-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by filodendron
-
[quote name='Equus'] ja dziś w zimie nic fajnego nie widzę ;) [/QUOTE] Myśl o tych kleszczach, co się może właśnie wymrażają. Mnie to pomaga ;) My dziś spotkaliśmy rowerzystę w wąwozie - jakiś sportowy desperat wetknięty "w obcisłe" - chyba mu ciut zimno było, bo chybocząc się w koleinach spojrzał na mojego psiaka w kombinezonie i powiedział - kurde, ten pies jest lepiej ubrany niż ja :D
-
Chyba nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie ile dawać domowego jedzenia, bo to zależy, z czego jest przygotowane i w jakich proporcjach. Znalazłam coś takiego: [url]http://www.piesprzyjaciel.pun.pl/zywienie-10.html[/url] Ciekawa jestem Waszej opinii na ten temat. Szczególnie potwierdzenia tego dawkowania białka - 4-5 g białka na kilogram masy ciała psa i dawkowania tłuszczu - 1,5 g na kg.
-
[quote name='annber']hmm mysle ze lepiej gotowac (byle umiejetnie) niz dawac dog chowa[/QUOTE] A ja myślę, że lepiej gotować nawet nieumiejętnie niż dawać dog chow :evil_lol: ;)
-
Hihi, za to w wąwozie można bezkarnie puszczać psa bez smyczy, bo od poniedziałku nie przejechał ani jeden pług - straż miejska musiałaby sobie ratrak sprawić, żeby spatrolować wąwóz. Chyba, że na nartach przyjadą.
-
[quote name='Energy'] Jeszcze jak:crazyeye:normalnie Lublin jest cały sparaliżowany:razz: [/QUOTE] Czy Ty też odnosisz wrażenie, że ktoś gwizdnął wszystkie pługi z miasta?
-
[quote name='agaga21']chodzi mi o włośnice[/QUOTE] No ale na tę okoliczność teoretycznie mięso jest badane.
-
[quote name='SabrinkaG'] a wracajac do tego szkolenia to jak sie tak bardziej zastanowie to w sumie potrafi pare rzeczy [B]chociaz nikt jej tego nie uczyl jakos specjalnie potrafi aportowac[/B], przynosi kapcie i przysposobila krolika miniaturke jako swojego potomka jedza nawet z jednej miski spia razem to moze ona nie jest w gruncie rzeczy taka zla tylko ma tak jak i ludzie jakies odchyly[/QUOTE] To dobry znak, że potrafi/lubi aportować. I nie ma odchyłów tylko najprawdopodobniej na własną łapę zorganizowała sobie życie w rodzinie. To dobra rada, żeby kupić podręczniki szkolenia, książki Mrzewińskiej - bardzo fajny pomysł. Fajne jest też "Posłuszeństwo na co dzień" Inki Sjosten. Na naukę nigdy nie jest za późno - potraktujcie ją jak szczeniaka i zacznijcie wszystko od początku. Może pójdzie wolniej niż ze szczeniakiem, ale da się. I jak już wspomniano - nic za darmo - ani jedzenia, ani zabawy - na wszystko pies musi czymś zasłużyć, choćby to było tylko "siad" i "podaj łapę" zanim dostanie miskę. To Wy ją musicie ustawić, a nie ona Was :) Biorąc pod uwagę, że dziecko w drodze, zaczęłabym od polecenia "do siebie", które ma oznaczać, że psina idzie na swoje legowisko i tam pozostaje aż do zwolnienia. Dobrze wyuczone nie jest dla psa jakąś restrykcją ale zapowiedzią smakołyków, zabawy, czy tego, co najbardziej lubi. Koniecznie coś szybciutko róbcie, bo jak się dziecko urodzi to czasu dla psa będzie jeszcze mniej niż teraz.
-
[quote name='Koreksonowa']Ojojoj. To z tego co widze to raczej dość mocno daje po kieszenie taka dieta:/[/QUOTE] Nie jest źle, naprawdę. Przy 10-kilogramowym psie i rodzinie 3-osobowej, niewegetariańskiej, jadającej normalne posiłki w domu a nie na mieście, praktycznie się tego nie odczuwa. Jeśli ktoś nie gotuje dla rodziny/nie je mięsa, to i tak nie sądzę żeby wyszło drożej niż karmienie karmą klasy premium.
-
Nie wiem, jakie są obrażenia Nelki i czy to się nada, ale jeśli uznacie za właściwe (czy wet uzna), to mogę odstąpić niepełne opakowanie (48 kapsułek) naturalnego (nie syntetycznego) kwasu hialuronowego Biocell. Taki preparat: [url]http://www.aptekaekspresowa.pl/biocell-ka-0-006300g-60/?gclid=COartt_hzaUCFUUYzQodK0Gzjw[/url] To jest dla ludzi, ale kupiłam go (po konsultacjach) dla psa z problemami stawowymi. Niestety mój księciunio kapsułki nie połknie na żaden ze znanych mi sposobów i musiałam przerzucić się na preparat w proszku. Jeśli to Nelce mogłoby pomóc to chętnie prześlę pod wskazany adres (na swój koszt oczywiście).
-
Ja dawałam kości wieprzowe (prawdę mówiąc mój psiak miał okresy, w których nic innego nie chciał jeść). Z tego, co czytałam wynika, że ryzyko zakażenia wirusem wścieklizny rzekomej jest jedynie przy podawaniu podrobów wieprzowych.
-
Zapisuję sobie - dzięki za zaproszenie na wątek
-
Zajrzyj tutaj: [url]http://www.dogs.gd.pl/psiejstwo/barf_wiadomosci.html[/url] Na samym dole jest o przestawianiu
-
I to jak biało! :D Ledwo można się przedrzeć przez zaspy. W górach też tyle śniegu?
-
My się też spłukujemy prysznicem. Burej trzeba pytać - minionej zimy wklejała fotki takich bajeranckich zarękawków na pompony Igora. Sama łapa była odsłonięta (czyli nie but) a długi włos powyżej był już chroniony.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='evl']No jak dla mnie takie pytanie jest totalnie bez sensu, bo mojej suce to wszystko jedno jaką płeć reprezentuje ewentualny podbiegacz. [/QUOTE] A dla mojego psa ma to sens głęboki. W związku z tym dla mnie również. Biorąc pod uwagę, że ludzie tak czy siak podchodzą nieproszeni, puszczają psy bez kontroli, to pytanie i odpowiedź na nie pozwala w praktyce obniżyć poziom stresu. Gdy podchodzi do nas pies cztery razy większy od mojego, a jego pańcia tradycyjnie stoi 20 metrów dalej i gapi się jak cielę w malowane wrota, to też zaglądam pod brzuch, żeby wiedzieć, czy mam się stresować bardziej czy mniej, bo statystycznie rzecz ujmując suka jednak chyba rzadziej przyatakuje psa niż drugi pies. Szczególnie, że mój pies też wysyła inne sygnały w zależności od płci, która go właśnie namierza. I skoro już na nas włażą nieproszeni, to też wolę, gdy towarzyszy temu pytanie "suka czy pies", bo przynajmniej wiem, że jakiś problem jest na rzeczy i jeśli udzielę niewłaściwej odpowiedzi, to jest nadzieja, że druga strona się wycofa. Na co nigdy nadziei nie ma, gdy ktoś się pakuje ze swoim psem bez żadnego pytania. Także dla mnie pytanie jest ok. To takie praktyczne podejście do tematu, bo teoretycznie to sobie można dywagować tylko na takich wątkach, a praktyka i tak sprowadzi nas do parteru. -
Pudelki z pseudohodowli - W NOWYCH DOMACH :)))
filodendron replied to Journey's topic in Już w nowym domu
Jak miło poczytać :) Tak się cieszę po kryjomu i ukradkiem. Zaciskam kciuki za całą trójeczkę :) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Może ta pani chciała po prostu oszacować swoje możliwości i szansę czy smycz utrzyma, czy nie - czy już ma dostawać zawału, czy jeszcze za chwilę ;) Zawsze może być gorzej. Kiedyś trafiłam na pana z problemami ze słuchem lub myślącego stereotypami, że jak pompony, to musi być dziewczyna. Jego pies sunął do nas z potężnym irokezem na karku a on z pytaniem: - Kolega czy koleżanka? - Kolega. - A to nic nie będzie, no chyba że ma cieczkę... :D -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='AngelsDream']Stwierdzam, że ani kupa na butach, ani podbiegający do nas pies, kiedy Baaj pracuje, nie irytuje mnie tak jak pytanie: - Piesek czy suczka? [/QUOTE] Dlaczego? Mój pies nie lubi biszkoptowych labów. Sukę będzie tolerował (póki mu nie wlezie na głowę), ale na psa nawarczy na bank jeśli ten będzie nachalny (a laby bywają nachalne), więc jak sunie do mnie kolejny biszkopt rzężąc i ciągnąc za sobą właściciela, który najwyraźniej nie ma zamiaru psa zatrzymać, pytam - pies czy suka? Bo jak suka, to niech se rzęzi i ciągnie dalej, ale jak pies, to muszę uprzedzić, że nie lubimy. -
Pudelki z pseudohodowli - W NOWYCH DOMACH :)))
filodendron replied to Journey's topic in Już w nowym domu
Jakie wspaniałe wieści o Bambi i Myszce! Super! Czy jest nadzieja na fotki z nowego domku? Gratuluję, dziewczyny i trzymam kciuki :) -
[quote name='annber'] a nie chce przez caly czas dostarczac psu aminokwasów tylko z kurczaka,indyka,swinki,krówki a czy wogole tak mozna by było na dłuzszą mete??[/QUOTE] Jak dorzucisz jeszcze jajka i rybki to i tak będzie o niebo większa różnorodność niż w większości suchych karm o całkiem przyzwoitej opinii ;)
-
O rany, niech już ten śnieg spadnie... Ile można w tą szarość za oknem patrzeć - ja chcę takie choinki za oknami :)
-
Przydomki hodowlane - problem przyszłych hodowców bez weny...
filodendron replied to mysza30's topic in Przydomki
Z tą łaciną to radziłabym jednak zasięgnąć języka u łacinnika ;) Liczy się nie tylko to, co w słowniku, ale także konteksty. O ile rubidus/rubicundus znaczy czerwony, ogorzały od słońca, o tyle już pochodne od rubro niekoniecznie mogą mieć takie sympatyczne skojarzenia - rubro - czerwony od krwi, rubor, ruboris - czerwień -> zawstydzenie, obelga, hańba. -
[QUOTE=Villan'a;15807572] Ponadto zarzucanie Cesar'owi „niegodnego traktowania zwierząt” , „okrucieństwa” i agresywnego podejścia jest przejawem najwyższej ignorancji . Cesar Millan jest Buddystą [/QUOTE] O ja cie. Nie mogę :D Muszę zapytać tego gostka z osiedla, który wywija alfa roll ze swoją suką na trawniku, czy już się nawrócił ;) (Może on tak, suka raczej nie, bo już raz próbowała mnie udziabać - ale to pewnie moja wina - nie emituję energii lidera ;)) [QUOTE=Villan'a;15807572]Wyniki Cesara mówią same za siebie …[/QUOTE] Znaczy które wyniki? Te pokazane przez TV? A, no to pewnie - show must go on Dlaczego odnoszę niejasne wrażenie, że ten elaborat to próba podniesienia oglądalności? :)
-
Jeżeli faktycznie z wcześniejszych obserwacji wynikało, ze suńka ma luźne kupy po ryżu czy makaronie to ja bym wyłączyła suchą karmę. Nie wiem, którego royala używasz ale to generalnie jest zbożowa karma. Spróbuj trochę bez wypełniaczy - mięso, warzywa, troszkę ziemniaka, nabiał. Żeby wykluczyć, że to jest reakcja na ryż/zboże. Jeśli to nie pomoże, to może suńce trzeba zrobić jakieś badania? Poza wszystkim, niektorym psiakom nie służy mieszane jedzenie - suche z gotowanym. Każdy psiak jest inny. A może zjadła jeszcze coś innego? Luźna kupa to jeszcze nie tragedia - zdarza się.