-
Posts
2941 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by anciaahk
-
Pies z pięcioma "nie" - Pepe z Krężela już ma swoich ludzi!!!
anciaahk replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Radunia - ale się napracowałaś, oki poprawię, ale już nie dzisiaj, bo zasypiam :). -
Na zdjęcia trzeba będzie trochę poczekać, narazie Agrafka jest mocno nieufna. Większą część dnia spędza w łazience.... Ale wyrusza też na wędrówki po mieszkaniu, a Karmela jak coś to zdziela łapką. Będzie dobrze.
-
Kto pokocha OMI - 10 letnia sunię z Boguszyc
anciaahk replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
To co w tej sytuacji? Kto to p. Gitty? -
Kto pokocha OMI - 10 letnia sunię z Boguszyc
anciaahk replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
Proszę mi podać PW kontakt telefoniczny jaki mam wpisać w ogłoszeniu. I gdzie są Boguszyce? Bo mi na mapie wyskoczyło z 30 takich miejscowości. -
Ula, Agrafka jest chyba bardziej przestraszona, niż bojowo nastawiona, bo Karmel to piorun nie pies, lata, szczeka, macha ogonem i ogólnie robi dużo zamieszania. Bardzo się bałam jak on ze swoją żywiołowością do tej malizny podejdzie. Agrafka ma chyba pół roku (to już Jogi musiałaby dokładnie powiedzieć, ale jest mała) i jest wychowana z psem, więc teoretycznie nie powinna się bać. Ale trochę fuka na Karmela. A on ją łapką zaczepia, wącha, liże, usiłuje się obok niej położyć, coś niesamowitego. A ona teraz śpi i ma go w nosie. Z tymi przespanymi nocami i dniami, to Agrafka narazie przesypia niestety tylko dnie, ożywia się i rozbryka nocami, bo nie śpimy obie i rano chodzę na rzęsach ;).
-
Kto pokocha OMI - 10 letnia sunię z Boguszyc
anciaahk replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
Lepiej późno niż wcale [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=844409412[/url] -
A widzisz to nie spojrzałam dokładnie, a to takie 2 w 1.
-
Pies z pięcioma "nie" - Pepe z Krężela już ma swoich ludzi!!!
anciaahk replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=844375688[/url] -
Gorzej z Agrafcią, jeszcze nieufna wobec rudego wariata ;) Ewa ten bazarek widzę mocno przyszłościowy, bo czy mi się wydaje, czy teraz będzie raczej Boże Narodzenie niż Wielkanoc ;) ?
-
[quote name='eloise']gdyby musieli przejść to co kobiety w ciąży i w trakcie porodu... do końca życia kazaliby się na rękach nosić i po stopach całować ;)[/QUOTE] Chyba by nie przeszli ;)
-
Zapoznanie odbyło się bez rozlewu krwi ;), uffff. Na początku oczywiście nie odbyło się bez konsultacji telefonicznej z Jogi, bo Karmel się rozszczekał, ale pokojowo, a Agrafka zwiała pod łóżko. Później jednak Agrafka odważyła się wyjść, najpierw do łazienki, a jak Karmel poszedł na spacer - to na fotel :). Jak wrócił to na fotelu musiałam oboje trzymać na kolanach, żadne nie chciało dać się zwalić. Cały czas trwa obwąchiwanie, Karmel mocno chce się bawić z nową koleżanką. Agrafka jeszcze ciut na niego prycha, ale daje się obwąchiwać, coraz bardziej cierpliwie. Nawet się razem układają na fotelu :):). Agrafka jest lekko spłoszona co prawa, ale w Karmelku nie ma cienia agresji, wręcz przeciwnie. Jestem więc dobrej myśli!!! A dzisiaj pierwszy raz widziałam kota zwiewającego z łóżka ... z moją piżamą w pysku. To co rano wyprawiała, łącznie z jakimiś fikołkami, skokami - to była zabawa szczeniaka a nie kotka. Pierwszy raz widziałam taki szał radości. Madzia kochana jesteś, ale chyba już teraz książka nie jest potrzebna, skoro się nie pozabijali :loveu:
-
Niech nie żałuje, może Jogi ma jeszcze jakiegoś kociaka w zanadrzu, ponoć od niej są zawsze najlepsze koty, nie wiem tylko, skąd Ona je zbiera ;). A nie wiem, czy wiecie, że jedzonko smakuje lepiej, gdy najpierw jest zaczerpnięte łapką z miski a potem zlizane, mniam.:diabloti:
-
Niech nie żałuje, może Jogi ma jeszcze jakiegoś kociaka w zanadrzu, ponoć od niej są zawsze najlepsze koty, nie wiem tylko, skąd Ona je zbiera ;). A nie wiem, czy wiecie, że jedzonko smakuje lepiej, gdy najpierw jest zaczerpnięte łapką z miski a potem zlizane, mniam.
-
Pies z pięcioma "nie" - Pepe z Krężela już ma swoich ludzi!!!
anciaahk replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='eloise']rozumiem, Pepe nańczy Mariusza ;)[/QUOTE] I układa go do snu ;). -
[quote name='MagdaNS'] A TZ pogodził się z faktem, że jestem "psią mamą" i już od tygodnia atmosfera jest spokojna, ba, [B]TZ nawet go żałuje, że tak chłopaka męskości pozbawiłam bezlitośnie[/B] :evil_lol:[/QUOTE] Hahaha dlatego mój też jest przeciwnikiem kastracji ;), ale poradzimy sobie z tym :). A Redzik piękny książe - z aureolką ;).
-
Dzisiaj jak zgoniłam ją z kwiatków to się obraziła i poszła spać do transporterka ;). Na szczęście długo to nie trwało. Ogólnie mam wrażenie, że ona ma inne pory dnia niż ludzie, jest aktywna późnym wieczorem i nocą, a w dzień lub pospać. Najsłodsza jest jak utula się na kolankach, brzuchu etc. :loveu:. Jest jeszcze malutka, na zdjęciach wyglądała na większą, a tak naprawdę to urocza malizna. Ma dobry apetyt chociaż zdecydowanie preferuje mokre jedzonko od suchego. W kwestii kontaktu z człowiekiem - jak jestem w domu to dosłownie nie odstępuje mnie na krok, po prostu jest to niesamowite, trochę jak psiak - ja się myję, ona siedzi przed prysznicem, robię jedzenie - jest w kuchni, uczę się - leży na książkach :):). Prze-prze-przekochana :loveu::loveu::loveu:! Wielkie dzięki Aga, naprawdę :).
-
Ogromny postęp, brawo Magdo. Wątek faktycznie cieplutki, miło się go odwiedza :):)
-
Trochę się boję, ale mam nadzieję, że się jakoś dogadają. Zapoznanie dzisiaj lub w niedzielę. Śpieszę donieść, że Agrafka wbrew moim obawom lubi suchą karmę i wsuwa z apetytem. Wie też, do czego służy drapak. Wie, że smaczne są kwiaty. Wie, że TV się ogląda (i ogląda, z dosyć bliska, ale ogląda). Sprawdza wodę w toalecie - zimna. I sprawdza, do czego służy woda w miseczce - otóż najbardziej sprawdza się jako zabawka do rozchlapywania. Sprawdza również, jak smaczne robimy kanapki. Głaskana musi być na zawołanie, inaczej miauczy na pół bloku. Wie do czego służą pańci kolanka. Biega z prędkością światła. I największym wrogiem jest własny ogon:diabloti:.
-
Eloise, najgorsze jest to, że on to powiedział poważnie ;). Serio myślał, że to jakiś kotuś egzotyczny, hehe. Nie mógł zrozumieć, że skoro wokół tyle burasków, to po co ja ściągam Agrafkę z tak daleka :). A on nie wiedział, że Jogi hoduje wyjątkowe kotki :loveu:, które nie tylko czytają dogomanię, ale też oglądają tv.
-
A to już kolejny chętny domek :). Najbardziej rozbawił mnie mój kolega, który wiózł Agrafkę z Wawy. Jego żona pyta go po całej akcji - i jak kotek. A on na to - mocno zdziwiony - wiesz, to jest taki normalny kot, taki, jaki ostatnio znaleźliśmy na działkach (bo to też z grupy takich przygarniaczy zwierząt). Ja myślałem, że ze Stalowej Woli, to jedzie co najmniej jakiś inny, oryginalny:evil_lol:, a to normalny zwykły burasek. Cała akcja transportu była dla niego mocno niezrozumiała:eviltong:. No tak mnie tym ubawił, że padłam.
-
A Agrafka widzę na noc ożywia. Właśnie demoluje mieszkanie, rozstawia wszystko po kątach:evil_lol:. Chciałabym móc Wam nagrać jak ona biega z prędkością światła ;), to jest niesamowite. Najgorzej, że podgląda, co ja tu piszę, więc muszę być bardzo ostrożna;). [B]Eloise[/B], dzwoniłam wczoraj wieczorem do Oli i Michała, chciałam im podziękować za opiekę na Agrafką i pomoc w transporcie, ale nie odbierali. Jestem gotowa się zrewanżować, tylko proszę powiedzieć jak :oops:. I raz jeszcze - dziękuję! :Rose:.