Jump to content
Dogomania

reksio7

Members
  • Posts

    975
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by reksio7

  1. To spojrzenia na pierwszym zdjęciu powala na kolana, takie przenikliwe.:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye:
  2. To juz cos sie dzieje :loveu:
  3. W Łodzi wczoraj było jakies oberwanie chmury chyba ale moje koty pochowały sie w komórkach,a dziś rano juz sie wylegiwały na samochodach w słonku. Z kocicą nie mam problemu bo albo jest bezpłodna albo była wysterylizowana i może komuś uciekła choć od pierwszych dni ( a jest już prawie 3 lata)u mnie na podwórku zachowywała raczej sie jak dzika kotka.Ale pojawiała się czarna od czasu do czasu,a a potem masa kocurów w nocy spac mie dawała nam.Dzis ja widziaąłm i chyba nie ma brzucha, nie mam pojecia gdzie mogła urodzić.:placz:
  4. koniecznie trzeba go rozkręcic bo nic sie tu nie dzieje, a pies czeka. Nie chce niczego nikomu zarzucać ale zaglądam tu od kilu miesięcy i żadnej zmiany.Osoba która go założyła powinna sam częściej zaglądać:crazyeye:
  5. Boziu jaka bida:placz:
  6. a jakiego ma nicka trzeba zawołać tu kilka ciotek i prężnie zabrać sie do pracy bo prawie nikt nie zagląda. Tekst na pierwszej powinien bardziej przyciągać uwagę, adres do przelewu równiez powinien byc podany, mówiłam to już kilka razy.
  7. Szczerze to troche dziwne że córka przyjdzie z wujkiem i ciocią, a nie z mamą. Sytuacja jest naprawdę patowa. Czytając to wydaje mi się, że właścicielka, nie podchodzi do tego zbyt poważnie. Ale z drugiej strony odebranie psa tez nie jest wyjściem. Ciężko znaleźć dom dla takiej staruszki, a poza tym psu nie bedzie w tym wieku łatwo sie przyzwyczaić do nowych warunków.Pozostaje mieć tylko nadzieje, że dziewczynka naprawdę kocha psinkę i teraz poświeci jej więcej uwagi, bo ma wakacje i więcej czasu. Co do zobowiązania to obawiam sie, że moze z tym byc cieżko. Chyba że nastraszy sie ich Tonzem to moze oddadzą.
  8. Kto jest w tym momencie odpowiedzialny za psa?
  9. Ja proponuje podać nazwę tej lecznicy, żeby więcej nikt tam sie znowu nie naciął.:angryy:
  10. co z sunią, może jakiś bazarek dla niej zrobić trzeba.
  11. widzę zę macie niezłe doświadczenie, ja niedługo bede miała znowu małe kociaki na podwórku albo juz gdzieś są, bo nie widziałam kocicy ciężarnej od 2 dni.
  12. ja bede chyba w sobote w schronisku, muszę odwiedzic mojego staruszka.
  13. Może trzeba by zmienic pierwszą strone na bardziej łzawy tekst.
  14. Nie znam ale pewnie masz racje. Ja z czystym sumieniem polecę dr Micor na Kopernika pod koniem.
  15. Ludzie dajcie grosik na hotelik :placz::placz::placz:
  16. Mam słabość do niego ;)
  17. grosik mały wpłacony, niestety ale tylko 20 zł :placz:
  18. Figa, a kogo macie na mysli? możesz mi podać na pw tego lekarza?
  19. Lancetem na Starym Rynku. Tam właściciel jest podobnież specjalista od kotów, choć i w to nie che mi się wierzyć. Poszła tam osoba z kotkiem, któremu znaleźliśmy domek, gdyz był to dachowiec. Więc dostał kotek leki, jakieś zastrzyki i dostał na wymioty, zamiast na odrobaczenie. Kot udusił się od robali, bo zamiast je wydalić, wymiotował nimi. Co do wiedzy na temat psów to również jestem niezadowolona. Poszłam ok 22 ze swoim Reksiem, tarzał sie w trawie na wieczornym spacerku i wpadł mu do ucha kłos takiego dzikiego zboża. Mieszkam obok nich więc poszłam tam bo blisko i całodobowa, a pies wciąż trzepał głową. Trafiłam na 2 młodych ( podejrzewam że jakis praktykantów). Przez 30 minut pies lerzał spokojnie i dał sobie gmerać w uchu, potem zaczęło chyba go boleć bo nie pozwolił juz, wiec uznali że trzeba go uśpić. Dostał zastrzyk, czekamy kilka minut i nic, dostał grugi i znowu, pies nadal przytomny, dostał jeszcze połowę dawki i dopiero go zmuliło.Zabrali go, a ja czekam, po 10 minutach wchodze do nich do zaplecza bo już nerwy mi nie wytrzymały, a oni nadal nie wyjęli. Zaczęłam ich opieprzać i postanowiłam że zabieram psa, bo są niekompetentni.Wtedy jakos sie udało im się wyjąć, pies ledwo mnie zobaczył od razu poderwał sie na nogi. Stwierdzili że musi zostać u nich na noc, bo nie mogą wydać psa, ktróy nie wyjdze z lecznicy na własnych nogach. Więc powiedziałam im kilka niecenzuralnych słów co o tym myśle. Posiedziaąłm jeszcze kilka minut, aż dojdzie Reksio do siebie i zbrałam psa. Spędziłam tam prawie 3 godziny i podliczyli mnie na 118zł. Kazali przyjść na następny dzień na sprawdzenie ucha. A stwierdzili że nigdy nie widzieli tak silnego psa dlatego nie mogli go uśpić, a ja myśle ze gówno wiedzieli jak dobrać dawke do wagi psa, nadmienię ze to zwykły kundelek do kolana.Na następny dzień poszłam juz do swojego weta, który stwierdził, ze mogłam poczekać do rana, psu nic by się nie stało, a wyjecie kłosa u nich to koszt 10 zł.
  20. [B]klinika "Sowa" ul. Pietrusińskiego 47/49 oraz "Pod Koniem" ul. Kopernika 22 pod koniem tylko do dr Micor [/B]
  21. [quote name='mycha841'][U][I]zły[/I][/U]- wszyscy z [B]kliniki[/B] [B]"Braci mniejszych" w Konstantynowie Łódzkim- [/B]rzeźnia!!!!! [U][I]dobry[/I][/U]- [B]klinika "Sowa" ul. Pietrusińskiego 47/49 oraz "Pod Koniem" ul. Kopernika 22 - ale tylko lekarz Korczak i Micor.[/B][/quote] Zgadzam sie z powyższym. Zdecydowanie dr Micor. Leczę u niej swoja zgraję psiaków.Ma serce do psów i każdego psiaka traktuje indywidualnie.
  22. Czy wszyscy juz zapomnieli o nim, czy nikt już do niego nie zagląda poza mną?????????????????:angryy::angryy::angryy:
×
×
  • Create New...