Jump to content
Dogomania

Kociabanda2

Members
  • Posts

    8278
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kociabanda2

  1. [quote name='Nutusia']Bo myślą tylko i wyłącznie o sobie. Dla nich chwila "przyjemności" - dla zwierząt trauma nawet na kilka dni :( Moje na szczęście się nie boją, ale zawsze myślę o tych, które się boją, a są same - przy budach, w schronach... o leśnej zwierzynie...[/QUOTE] trauma a niekiedy nawet śmierć ze stresu :( Nasz Fąfel i koty od małego przyzwyczajone, bo mieszkamy blisko Pałacu PAN w Jabłonnie, gdzie bardzo często w weekendy są pokazy fajerwerów (wesela i festyny). Generalnie olewają ten huk. Gorzej z Ciapkiem, który już na tydzień przed sylwestrem nie chce jeść, bo czasem z oddali coś usłyszy (pojedyncze wystrzały było słychać już na tydzień przed). Początkowo panikował strasznie. Koniecznie chciał uciekać albo schować się gdzieś i cały się trząsł. Po roku jest już dużo lepiej, ale apetyt traci momentalnie :( W tym roku mało zawału nie dostaliśmy wracając do domu nad ranem, bo zobaczyliśmy, że w bloku na przeciwko niezła libacja była. Tuż pod naszymi oknami walały się butelki, rozbite szkło i... stały pozostałości po petardach dużych gabarytów. Biegnąc na górę zastanawialiśmy się czy Ciapek to przeżył! Na szczęście nic mu nie jest, ale witał nas jak szalony blisko godzinę :P Sąsiadowi z naprzeciwka gratuluję głupoty. Świetny pomysł napierdzielać petardami między dwoma ścisło położonymi blokami... Szkoda, że nie w okna ludziom od razu... Inni debile za to tuż pod lasem i na łące... :( No ręce opadają :( :( a tuż obok jest wielki betonowy parking OBI, gdzie pomieściły by się z łatwością wszystkie te strzelające debile i mogliby se dowoli strzelać czym dusza zapragnie do siebie nawzajem :angryy:
  2. [quote name='wiolabiszop'] [URL="http://img515.imageshack.us/i/strzaa.jpg/"][IMG]http://img515.imageshack.us/img515/1853/strzaa.jpg[/IMG][/URL] [/QUOTE] Cudnie roześmiane pychole :D
  3. petardy to duży problem dla większośći zwierzaków :( a ludzie bezmyślnie strzelają wszędzie (tuż przy lasach także :( ) i bez opamiętania...
  4. Karolek opanował już wychodzenie z klatki zamkniętej dodatkowo "trytytkami"... Oby nie wpadł jeszcze na pomysł, by skakać na klamkę, bo wtedy to się zrobi naprawdę niewesoło :( Ciapek się go boi, bo Karol jest za energiczny i zbyt ruchliwy :( Jak jesteśmy w domu to Karolka na długą smycz (albo dwie łączone) w pokoju dziennym przypinamy tak by Ciapkowi nie mógł skakać po głowie. Ciapek zaś kładzie się w najdalszym kącie kanapy, gdzie Karolek go dosięgnąć na tych smyczach nie może i tylko dzięki temu jakoś funkcjonujmy. Karolek z Fąflem na dywanie mają ring, a Ciapek patrzy na to skitrany za poduszką na kanapie. Gdy wychodzimy z domu, albo kładziemy się spać to Karola zabieramy do sypialni. Jak jesteśmy w pracy to Ciapek siedzi w swojej klatce w kuchni, a Karol w swojej w sypialni. To że Karol wychodzi ze swojej klatki to nie za dobrze, ale tragedii jeszcze nie ma. Jak dotąd na szczęście mebli czy firanek nie poniszczył mimo, że gania swobodnie po sypialni. Jedynie to, że sika wtedy na parkiet i ziemię z kwiatka wywala... no ale to i tak lepiej niż jakby miał coś poniszczyć poważniej... Gdyby jednak wylazł z sypialni to straty w psychice Ciapka byłyby jak sądzę ogromne, dlatego martwi mnie to, że on taki cwaniak i każde zamknięcie sforsuje jak tylko zechce :( Muszę mu odświeżyć trochę treść ogłoszenia i na nowo poogłaszać. W święta był jeden telefon od przeciwnika kastracji :P tośmy se z Panem dłuższą pogawędkę ucięli :P Zastanawiające, że tylu mężczyzn po Karolcia dzwoni. Przywykłam raczej do telefonów od płaczących Pań, a tu więcej mężczyzn niż kobitek się Karolkiem interesuje.
  5. Gratuluję Nutusiu powiększenia rodziny! :) Gapcia to ma szczęście :)
  6. My też nie obchodzimy Świąt Wiolu :) ale większość ludzi obchodzi, a że my akurat nie obchodzimy żadnych to też nie mielibyśmy innej okazji złożyć życzeń, tym którym chcielibyśmy czasem okazać trochę sympatii :) Dlatego mimo, iż sami Świąt nie obchodzimy korzystamy z tego, że inni obchodzą i przyłączamy się do wzajemnego okazywania sympatii :D
  7. [quote name='Nutusia']Jak stwierdził wczoraj mój Syn - koniec świata jest świętem... ruchomym ;) [/QUOTE] hahaha :D świetnie powiedziane :)
  8. [SIZE=3]Jako, że końce świata stały się już poniekąd świacką tradycją... chciałabym życzyć wszystkim,a zwłaszacza Jumbo i jego kochającej rodzinie wesołego kolejnego końca świata ;-) :P a także ciepłych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz zdrowia, szczęścia, pomyślności i dużo pieniążków :) w nadchodzącym roku! [/SIZE]:smile:
  9. [SIZE=3]Jako, że końce świata stały się już poniekąd świacką tradycją... chciałabym życzyć wszystkim,a zwłaszacza Bąbelkowi i jego kochającej rodzinie wesołego kolejnego końca świata ;-) :P a także ciepłych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz zdrowia, szczęścia, pomyślności i dużo pieniążków :) w nadchodzącym roku! [/SIZE]:smile:
  10. [SIZE=3]Jako, że końce świata stały się już poniekąd świacką tradycją... chciałabym życzyć wszystkim,a zwłaszacza Robinkowi i jego kochającej rodzinie wesołego kolejnego końca świata ;-) :P a także ciepłych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz zdrowia, szczęścia, pomyślności i dużo pieniążków :) w nadchodzącym roku! [/SIZE]:smile:
  11. [SIZE=3]Jako, że końce świata stały się już poniekąd świacką tradycją... chciałabym życzyć wszystkim, a zwłaszacza Grafiemu i jego kochającej rodzinie wesołego kolejnego końca świata ;-) :P a także ciepłych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz zdrowia, szczęścia, pomyślności i dużo pieniążków :) w nadchodzącym roku! [/SIZE]:smile:
  12. [SIZE=3]Jako, że końce świata stały się już poniekąd świacką tradycją... chciałabym życzyć wszystkim,a zwłaszacza Bimusiowi i jego kochającej rodzinie wesołego kolejnego końca świata ;-) :P a także ciepłych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz zdrowia, szczęścia, pomyślności i dużo pieniążków :) w nadchodzącym roku! [/SIZE]:smile:
  13. [SIZE=3]Jako, że końce świata stały się już poniekąd świacką tradycją... chcielibyśmy życzyć wszystkim,a zwłaszacza Lupusowi i jego kochającej opiekunce wesołego kolejnego końca świata ;-) :P a także ciepłych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz zdrowia, szczęścia, pomyślności i dużo pieniążków :) w nadchodzącym roku! [/SIZE]:smile:
  14. [SIZE=3]Jako, że końce świata stały się już poniekąd świacką tradycją... chcielibyśmy życzyć wszystkim,a zwłaszacza Norze i jej kochającej rodzinie wesołego kolejnego końca świata ;-) :P a także ciepłych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz zdrowia, szczęścia, pomyślności i dużo pieniążków :) w nadchodzącym roku! [/SIZE]:smile:
  15. [SIZE=3]Jako, że końce świata stały się już poniekąd świacką tradycją... chcielibyśmy życzyć wszystkim,a zwłaszacza Stefankowi i jego kochającej rodzinie wesołego kolejnego końca świata ;-) :P a także ciepłych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz zdrowia, szczęścia, pomyślności i dużo pieniążków :) w nadchodzącym roku! :smile:[/SIZE]
  16. [IMG]http://images47.fotosik.pl/1662/13281145f22afa35med.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1795/5c98cc0f4e972277med.jpg[/IMG] Karolek wypatruje gdzie ten domek... ;) [IMG]http://images49.fotosik.pl/1741/a3cf9d39196ff645med.jpg[/IMG] czy tych włosów z oczu to nie należałoby mu jakoś wycinać? Ja bym zeza dostała :/
  17. Smark nie dziękuje ;) i przesyła wszystkim najserdeczniejsze życzenia z okazji kolejnego końca świata ;) :P a także ciepłych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz zdrowia, szczęścia, pomyślności w nadchodzącym roku! :)
  18. i znów tradycyjne już w naszym domu "walki psów" :P [video=youtube;WY8wg81-Kcg]http://www.youtube.com/watch?v=WY8wg81-Kcg&feature=youtu.be[/video]
  19. ... ale nie za długo :P [video=youtube;zXWzxtVVE-s]http://www.youtube.com/watch?v=zXWzxtVVE-s&feature=youtu.be[/video]
  20. niezbity dowód na to, że Karolek czasem potrafi być spokojny... [video=youtube;rzsUXHOuYfU]http://www.youtube.com/watch?v=rzsUXHOuYfU&feature=youtu.be[/video]
  21. Nowe filmiki z Karolkiem :) Dzień jak codzień czyli wieczorne walki psów ;p [video=youtube;qRnCCdEH8F0]http://www.youtube.com/watch?v=qRnCCdEH8F0&feature=youtu.be[/video]
  22. [quote name='rita60']Powinni się okreslić,albo tak,albo nie...ech ci ludzie.[/QUOTE] może się jeszcze zastanawiają... nadziei jednak coraz mniej :( Karol chyba zostanie z nami na Święta... a z klatkowaniem coraz gorzej... i niczego innego nie można się było spodziewać, bo nie tak powinna wyglądać nauka klatkowania, że pies od pierwszego dnia zostaje zamknięty na bite 12 godzin, zwłaszcza, że jest jeszcze za młody, by tyle wytrzymać z siusianiem :( Wczoraj nie wytrzymał też tego drugiego :( W nocy bez problemu wchodzi do klatki, ale wie, ze wtedy nikt go zamykać tam nie będzie. W ciągu dnia jak z nim ćwiczę to też jest ok, ale rano wie, że na 5 minutach i smaczku się nie skończy tylko pójdę i dłuuugo nie będę wracać :( Boję się żeby jakiegoś urazu klatkowego nie dostał :( Oby do piątku... Od weekendu począwszy mam ponad tydzień wolnego to postaram się by miał więcej pozytywnych skojarzeń z klatką. Tylko na ile to pomoże skoro od nowego roku znów będzie musiał siedzieć w niej zdecydowanie dłużej niż szczeniak jest w stanie utrzymać potrzeby fizjologiczne na wodzy? :(
  23. niestety telefon milczy :( Nie wiem czy Państwo się jeszcze nie namyślili czy zrezygnowali z adopcji Karolka...
  24. No powiem szczerze, że po rozmowie zaczynającej się od zapytania o cenę nie robiłam sobie jakiś wielkich nadziei odnośnie tej wizyty, ale jestem bardzo bardzo mile zaskoczona :) Jak się okazuje Pan był akurat z dziećmi na jakiejś imprezce na Żoliborzu, gdy zadzwoniła żona, że taki piesek itd. a od jakiegoś już czasu myśleli o drugim psie. Pan więc zadzwonił do mnie i dwójką swoich dzieci (chłopiec i dziewczynka) oraz koleżanką córki przyjechali się pokazać i zobaczyć Karolka. Ciapek mało nie umarł ze strachu, bo on się ludzi boi a dzieci zwłaszcza :( Schował się w kąt swojej klatki i udawał, że nie istnieje. Poprosiłam od wejścia, by dzieci usiadły na kanapie i jej nie opuszczały ze względu na dzikuska i muszę przyznać, że Pan przez całą wizytę bardzo pilnował, by dzieci tej zasady przestrzegały. Zaraz potem poszłam do sypialni po Fąfla i Karola. Fąfel poleciał przodem i swoim zwyczajem musiał obszczekać obcych :/ Jak weszłam do pokoju z Karolkiem to zastałam i Pana i dzieci w komplecie upchniętych na kanapie i nieco wystrachanych ujadającym Fąflem, a pomiędzy nimi lawirował zachwycony Tyson (kot) :loveu: Bardzo mu się podobało, że tyle dzieci i wszystkie są nim tak zainteresowane :D Na to jednak z rozbiegu wpadł Karolek :D Mało się nie posikał ze szczęścia jak tyle dzieci zobaczył :D Od razu wbiegł na nie i ani na moment z nich nie schodził... cały czas biegając i skacząc oczywiście :roll: Podobało mi się podejście Pana, który upominał dzieci żeby właściwie obchodziły się z pieskiem przy czym nic złego mu nie robiły :) to były raczej instrukcje fachowe, gdyż jak się okazuje nieobecna tym razem żona jest behawiorystką :) Jako, że Pan z dziećmi przyjechał prosto z imprezki, żona i jeszcze jedno starsze dziecko nie załapali się na odwiedziny u Karolka, ale to ta Pani właśnie wylukała ogłoszenie Karolka, więc raczej nie ma obaw, że się na adopcję nie zgadza :) Jako, że Karol energiczny bardzo :roll: a dzieci niewiele mniej i do tego bardzo zaangażowane w zabawy z Karolem i wypytywanie o niego.... tooo wizyta była dość szalona i raczej szybka :P Wrażenie na nas i na Karolku zrobili jednak bardzo dobre :) Pan dostał umowę do poczytania i umówiliśmy się na telefon :) Warunki dla Karola fajne, bo domek z ogródkiem, dobrze ogrodzona posesja (1,80m wysokości ogrodzenie z podmurówką), starszy kolega łagodny Golden lat 3 i przygarnięty kotek. Niedaleko stadnina koni (nie wiem czy Państwa czy nie, ale wiem, że Pani tam często bywa i szkoli konie metodami naturalnymi), wstęp do domu z tym tylko ograniczeniem, że jak jest mokro to część domu jest odcięta dla psów bramką dzieciową ;) Galopujące ADHD Karolka ani dzieci ani Pana nie przeraziło :P Skwitował tylko jego harce tym, że żona będzie miała pole do popisu :) Podsumowując czekamy na telefon i jeśli Państwo zdecydują się na adopcję szaleńca to jedziemy już razem z nim oblukać czy pręty w ogodzeniu są dość gęsto rozstawione, bo Karolek cienki w talii i przez drzwiczki kocie i przez klatkę przenikać potrafi... toteż trza uważać albo szybko tuczyć :P
×
×
  • Create New...