuńczyku z jajkiem - bo nic nowego innego nie jadłam. -
Aha i dziękuję za gratulacje, to z szoku nie podziękowałam.
-
[quote name='MagdaNS']Ancia serdeczne gratulacje!!! Nie martw się, ja przy Marcie przez pierwsze miesiące ciągle beczałam, wydawało mi się, że wszystko robię źle i "nie tak" i jestem najgorszą mamą na świecie, bo ona ciągle płakała albo mi wisiała na cyckach. Ze zmęczenia zasypiałam już czasem z nią na rękach. A ona po prostu miała troszkę slabiej rozwinięty układ pokarmowy, do tego jadla jak smok, łykając powietrze i przez to non stop miała kolki :). Będzie dobrze, dacie radę :) Trzymamy kciuki :)[/QUOTE] Tak non stop to nie płacze, nawet jakoś noce w miarę przesypia. A kiedy zaczęły się kolki? Bo nie wiem, kiedy mam zacząć się bać? [quote name='Rudzia-Bianca']E ale ona o wiele wcześniej doszła do wniosku że sobie jednak radzi :) Z dnia na dzień będzie lepiej . Buźka :)[/QUOTE] O to ja też bym chciała dojść do takiego wniosku. W sumie nie jest tak, że myślę, że sobie nie radzę, ale chciałabym być lepiej zorganizowana. [quote name='MagdaNS']W 9 miesiącu. Do tego czasu były kolki i ulewania na potęgę, pralka ubrań małej codziennie.[/QUOTE] Wow, szok.Jak to przeżyłaś?
-
Dziękujemy :), a czy dobry, to się okaże :diabloti:.
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
anciaahk replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Eloise nasz póki co dosłownie pierdzi i beka jak chłop spod budki z piwem. Napisałam dosłownie, bo nie pasuje do tych dźwięków żadne eleganckie określenie. -
Jakoś z czasem się oswoję, muszę :evil_lol:. Karmel szczególnie się nie interesuje, Agrafka obwąchuje, ale pokojowo. Ogólnie jakoś nie przejmują się, że jest ktoś nowy w domu :evil_lol:. Aż czasem mnie to dziwi. Rudzia - marzę o tych 4 miesiącach :).
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
anciaahk replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Taka bezradność jest dla mnie przerażająca. -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
anciaahk replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Nie ma, ale panicznie się ich boję. Myślałam, że kolka ma podłoże w tym, co się je, to strasznie musicie się męczyć, biedny Jonatan. A leków na takie trawienie prawidłowe nie ma? -
Aha z fotami raczej krucho, bo chłopina zakazał facjaty młodego ujawniać w necie. Jak zrobię prywatny album w google, to wyślę Wam link :).
-
Dziękujemy za gratulacje. Ze szpitala wyszliśmy w 4 dobie, ze względu na cc - miałam cc dość nagle, w nocy, ze względu na skoki ciśnienia i ryzyko rzucawki, odklejenia łożyska i inne historie. Franuś dostał 8 pkt. Gdyby lekarze czekali do rana, mogliby nie mieć już na co czekać. Uratowała nas czujność dyżurującej w niedzielę młodej lekarki. Póki co oswajamy się ze wszystkim i jakoś pomału próbuję się zorganizować, chociaż przyznaję idzie mi chyba opornie.
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
anciaahk replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Nie można się jakoś przed tymi kolkami uchronić? :( jem same rozmemłane rzeczy.