-
Posts
9631 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kaskadaffik
-
Aga wiesz że ja jestem na miejscu nie czaj się i pisz, jakby było auto potrzebne, a Halci co by nie gonić z Rzeszowa. Dobrze że się rozwija szybko, o kt jutro do schroniska idziesz to może razem podejdziemy, bo Panu Zbyszkowi obiecałam kościelne spodnie;)
-
Ratunku -ze schronu do schronu. Juz w nowym domu. Rozliczenie.
kaskadaffik replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Yoko weszłam za Tobą, poczytałam od początku a tu na końcu taka niespodzianka, dziewczyny jesteście cudowne, Ihabe:laola: Twoje działania na dogo to już jest kawał pięknej historii, kilka wątków już mi zapadło w serducho z Twoim udziałem. Trzymamy kciuki za domek :loveu::cunao: -
>> SAIF << miziasty kudłacz dla każdego - JUŻ W DOMKU W RYBNIKU!!!
kaskadaffik replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Saif dalej potrzymam kciuki, chociaż tu już wszystko ładnie się rozgrywa, ale do niedzieli trzymam za udany wyjazd, a dalej czekamy na wieści z nowego domku:loveu::loveu::loveu: -
Ulka dodam banerek jak tylko będe umieć:eviltong: Próbowałąm kilka razy ale nie udało mi się, jak tylko wrócę, bo jadę do Niemiec właśnie to się z Gabi umówię, to mi napewno pokaże (mam nadzieję:evil_lol:) Lori coraz bliżej:loveu:
-
Aga ja też nie mogę za wiele, jak to pomoże to tylko 10zł miesięcznie, bo jak Lori by pojechał to jemu też dołożę, jeszcze kilka osób po dyszce i się uda:evil_lol: Człek by dużo dał, jakby miał :oops:
-
>> SAIF << miziasty kudłacz dla każdego - JUŻ W DOMKU W RYBNIKU!!!
kaskadaffik replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Samochodem do Kraka ja mogę jechac tylko za paliwo, a jeśli Saif jest jak pisze Mureczka bezproblemowy, to mogę jechać z kierowcą tirem, bo często tak na studia jeździłam i wtedy bez kasy, tylko kiedy by to miało być? A Saifa od Murków trzeba zabrać czy do Mielca będzie "zwieziony"? i czy w grę wchodzą tylko weekendy? Murka, Sylwia-Yoko jeździ do Rzeszowa;) Dzięki Mureczka za telefon, juz wiem wszystko;) -
Piękna ZOJA w typie FLAT COATED RETRIEVER JUŻ W DOMU!!!
kaskadaffik replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Pozwoliłam sobie zdjąć zdjęcia Majki w tamty tygodniu bo jeszcze u Tomka w lecznicy wisiały, a Ona już w domku:multi: Zojeczka dla Ciebie wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia:loveu: -
To krzesełko to taki świetny pomysł:cool2:, że już się doczekać nie mogę:evil_lol: Dobrze że lubie książki czytać to będę miśkowi na głos czytać, napewno zrozumie.;) Ale tak na poważnie ja mogę podejść raz w tygodniu jeśli uważacie, że tyle wystarczy, ale bez zgody się nie odważę, bo nie chcę więcej problemów narobić i Pana Kierownika podminowywać, chwilkę zaczekajmy.. choć zdaję sobie sprawę, że czasu nie ma dużo, bo depresja głębok niesamowicie:-(
-
Mielec- Wrocław trzy dni? No nie wiem, autem to 5-6 godzin, około 400km w jedna stronę. Jak już będzie coś sprawdzone to dokąd mogłabyś Erica dojechać? Kraków?jeszcze się nie umawiamy oczywiście bo nie wiadomo co z adopcją, ale tak z ciekawości. Psinka cudowna, skacze, biega, dzisiaj małemu Leonkowi na głowie stawała prawie po głaski:loveu:
-
MIELEC. Dramat cudownego Amigo. Nareszcie w domu :)))
kaskadaffik replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
O to ślicznie że Amiś będzie z mielecką siostrzyczka mieszkał:multi:już niedługo miziaku i do domku:loveu: -
[quote name='yoko100']Oby tylko kierownik sie na to zgodzil.[/quote] [quote name='yoko100']Oby tylko kierownik sie na to zgodzil Właśnie o to chodzi, Halcia d...to chyba umoczyłyśmy wszystkie dzisiaj, w łaski Pana Kierownika chyba nie łatwo się wkraść:mad: Ale trochę się Chłopu nie dziwię, za to co przechodzi codziennie, z drugiej jednak strony my chcemy pomóc a nie bruździć. Ja mogę, skoro jestem odporna na humory:evil_lol:, tylko żeby mi bramy w końcu przed nosem nie zamknęli, bo chciałabym czasem jeszcze wejść:roll: Miałam iść jutro nawet:siara: bo mam ciuchy, które napewno na chłopaków będą dobre do roboty, ale się dzisiaj zlękłam:scared:to dam Kierownikowi spokoj narazie, a piątek Kraków. Poczekam jakie będą nastroje w przyszłym tygodniu może.....
-
Pan Zbyszek mówił że zaden szczeniak od soboty nie zdechł, nie było nawet jak iśc i sprawdzić,czy w innych boksach jeszce są, ta bida ze zdjęcia była i się tak cieszyła, jakby lepiej się czuła, a są to dwie suczki, obie takie same czarne.Razem z nimi sa takie większe szczeniaki chyba dwa i jeden biało czarny, ale tez większy. WSZYSTKIE SZCZENIAKI SĄ ZASZCZEPIONE, więc jest szansa że będzie dobrze:roll: Oj bałyśmy się pytac, bałyśmy:angryy:
-
Mam też zdjęcia Loriego zrobione, bo koło Niego nie da się przejść obojetnie, ale widzę że nie ma sensu ich nawet wstawiać bo wszystkie są takie same:-( Olbrzymi Psiak odwrócony łepkiem od ludzi, mówiący wzrokiem, "nie patrz na mnie, to boli". Co ta psina w życiu zaznala:angryy: Na sedalinie? ale nie wiadomo co by było gdyby się obudził chyba, szok niemożliwy:shake: