-
Posts
2941 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by anciaahk
-
Jak tam się czuje nasz hrabia Red bez kołnierza? Przyjaźń z Kolusią rozwija się?
-
Ajula, ja jeszcze takiego kota jak żyję nie widziałam. Pomijam jego zdolności akrobatyczne. Włazi na kolanka, domaga się miziania, wita w drzwiach jak pies, żegna tak samo. Jest po prostu niesamowita :loveu:. Na studiach mieszkałam u koleżanki, która miała 4 czy 5 kotów, to tak jakby między nimi a Agrafką była jakaś przepaść, albo to były 2 różne gatunki zwierząt.
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
anciaahk replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Sama słodycz, a przytulankowe z czarnulkiem cudne :loveu: -
[quote name='Ulka18']Anawet jak sie koty na czubek wdrapia, to choinka bedzie stac[/QUOTE] Co zrobią??? hahahaha to tego jeszcze nie widziałam :D:D. Czyli whiskasy są robione na tej samej zasadzie co pedigree czy chappi, trzeba znaleźć rozwiązanie pośrednie. Rozejrzę się w Rosmanie za karmami, gdzieś mi mignęły te zwykłe, ale niemieckich albo nie było, albo nie zwróciłam uwagi. Dzięki Ula :Rose:
-
Kto pokocha OMI - 10 letnia sunię z Boguszyc
anciaahk replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
To dajcie mi znać, bo może allegro wcale jest zbędne i może na nim skorzytsać inna potrzebujaca psina. Przepływ informacji jakiś znikomy widzę... -
Hahaha napisałam później i muszę edytować. Taki energiczny pies i poskromiony kołnierzem :razz:, dobrze, że już zdjęty, będą pomału się oswajać :loveu:.
-
[quote name='Andzike']anciaakh czytam ten watek od poczatku (jeszcze przed agrafka) ale w koncu postanowilam sie udzielic :D Mialam dwa koty, jeszcze mieszkając z mamą i jakos specjalnie nie byly zainteresowane choinką... co innego Rudolf... ostatnia wigilie spedzilismy jeszcze u mamy - choinka przez pierwsze 2-3 dni byla CHOWANA do drugiego pomieszczenia jak wychodzilismy (kot mial totalna schize na jej punkcie;) w koncu stwierdzilismy, ze co ma byc co bedzie (a bylismy w domu, wiec dalo sie go upilnowac ;) na poczatku bylo ciezko, az w koncu Rudolf zaakceptowal choinke calkowicie ;) i byl spokoj nawet jak wychodzilismy :) Za chwile pierwsze Święta w nowym mieszkaniu, z nową choinka (i z Nelka, która miesiąc temu dolaczyla do nas z łowickiego schroniska;). Juz sie boje jak choinka poradzi sobie tym razem... ;)[/QUOTE] Witaj Andzike :loveu: z tą choinką to oczywiście był żart, jakoś sobie poradzimy, może Agrafka nie oszaleje na jej punkcie. Chociaż ostatnio zafascynowały ją żaluzje :diabloti:. My z reguły mamy te choinki niewielkie, więc mam nadzieję, że jakoś starcie z Agrafką przeżyje:evil_lol:. Uwaga, to będą pierwsze święta nasze z Karmelciem :loveu:. [quote name='jogi']Anciaahk jak rozpuścisz kota, i będziesz mu puszeczki z Animondy kupować, to Ci nawet przenajlepszej suchej karmy jeść nei zechce;) A tak poważnie, koty nie powinny być tylko na suchym, bo tak jak już napisałaś za mało piją wody, karma sucha jeszcze to potęguje, dochodzi do zagęszczenia moczu i dochodzi do zapaleń pęcherza. Ja mam opracowany system, saszetka jakas raz dziennie i potem sucha, jak nie chce niech nie je, zgłodnieje zje:). Nie daj się zwariować, bo Cię z torbami puści hahahaha[/QUOTE] Hahahah, ale ta animonda nie była jeszcze najdroższa ;). Ale masz rację, raz dziennie saszetka, potem sucha, tylko kupie więcej rodzajów i wymieszam i damy radę. Czy te saszetki kitketa i whiskasa są niedobre? Zobaczę jeszcze w Rosmanie te niemieckie, o których Ula pisała, bo nigdy nie zwracałam uwagi. [quote name='Andzike']Dokladnie !!! Rudolf wcina suche dla kastratow z odklaczaczem, czasem dostaje saszetke (puszka jest cacy tylko na poczatku, potem okrutnie smierdzi... ;) jak sie awanturuje o mokre to dostaje wiecej suchego ;) Jest ponad rok po kastracji i zmężnial, ale nie utył :)[/QUOTE] A która jest z odkłaczaczem? Bo też czytałam gdzieś, ale nie wiem, jakiej firmy? [quote name='eloise']nie wiedziałam o tej wodzie. Ale moja Amelia i tak musi byc tylko n suchym, bo jka tylko daję jej mokre to zaraz choruje.... właśnie na pęcherz... :shake:[/QUOTE] Miała chyba problemy z pęcherzem i nie mogła się wysioosiać, prawda? Specjalną jakąś dla nerkowców?
-
Kapitalne!!! Skąd Ty bierzesz te filmy?? hahahahha Ewa a mi zdaje się Jogi mówiła, żeby dawać mokre chociaż raz dziennie, bo koty mało piją a mokra karma zwiększa ilość płynów i nie ma potem problemów chyba z nerkami. Ale może coś pomieszałam. No nic będę musiała wziąć Agrafkę na przetrzymanie, jutro jeszcze pojadę do zoologicznego i kupię jej kilka rodzajów suchej na spróbowanie, może w końcu jakaś jej posmakuje.
-
Ja zamawiam też z krakvetu, ale suchą, tam jest mały wybór puszek, stąd pomyślałam o makro, np. kitkaty czy whiskasy mokre tam chyba są? Agrafka mokrej np. royala nie chciała wcale jeść. Nie mam też najlepszego zdania o marketowych karmach, Karmel takich nie jada wcale. Suchą kupuję gł. royala i puriny, dla kociczki wzięłam też trochę profilum. U nas w zoologicznych jest strasznie drogo, więc wolę właśnie krakvet.
-
Raczej tu w Olsztynie nie będzie choinki, tylko w domu, ale Agrafka pojedzie raczej ze mną na święta, więc będziemy jakoś musieli sobie radzić ;). Melduję, że Agrafka jest po wizycie u wetki, odcięła jej ten szew, bo był taki wystający. Doktorka powiedziała, że to szwy rozpuszczalne, ale jakoś wyszły na zewnątrz i że skoro sterylka była 25.11 to już wystarczy. Pytała mnie też, ile ma szczepień, na to nie umiałam odpowiedzieć, mam do niej zajść z książeczką, bo coś wspominała o 2-krotnych szczepieniach - to tak jak u psów?? Generalnie zachwyt wzbudziło oczywiście imię ;) ale też achowanie Agrafki, która jest przegrzeczna - podobnie jak Karmelcio. Wetka wzięła ją na ręce, obracała, przewracała, a ona sobie z upodobaniem gryzła paluszek wetki, resztę mając w nosie. Proszę poradźcie mi czym ją karmić. Ostatnio zaszalałam i kupiłam chyba z 10 saszetek różnych firm. Najlepiej smakowała jej puszka mała z Anakondy, z tym, że dla niej to na jeden raz, a takich saszetek dziennie może zjadać 4. Z mężem chcemy jechać dla niej po jedzenie do Makro, żeby kupić hurtową ilość. Nie chce zupełnie jeść suchej karmy, naprawdę minimalnie znika z miseczki. Zje sobie też z 1-2 suche ziarenka psa na dzień, ale je bardziej wykorzystuje do zabawy. Co kupować, co nie spowoduje mojego bankructwa a pozwoli na zdrowe i smaczne odżywianie kici??
-
[quote name='Ulka18']Anciaahk, w tym roku to bedziesz miec dopiero smianie, gdy postawisz choinke :fadein: O ile w ogole ja postawisz :wink: Koty to tak dopiero po 5 roku zycia sie statkuja, takze ladnych pare latek przed Toba.[/QUOTE] Ula Ty mnie nie pogrążaj :placz: hahahahah. Ja już musze zwykłe pranie przed nią chować, bo porozciągane po całej chałupie :cool3:. Wydawało mi się, że Karmel jest energiczny, ale Agrafka bije go na głowę;).
-
Ok, bo muszę wiedzieć, co dla weta powiedzieć ;). Relację zdam wieczorkiem.
-
Hahaha jak Agrafka jest spokojna, to ja nie wiem. Dzisiaj zrobiła mi z głośnym lamentem pobudkę o 4 rano, domagała się pieszczot. Po czym zrobiła rewolucję w łazience, kuwecie itp. Zasnęła spokojnie o 5 :diabloti:. A pańcia rano na rzęsach do pracy:evil_lol:. Dzisiaj idziemy do weta skontrolować szwy. Jogi Agrafka ma wszystkie szczepienia, tak?
-
Hahaha niezły filmik, to Agrafka tylko na żyrandole się nie wiesza, a pozostałe sztuczki gimnastyczne ma opanowane hihihihi
-
hahahha Ewa to jest szaleństwo. Wbiega na fotel, z fotelu na komodę, z komody na deskę do prasowania a z deski skacze do przedpokoju - ale mała uwaga - robi to przez taki wybity kwadrat w ścianie szerokości jakieś 40 cm ;) Może weźmiemy udział w konkursie skoków z przeszkodami hahahha.
-
Normalne?:crazyeye: Ewa ja się boję, że ona sobie zrobi krzywdę, przecież jak się rozpędza to wyhamowuje w różnych miejscach, włącznie z moją głową, drzwiami, stołem itp :mad: Tak zwariowanego kociaka jak żyję nie widziałam;). Okrążeń zrobi ze 40 z jednego pomieszczenia do kolejnego , mówię Wam jak to komicznie wygląda, boki można z niej zrywać!! Mój mąż się śmieje, że ona nadrabia czas spędzony w łazience podczas pobytu Karmela:evil_lol:, bo dzisiaj Karmel z mężem pojechał do domu a my zostałyśmy same.
-
Kciuki trzymamy za rudzielca.
-
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
anciaahk replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I ciotki się martwią, a domku nie ma!! -
Magda wody nie łapie ;). Yoko zdjątka będą jak się oba zwierzaki ciut oswoją. Wczoraj wieczorem nastąpiło przełamanie kolejne, mam wrażenie że to przy mnie Agrafka jest odważniejsza. Wyszła z ukrycia, bawiła się (sama, ale zawsze). Karmela zdzielała łapką i ogólnie żwawo wędrowała po mieszkanku. Niech ktoś mnie oświeci, czy zachowanie tego kota jest normalne - jak wróciłam z pracy to z głośnym miauczeniem przez dobre 10-15 minut biegała po mieszkaniu miaucząc. Ale jak biegała - z takimi wślizgami po panelach lub płytkach - jak w bajce. Ja to obserwowałam z lekkim przerażeniem....;). Po drodze zaliczała krzesła, stoły, wskakiwała, zeskakiwała, szooook :diabloti:. Czy ten kot jest normalny? A może ma stwierdzone ADHD?:evil_lol:
-
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
anciaahk replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Domek może czeka z prezentem wigilijnym?