-
Posts
9631 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kaskadaffik
-
MIELEC. Dramat cudownego Amigo. Nareszcie w domu :)))
kaskadaffik replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Amis, psie idealny jak tam Ci u Murków leci? Pysk chyba masz cały czas zadowolony:lol: Tylko ten domek się musi znaleźć szybciutko:roll: -
O nieeee:shake:a trzymałam się tej opcji w myślach kurczowo, jakos będę próbować znaleźć mu domek, zacznę od ogłoszeń u mieleckich wetów nie tylko u Tomka, dziękuje Ulka za allegro jeszcze raz, parę osób zagląda. A co to za idiota znowu psa oddał po półtora roku z białą krawatką w galerii, czy ludzie są naprawdę tak popier......:angryy:Brak słów na ludzką głupotę:placz:
-
Właśnie wróciliśmy z Daffikiem z rozwieszania ogłoszeń, naklejałam gdzie można było, Pani w sklepie też przed wejściem pozwoliła, a wiadomo że sklep to centrum wiejskich informacji. Mam jeszcze dla Dr Tomka i może u jakiegoś jeszcze weta poproszę o powieszenie, trzymajcie mocno kciuki żeby domek się odnalazł:-(
-
To był Szok ... Rzeszów - znowu szuka domu :(((
kaskadaffik replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
No to ja też pomiziam i zmykaj do domku Kaczorku :painting: :painting: -
Starszy pies leży na chodniku Wawa. MA DOM!!!!
kaskadaffik replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny ja zaglądam i wyślę choc usupłam to 15zł, wiem że mało ale szukajcie dalej. trzymam kciuki, proszę o konto na Pw:shake: -
Agusiazet ty juz wrciłaś do Polski?Bo czytałam że byłaś za granicą, my mieszkamy w sumie niedaleko siebie więc jakbyś mi napisała jak dokładnie ta psinka wygląda to może bym ich spotkała koło siebie i z głupia zagadała, że ładna psina itd. I coś bym o sterylce nagadała do nich:shake:
-
Tak jak myslałam to ten stary, chyba od razu na to wpadłam:cool3: No ale możesz nazwisko sie dowidzieć;)
-
MIELEC. Dramat cudownego Amigo. Nareszcie w domu :)))
kaskadaffik replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny ja nie jestem po stronie ludzi zawsze psów, ale ja tych ludzi poznałam, nie byli źli naprawdę.A Amiś naprawde na zdjęciach wyglądał na małą psinę, babka mogłaby brac małego psa na ręce, a naprawdę nie da rady. Ja ich nie usprawiedliwiam, ale nie umieszczjcie ich na czarnej liście, ja o to proszę. Ulka wiem że będziesz na mnie o to zła:diabloti:, zrobicie jak uważacie, żadnej waszej decyzji nie będę napewno oceniać:lol: -
O Boszsze...znowu się rozpłakałam, kur....aże ja Go musiałam odwieźć, Ulka a Kierownik nie znalazł tej karty kto Go adoptował, bo ja nie zawiozłam tych ogłoszeń bo liczyłam że Pies uciekł i właścieciel go odbierze:-( Jak On na tych zdjęciach szuka oczami jakiejs pomocy:shake: Patrzyłam na allegro, dużo ludzi odwiedzało stronę ale chyba nikt sie nie zgłosił co? Ulka ja Wam też moge pomóc jak będziecie w Mielcu, tylko jakby Wam to wypadło w inny dzień niz w piątek, bo właśnie wtedy jadę z moim chłopem do Rzeszowa na wyciąganie śrub z nogi do szpitala Św.Rodziny. :shake:Akurat w ten piatek:shake:
-
Ulka możesz mi napisać na Pw który to taki mądry jest wet, bo juz nie chcę do takiego nigdy pójść a chodziłam do wszystkich w Mielcu, ale jak mi napiszesz to napewno nie pójdę.Mam pewne podejrzenia że to może być Pan co ma z inną Pania na Z lecznice, mam rację? Bo on nigdy wogóle nie był za miły dla zwierząt
-
Dla Renatki :laola: a wracając do papug, to mój Daffi obie miał w pysku i to bynajmniej nie chciał im dac buzi:cool3: Potem latały sobie tylko w zamkniętym pokoju i do klatki spowrotem, Pies miał urwanie głowy, ale to chyba przez to tez że jamnik, wielki mysliwy:eviltong: Antek ja myślę, że Renatka to nawet łóżko z baldachimem Ci wyszykje, ale się się będziesz wylegiwał chłopie:loveu:
-
MIELEC. Dramat cudownego Amigo. Nareszcie w domu :)))
kaskadaffik replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Amiśku jak sie spało w nowym miejscu, bałeś się troszkę, zakoleguj się z Kasią to Ci będzie raźniej napewno;) Tak jak Ulka napisała Amiś jest baaardzo długi i powiedziałabym też że "szeroki";)A waży napewno niemalo, bo ja go nie dałam rady podnieść i ten Pan co go miał zaadoptować też nie bardzo. To Teodor jest wyższy a wsadzałam go na rękach do auta bez wysiłku [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/mielec-3letni-terier-teodor-adoptowany-w-2007-porzucony-czeka-na-dom-w-schronisku-135780/index3.html"]www.dogomania.pl/forum/f28/mielec-3letni-terier-teodor-adoptowany-w-2007-porzucony-czeka-na-dom-w-schronisku-135780/index3.html[/URL] Amiś moim zdaniam jest taki bardzo "ubity" w sobie, ale przepiękny:loveu: -
Mielec-bezdomna LENA terier zostaje u YOKO100
kaskadaffik replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
No to super że się dziady boja i odpadają, ja Sylwia przedwczoraj Daffikowi co ma sierść króciusieńką znalazłam też jednego na łapie i wydarłam.Ale trochę musiał siedzieć na nim bo kuper miał już spory. Kleszcze wyjazd!!!:mad: -
Uśmiechnięty, niewidomy Buźka już w swoim domku
kaskadaffik replied to Nikki's topic in Już w nowym domu
Buźka ma najpierw jechać tylko na badania, wrócic do Mielca, następnie do W-wy na zabieg gdy się zakwalifikuje tak?ja to jakoś tak zrozumiałam, ale nie wiem czy dobrze. Ale też chyba nie jest wiadome czy piesek potrafi chodzić na smyczy, czy może jechać niekoniecznie samochodem, czy nie widzi całkowicie? Bo gdybym nie jechała autem do Kraka, tylko z kierowcą tirem bo teśc ma firme transportową, to czy autobusem do kliniki Piesek pojechać by mógł po Kraku ze mną. Gdyby był mały to na ręce spokojnie można go zabrać, ale ja go na "żywo" nie widziałam, mam podejść i sprawdzić, porobic może zdjęcia? A jakie terminy wogóle wchodzą w gre to chyba tez jeszcze nie wiadomo,a z ciekawości może ktoś podać adres tej kliniki? A w Krakowie kto by sprawdził domek? -
Ja wcale Ulka nie chcę żeby tam wrócił, bo chyba gdyby go ktoś tam kochał to w takim czasie chyba by go juz znalazł. Tylko chciałabym żeby się sytuacja wyjasniła, bo mnie to dręczy:roll: A Pies cierpi samotność w schronisku:-( Mam nadzieje że jutro Kierownik cos się dowie, dziękuję Ci jeszcze raz za pomoc;)
-
MIELEC. Dramat cudownego Amigo. Nareszcie w domu :)))
kaskadaffik replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
O kurde ja też nic nie zauważyłam jak go prowadziłam, ale ja wetem nie jestem...może rzeczywiście ale nic takiego wcześniej pan nie mówił,a Amiś od razu wyczaił Psiego Przyjaciela:loveu: