-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by filodendron
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='evl']Wiecie, co jest najgorsze? Że psiarze z mózgami w zadach przekazują wzorce idiotycznych zachowań swoim pociechom... Idę wczoraj wieczorem z suką, nagle widzę, że biegnie chłopiec a obok niego luzem mix sznaucerka. Stanęłam, oni też się zatrzymali. Pytam chłopca, czy ma smycz, on, że nie. Postanowiłam więc mu wytłumaczyć, że smycz jest potrzebna, że psa należy prowadzić na smyczy nie tylko dla bezpieczeństwa innych psów ale także jego samego, że to tylko pies (swoją drogą, średnio posłuszny) i różne rzeczy mogą się stać, a po moim wykładzie co usłyszałam od chłopca? Chłopiec wskazał palcem mojego psa i pyta: "To pies czy suczka?" :wallbash:[/QUOTE] Hihihi, jest takie starożytne (Grecja, Rzym - chyba?) przekleństwo - obyś cudze dzieci uczył! -
[quote name='westie_justa']Ja myślałam o takim kombinezonie tylko że drogi, 130zł. [IMG]http://grandefinale.pl/pl/files/200/Z03.jpg[/IMG] znacie coś tańszego dla suni westa?[/QUOTE] Ale fajny. A gdzie to? Są większe rozmiary - większe niż na westa?
-
To ja mam pytanie praktyczne, do wszystkich ;) Bo - idąc tropem humanitarnego chowu i zabijania - mój TŻ przytargał do domu kurę z takiego hardcorowego targu, na którym są jajka bez pieczątek i drób wszelaki sprzedawany z wiklinowych koszyków. Kura jest prawie kompletna - tzn. wypatroszona, ale serce, wątrobę i żołądek dołączono do pakieciku, żeby nie było, że płaci się za niekompletnego ptaka. A płaci się tak dość konkretnie - bo to mała kurka a kosztowała 17 zł. Ekologiczna na pewno, bo udka ma większe niż piersi - znaczy, że biegała sobie za robaczkami. Świeża - bez dwóch zdań. I teraz pytanie - czy możemy ją bezpiecznie zjeść? (na spółkę z psem) Nie zarazimy się czymś? To przecież niebadane mięso niewiadomego pochodzenia. Jak to jest - powiedzmy, że mam możliwość kupienia mięsa z normalnych gospodarstw, gdzie nikt nie trzyma ptaków w klatkach, chodzą sobie po podwórzu aż przychodzi jesień i dalsze ich karmienie przestaje się opłacać. Tylko czy to jest bezpieczne? Dla nas, dla psów karmionych barfem?
-
*Uwaga LUBLIN! Ktoś wykłada trutki, trzy psy już za TM!*
filodendron replied to evel's topic in Okrucieństwo
Tzn. te komentarze to należałoby zadedykować tym psiarzom, którzy nie sprzątają po psach. Na osiedlach to jest przecież horror - nie można z dzieckiem wyjść na trawkę. A zimą - polepić bałwana to można tylko dzień lub dwa po opadzie śniegu. Ludzie tego nie wytrzymują, no i niektórym dekiel odbija i mamy to, co mamy :( :( -
[quote name='Energy'] Wszystkie zdjęcia pudelków z pseudo są na ich wątku, wczoraj dodałam dużo zdjęć suniek, które otrzymałam od Journey-sesja wyjazdowa:lol:ale tu też będę wstawiać][/QUOTE] Ja już je widziałam - super sunieczki :) No a Czesio, Czesio to wymiata :D
-
A wpuszczają tam z pudlami? Czy tylko z błękitnymi? ;)
-
O! Są nareszcie w metamorfozach - super. AniaRe i Journey - kawał roboty, jestem pełna podziwu :loveu:
-
Ja robiłam badania psiego koopala, ale żeby to było miarodajne, to trzeba zebrać "dane" co najmniej z trzech dni. Jednorazowe badanie - podobno - o niczym nie świadczy (no chyba że od razu wyjdzie, że życie wewnętrzne jest)
-
Pudelki z pseudohodowli - W NOWYCH DOMACH :)))
filodendron replied to Journey's topic in Już w nowym domu
Ale słodzizny, sunieczki :loveu: Tak beztrosko wyglądają. Niech im się poszczęści! -
Tak zapytam nie do końca na temat - czy problemy z zakwalifikowaniem do wielkości zdarzają się główne między toyami a minaturami, czy między miniaturami a średniakami też? (Wiem, Lenny kandyduje na średniaka, ale czy to statystycznie częsty czy rzadki przypadek?)
-
Pudelki z pseudohodowli - W NOWYCH DOMACH :)))
filodendron replied to Journey's topic in Już w nowym domu
[quote name='Energy']No mały ma mieć kastrację u zaprzyjaźnionej wetki AniRe, więc może mu święto nie pomóc;)[/QUOTE] Juści na niepodległość się nie wybije... ;) ;) -
ryby nie są badane na pewno. A drób? Poza tym to badanie jednak pod kątem ludzi - z założeniem, że mięcho idzie do obróbki termicznej (mięso na tatara jest chyba badane dodatkowo?) Z tym zamrażaniem to nie jest chyba tak prosto - żeby zabezpieczyć przed pasożytami to mięso o średnicy 15 cm (cokolwiek to znaczy) trzeba mrozić 20 dni w temp. -15 st. lub 10 dni w temp. -20st. lub 6 dni w temp. - 29st.
-
Pudelki z pseudohodowli - W NOWYCH DOMACH :)))
filodendron replied to Journey's topic in Już w nowym domu
Znaczy dzisiaj? Kto ciacha psy w święto Niepodległości? :D -
[quote name='Energy']Aneta siostrzeńcy Kajuni cudowni, szczylki jak malowane:loveu: Equus mój mąż ma nawet problemy w naturze:evil_lol:słowo daję, że czasami sprawdza na adresówce:cool3: Jambi no uprzejmie przepraszam:cool3:jak to podchwytliwe:evil_lol: [url]http://img251.imageshack.us/img251/4644/mojesunie010.jpg[/url] [/QUOTE] Mój mąż na to zdjęcie powiedział, że są jak agenci Smith z Matrixa :D
-
*Uwaga LUBLIN! Ktoś wykłada trutki, trzy psy już za TM!*
filodendron replied to evel's topic in Okrucieństwo
To nie przysłali do autoryzacji??? Dzisiejszy kurier? -
[quote name='Pies Pustyni']Czyli pies jest jedynym gatunkiem zwierzecia, ktore nie dorosleje? [/QUOTE] Jeszcze są aksolotle ;) ;) A ja bym prosiła o bliższy namiar na twórcę tej teorii - bo też gdzieś mi się o uszy (raczej oczy) obiło, że pies na drodze ewolucyjnych zakrętów gatunku uznał, że bardziej kalkuluje mu się zostać emocjonalnie na etapie szczenięctwa. Gdzieś mi dzwoni, ale nie wiem, w którym kościele - kto to i w czym napisał?
-
Zadano mi pytanie o ryzyko zakażenia psa pasożytami z surowego mięsa (chodzi o zwykłe, sklepowe mięso dla ludzi). I nie potrafiłam udzielić pełnej odpowiedzi. Wiem, że wieprzowina i wołowina jest badana na okoliczność włośnia krętego, wągrzycy lub jest przemrażana. Jak rozumiem to ma załatwiać sprawę włośnicy, tasiemca uzbrojonego i nie uzbrojonego tak? A te inne - np. tokosplazmoza czy jakieś przywry z mięsa ryb? Jak to jest z tymi nieproszonymi gośćmi?
-
[quote name='Gośka'] No dawno nie było bo wł skąpią fotek. A jak już coś wyślą to nie nadaje się to do niczego. [/QUOTE] Buuuu, niedobrze. Liczyłam na regularne fotki brązika :)
-
Koń jest jak pies - ani psiny, ani koniny też bym nie zjadła. Przy całej świadomości, że to czysto kulturowe i subiektywne postrzeganie świata potencjalnych ofiar ;) Choć to ma swoją drugą stronę medalu - przez niechęć Polaków do jedzenia koniny nie ma miejscowego rynku zbytu i przemysłu przetwórczego, co przekłada się na te koszmarne transporty żywych koni do krajów, w których ludzie takich oporów nie mają.
-
Nie nooo, instrukcja żucia nosa jest debeściarska!!! I już wiadomo, skąd powiedzenie "podlizywać się" :D A co się stało na końcu? Ten pomruk przepłoszył podlizywacza? ;)
-
Przyznaj się, że Kumka wcale nie pilnuje zabawki, tylko przełącza kanały... Które programy lubi? ;)
-
*Uwaga LUBLIN! Ktoś wykłada trutki, trzy psy już za TM!*
filodendron replied to evel's topic in Okrucieństwo
No ale na litość boską, czy rozkładanie trutki bez wyraźnych oznaczeń jest zgodne z prawem? Przecież malutkie dziecko może podnieść liść, trawę i polizać... -
*Uwaga LUBLIN! Ktoś wykłada trutki, trzy psy już za TM!*
filodendron replied to evel's topic in Okrucieństwo
Matko, jakie to smutne :( Strach wychodzić na spacer z psem. Trzymam kciuki za chore psiaki, bardzo mocno. I trzymam za tych (i samą siebie), co wyprowadzają te zdrowe... -
*Uwaga LUBLIN! Ktoś wykłada trutki, trzy psy już za TM!*
filodendron replied to evel's topic in Okrucieństwo
A czy weci, którzy stwierdzają takie przypadki, i stwierdzają, że to trutka na szczury, nie mogą tego zgłosić do sanepidu? Przecież rozsypywanie trutki niezgodnie z przepisami, to jest zagrożenie toksykologiczne, także dla dzieci. -
Ja sobie zapiszę temacik z ciekawości. Może Autor opowie, co i jak. Mojemu burkowi czasami zdarza się nawarczeć na męża - to jest coś a'la to, co Delph opisuje - zdarza się, gdy mąż zaczyna głaskać drzemiącego psa (i nie zawsze, rzadko to się zdarza) - warczy i jednocześnie wywala się brzuchem do góry, oczy zamknięte, głowy nie podnosi, ciało rozluźnione, z pozoru luzik, ale warczy - jakby chciał powiedzieć - daj spać, człowieku, a jak nie możesz, to przynajmniej drap po brzuchu.