Jump to content
Dogomania

Dzika_Figa

Members
  • Posts

    7589
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dzika_Figa

  1. [quote name='ULKA12']Proszę mi tu nie obrażać biednego Pucka:mad:, bo jak wydobrzeje to tyłki wygryzie :diabloti:ciekawe jak byście wy wyglądały po takich przejściach jak ten biedaczek. A i jeszcze jedno Pucek prawie cały czas już chodzi na czterech łapach i nie widać aby kulał i co wy na to?[/QUOTE] Wspaniale! Oby tak dalej! Już się bałam, że będzie go trzeba ogłaszać jako cyrkowego psa -dziwaka... Niebywałe szczęście ma ten Pucek, doprawdy!
  2. Moja siostra podawała suce staruszce z bardzo dobrym skutkiem - wyraźnie lepiej się czuła i chętniej chodziła. Moja mama podaje swojej suce, która ma krzywe łapki i na jedną czasem troszkę kulała (efekt dorastania na betonie) i też jest lepiej - już nie kuleje. Oprócz tego inny rodzaj Gelacanu pies siostry dostaje na futro - też z pozytywnym skutkiem. EDIT: Gelacan zażywa też Pucek, który dogaja się już po wpadnięciu we wnyki
  3. [quote name='kaskadaffik']Zapomniałyśmy zupełnie o zabawkach..... Kong czarny jest cały, a zjadł to właśnie pomarańczowe z jednej strony. I miseczki dostał tez inne bo tej jego jednej nie mogłyśmy znaleźć ...... Najwyżej doślemy Konga, tylko adres by się przydał :)[/QUOTE] Nie wysyłaj - nie pojechał z Olkiem, to trudno. W hoteliku przecież zostało mnóstwo psiaków i na pewno komuś się kong przyda. Ile jesteśmy winni za szelki i kaganiec?
  4. Wielkie dzięki! Proponuję zatem zakupienie Dogowi Gelacanu Fast - pomoże na łapska. To wydatek rzędu 200 zł - powinno starczyć na jakieś 4 miesiące
  5. Faktycznie, jakoś mało przytomnie wygląda... :evil_lol::diabloti:
  6. [quote name='wojtuś']Mam jeszcze jedno miejsce dla Psiaka na tym bazarku, to wyślę zaraz Lapsia:) Pozdrawiam;) edit: Już zamówiłem ogłoszenia dla Lapsia[/QUOTE] Wojtuś - wielkie dzięki! Jakby trzeba było nowy tekst, więcej zdjęć to daj znać!
  7. Aż mi się ryczeć chce... Kto by pomyślał, że Oluś dzień po przybyciu do nowego domu będzie się tak spokojnie wylegiwał w łóżku i dawał tulić... Lepiej nie mógł trafić i warto było czekać 7 miesięcy na taki dom. Olek, tylko nie zepsuj tego pierwszego wrażenia... Czy pojechały z nim jakieś jego zabawki? ( nie pamiętam, konga chyba zezarł, ale była jeszcze taka pomarańczowa gumowa kość...)Bo pewnie przydałoby mu się coś do żucia jak będzie musiał zostać sam w domu. Dziękuję bardzo Oli (przede wszystkim!) i wszystkim sponsorom Olka za to, że dostał od Was szansę. I dziękuję nowej rodzinie Olka, za to że jest i że Olek wreszcie ma dom. I za to, że nie musimy się niczym martwić ani stresować, bo mamy pewność, że wszystko będzie dobrze.
  8. Uff... nie było mnie cały dzien i dopiero teraz dotarłam do komputera. Strasznie się cieszę, że tak łatwo poszło. Najbardziej bałam się Olkowej podrózy i pierwszych godzin. Wiadomo, (tfu, tfu) jeszcze może Olek jakiś numer wykręcić, ale wierzę, że taki początek to zapowiedź szybkiej i łatwej adaptacji. Olku - masz nowy dom - taki prawdziwy i na zawsze - więc się chłopie staraj!
  9. Cholera, musiałm to wtedy wpisać i nie zapisać potem zmian... Przepraszam poprawię się dzisiejszej nocy.
  10. Olek, powodzenia! Cały czas trzymam za Ciebie kciuki!
  11. Jeszcze w kwestii rozliczeń - 6/09 przyszedł przelew od Ciencienia - 10 zł a 9/09 ja przelałam P. Asi 70 zł na Olkową wizytę u weterynarza
  12. Rozliczenie Lapsa uzupełnione. Może by tak wykupić chłopakom po pakiecie na jakimśc bazarku ogłoszeniowym? Ja im swoich kilka ogłoszeń odnawiam, ale to nie wystarcza najwyraźniej... Zrobię im na dniach allegro.
  13. Rozliczenie Rudusia uzupełnione. Wczoraj, 23 września, pryzszedł przelew na kwotę 60 zł od Pana Mirosława Pawła B. z Gdańska - proszę się do niego przynać, bo nie wiem co mam wpisać! Chwilowo przelew figuruje w rozliczeniu jako wpłata stała od Anonima. Może by tak wykupić chłopakom po pakiecie na jakimśc bazarku ogłoszeniowym? Ja im swoich kilka ogłoszeń odnawiam, ale to nie wystarcza najwyraźniej... Zrobię im na dniach allegro.
  14. Uzupełniłam rozliczenie Doga - mam nadzieję, że wszystko się zgadza. Jutro pójdzie przelew do Kikou za hotelik. Może by tak wykupić chłopakom po pakiecie na jakimśc bazarku ogłoszeniowym? Ja im swoich kilka ogłoszeń odnawiam, ale to nie wystarcza najwyraźniej... Zrobię im na dniach allegro...
  15. Powodzenia psiaku! Widzisz, troszkę trzeba było czekać, ale opłacało się. Trzymam kciuki!!!!
  16. śliczne dzieciaki, miejmy nadzieję, że szybko znajdą dom
  17. Właśnie... bo to by już jutro miało być...
  18. Dzięki Aga za wsparcie. Je się nie denerwuję, tylko mi przykro że za moje braki czasowe karane są psiaki. Czym one tu zawiniły?
  19. Czyli kolejn właściwy pies we właściwym domu. Super!
  20. Droga Emi! Wyobraź sobie, że oprócz prowadzenia psiakom finansów mam tez inne zajęcia. Przypominam Ci też, że na tych trzech watkach pojawiłam się na Twoją prośbę i na Twoją prośbę zgodziłam się też prowadzić finanse. Ty na wątkach przestałaś bywać, a ja zostałam z trzema psiakami w trudnej sytuacji finansowej i sporym bałaganem. Oprócz dogomanii mam też życie prywatne i nie zawsze mam czas uzupełniać rozliczenia na bieżąco. Ale robię to i robię uczciwie (jakoś nikt nigdy nie miał do mnie pretensji, że sobie jakieś pieniądze przywłaszczyłam). Jeżeli dla Ciebie ważniejsze jest, żeby rozliczenia były uzupełniane na Twoje zawołanie a nie żeby psy miały "za co żyć", to muszę przynać, że bardzo się na Tobie zawiodłam. Pisałam, że zrobię rozliczenie na dniach - i zamierzałam dziś się do tego zabrać. A może tylko szukałaś pretekstu żeby wycofać swoje deklaracje i zwalić winę na kogoś innego? To już nie pierwszy wątek, na którym wycofujesz deklaracje. Oczywiście jest jeszcze opcja przekazania obowiązku prowadzenia psiakom kot komuś innemu - jeżeli takie rozwiązanie skłoni Cię do podtrzymania deklaracji, to ja jestem za. EDIT: Potwierdzam wpłynięcie przelewu na łączną kwotę 85 zł ( od Emigrantki 25 zł na Doga, 10 na Lapsa, 10 na Rudusia, od Moniki: 20 na Doga, 10 na Rudusia, 10 na Lapsa). Przelew przyszedł 13 września 2010. Jutro rano możesz się spodziewać zobaczyć go w rozliczeniu na pierwszej stronie.
  21. [quote name='Becia66']to tylko mielenie i siekanie, a wiesz ile trzeba sie namęczyć, żeby wrzucić do gara ?...:diabloti:[/QUOTE] Wrzucić to pół biedy, ale potem taki gar umyć? Na swoją obronę powiem, że nienawidzę myć garów. Szklanki, kubki, talerze, nawet sztućce - ok. Ale garnki napawają mnie przerażeniem. A taki po zupie dla kilku psów, to duży musi być... Wolałabym siekać przez godzinę, niż go umyć.
  22. Ulka, a nie oszczędziłoby Ci to pracy, jakbyś psiakom dawała surowe mięso z posiekanymi surowymi warzywami i owocami, zamiast gotowanego? I do tego ryż albo płatki owsiane... Zawsze to o ten jeden gar mniej do mycia ;-)
  23. No i wspaniale! Czarne koty jakieś takie są, że duzo rozrabiają. Z mojej trójki to właśnie Carbon jest największy łobuz. Rośliny... hmm ... pozbyłam się już trzech - w tym jednej ukochanej. Fikus się zbiera, chyba przeżyje - już się na niego nie wspinają....
  24. Olu, a może byś tak tytuł zmieniła...?
×
×
  • Create New...