Jump to content
Dogomania

anciaahk

Members
  • Posts

    2941
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anciaahk

  1. Aga raczej nie zjada roślin, przynajmniej ja tego nie widzę. Już jest lepiej, bo nie wymiotuje i nie ma rozwolnienia, ale jest osowiała jakaś. Czy ona miała powtarzane te szczepienia, czy ja je powtarzałam - bo już nie pamiętam. Książeczka bardzo by się przydała :).
  2. Karolcia jak zawsze niezawodna :loveu:, dziękujemy w imieniu Bursztynka :Rose:
  3. Madziu ja mam już kilka psich operacji za sobą (torbiele, ropomacicze) :( więc okrutnie się tego boję, kastracja jest niby standardowa, więc mam nadzieję, że będzie bez powikłań. Agrafcia już ciut lepiej, nie wymiotuje i nie ma koopy, ale też wetka zaleciła ścisłą dietę na dzisiaj i kazała ją przegłodzić. Myślę, czy to ja sama jej nie zaszkodziłam, przypomniałam sobie, że wczoraj dałam jej kilka małych kawałeczków kurczaka z obiadu (a nigdy tego nie robię) - żołądek nie jest przyzwyczajony i stąd rewolucja. Wymyłam balkon, na nim była też koo z krwią :(.
  4. Męczyła się z godzinkę i stwierdziłam, że nie ma na co czekać, polecieliśmy szybko z mężem do weta. W sumie powinna przyjąć 3 zastrzyki, a więc jeszcze jutro i środa. Narazie już nie wymiotuje i nie koopka, więc może leki działają. Mam jej też kupić węgiel i podać. Przy okazji umówiłam się od razu na kastrację Karmelka, zastanawiam się, czy jest się czego obawiać, bo jeszcze u tych wetów nic nie robiłam. To taka rodzinna klinika, tata jest starym weterynarzem i w jego ślady poszły 2 córy, z czego jedna uczyła się ze mną w LO, i już sporo pod jego okiem praktykują. W sumie nie jest to chyba skomplikowany zabieg.
  5. Agrafka zachorowała :(, ma rozwolnienie i potwornie wymiotuje:(. Byliśmy u weta, dostała 3 zastrzyki, dzielnie to zniosła. Podobno to jakaś wirusówka. Trzymajcie kciuki by doszła do siebie. Biedna nawet nie chce wchodzić do kuwety i robiła koo na kanapie i balkonie.
  6. Amelka jest przepiękna, rzeczywiście rewelacyjnie radzi sobie bez łapki.
  7. No właśnie, czekamy na fotencje.
  8. Trzymamy kciuki za zadomowienie Foksika, będzie tylko lepiej :)
  9. Taki piękny psiak i zero odzewu :(. Może karolciasz28 by zrobiła, ona ma szczęśliwą rękę...
  10. Podobno zwierzaki wyczuwają nastrój i pewnie chcą Cię pocieszyć.
  11. Przepiękna sunieczka i otoczenie jakby ciut przyjemniejsze ;). Całe szczęście, że została wyrwana od ...
  12. Będziemy musiały im poszukać nowego dobrego domu, Ewa.
  13. Tak tak - też tak kłusuje bokiem, bardzo śmiesznie to wygląda ;), jakby naskakiwała. Oj ubaw mamy niezły. Oczywiście nie można pominąć miłości Agrafki do wszelkiego typu toreb. Doszło do tego, że po zakupach OBOWIĄZKOWO każde z nas kładzie jej jakąkolwiek torbę/reklamówkę - ona do niej wchodzi, siedzi w niej chwilę, potem na niej, pod nią, coś niesamowitego ;). [B] Jogi[/B] no jak to - domek fatalny, żeby Karmel w nocy się nie chciał bawić!!! Przecież to skandal w biały dzień. Ja nie wiem, żeby dawać Agrafkę do domku, gdzie w nocy wszyscy i nawet pies - śpią! Domek najgorszy i na pewno Agrafka napisze do Ciebie stosowną reklamację w tej sprawie haha! Albo od razu wypowiedzenie czy rezygnację, jak wolisz ;). Bieeedny kociak. :)
  14. Trafił jej się najgorszy dom na świecie :(. Ostatnio do spania upodobała sobie brzuch Pana, skubana doszła do wniosku, że przecież skoro ze 3 razy większy od brzucha Pani to i bardziej miękki też 3 razy. Więc zdecydowanie odrzuciła spanie na moim brzuchu - na korzyść brzucha Pana oczywiście. I jak ją czasem sobie kładę na brzuch to patrzy się taka oburzona - "chyba żartujesz". I z pełną powagą i godnością odchodzi wolnym krokiem.. ku brzuszkowi Pana ;).
  15. To i ja zajrzę, dawno mnie nie było.
  16. A wieczorami to najczęściej odbywają się wieczorne treningi, tfu - przepraszam - joggingi! Aktywnie uczestniczy w nich nawet Karmel, ale oczywiście Agrafka jest szybsza. Dystans to jakieś 20-30 długości mieszkania. Agrafka się wtedy nastrosza, tak się śmiesznie jej ogon pogrubia i sierść na grzbiecie staje. Po bieganiu jest seria zapasów w stylu wolnym. Wspólne biegi są też w południe. I rano. Jedynie noce Agrafka ma samotne. Taki pech.
  17. Ostatnio przekonałam się, że życie jest kruche, czasem myślimy - mogę wszystko. A potem los - choroba nas okrutnie spowalnia. Jakby dawała w policzek i grała na nosie. Okrutne to wszystko.
  18. Biedny Rufi, jeszcze uszko się zamieszało :(.
  19. Jelena trza z nim na stację diagnostyczną podjechać i zbieżność ustawić ;).
  20. Ależ piękność! Aż mi się oczy świecą! Błagam męża o drugiego kota, ale uparty jak stary osioł!!!! ;).
×
×
  • Create New...