-
Posts
9631 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kaskadaffik
-
Loluś w pieluszkach szuka wyjątkowego domu !!
kaskadaffik replied to togaa's topic in Psy do adopcji
Dziewczyny napiszcie mi czy te grosze ode mnie doszły, bo jakbym coś uzbierała to nie wiem czy ten numer ok i czy doszło chociaż:cool1: [URL="http://www.wakacje.pl/oferty/grecja/aristoteles-beach-146396.html?id_terminy=17191345#reserv=0&id_terminy_wyjazdy=68319794&id_okol=0&id_terminy=17191345&id_warianty=0&id_warianty_a=0&id_okol_a=&id_terminy_a=0"][/URL] -
Loluś w pieluszkach szuka wyjątkowego domu !!
kaskadaffik replied to togaa's topic in Psy do adopcji
O Jezusiu ale cudeńko i te oczka jak malowane, Kachany trzymam kciuki;) -
>> SAIF << miziasty kudłacz dla każdego - JUŻ W DOMKU W RYBNIKU!!!
kaskadaffik replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ale piękny miziasty misiek:cool3: -
Loluś w pieluszkach szuka wyjątkowego domu !!
kaskadaffik replied to togaa's topic in Psy do adopcji
Kurczę jak są pieniążki to może trzeba pojechać jeszcze raz i sie upewnić.BUBU trzymaj się wszystkie ściskamy mocno kciuki telepatycznie próbujemy dodać Ci sił:loveu: -
Dziewczyny jak ja poszłam do schroniska to dałam tej Pani śpiwór dla Ślepaczka, zabawek trochę zostawiłam i karmę ale sama nie wiem do kogo to trafi dlatego że jak już mi Pan Zbyszek Kasię przyprowadził to troszkę mieliśmy kłopotów żeby ją ulokować a aucie i ja już po prostu musiałam jechać bo Pan Zbyszek z Kasiulą siedział mi "na pace"i zawiózł mi ją do domu.Więc między boksy wogóle nie weszłam:shake: Dobrze że Chłopak ma jakąś kołdrę, choć i tak jej nie widzi.... Ale martwi mnie ten Bidulek i że się wogóle nie ruszył tyle godzin:placz:
-
Loluś w pieluszkach szuka wyjątkowego domu !!
kaskadaffik replied to togaa's topic in Psy do adopcji
Kurczę Biedaczku a ty dalej nie wiesz dlaczego Cię tak wożą i po co:shake: Czy tej operacji woóle ma nie być??sama rehabilitacja? -
Aż nie mogę uwierzyć że to ta sama Psinka:multi:u mnie tylko leżała zwinięta w kłebuszek więc nie widziałam tych plamek:shake:ale teraz widać że Panienka nie jest taka duża jak myślałam:ptylko jak ją wykąpałam to jej sierść troszkę wypadała ale myślałam że to po prostu po długim pobycie w schronisku, nie czesana nie kąpana.Ale ma ryjek ucieszony na tych zdjęciach, trzymaj się kochana staruszko!!!!:loveu:
-
Yoko ja mam 37 to chyba nic z tego:shake: gazete czytałam u dziadka nie wiem jaka to była..Chodziło o Agusiazet, ale wszystkim Wam dziękuję za wsparcie psychiczne, bo byłam podłamana że Kasi nie mogę zostawić:oops: Lisiczka jest na świetlicy jest prze kochana wskoczyła mi od razu na kolana i się tuliła, lizała i kazała miziać.Ten grubiutki, chyba Karolek ma na imię na zdjęciu przez pół chudszy wygląda,też podszedł i sie tulił. Mureczka jak już ogarniesz się z nowymi Pieskami podrzuć słówko jak Kasia, czy sama wyszła i czy się tak nie boi strasznie. Trzymaj się Sunieczko tam Ci będzie bardzo dobrze napewno Malutka:p
-
Macie rację i ja też bym mogła się do tego dołączyć, ale to niestety mój mąż, sama nie spodziewałam się że tak zareaguje i bedzie miał taki problem, nie będę już o tym pisać bo swoje przeżyłam od niego.Może chodzi o to że miał tylko doczynienia z Psami które mieszkały w domu, nie wiem. Kasia już jedzie i dziękuję Bogu że są tacy panowie jak Mariusz.Jak tylko podjechałam to myślałam że mi tą klatkę rozwali tak chciała tam iść, słyszała wszystkie psy i sama zaczęła mruczeć, dla mnie to wyglądało tak jakby wróciła do siebie, bidula do jedynego"domu" jaki znała:shake: Dziękuję Pani Agnieszko i Murko za ciepłe słowa i zrozumienie.... Czytałam dzisiaj w gazecie o nowej lokalizacji za lotniskim pisali. Yoko napisz mi PM jak chcesz ja Ci gumiaki pożyczę jak tylko rozmiar bedzie ok
-
Halciu nie chodzi o mnie, ja bym dała radę ale mój mąż dostaje szału bo dla niego jak Piesek się załatwia w domu to jest niedopuszczalne, a tego się nie spodziewałam że z Kasią nie będę mogła wyjść na dwór.Jakbym mieszkała sama to w życiu bym nie pomyślała żeby ją oddać ale teraz raczej nie mam wyjścia.A zabrałam jej poduszkę i podstawiłam transporter z kocykiem i jedzeniem i sama po czasie do niego weszła, bo pewnie jej w dupkę było zimno:ptakże sama ją zawiozę Panu Mariuszowi A co do pogody to jak byłam po Kasię wczoraj to już była niestety makabra, błoto wszędzie ja nie wchodziłam między boksy a buty i tak do kostek w błocie, także musicie się uzbroić w jakieś ciuchy które mogą być całe brudne
-
Kasia się wyspała, nawet noska nie wychyliła, zresztą z poduszki zeszła tylko żeby zasikać łazienkę:cool3:, wodę wypiła całą, dałam jej rano parówkę ale narazie nie je.Jak z nią siedze to czesto tak mocno pociera nosem o poduszkę aż jej wąsy odpadają bo znalazłam dwa na podłodze,nie wiem czy ją swędzi czy tak zakopywała coś w schronisku po prostu.ale skóry na nosie nie ma poranionej.Głaskać jej dalej nie chce, bo się uchyla, ale jest jakby spokojniesza niż wczoraj,teraz czekamy na Pana Mariusza :p
-
Loluś w pieluszkach szuka wyjątkowego domu !!
kaskadaffik replied to togaa's topic in Psy do adopcji
Wpłaciłam wczoraj na podane konto niedużo, ale zawsze coś, mam nadzieję że dojdą szybciutko. Trzymam kciuki:roll: -
głód wygrał, zjadła Psina tą szynkę i pokrojone trzy parówki te małe, ale woli być sama, jak ja wchodze to się odwraca narazie.Nie daje jej więcej na noc bo dalej sie nie załatwiła, ani jedyneczi ani dwójeczki, tylko gazuje hmm:cool3:nie wie chyba czy może się załatwić i gdzie, a może ją ciśnie narazie daje jej już spokój idziemy spać, może rano znajdę jakąś niespodziankę na podłodze:-o Ale sunia już się nie trzęsie i nie zieje, może nawet troche wody liznęła choć dużo w miseczce zostało, jak do niej rękę wyciągam to tylko patrzy i nie wciska się daleko w kocyk, może jutro nawet sama dam radę ją do transporterka wsadzić żeby już Pana Mariusza nie fatygować Dobranoc ;)