Jump to content
Dogomania

anciaahk

Members
  • Posts

    2941
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anciaahk

  1. Cena niezła;). Ile Amelka ma lat, że wymagała już zdejmowania kamienia? Spuchnięta łapka rzeczywiście przy wenflonach się pojawia, u mnie taki widok niestety zawsze wywołuje złe wspomnienia.
  2. Z lubelskiego do pomorskiego. Ja będę jechała w niedzielę 22 maja na trasie Łódź - Olsztyn. Może nawet Łódź - Gdańsk, ale raczej to pierwsze.
  3. A w Olsztynie żaden kociak się Państwu nie spodobał?
  4. Przeczytałam wątek, całą historię, bardzo się wzruszyłam, aż łzy ciekną same. Alduniu, biegaj szczęśliwie po zielonych łąkach...
  5. No właśnie w tym kontekście napisałam :), ciekawe który z domków Tadeuszka otrzyma :).
  6. Coś nie ma szczęścia mała rudzina.
  7. A to myślałam, że tylko moja Agrafka jest taka szurnięta. Jak ona rozpoczyna biegi, to Karmel z lekkim zaskoczeniem ją obserwuje, nie ruszając się z miejsca. Początkowo myślał, że to jakaś fajna zabawa i próbował ją łapać, ale teraz tylko patrzy :). Prosiłam męża, by nagrał jak się bawią, my pękamy ze śmiechu.
  8. Ale Tadeuszek ma branie, kto by pomyślał :).
  9. Nocne też się zdarzają, zależy jak zakwalifikować godzinę 23.40 - bo wczoraj o tej godzinie biegi miały miejsce.
  10. Wesoło jednym słowem. Atrakcji Ci nie brakuje.
  11. Hahaha racja :). Jeśli provery nie ma, to mogę wziąć coś zastępczego? Dziękuję Ci bardzo[B] Jogi[/B] :Rose: za całą pomoc w związku z tą akcją. Agrafcia już tego nie powtórzyła, ale też nie wypuszczam jej na balkon. Przestała miauczeć pod balkonem, nadal urządza tylko biegi lekkoatletyczne na dystansie ok 1 km (45 okrążeń mieszkania) galopem czy też kłusem. Jogging ma dwie serie - poranną i wieczorną :).
  12. Nie ma większej radości niż wybieg :):).
  13. A to łobuzy jedne. U mnie tak myślę sobie, że poza czuciem wiosny i pseudo-rujką był smutek spowodowany zamknięciem drzwi. Chyba. Ale nie spaliśmy z Karmelem, tylko ogólnie zamknęliśmy przed dwójką sypialnię, bo w zwyczaju mają zabawy tak o 2 czy 3 w nocy ;). [B]Jogi[/B] wetka nie sprzedała provery, urządziła mojemu mężowi wykład (bo ja umieram na grypę), że trzeba poczekać, że to się daje na ruję, a nie dla wysterylizowanych kotek, że jak się powtórzy to mam z kotem przyjść i że to mógł być wynik jakiegoś stresu.:mdleje: Poza tym okazało się, że provery nie mają. Czy może być jakiś inny lek? I co ja mam takiej wetce odpowiedzieć? Bo kolejny raz pójdę już sama.
  14. Ja tylko napiszę, że podziwiam eloise za cierpliwość, może do swoich dzieci się ją uzyskuje w takiej ogromnej ilości?? Chyba bym waliła głową w ścianę ;), z bezradności rzecz jasna.
  15. To kciuki zaciśnięte mocno.
  16. A dziękuję, już się zameldowałam.
  17. To i ja się melduję u ślicznej rudzinki :).
  18. Czy wątek Zuzki został założony czy mnie coś ominęło ? Puściłam swoją składkę, powinna być jutro, przepraszam za opóźnienie.
  19. Przepraszam, że się dopytuję, nie znałam wcześniej historii Pumci, a z opisu niestety przypomina mi moją zmarłą sunię. Była tak wrażliwa, że gdyby musiała zostać z kimś obcym, to chyba by jej serce pękło i nie wiem, czy równowagę by osiągnęła. Przenigdy bym jej nie oddała, zresztą Karmelka również. I dziwi mnie tylko, że nie wszyscy są tacy sami.
  20. Poza wiosną chyba brakowało jej mnie. Agrafka jest typowo nakolankowa i miziasta, jeśli siedzi, to najczęściej na kolanach lub co najmniej obok mnie. Wróciłyśmy dzisiaj obie z powrotem do Olsztyna i jest przeszczęśliwa, jak otwierałam drzwi to mało nie rozwaliła transporterka z radości ;). Tak czy inaczej jutro kupię ten hormon i zaaplikuję, mam nadzieję, że to u nas mają.
  21. Ja wiem, że robię nudne wpisy, ale co mogę napisać - sama słodycz :loveu:.
  22. No właśnie, niestety potrzebny jest czas, tak potwornie mi żal takich psów. A pytałam o samopoczucie po tej chorobie, czy już jest lepiej - chociaż po zdjęciach widać, że raczej tak.
  23. A jak się czuje Pumcia? Bo oczka ma jakieś jakby smutne :(.
×
×
  • Create New...