-
Posts
9631 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kaskadaffik
-
Piękna ZOJA w typie FLAT COATED RETRIEVER JUŻ W DOMU!!!
kaskadaffik replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Kurde wystraszyły mnie te kleszcze, bo tydzien temu jak ostrzygłam pudla to mu wydarłam jednego, a wczoraj Daffi jamnior też miał i to na zgięciu łapy po zewnętrznej stronie. Dzięki dziewczyny za wiadomość o tej obroży! Zojeczka nie ma co chorować skoro domek czeka, daj juz spokój, zdrowiej:p i nie stresuj ciotek;) -
MIELEC. Dramat cudownego Amigo. Nareszcie w domu :)))
kaskadaffik replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Jak napisała Karolina, nas tez Psinka się nie bała, ale w domu u pana do niego też się rozpłaszczała na początku na ziemi i ani go ruszyć było. Ciekawe czy Mariusza od Murki od razu pokochał? ale jak takiego Psiego Przyjaciela nie pokochać z miejsca:cool3: :evil_lol: -
Ulka przeglądnęłam te zdjęcia jeszcze raz i sobie tak myślę że może masz rację że ktoś go jednak zostawił, bo On cały czas obojętne gdzie go z auta wysadziłam spoglądał właśnie w dal tak jak na zdjęciach. Na mnie to może z raz tak prosto popatrzył i odwracał głowę jakby spoglądał w dal. Może czekał że ktoś po niego wróci??Mam nadzieję że kierownik jest w stanie sprawdzić kto go zabrał ze schroniska, trzeba chyba popytac czy nie uciekł:-(
-
Mielec-bezdomna LENA terier zostaje u YOKO100
kaskadaffik replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
O kureczka Sylwia to masz kłopoty niemałe z Lenką, a może ona jest rzeczywiście w ciąży, psy nie wymiotują wtedy? nie wiem bo się nie znam. Oby się okazało że to tylko przejściowe kłopoty po jedzeniu dostała:roll: Trzymajcie sę obie mocno:loveu: -
Ulka dziękuję Ci za allegro i za zdjęcia na stronce, ja dopiero do domu wlazłam, rzeczywiście ten Piesek taki sam, to napewno on. Jutro do DrTomka podjade i dam mu wydrukowane zdjęcia żeby pokazał tym kolegom co miał ich popytać i powieszę na tablicy u niego, a tez myślę powisić tam gdzis w okolicy gdzie go znalazłam, ja sie tak łudze że może jednak Psiak uciekł i jak na zdjęciach go zobaczy właścieciel to się zgłosi, bo skoro był brany ze schronu z Mielca to może też mieszkał w Mielcu.Noi ta naprawdę ładna niezniszczona czerwona obroża mnie gnębi.:roll: To jakby ktoś go chciał wywieżć i wyrzucic z auta to myślicie że akurat tutaj? Ja sama nie wiem co mam już mysleć taki piękny jest ten pies a ja go nawet nie mogłam zabrac na kilka dni, gdybym choć bramę juz na budowie miała to by nie uciekł stamtąd ale narazie się nie dorobiłam:shake: Nerwa mnie znowu telepie, wczoraj Amiś kochany dzisiaj Teoś, dobrze że nasz Antoś miał tyle szczęścia chociaż:-(
-
Mielec-bezdomna LENA terier zostaje u YOKO100
kaskadaffik replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
Ten pies ma w sobie tyle dostojeństwa, jest wyważony, spokojny, taki "dumny" że aż mi serce pękło jak się słaniał przed brama schroniska i pan go ciągnął dupka po ziemi bo nie chciał tam iść. Dr.Tomek mi obiecal że popyta kolegów którzy poluja czy by któryś go nie chciał, bo to pies do kochania i na polowania idealny, zawiozę mu zdjęcia do lecznicy jak będą gotowe to powiesi też u siebie. Stan jego bardzo dobry, ocenił go na 3 lata lub więcej, ale zęby ma bardzo ładne. Boję się że Pies może być czyjś tylko się zgubił, ma bardzo ładną czerwoną obrożę i nie jest zaniedbany, więc boję się że źle zrobiłam że go tam zawiozłam ale Pan Tomek mi powiedział że jeśli ponad tydzień się błąka to nie było na co czekać Pies reaguje na siad i podaj łapę, inne psy go raczej nie interesują bo jak byłam robić zdjęcia to szły ale nie ruszło go to, trzęsienie nóg miał tylnich, więc pytałam Tomka czy nie ma jakiegos urazu, ale pomacał i powiedział że to ze stresu, bardzo się bał wskoczyć do auta, musiałam go wnosić.Zero agresji nawet jak go podnosiłam.Przychodził do mnie bez problemu, miałam wrażenie że on nie wiem gdzie jest , dlaczego i co się z nim stanie,leżał przed bramką Pani która dawała mu jeść. Pies mógł uciec komuś z domu bo zaczął się okres cieczek, mój Daffi też jak tylko mu się uda to ucieka, w tamtym tygodniu właśnie niedaleko tego miejsca skąd go zabrałam suka miała cieczkę, a we wtorek zaczęła się drugiej.Moi rodzice mieszkaja trzy ulice dalej od tej z której go zabrałam ale go u siebie widywali też często. Ja narazie mam robocze imie dla niego Teodor, bo On jest taki dostojny że tylko to mi do głowy przyszlo, łzy mam w oczach mam nadzieję że pies szybko opuści schronisko:-( Dr Mrozowski stwierdził że to niby terier ale coś ma innego w sobie jeszcze,ale tak jak Lenka jest wesoła, żywa, skaka śpiewa, tańczy, to On jest niesamowicie "ułożony"na moje oko. Nie mam słów, tylko płacz:placz: -
Mielec-bezdomna LENA terier zostaje u YOKO100
kaskadaffik replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
Następny braciszek niechciany się mi przytrafił i to centralnie na ulicy przy której budujemy dom, widywałam go już od kilku dni bo tak się błąkał widocznie w tych okolicach, ale pani u której dostawał jeśc mówi że on juztak bardzo długo się tu u niej gości i ona twierdzi że jest niczyj, czekamy na Ulkę jka bedzie miała chwilke wolną az zdjęcia wstawi bo ja nie potrafię ani założyć wątku:shake: Ja jednak licze że komus zwiał i nie może drogi powrotnej do domu znaleźć bo ma piękna czerwoną obrożę i nie jest bardzo zaniedbany.Porozwieszam ogłoszenia jak będą gotowe i może pan sie odnajdzie:roll: -
MIELEC. Dramat cudownego Amigo. Nareszcie w domu :)))
kaskadaffik replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Amisiu możesz się uśmiechać już bo Murka nie da Ci zmarniec a tylko jeszcze wypiękniejesz o ile jeszcze się da taki juz jesteś śliczny:loveu: Następny braciszek niechciany się mi przytrafił i to centralnie na ulicy przy której budujemy dom, widywałam go już od kilku dni bo tak się błąkał widocznie w tych okolicach, ale pani u której dostawał jeśc mówi że on juztak bardzo długo się tu u niej gości i ona twierdzi że jest niczyj, czekamy na Ulkę jka bedzie miała chwilke wolną az zdjęcia wstawi bo ja nie potrafię ani założyć wątku:shake: Ja jednak licze że komus zwiał i nie może drogi powrotnej do domu znaleźć bo ma piękna czerwoną obrożę i nie jest bardzo zaniedbany.Porozwieszam ogłoszenia jak będą gotowe i może pan sie odnajdzie:roll: -
MIELEC. Dramat cudownego Amigo. Nareszcie w domu :)))
kaskadaffik replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Ja u Pana oglądałam łapy Amiasia i na tylnich łapach nie miał obciętego 5go pazura,aż się już prawie w kółezko zamknął, więc zwróciłam Panu uwagę żeby będąc u weta pokazał mu to. Jak Pan do mnie dzwonił to mówił że pazury zostały obcięte, ale nie wiem czy to ma wpływ na to że palce mu spuchły, ale to może właśnie dlatego i to zejdzie. Ciekawe jak tam Amis czy już w drodze, hmmm,co za Psiak jaki mądry:loveu: -
Uśmiechnięty, niewidomy Buźka już w swoim domku
kaskadaffik replied to Nikki's topic in Już w nowym domu
Nasz Amiś to musiałby mieć raczej własny rower żeby się na niego zmieścić:diabloti: Moge jutro podjechać jeśli tylko ktos mnie do Buziaka zaprowadzi i pozwoli to Go pomierzę, zrobię fotki jakieś, bo nie chcę się tak z buciorami tam wpychac bo pewnie skończy się tak jak zawsze pod bramą, tymbardziej że Kirownika napewno nie będzie bo po Amiśka jedzie Może byłby Pan Zbyszek bo pisałyscie że z nim to sprawnie przebiega, test na koty mógłby zrobić A z koszykiem to tez nie wiem czy to takie łatwe bo jak mojego Daffika próbowałam tak wozić to za każdym razem mi wyskakiwał, żeby gdzieś dojechac musiałam go trzymać za obrożę w koszyku, ale może to jest kwestia nauczenia i przyzwyczajenia:roll:W każdym razie On wolał biec za rowerem i podgryzać mi nogi, co pozostało do dzisiaj -
Uśmiechnięty, niewidomy Buźka już w swoim domku
kaskadaffik replied to Nikki's topic in Już w nowym domu
O kurcze ciężko wogóle cokolwiek decydować, ja już tak po cichu czekałam kiady ten wyjazd do Krakowa bo jeszcze nie odebrałam dyplomu heh a obroniłam sie w lipcu:cool3:więc już tak podczytuje żeby to powiązać może ale teraz czekamy co będzie. -
MIELEC. Dramat cudownego Amigo. Nareszcie w domu :)))
kaskadaffik replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
O nie, On jest taki "życiowy", a jak teraz wygląda na smutnego to musiał to niesamowicie przeżyć:-( Amiś tylko lepiej może być, gdybyś tam został to nigdy pewnie nie byłbyś kochany tak jak na to zasługujesz, a ciotki będą szukać, szukać, szukać ....aż znajdą ZOBACZYSZ, aż się popłakałam, że On smutny jest, tak mi zapadł po kilku tylko godzinach znajomości:placz: Ulk gdybys miała jeszcze kontakt z Panem Kierownikiem, to przekaż mu może że Amisiowi nie potrzeba kontenerka nawet, on jest tak grzeczny w aucie, nam leżał z tyłu i się nawet nie ruszył za kratką na pace, wystarczy mu tylko jakiś kocyk pod dupkę i on się sam tam ułoży bez problemu. A w kontenerku się wiercił, nie było mu za wygodnie.Czyli Kierownik nie potrzebuje żadnej pomocy już z dojazdem? Aha to teraz Wam powiem tak, jakie mi się wnioski po tym wszystkim nasunęły: Państwo robili dobrą minę do złej gry, mi powiedzieli jak wyszłyśmy od nich że już pożyczają obrożę od sąsiadki bo nie kupili bo nie znali obwodu szyi i chcieli dopasować do Psa i udaja się do sklepu i na spacerek. Do sklepu jak widac nie dotarli bo obroży nie ma, czyli decyzja o zwrocie Psa zapadła bardzo szybko po naszym wyjściu, tylko bali się pewnie zadzwonić od razu, więc zwlekali.Gdyby chociaż słowem przy nas wspomnieli że coś im nie pasuje, że za duży, że brzydki, że nie umie latać, a oni nic i dlatego nas uśpili.Byli wdzięczni pod niebiosy za Amisia, szkoda że tylko przy nas..... Nie wiem czy mam racje, może nie,ale takie są moje domysły, ale musiałam to napisać bo mam kłębek w żołądku taka mnie teraz nerwa wzięła:shake: -
MIELEC. Dramat cudownego Amigo. Nareszcie w domu :)))
kaskadaffik replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Ten pomysł z Jankami wydaje mi się bardzo dobry, przejeżdza się przez nie, tylko jaka to ulica jakbym mogła wiedzieć bo bym sprawdziła i z kierownikiem się spotkała żeby mu pokazać żeby nie szukał.Karolina a odbiór psiaka mógłby być o obojętne jakiej godzinie?bo wiem że pracujesz tak, więc chciałabym się upewnić. Narazie czekamy co ustali Pan Kierownik z Ulką, ja nie wiem dalej czy będę mogła pojechać jutro z Kierownikiem. A ile za transport to Kierownik musi powiedzić,o ile państwo oddadzą -
To był Szok ... Rzeszów - znowu szuka domu :(((
kaskadaffik replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
O jejciu on ma buźkę jak kaczorek, taki fajny, a jaki po swiętach pojedzony:multi: -
MIELEC. Dramat cudownego Amigo. Nareszcie w domu :)))
kaskadaffik replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Rozumiem doskonale, to w różowym to ja to też lepiej nie pokazuj:crazyeye: Czyli Kerownik by od razu wiózł Amiga do Mureczki? -
Cześć Kochaniutki, jak tam pierwsza noc we wspaniałym domku, spałeś z dziewczynkami? Renatka Antoś załatwia się w domu czy tylko na polku?wczoraj to wiem, ale to po szoku z drogi to normalne, ale może już teraz wie że od tego jest polko:p Nabieraj ciałka Misiaku, teraz to odżyjesz heh...żeby braciszkowi Amisiowi się jeszcze tak poszczęściło w życiu:roll:
-
MIELEC. Dramat cudownego Amigo. Nareszcie w domu :)))
kaskadaffik replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Narazie czekam co dalej i jak Kierownik wróci do Mielca to jak bedzie potrzeba pojadę i wyłumaczę drogę, pożycze Mu mapę W-wy, a czy będę mogła jechać to narazie jeszcze nie wiem Sylwia ale wrzuciłabyś te zdjęcia Amisia, one są napewno ładne i dużo ich zrobiłaś, bo dziewczyny pytały do ogłoszeń, a to co ma nie oddaje ani jego wielkości ani przytulowaniości;) -
MIELEC. Dramat cudownego Amigo. Nareszcie w domu :)))
kaskadaffik replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Moje uwago co do Psa: negatywnych - 0, pozytywnych:całe mnóstwo. Pies znał mnie tylko pół dnia, pod koniec chodził za mną, na głos reagował, spuszczony ze smyczy nie uciekał, tylko jak krzyknęłam to się kulił i czekał aż go zapnę(wiem bo uciekł mi pod Renatki domem). Nie brudzi wcale w domu wszystko załatwia na polku, zero agresji, ogromny mizaiak i przytulak, lubi dawać buziaki w usta:eviltong: Faktem jest że na zdjęciu wygląda dużo dużo mniejszy, ja gdy go obierałam też się zastanawiałam czy Pan mi dobrego Psa przyprowadził bo ja myslałam że jest wielkości Kasi naszej u Murki, ale opis państwo czytali, więc mogli pomyśleć najpierw. Jedynie po uniesieniu ręki czasem Pies się"kuli" i przysada na łapkach to wtedy jest go"przez pół".właśnie taka pozę ma na zdjęciu on tak reaguje na sytuacje których nie zna, po prostu ma lęk w oczach, ale ogon dalej w ruchu. Ta Psina nadaje się od razu do adopcji, bez żadnego "naprawiania", kto ją weźmie zobaczy jaki to skarb. Kurcze Mureczka nie znajdzie małego kącika??:-( Ooooo zanim zdążyłam napisać i wysłać tu juz tyle nowych, ślecznie dzięki Mureczka bo Pies to taki Skarb!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! -
Mnie to bardzo podłamało bo Amiś nie jest TRUDNY pod żadnym względem wg mnie.Pies ze schronu, a potrzeby na polku załatwia, dzieci lubi, a ze mną po schodach szedł "prawie"normalnie, to kwestia paru dni, a też widział mnie pierwszy raz dzisiaj:shake:eh nie mam słów bo naprawdę nie wiem jaki jest prawdziwy powód:-(
-
O jejusiu dopiero co z drogi weszłam a tu takie cuda się podziały. Ulka przepraszam że tak poźno odpisałam na smsy ale po prostu nie słyszałam w aucie telefonu:roll: Pan(taki który nawet nie wiem jak ma na imię,taki okragły na twarzy hmm)dał nam dwa kontenerki i Piesy w nich jechały, Antoniuszek spał całą drogę wogóle się nie ruszał, za to Amiś chyba miał niewygodnie bo on taki mały to nie jest:cool3:a kontenerek taki sobie nieduż..Obrożę miał tylko Amiś ale Państwo od razu ją oddali bo powiedzieli że kupią mu na wymiar a w schronisku się napewno bardziej przyda.Smyczki nam żadnej nie dał Pan, ale dzięki Renatko za sznurówkę, zdała się rewelacyjnie:eviltong: Antoś na początku Bidka uderzał łepkiem o ściany i co tylko było na drodze ale po jakimś czasie chyba troszkę zapamiętał, bo lepiej juz było:lol: Państwo od Amisia cudowni, piesek ma juz posłanko, miseczki, jedzonko, zabawki....a jaki był grzeczny, małego Wiktorka od razu po buźce i rączkach wylizał, a Ten mu do pyska karmę wkładał,super! Schody na 3 piętro pokonał po chwili namysłu, jak go troszkę za obrożę pociągałam.Trafić Psinka lepiej nie mogła, ale Państwo też napewno będą zachwyceni bo to taki Miziak, Pani się śmiała że może będzie teraz Baton, od koloru sierści jak czekoladka. Państwo dziękują za całą działalność wolontariuszy, za serce i poświęcenie i oczywiście za Psiaka!!A zdjęcia porobiła Yoko jak tylko wejdzie to napewno wrzuci:multi: A ten cwaniak jak już wychodziłyśmy, wszyscy staliśmy na klatce razem z Panią sąsiadką, która ma trzy Piesy:pzerkał tylko zza drzwi i nie wyszedł za nami, jakby chciał powiedzieć: a Wy na co się tak patrzycie, jedźcie już bo potem będą korki, ja zostaję przecież to mój dom:evil_lol:
-
Piękna ZOJA w typie FLAT COATED RETRIEVER JUŻ W DOMU!!!
kaskadaffik replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
O jejusiu a juz było tak wszystko pięknie, zdrówka Sunia i do domeczku życzymy!!!