Jump to content
Dogomania

Kociabanda2

Members
  • Posts

    8278
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kociabanda2

  1. No a ja poleciłam odwiedziny na Paluchu :D gdzie czeka 2500 psów, które mogą podzielić los Jackala jeśli nie uda się znaleźć im domu :(
  2. Mru Tak jak pisałam Ci na PW: Myślę, że to nie do końca jest tak, że żona tego Pana nie lubi psów. Ona chyba się już zniechęciła, bo Nora jest naprawdę (delikatnie mówiąc) mało entuzjastyczna w kontaktach z kobietami. Jak byliśmy tam u nich w odwiedzinach to skakała na swojego Pana, skakała na mojego męża, a na mnie tylko jak jej się coś pomyliło w tym radosnym amoku :D Ona ignoruje kobiety - przynajmniej tak wynika z moich obserwacji i uwielbia facetów. Nora naprawdę z dużym dystansem podchodzi do kobiet (może ma jakieś złe doświadczenia z kobietami). Jak mieszkała u nas też mnie ignorowała jak do niej mówiłam (radary miała ustawione tylko na męża). Jak wołałam ją na głaskanie bardzo niechętnie podchodziła po kilku upomnieniach i dawała się głaskać tak z łaski - bez żadnej radości. Co innego mój mąż. Z nim relacje miała super, a jak wychodził z nią na spacer to witała się z każdym napotkanym mężczyzną. W stosunku do kobiet natomiast kompletne zero entuzjazmu choćby i na głowie taka stanęła. Ja nie byłam w stanie jej do siebie zachęcić przez ten czas, jaki u nas była, mimo, że to ja jej dawałam jeść i mimo, że często ją głaskałam, mówiłam do niej i bawiłam się z nią i Fąflem. Nie wiem. Strasznie ciężko u niej, moim zdaniem, przełamać ten jakiś wstręt do kobiet :/ Co do żony Pana Andrzeja to mam wrażenie, że ona się po prostu poddała i przestała próbować nawiązać jakieś pozytywne relacje z Norą. Wydaje mi się, że początkowo ona się cieszyła z tego, że Nora jest. Wiedziała, że ona jest bardziej do facetów, bo im to mówiliśmy, ale pewnie sądziła, że z czasem się do niej przekona. No a z Norą to naprawdę ciężko nawiązać jakieś głębsze relacje jak się jest kobietą :( Czy jest jakiś sposób by pomóc jej i Norze polubić się wzajemnie??
  3. Ja też dostałam maila w sprawie Jackala: "Bartek" napisał(a): > Dzień dobry, > Znalazłem w internecie ogłoszenie > > Czy jest aktualne? > > Pozdrawiam,
  4. Po wizycie: Wygląda na to, że faktycznie właściciele Suni mają z nią kilka pozornie drobnych, ale z biegiem czasu coraz bardziej uciążliwych problemów: [U]po pierwsze:[/U] [B]Nora nie szczeka na intruzów[/B] (faktycznie totalnie nie przyszło jej do głowy by zareagować jakkolwiek na nasze wtargnięcie na teren posesji, a weszliśmy sami zanim właściciele wyszli do nas). Obszczekuje kręcące się dzikie zwierzęta (co z kolei jest nie pożądane), ale ludzi nie; [U]po drugie:[/U] [B]skacze na swoich właścicieli i na ludzi w ogóle[/B], co jest bardzo uciążliwe przy tak dużym psiaku, bo zdarza się jej nawet podrzeć np. kurtkę pazurkami, no i jak skoczy tak na córkę tych ludzi to może się stać nieszczęście - dziewczynka jest niższa jeszcze od Nory stojącej na dwóch łapach; [U]po trzecie:[/U] [B]W obecności swojego Pana Nora przestaje się słuchać Pani.[/B] Sunia odkąd ją znaleźliśmy jest zdecydowanie jakaś zdystansowana do kobiet. Odczuwałam to samo. Nie specjalnie miała ochotę być przeze mnie kiziamiziana. Dawała się głaskać, ale niechętnie. Sądziliśmy, że z czasem jej to minie i się bardziej przekona przynajmniej do swojej Pani, ale wygląda na to, że to nie takie proste. Ona ogólnie woli facetów. Kobiety ignoruje, toleruje ale z rezerwą; Norę lubią i nie są skłonni oddawać jej pochopnie, ale to nieszczekanie i skakanie to dla nich są duże problemy i [B]kompletnie nie dają sobie z tym rady[/B]. Mam wrażenie, że same porady im nie pomogą :-( Umówiliśmy się na razie, że spróbują skonsultować problemy kontaktem Mru :) i wezmą kilka lekcji ze szkoleniowcem (tyle na ile będzie ich stać) i wtedy podejmą decyzję. Mam nadzieję, że uda się rozwiązać kłopoty z Norą i wszystko będzie dobrze, ale martwię się trochę... Nora zdążyła już ich pokochać. To widać. Wita się z Panem jak szalona :) PS. Wybudowali jej piękny kojec z budą :) a sądząc po tym jak przybrała na wadze to ma aż za dobrze :)
  5. dzięki bardzo za pomoc Mru !!! Wszystko dostałam i wydrukowałam
  6. Ha!! No cud boski normalnie... Nareszcie udało mi się wkleić jakieś fotki na to forum :) To aktualne zdjęcia Suni / Nory od jej opiekunów.
  7. [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=e1595f3fb28a2a42][IMG]http://images50.fotosik.pl/223/e1595f3fb28a2a42m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=33d6a71a2b584f05][IMG]http://images45.fotosik.pl/223/33d6a71a2b584f05m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=2792a29709d2a9b4][IMG]http://images45.fotosik.pl/223/2792a29709d2a9b4m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0c453644e2b97a40][IMG]http://images43.fotosik.pl/222/0c453644e2b97a40m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=651be8512d988cf7][IMG]http://images37.fotosik.pl/218/651be8512d988cf7m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=7b9071ad30964bbc][IMG]http://images44.fotosik.pl/222/7b9071ad30964bbcm.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=51bf8e4d81b8223d][IMG]http://images35.fotosik.pl/77/51bf8e4d81b8223dm.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=28a9e5bdaabbda72][IMG]http://images49.fotosik.pl/223/28a9e5bdaabbda72m.jpg[/IMG][/URL]
  8. [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=bc52e312b53fa37f][IMG]http://images47.fotosik.pl/222/bc52e312b53fa37fm.jpg[/IMG][/URL][IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bc52e312b53fa37f.html[/IMG][IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/28a9e5bdaabbda72.html[/IMG]
  9. [QUOTE]Potrzebujemy teraz kilku drastycznych przypadków (proponuję inne, niż te użyte w filmiku, coby posłowie nie myśleli, że to odosobnione przypadki-mamy ich na pęczki przecież) - krótki, treściwy opis zrobimy na podstawie info z wątku danego psa + 1-2 fotki; podrzucajcie linki ad.2. Myślę, że lepiej napisać 1 gotowca (to niewiele pracy), bo jak każdy będzie miał napisać od siebie, to wyślą 3 osoby na krzyż :cool1: Nawet do wysyłania gotowców trudno ludzi namówić (cóż to jest te kilkadziesiąt do kilkuset wysłanych maili w skali wielotysięcznego dogo, jak nie garsteczka zapaleńców...:cool1:) A co do 'spam, spam itd.', to owszem, może się tak zdarzyć (znany mam już z wątku poseł pewnie i tym razem nie da się "nabrać", że jest nas więcej niż 1 osoba), ale nawet jeśli by to rzeczywiście była 1 osoba, to tutaj chodzi bardziej o pokazanie skali okrucieństwa i mnogości takich przypadków. Nie wiem tylko, czy najlepszym pomysłem jest dodawanie w załączniku naszego 'starego' listu z filmikiem (jak to zrobiła Kociabanda), ze względu na możliwość traktowania przez programy pocztowe takich maili jako spam. Możemy ewentualnie wrzucić ten list na jakiś serwer i podawać tylko link do niego. Ja mam taką wizję całości: -krótki opis drastycznego przypadku -wymowna fota -na zakończenie coś w stylu: Zszokował Panią/Pana/Cię ten widok/przypadek? Można temu zaradzić na przyszłość: [tu wklejamy link do serwera, na którym mamy nasz 'stary' list][/QUOTE] [FONT=Arial]Moim zdaniem: po pierwsze - tylko "świeże" przypadki. po drugie - raz na miesiąc - nie częściej !!! po trzecie - wysyłane przez 1 góra 3 osoby. Nie masowo, bo faktycznie potraktują nas jak spam. Proponowałabym tak: Jak ktoś trafia na jakiś bulwersujący i aktualny wątek niech przygotuje maila wegług schematu: [I]-krótki opis drastycznego przypadku -wymowna fota -na zakończenie coś w stylu: Zszokował Panią/Pana/Cię ten widok/przypadek? Można temu zaradzić na przyszłość: [tu wklejamy link do serwera, na którym mamy nasz 'stary' list][/I] i daje znać tutaj, że ma coś takiego. Dwie trzy osoby wyślą maile, a na wątku będzie odhaczone, że w tym miesiącu już poszło i z następnym mailem czekamy około miesiąca, by nie przedobrzyć. Tak to widzę. Wydaje mi się, że nie mam sensu zasypywać posłów setkami takich samych maili tego typu treści. Wystarczy jeden, ale za każdym razem z innego adresu mailowego. A więc indywidualne inicjatywy - tak jak zrobiła to Bamboo (str.58 tego wątku). Informujmy się jednak wzajemnie o wysyłanych mailach, by po 1. nie przedobrzyć z częstotliwością; 2. nie powtarzać się z tematami.[/FONT] Dzięki Bamboo!! :)
  10. Mam nadzieję, że sprawa będzie bardziej jasna po tym jak pojedziemy tam 7go lub 8go listopada.
  11. No też pomyślałam, że może im po prostu potrzebna jest jakaś fachowa pomoc, ale nie jestem pewna.
  12. no niestety :( Taki jest oficjalny problem z Norą. Faktem jest, że oni chcieli psa, który da żonie jako takie poczucie bezpieczeństwa w domu podczas, gdy Pan Andrzej jest cały dzień w pracy. Ona siedzi cały dzień sama z dzieckiem na odludziu :/ Mówili o tym od początku, a Sunia widocznie nie ma ochoty bronić domu przed obcymi :( Z naszym Fąflem to ona czasem szczekała grom wie na co. Ma bardzo mocny i donośny głos, ale sama widocznie nie szczeka. To nasz Fąfel był raczej tym co wszczynał jazgot :(
  13. Nie dawno dowiedziałyśmy się o śmierci Jackala, a tu już następna smutna wiadomość :( Sunia znowu szuka domu :( Jej opiekunowie po 9 miesiącach postanowili przeznaczyć ją ponownie do adopcji :placz: Sunia (teraz Nora) nie szczeka na obcych - taki podali powód. Bardzo proszę - zaglądajcie na wątek Suni: http://www.dogomania.pl/forum/f85/sunia-w-typie-holenderskiego-juz-w-nowym-domku-129970/index11.html Jeśli link nie zadziała to wątek można odszukać na liście tych założonych przez Mru.
  14. Przydałby się banerek dla Nory... Czy moglibyśmy prosić kogoś o pomoc w tej sprawie? Nie mam pojęcia jak się robi banerki :/
  15. Niestety. Wczoraj dostaliśmy bardzo smutną wiadomość :( Ludzie, którzy adoptowali Sunię już jej nie chcą :( Po 9 miesiącach postanowili przeznaczyć ją ponownie do adopcji :( Powodem jest to, że Nora (tak ma teraz na imię) nie szczeka na intruzów. Jej Pan nie chce jej oddawać, ale Sunia lgnie tylko do niego, a żona z dzieckiem całe dnie spędza sama w faktycznie bardzo odludnym miejscu. Ich dom położony jest w lesie. Dość daleko od pozostałych domostw. Sąsiedzi dopiero będą się budować. Chcą psa, który będzie szczekał zawsze jak się ktoś kręci, a Sunia niestety tego nie robi o czym przekonali się ostatecznie podczas sezonu grzybiarskiego :( Myślą o przygarnięciu szczeniaka i obawiają się czy Sunia nie zrobi mu krzywdy. Myślę, że to bezpodstawne obawy, bo u nas mieszkała z dużo mniejszym niż ona psem i dwoma kotami. No, ale u nich była dłużej. Nie wiem czy mają rację obawiając się reakcji Suni na szczeniaka? Tak czy inaczej niestety Nora znów szuka domu :bigcry::bigcry::bigcry: Bidulka ... :( Pan Andrzej (opiekun Suni) powiedział, że może u nich być póki jej nie znajdziemy nowego domu, ale nie wiem jak długo faktycznie będą chcieli się nią opiekować. W najbliższy weekend nie mogą się z nami spotkać, bo wyjeżdżają. Wstępnie jesteśmy umówieni na weekend 7-8.11.2009.
  16. [COLOR=DarkOrange]Kochani do tej pory 4 razy wysłałam list do Posłów. Jeśli ktokolwiek odpisywał (wyjątki) od razu pisałam Wam o tym na tym wątku. Wszyscy wiemy jak to wygląda. Ostatnio pozwoliłam sobie jednak odrobinę zmodyfikować Waszą akcję. Trafiłam na dogo na wątek dotyczący pseudoweta, przez którego pewien bernardyn umierał długo i w potwornych mękach po tym jak wykonano mu zabieg kastracji (szukaj w moich banerkach) i napisałam maila do wszystkich posłów (i znajomych także) takiej treści:[/COLOR] [I]__________________________________________________________ Wołomin - "dr" Klamczyński [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f402/ofiary-kata-trevora-protest-post-1-poszukiwani-swiadkowie-146670/#post12980429[/URL] [B]Takie "leczenie" zwierząt nie może ujść na sucho![/B] [B]Ktokolwiek wie, ktokolwiek brał psa od niego, ktokolwiek ma jakieś dokumenty świadczące o jego karygodnych działaniach - proszę o kontakt z Fundacją EMIR !! [/B] [B][COLOR=Red] e-mail: [EMAIL="emir2@interia.pl"]emir2@interia.pl[/EMAIL] tel. 601-300-726, 046 857-88-27, 785-850-085 [/COLOR][/B] Jeśli masz jakiekolwiek informacje, które mogłyby nam pomóc w skazaniu tego zwyrodnialca NAPISZ NAM O TYM: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f402/ofiary-kata-trevora-protest-post-1-poszukiwani-swiadkowie-146670/#post12980429[/URL][/I] [SIZE=4][Do maila oczywiście w załącznikach dodałam Wasz list w pdf oraz filmik ściągnięty z you tuba][/SIZE] !!!!! ___________________________________________________________ [COLOR=DarkOrange] Jeszcze tego samego dnia odpisała Pani Posłanka Gęsicka, która przecież dostawała od nas wcześniej maile, ale nie reagowała. Oto treść jej odpowiedzi:[/COLOR] [I][SIZE=2][B]Szanowna Pani,[/B][/SIZE][/I] [I][SIZE=2][B]na szczęście nie miałam do czynienia z tym panem, ale jestem wstrząśnięta faktem, ze w cywilizowanym kraju, jakim jest Polska możliwe są podobne praktyki. Jestem posłem, jeśli uznają Państwo, ze potrzebne byłyby jakieś zmiany przepisów lub inna interwencja poselska, proszę o kontakt[/B][/SIZE][/I] [I][B][SIZE=2]pozdrawiam[/SIZE][/B][/I] [B][SIZE=2][I]Grażyna Gęsicka[/I] [/SIZE][/B] ___________________________________________________________ [COLOR=DarkOrange]Dalsza część korespondencji z panią Posłanką:[/COLOR] [I]Witam, Serdecznie dziękuję za zainteresowanie problemem i odpowiedź!!! Pozwoliłam sobie zacytować Pani maila na forum dotyczącym sprawy pseudoweterynarza. Mam nadzieję, że wolentariusze zajmujący się tą sprawą zdołają odszukać dość świadków i doprowadzić ją do końca. Odnośnie zmian przepisów - są one niewątpliwie bardzo potrzebne! Dziś znęcanie się nad zwierzętami, okaleczanie ich uchodzi zwyrodnialcom na sucho pod pretekstem "niskiej szkodliwości społecznej". To nie do pomyślenia! Ogromnym problemem jest także przepełnienie w schroniskach, podpisywanie przez gminy umów z hyclami bez podpisania umowy ze schroniskiem, którzy nie wiadomo co robią ze złapanymi zwierzętami (niektórzy mordują je w lasach) oraz działalność tak zwanych pseudohodowli. Dogomaniacy wiele wysiłku włożyli w wyszczególnienie najważniejszych problemów -[B] w załącznikach[/B] (postulaty koalicji dla zwierząt oraz film związany z tą akcją) i sformułowanie postulatów. Kilka wartych zastanowienia uwag można znaleźć także na wątku poświęconym majowemu wystąpieniu obywatelskiemu w sejmie. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f402/wystapienie-obywatelskie-w-sejmie-inicjatywa-pelnomocnika-d-s-ochrony-zwierzat-134726/[/URL] Nie wiem czy to prawda, ale niektórzy dogomaniacy twierdzą, że PO dostało już jakiś czas temu na ręce gotowy projekt nowej ustawy. Przygotowywali ją prawnicy i miłośnicy zwierząt. Nie rozumiem czemu nie została do tej pory poddana głosowaniu. Wszyscy bylibyśmy ogromnie Pani wdzięczni jeśli zechciałaby Pani pochylić się nad tym projektem. Z wyrazami szacunku Kamila _____________[/I] ____________________________________________________________ [I][SIZE=2][B]Szanowna Pani,[/B][/SIZE][/I] [LEFT][I][SIZE=2][B]ja profesjonalnie nie jestem przygotowana w sprawach obrony zwierząt przed okrutnym traktowaniem, wiec nie jestem sama w stanie opracować projektu ustawy. Postaram się znaleźć ten projekt, o którym Pani mówi (przekazany PO), ale zważywszy na niezbyt dobre stosunki PiS-PO mogę z tym mieć trudności. Byłabym bardzo wdzięczna, gdyby Pani lub ktoś z Pani otoczenia mi ten projekt przekazał. Obiecuje b poważne potraktowanie[/B][/SIZE][/I][/LEFT] [LEFT][I][B][SIZE=2]pozdrawiam[/SIZE][/B][/I][/LEFT] [LEFT][I][B][SIZE=2]G Gęsicka [/SIZE][/B][/I][/LEFT] ____________________________________________________________ [COLOR=DarkOrange]Z pomocą znajomej Iwony i EMIRU udało mi się szybko zdobyć potrzebne informacje i odpisałam:[/COLOR] [I]Witam, Ja jestem szary człowieczek z ludu :) ale stanę na rzęsach by dostarczyć Pani ten projekt :) Na razie przekazałam wiadomość do Iwony _____, która działa przy EMIRze. Ze swojej strony postaram się odnaleść na dogo wątek dotyczący tej ustawy i wówczas się odezwę :) Pozdrawiam Kamila[/I] ___ ____________________________________________________________ [I]Witam serdecznie, Zgodnie z obietnicą przesyłam linki do wątków dotyczących ustawy: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f402/wystapienie-obywatelskie-w-sejmie-inicjatywa-pelnomocnika-d-s-ochrony-zwierzat-134726/[/URL] [/I] [I][URL]http://www.dogomania.pl/forum/f402/teraz-albo-nigdy-zmieniamy-prawo-zasypmy-poslow-mailami-134409/[/URL] Skontaktowała się ze mną także Rzecznik EMIRu. Okazuje się, że od prawie dwóch lat powstają nowe projekty ustawy, ale ten najlepszy spotkał się z dezaparobatą PO, bo rodził skutki finansowe. Stworzyła się samoistnie grupa ludzi i organizacji, która próbuje wprowadzać zmiany, na czele z posłanką Joanną Muchą i Parlamentarnym Kołem Przyjaciół Zwierząt. Koło jest ponadpartyjne. Na spotkaniach jest zawsze obecna Karina Schwerzler - pełnomocnik prezydenta ds zwierząt. Właśnie Pani Karina prawdopodobnie skontaktuje się z Panią. [/I] [I] Ja osobiście projektu ustawy nie widziałam, ale wiem, że takie przepisy prawa jakie mamy dzisiaj są nie do przyjęcia :( To potworne co dzieje się w niektórych schroniskach dla zwierząt. Śmieszne (a raczej tragiczne) są także kary jakie Sądy nakładają na ludzi skazanych za naprawdę straszne czyny na zwierzętach :( (najczęściej kara grzywny - o ile w ogóle dojdzie do procesu, bo zazwyczaj sprawy są umarzane na poziomie prokuratury pod pretekstem niskiej szkodliwości społecznej). Tragedię powiększa brak kontroli nad rozmnażaniem zwierząt, które po roku-dwóch u właścicieli niestety często trafiają na ulicę lub do schronisk (urósł za duży itp.). Ludzie nie zdają sobie sprawy jak wygląda życie zwierzaka w takim schronisku. Te ostatnie są przepełnione. W jednym z najlepszych schronisk jakim jest Paluch opiekunowie nie są w stanie spamiętać zwierząt, które są pod ich opieką. Zwierzak, który tam trafia staje się numerkiem. Według statystyk, które widziałam około pół roku temu, nawet z pomocą wolontariuszy zaledwie jedna czwarta psów ma szanse wyjść z boksu na spacer raz w miesiącu :( A to na prawdę dobre schronisko. O tym co się dzieje w tych gorszych nawet nie chcę pisać :(( Uchwalenie nowej ustawy dotyczącej praw zwierząt jest moim zdaniem niezwykle palącą sprawą, bo każdy dzień zwłoki przysparza wielkich cierpień tym bezbronnym zwierzakom. [/I] [I] BARDZO BARDZO DZIĘKUJĘ, ŻE ZECHCIAŁA SIĘ PANI ZAINTERESOWAĆ SIĘ TEMATEM. Mam nadzieję, że dzięki pracom Parlamentarnego Koła Przyjaciół Zwierząt i z Pani wsparciem, wkrótce tą sprawą zainteresuje się więcej Posłów i ustawa doczeka się w końcu głosowania. Serdecznie dziękuję w imieniu swoim i Dogomaniaków :)[/I] [I] Pozdrawiam [COLOR=#888888]Kamila[/COLOR][/I] ___________________________________________________________ [I][SIZE=2][B]Dzięki za informacje, skontaktuje się z p. poseł Mucha[/B][/SIZE][/I] [I][SIZE=2][B]pozdrawiam[/B][/SIZE][/I] [I][SIZE=2][B]G Gęsicka [/B][/SIZE][/I] ___________________________________________________________ [COLOR=DarkOrange]Tym sposobem chyba udało się nam "zwerbować" :) Panią Posłankę do kręgu Posłów działających na rzecz uchwalenia nowej ustawy :) Choć na maile dotyczące pseudoweta wysłane do wszystkich posłów odpowiedziało tylko Biuro Poselskie Joanny Muchy i Pani Posłanka Gęsicka, to może jest to mimo wszystko jakiś sposób na zainteresowanie Posłów sprawą ustawy o prawach zwierząt??!! Ludzie (w tym Posłowie) nie zajmujący się na codzień zwierzakami w schronach czy na ulicach na prawdę nie zdają sobie sprawy z tego co się dzieje, a zatem nie widzą pilnej potrzeby zajęcia się interesującą nas ustawą.[B] [SIZE=2]Może dobrym pomysłem jest wysyłanie od czasu do czasu do Posłów maila z bardzo konkretnym przypadkiem, a w załącznikach zawsze postulaty koalicji i film ??!![/SIZE][/B][/COLOR] [COLOR=DarkOrange]Możliwe, że z czasem uda nam się jeszcze kilka osób zaktywizować?? Co o tym myślicie?[/COLOR]
  17. [quote name='mru']w takim razie rady morisowej z części drugiej są dla Ciebie i osób, ktore nie mają gdzie wcisnąć psiaka (przecież wiadomo, nikt nie ma domu z gumy, a i przyjacieje/znajomi nagle się chowają i mają ważniejsze sprawy na głowie - ito ich prawo...) trzeba śledzić psiaka, ppytać co z nim samemu pojechać... poznać go, ogłaszać na siebie! ...przeciez można. ale ja tego też nie zrobiłam :( też mogłam. tylko zawsze coś, zawsze inny pies, zawsze 150 rezczy na głowie [SIZE=1]a przecież ten Jackal tam taki "bezpieczny" :shake: no właśnie... :( Po Jackalu bałabym się jednak oddać zwierzaka do schronu :( a już na pewno nie do tak daleko położonego od mojego miejsca zamieszkania i pracy jak Paluch. Nie bardzo miałam jak go tam odwiedzać - za daleko i w przeciwnym kierunku niż potrzebuję się przemieszczać. Myślałam, że teraz (w październiku) w końcu go odwiedzimy jak skończyły nam się weekendowe zajęcia z niektórymi parami (w weekendy prowadzimy zajęcia z tańca - głównie dla narzeczonych. W sierpieniu/wrzesieniu akurat kilka par wzięło już ślub i przynajmniej weekendy mamy znacznie luźniejsze niż przez ostatnie pół roku - trenowali od stycznia co weekend - każda para w innych godzinach). Niestety za późno... :( Niedaleko nas jest schronisko w Józefowie. Jak byliśmy zostawić tam ogłoszenia, gdy szukaliśmy właściciela Suni (początkowo myśleliśmy, że komuś się zgubiła) to nawet nie wpuści nas do środka. Nie wiem czy można tam oddać zwierzaka na czas poszukiwania mu domu ???? Znacie ten schron ???
  18. [quote name='morisowa']Jak dla mnie nauka z tej historii jest taka. Jeśli znajdziesz psa: 1.może jednak możesz zabrać go do siebie choć na dzień, by mieć czas szukać czegoś dalej 2.a może ktoś z twoich znajomych weźmie go awaryjnie 3.jak jest ten dzień-dwa rezerwy to błagać na dogo o dt 4.jeśli cudem znajdą się szybko fundusze to hotel Oczywiście, że nie zawsze miejsce się znajdzie i pies musi pojechać do schroniska. Co wtedy? 1.na bieżąco pilnować psa - dzwonić samemu i pytać -molestować wolontariuszy ;) Czym więcej osób pozna historię psa tym lepiej. Dopytywać, męczyć - żeby od czasu do czasu ktoś spojrzał, czy pies jest, jak się czuje, czy go nie męczą w boksie, porozmawiać z opiekunem rejonu 2.nie musisz być wolontariuszem schroniska, żeby wyjść z psem! Jeśli tylko możesz, odwiedzaj psa! Proś o to swoich znajomych, proś ludzi z dogo. Zasady się zmieniają, ale wyjście z jednym psem problemem generalnie nie jest. 3.na spacerze można zrobić dobre zdjęcia do ogłoszeń; poznajesz psa i lepiej go opiszesz; ogłaszasz go na siebie i intensywnie szukasz domu. Dzięki temu pies nie jest taki anonimowy nawet w tej masie. Jest bezpieczniejszy a dzięki bezpośredniemu zainteresowaniu ludzi lepiej czuje się psychicznie. A dobre ogłoszenia zwiększają szanse na dom. Takim przykładem dobrze zorganizowanej pomocy jest dla mnie Margo i jej Czarnuszek :loveu: Sęk w tym, że dopóki były jeszcze wolne miejsca u znajomych życzliwych zwierzakom to jakoś sama/czy z mamą/czy znajomymi sobie radziłam z takimi sytuacjami. Niestety limity wyczerpane. Dla kogoś kto ma już kilka zwierzaków w domu każdy kolejny (nawet taki co teoretycznie ma przekimać tylko kilka dni) jest już sporym problemem. Może jest to też kwestia doświadczenia w godzeniu ze sobą obcych sobie zwierząt czy nawet gatunków, ale to zajęcie nie dla każdego i jeśli się ktoś nie czuje na siłach i nie ma czasu na to, by ogarnąć ten sajgon (który w takich sytuacjach zazwyczaj początkowo powstaje) to niech się lepiej nie podejmuje. Nic na siłę. Pozostali znajomi nie mający zwierząt - nie mają ich, bo nie chcą nawet o słyszeć o tym, że u nich w domu miałby zwierzak mieszkać (brudzi, kłaki wszędzie i ciągłe sprzątanie, no i może coś zniszczyć :roll:). Testowałam to już przy Suni (wyadoptowana na szczęście dzięki pomocy dogomaniaków po zaledwie trzech miesiącach poszukiwań :multi:, ale strat jakie wyrządziła u nas w mieszkaniu do tej pory jeszcze nie udało mi się wszystkich naprawić). Nikt nie chciał jej przetrzymać do czasu adopcji mimo, że niektórzy mają domy i podwórka :shake: (nie byłaby więc dla nich takim ciężarem jak dla nas w mieszkaniu z naszymi zwierzakami). Mają do tego prawo. Ja i mąż spędzamy poza domem miniumum 11 godzin dziennie i też się boję zostawiać nasze zwierzaki z obcym dla nich psem na tyle czasu (tym bardziej, że oprócz średniej wielkości psa mamy też koty), a kilka dni urlopu niestety nie zawsze się dostaje wtedy kiedy człowiek chce. I co w takiej sytuacji? Zgarnąć psiaka z jezdni i przywiązać do drzewa póki nie uda mi się znaleźć dla niego tymczasu na dogo :shake:??!!, oddać do schronu :shake:??, czy zamknąć oczy jak większość ludzi i iść dalej :shake:?????! Boję się, że kiedyś ponownie staniemy przed takim dylematem i nie mam pojęcia co wtedy!!! bo choć Twoje rady są na wagę złota to niestety ja konkretnie mam problem ze zrealizowaniem punktu 1 i 2 :( w przeciwnym wypadku nie potrzebowałabym wzywać do Jackala straży dla zwierząt :( Po prostu nie widziałam innego wyjścia, a że nigdy wcześniej nie miałam doświadczeń ze schronami to naiwnie wierzyłam, że w takim schronie jak Paluch nic mu nie grozi i jakoś się przemęczy póki nie znajdziemy mu domu :(
  19. i tego sobie nie daruję :(
  20. Ależ oczywiście. Nie winię schroniska. Jestem jednak zaskoczona, tym co przeczytałam na tym wątku: że źle robiłyśmy podając w ogłoszeniach namiary na schronisko, bo tam nikt nie odbiera telefonów, a jeśli nawet odbierze to są często opryskliwi. No jeśli faktycznie tak jest to ja czegoś nie rozumiem - czy tym ludziom nie zależy na znalezieniu domu tym zwierzakom?? Rozumiem, że są zarobieni po łokcie i często wypaleni już pewnie też - no bo ciągle się stykają z głupimi lub niedouczonymi ludźmi, którzy przynoszą im swoje "zabaweczki", bo już urosły i się znudziły; albo z ludźmi, którzy najpierw biorą biednego pieska ze schroniska, a po kilku tygodniach zmieniają zdanie i wiele wiele jeszcze straszniejszych sytuacji. Uważam jednak, że nie odbieranie telefonów do schroniska, czy opryskliwe traktowanie dzwoniących to nie jest wyjście z sytuacji :( W ten sposób znajd ze schronu ubywać raczej nie będzie :( Cóż... na przyszłość będę wiedzieć, by przede wszystkim nie oddawać psiaka do schronu (tylko niby gdzie? - u mnie w domu już limit wyczerpany, a przejść obojętnie w takiej sytuacji i pozwolić by bidulek wpadł pod samochód... ??) Sporo mnie sprawa Jackala nauczyła. Straszne tylko, że Jackal tej nauki nie przeżył :( :( :( :( :( :( :( :( :placz:
  21. [quote name='Kociabanda2']!!!!!!!!!!!! Kochani! Nie wiem na jakim etapie sprawy weta-kata jesteście (nie mam nieststy czas poczytać całego wątku), ale być może mam dla Was coś co Was zainteresuje! Po przeczytaniu pierwszej strony tego wątku skopiowałam podstawowe info i rozesłałam mailem po znajomych i do Posłów (uważam, że takie informacje powinny trafiać do świadomości elit rządzących - może konkretne przypadki sprawią, że poświęcą więcej uwagi problemom zwierząt) licząc na to, że może mój mail dotrze do kogoś z potrzebnych Wam świadków. Treść maila poniżej: Wołomin - "dr" Klamczyński http://www.dogomania.pl/forum/f402/ofiary-kata-trevora-protest-post-1-poszukiwani-swiadkowie-146670/#post12980429 Takie "leczenie" zwierząt nie może ujść na sucho! Ktokolwiek wie, ktokolwiek brał psa od niego, ktokolwiek ma jakieś dokumenty świadczące o jego karygodnych działaniach - proszę o kontakt z Fundacją EMIR !! e-mail: emir2@interia.pl tel. 601-300-726, 046 857-88-27, 785-850-085 Jeśli masz jakiekolwiek informacje, które mogłyby nam pomóc w skazaniu tego zwyrodnialca NAPISZ NAM O TYM: http://www.dogomania.pl/forum/f402/ofiary-kata-trevora-protest-post-1-poszukiwani-swiadkowie-146670/#post12980429 Odpisała mi Pani Posłanka Grażyna Gęsicka: Szanowna Pani, na szczęście nie miałam do czynienia z tym panem, ale jestem wstrząśnięta faktem, ze w cywilizowanym kraju, jakim jest Polska możliwe są podobne praktyki. Jestem posłem, jeśli uznają Państwo, ze potrzebne byłyby jakieś zmiany przepisów lub inna interwencja poselska, proszę o kontakt pozdrawiam Grazyna Gesicka Grazyna.Gesicka@sejm.pl Może na którym etapie postępowania w sprawie tego pseudoweta przyda Wam się takie wsparcie ???? Tak odpowiedziałam Pani Posłance: Witam, Serdecznie dziękuję za zainteresowanie problemem i odpowiedź!!! Pozwoliłam sobie zacytować Pani maila na forum dotyczącym sprawy pseudoweterynarza. Mam nadzieję, że wolentariusze zajmujący się tą sprawą zdołają odszukać dość świadków i doprowadzić ją do końca. Odnośnie zmian przepisów - są one niewątpliwie bardzo potrzebne! Dziś znęcanie się nad zwierzętami, okaleczanie ich uchodzi zwyrodnialcom na sucho pod pretekstem "niskiej szkodliwości społecznej". To nie do pomyślenia! Ogromnym problemem jest także przepełnienie w schroniskach, podpisywanie przez gminy umów z hyclami bez podpisania umowy ze schroniskiem, którzy nie wiadomo co robią ze złapanymi zwierzętami (niektórzy mordują je w lasach) oraz działalność tak zwanych pseudohodowli. Dogomaniacy wiele wysiłku włożyli w wyszczególnienie najważniejszych problemów - w załącznikach i sformułowanie postulatów. Kilka wartych zastanowienia uwag można znaleźć także na wątku poświęconym majowemu wystąpieniu obywatelskiemu w sejmie. http://www.dogomania.pl/forum/f402/wystapienie-obywatelskie-w-sejmie-inicjatywa-pelnomocnika-d-s-ochrony-zwierzat-134726/ Nie wiem czy to prawda, ale niektórzy dogomaniacy twierdzą, że PO dostało już jakiś czas temu na ręce gotowy projekt nowej ustawy. Przygotowywali ją prawnicy i miłośnicy zwierząt. Nie rozumiem czemu nie została do tej pory poddana głosowaniu. Wszyscy bylibyśmy ogromnie Pani wdzięczni jeśli zechciałaby Pani pochylić się nad tym projektem. Z wyrazami szacunku Kamila itd Ależ bym chciała żeby wreszcie coś się ruszyło w naszym prawie!! No bo na dzień dzisiejszy... w takiej sprawie pseudoweta i zamordowanego przez niego biudulka bernadrynka.... sprawca znany, świadków zapewne choć kilku już macie, a może znajdziecie więcej... i co? Sąd i 100zł grzywny. A to przecież morderca do ciężkiej %$#$y! Trzymam kciuki za Waszą wygraną !! i paciorek za duszyczkę psiaka (choć wierząca przesadnie nie jestem, ale dla zwierzątek czasem robię wyjątek :) ), bo co do istnienia duszy u niektórych ludzi mam więcej wątpliwości :angryy: Jak ktoś jeszcze odpowie mi na maila w sprawie świadków to będę się odzywać. Tymczasem pozdrawiam Wszystkich dzielnych Dogomaniaków!
  22. !!!!!!!!!!!! Kochani! Nie wiem na jakim etapie sprawy weta-kata jesteście (nie mam nieststy czas poczytać całego wątku), ale być może mam dla Was coś co Was zainteresuje! Po przeczytaniu pierwszej strony tego wątku skopiowałam podstawowe info i rozesłałam mailem po znajomych i do Posłów (uważam, że takie informacje powinny trafiać do świadomości elit rządzących - może konkretne przypadki sprawią, że poświęcą więcej uwagi problemom zwierząt) licząc na to, że może mój mail dotrze do kogoś z potrzebnych Wam świadków. Treść maila poniżej: Wołomin - "dr" Klamczyński http://www.dogomania.pl/forum/f402/ofiary-kata-trevora-protest-post-1-poszukiwani-swiadkowie-146670/#post12980429 Takie "leczenie" zwierząt nie może ujść na sucho! Ktokolwiek wie, ktokolwiek brał psa od niego, ktokolwiek ma jakieś dokumenty świadczące o jego karygodnych działaniach - proszę o kontakt z Fundacją EMIR !! e-mail: emir2@interia.pl tel. 601-300-726, 046 857-88-27, 785-850-085 Jeśli masz jakiekolwiek informacje, które mogłyby nam pomóc w skazaniu tego zwyrodnialca NAPISZ NAM O TYM: http://www.dogomania.pl/forum/f402/ofiary-kata-trevora-protest-post-1-poszukiwani-swiadkowie-146670/#post12980429 Odpisała mi Pani Posłanka Grażyna Gęsicka: Szanowna Pani, na szczęście nie miałam do czynienia z tym panem, ale jestem wstrząśnięta faktem, ze w cywilizowanym kraju, jakim jest Polska możliwe są podobne praktyki. Jestem posłem, jeśli uznają Państwo, ze potrzebne byłyby jakieś zmiany przepisów lub inna interwencja poselska, proszę o kontakt pozdrawiam Grazyna Gesicka Grazyna.Gesicka@sejm.pl Może na którym etapie postępowania w sprawie tego pseudoweta przyda Wam się takie wsparcie ????
  23. I to co piszecie o schroniskach... :( Myślałam, że schroniska są po to by pomóc zwierzakom - też w ogłoszeniach Jackala podawałam telefon na paluch, bo tam ten psiak przecież był! A teraz wychodzi na to, że to był błąd, bo ktoś kto odbiera telefony wcale nie chce pomóc im w znalezieniu domu :angryy: Zabierając go z ulicy myśleliśmy, że mu pomagamy, bo tam jakiś samochód by go potrącił jak nic (ganiał między rozpędzonymi samochodami), a wychodzi na to, że skazaliśmy go na jeszcze gorszą śmierć - w schronisku :( :( :( Przepraszam Jackalu! Wygląda na to, że jak człowiek nie ma w domu miejsca na kolejnego zwierzaka to nie powinien tykać się tych bezdomnych biedaków :( Już same chyba lepiej sobie radzą niż z taką pomocą za kratami :(
  24. ......................... długo nie zaglądałam... redukcja etatów - muszę szybko znaleźć nową pracę.... Nie mogę uwierzyć.... :cry: Nie mogę uwierzyć, że Jackal nie żyje :cry::cry:
  25. Co to jest??!! Koleś po polski to nie zna chyba ;), ale dla psa raczej nie ma to znaczenia. Tylko czemu on chce Jackala kupić nic o nim nie wiedząc. Dlaczego nie ma żadnych pytań o jego charakter i czemu nie chce go najpierw zobaczyć?
×
×
  • Create New...