Jump to content
Dogomania

Dzika_Figa

Members
  • Posts

    7589
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dzika_Figa

  1. no zapytaj, coś mu Ola kupowała ale chyba nie dwie smycze obrożę i szelki, więc coś na pewno tzreba dokupić. No i kaganiec... Jak już ustalicie co potrzeba, to pomierzcie Olka i pomyslimy gdzie i jak kupić - chyba allegro... ale czy dojdzie przed 14? Może lepiej w sklepie normalnie a ja zwrócę pieniądze... EDIT: Przejrzałam wątek - wychodzi mi, że Ola kupowała Olkowi smycz i obrożę. Czyli trzeba by dokupić szelki i drugą smycz. No i kaganiec - chyba szmaciany najlepiej, co? Taki co pozwala ziać...
  2. Straszny, czy nie, z pewnością nowi ludzie i nowe sytuacje go stresują. Lepiej więc, żeby się w tym stresie nie wycofał z obrozy albo nie wypiął z szelek i nie przepadł, ani żeby na nikogo nie kłapnął... W końcu będą go wieźli zupełnie obcy mu ludzie i trafi do zupełnie obcego domu...
  3. [quote name='Szarotka']O jej jakie przygotowania, jak by na Syberie jechal :):)[/QUOTE] To jest Olek - on wymaga bardzo specjalnych przygotowań. No i wszystkie fronty musimy mieć zabezpieczone, żeby nam akcja dom poszła gładko i bez niepsodzianek.
  4. Hehe, dba o jej figurę - po co ma się dziewczyna obżerać i wyglądać potem jak baleron. I jeszcze mu ten tłusty brzuch wypinać i ciążę udawać.
  5. Widać wyraźnie na tym zdjęciu, że Pucek ma już dośc klatki i energia go rozsadza... Cieszę się ogromnie, że na Pucku goi się jak na psie - oby tak dalej. Ale niech on się trochę uspokoi wreszcie! Nie wiem, może jak wyzdrowieje to by go na jakieś agility zapisać?
  6. ufff, odetchnęłam z ulgą, że żadnych dzieci nie ma. To Lolicie się zachciało starszego kawalera na brzuch złapać... Kombinuje dziewczyna jak umie... Awantura faktycznie musiała być solidla, jak się sprawa "rypła" - kołdra w strzępach, oj, działo się... Ruduś widać mądry, życie zna i na tanie sztuczki się nie da złowić. Tak trzymaj chłopie!
  7. Jaki wesoły! I wreszcie nie sterczą z niego te idiotyczne kępy futra!
  8. Jestem u dziewczyny, nic jeszcze nie czytałam co i jak bo nie mam czasu, ale przerzucam na nią swoją Olkową deklarecję - 30 zł/mc
  9. Ola, napisz do Florentynki, może Tobie powie coś więcej niż "zastanowię się" Ja ją trochę postraszyłam, że Olka trzeba wieżć w obroży i szelkach i na dwóch smyczach być może w kagańcu, albo w klatce... (no wiecie, lepiej przesadzić niż dopuścić do ucieczki czy czegoś) Właśnie... czy on ma te wszytskie uprzęże, czy coś mu trzeba dokupić? Zapłacę za tego weta. Zamawiać karmę? Nie wiem, czy to co jest wystarczy... Z drugiej strony może warto zamówić worek Acany na przykład żeby pojechała do domu z Olkiem i tymsamym zasugerować nowym państwu takie właśnie żarełko, co?
  10. Zgłaszam się. Możemy pogadać. Ale alimentów płacić nie zamierzam. A o co chodzi?
  11. Oluś, tak się cieszę! Wreszcie! Po takim czasie... Ale warto było czekać na taki dom! Zero strachu, zero niepewności i poczucie, że Olek ma już ludzi, którzy go kochają bezwarunkowo i zrobią wszystko, żeby się czuł dobrze. Aniu, wielkie dzięki za wizytę! A co do transportu Olka do Krakowa, to porozmawiam z Florentynką (moją siostrą).
  12. Ulka mi pisała, że używa okładów żelowych - jakich dokładnie - nie wiem. Wielkie dzięki dziewczyny za wszystko.
  13. Śpijcie, śpijcie
  14. Ulka, wyjdź z psami a potem sobie odpocznij... Będzie dobrze. Całe szczęście, że masz i klatkę i kołnierz, żeby chłopaka unieruchomić. Rosołki i kurze łapy i Pucek nabierze ciała. Trzymaj się, wyobrażam sobie, jakie to muszą być emocje... nikt z nas tutaj tego nie przeżywa tak jak Ty.
  15. Biedny, biedny psiak.... ile się musiał nacierpieć zanim się z tych wnyków wydostał.... :-( I ile go jeszcze czeka.... Całe szczęście, że teraz już bezpieczny u Ulki... A pomyślcie ile zwierząt w takich wnykach się kończy i nikt nawet o nich nie wie...:shake:
  16. Łapki kurze jak najbardziej. I trzeba się dowiedzieć czy coś jeszcze można zrobić... Suplementy jakieś, nie wiem...
  17. Żeby tylko się udało uratować łapę teraz... Pucek, słuchaj Ulki i pana doktora!
  18. Oby... Nie wiem, w tym przypadku chyba żadne konsultacje z żadnymi super specjalistami nic nie dadzą - wszystko zalezy od organizmu... czy się mylę? Majuska, może podpytasz Justynkę jak to jest z taką wysuszoną kością?
  19. sam wrócił.... Pewnie przez te wszystkie dni próbował się wydostać...
  20. Okurczę.... To trzymamy kciuki!!!!! I zapraszam wszystkie ciotki na kłótliwy bazarek (w podpisie), gdzie można się do woli poawanturować z korzyścią dla psiaków
  21. :-( Pucku, trzymam kciuki za Ciebie i za Twoją łapkę - żeby tylko się naprawiła. Będzie dobrze, prawda? Przecież Ty masz szczęście... przy całym swoim talencie do pakowania się w kłopoty... jednak je masz....
  22. No ale jak dom znalazł, to niech chociaż zadzwoni, kartkę wyśle alboco... dobiłaś mnie z tym Radiem Maryja - no tak, czego innego się po nich spodziewać... Ciekawe, czy Pani Słuchaczka przejrzała na oczy po tym jak została tak potraktowana...
  23. Biedny Polduś, zdominowany, wygryziony - ani miski własnej nie ma ani kocyka... Rozstanie ze Śrubką jakoś przeżyjesz - pomyśl - wreszcie będziesz mogła w spokoju zjeść obiad!
×
×
  • Create New...