-
Posts
5022 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by ockhama
-
też myślę o środkowej... juz od roku myślę :diabloti: jest taka klasyczna ;) ale pojawiły sie nowe i obroże i bulwy :lol: a moje laski, też chcą takie :razz: już mam dla nich upatrzone pewne wzory i kolory... :hmmmm: ale kusi mnie ta pierwsza: s[I]eria "MOON" czyli księżyc, w [B]pięknym kolorze lekkiego fioletu[/B]. Ozdobne ćwieki przypominają kratery na księżycu....[/I] - nooo snobka romantyczka jestem? a wiesz że baaardzo rzadko jestem niezdecydowana i raczej wiem czego chcę... a tu taki mega dylemat :mdleje: a Muchomorowa Rogz'a - jak dla mnie - to i owszem ;) szkoda że zwiał... pewnie z nieśmiałości wielkiej.
-
Nie... może dziś w nocy
-
Max i Margo... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/314/93add4abe9c6063bmed.jpg[/IMG][/URL] ...dzisiejsza noc nie była nocą powrotu do domu.
-
Dzięki - no to do kciuków już jesteśmy dwie ;) dziś w nocy znowu się przetupię, ciągle mam nadzieję, że po pierwsze - żyje, a po drugie - że tak zgłodnieje, że przylezie z powrotem...
-
Ewo to jeden z moich kotów.
-
nie ma po co... jak GO nie ma, a żarło kulkowe rozkładane w środku nocy nie znika, tzn że nawet okoliczne kuny niegłodne... bo Max to ich chyba sam nie zeżarł?
-
hmmm... po 10 latach - domowego wiktu i opierunku - nie poradzi sobie na wolności... do polowania trzeba mieć kły i refleks... a on jest raczej gamoniowaty i wiecznie senny... no i bezzębny... a wiatr w "szwajcarskich" żaglach na niewiele się zda... chyba raczej był to lot kamikadze, a nie wypłynięcie na szerokie wody.
-
Nie. Wczoraj w nocy (2-2.30) GO też nie widziałam. Juz 3 dobę GO nie spotykam... chyba trzeba spojrzeć smutnej prawdzie w oczy... "było minęło"... ale mimo wszystko, czasem cuda się zdarzają...
-
z wdziękiem? ...niestety nie jestem blondynką :placz: no i nie mam wprawy, ani ochoty :razz: na żadne podawania żarełka :diabloti: raczej bedę czekać - w nieskończoność - aż przylezie i poda mi kawę do łóżka ;)
-
chcesz powiedzieć, że jednak to nie mój urok osobisty :eviltong: ...tylko żarcie :mdleje:
-
taaa... oby zdążył... bo szybsze - niż jego docenianie mnie - mogą być: dzikie kuny, motoryzacja i głód... lub finalnie gwiazdkowe mrozy...
-
ale ON dobrze wie, że ja się nie zmieniam... :p
-
zapomnij... na to, to ON się nie nabierze :diabloti: zbyt długo mnie zna... :razz:
-
wiekowy trening... czyni mistrza ;) zara idę zapolować :diabloti: tzn. porozglądać się czy już na tyle zgłodniał, żeby się pojawić. A w sobotnią noc... planowana tzw. łapka z bogatym menu w środku... :lol: Marto myślisz że lepsza dwururka czy tasak? wezmę łośki :razz: w samoobronie oczywiście...
-
"RODOWODOWY",NIEPEŁNOSPRAWNY DOBERMAN Maks... całe życie bezdomny...
ockhama replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
ponieważ zrobiłaś edit swojego postu to pozwolę sobie jeszcze odnieść się do Twojego uzupełnienia... [quote name='xxxx52']Czy pies byl przebadany przez wet.spcejalisty od kosci?[B]Tam by sie przydala kontrola organizacji prozwierzecej ,pod katek znecania sie nad zwierzetami[/B][/QUOTE] a co chcesz łamać stare kości - zniekształcone przez wadę genetyczną? i poddawać starszego Dobermana narkozie, którą ta rasa niezbyt dobrze znosi? Chodzi? Biega? Przeżył 9 lat? Ma jakieś rany na kończynach? A to, że wygląda "nieładnie" - bo inaczej - nie znaczy, że trzeba go na siłę uszczęśliwiać... takich wad u ludzi nie operują, a Ty chcesz rąbać psa? I ciekawe, kto zajmie się opieką "po" owym cud-nowatorskim i abstrakcyjnym zabiegu? A z tą naiwną wiarą w organizacje "pro" i z sugestiami "znęcania się" to już lekko przegięłaś... -
stary ale jary :razz: :diabloti:
-
Marto ...po pierwszej w nocy :mdleje: ...widzieliśmy sie w przelocie - ja przystanęłam - ON wręcz przeciwnie... przyśpieszył. Przyśpieszył, chyba bardzo, bo rano już się nie spotkaliśmy :angryy: