-
Posts
8278 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kociabanda2
-
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
No byłoby świetnie gdyby udało się pomóc przynajmniej części z nich :) Czekam na wytyczne do działania :):) -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='mru']szansa jest mniejsza, ale lepsze to niż brak szans, prawda?[/QUOTE] No jasne :) -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
Mimo wszystko żal, że w sprawie wzroku Hena nic się już nie da zrobić :( Co za menda mogła wywalić psa na ulicę? Na dodatek niewidomego psa w obcym dla niego miejscu !!??!!?? W takich chwilach mam zapędy jak Hitler:diabloti:... stawiałabym takich pod ścianą i rozstrzeliwała :angryy::angryy::angryy::angryy: Mru czy jest szansa byś zeskanowała ulotkę o "życiu z niewidomym psem/kotem"??? Może czegoś nowego się z niej jeszcze z Mamą dowiemy odnośnie naszej niewidomej koteczki :) Jak będziesz miała ulotki czy maile do rozesłania w sprawie adopcji[U] Hena i pozostałych psiaków[/U] to podsyłaj :) Poza rozesłaniem maili mogę podrukować trochę ulotek/plakatów (format A5, A4, A3) i porozwieszać trochę w Warszawie lub zostawić w kilku lecznicach dla zwierząt. Mogę też wziąć na siebie regularne ogłaszanie psiaków na powiedzmy 20 stronach www z listy stron ogłoszeniowo/adopcyjnych. Daj sygnał do działania jak przyjdzie na to pora :) -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
Hehe :D Foty są takie trochę kosmiczne :D Ten zielony blask w oczach... :D Ale fajnie, że są :) Piękno Hena i tak widać dokładnie :) -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
Kociabanda2 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wspaniale!!!!!! :sweetCyb: :klacz: :sweetCyb: :klacz: :sweetCyb: :klacz: :sweetCyb: :klacz: :sweetCyb: :klacz: :sweetCyb: :klacz: :sweetCyb: :klacz: :sweetCyb: :klacz: :sweetCyb: :klacz: :sweetCyb: Oby więcej takich dobrych wiadomości na dogo :loveu::loveu::loveu::loveu: -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
To fakt :) Jest prześliczny :loveu: Gdybym miała większe lokum sama bym chętnie wzięła takiego wielkiego przytulaska :loveu: (oczywiście pod warunkiem, że moje koty i Fąfelek by go polubili :roll: ) Urody odmówić mu nie można :loveu::loveu::loveu: -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='mru'] tak, [B]zerduszko[/B] :) w poniedziałek o 17:30 trzymamy kciuki za oczka :lol: a we wtorek hihi za jajka :evil_lol:[/QUOTE] Dobra :) Ja będę trzymać :) -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
z tego co się zorientowałam w tym temacie przy okazji leczenia tej koteczki to w takich przypadkach jak Hen - znaczy w takich gdzie nie wiadomo jak długo ma już to zapalenie nerwu wzrokowego - [B]podaje się leki [/B](stosowny antybiotyk + antybiotyk w kroplach) [B]co najmniej przez tydzień [/B]i patrzy na reakcje źrenic ([SIZE=3][COLOR=Red][B]tylko samemu mu niczym po oczach nie świecić!![/B][/COLOR][/SIZE]) po tygodniu jak lekarz stwierdzi, że cokolwiek to pomogło to leczymy dalej. Jeśli nic - no to trzeba się [B]dopiero wtedy zastanowić czy odpuścić czy próbować[/B] dalej. -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='mru'] z jego oczami to jest najprawdopodobniej tak, że stracił wzrok w wyniku zapalenia nerwów wzrokowych to się jakby da odwrócić, ale tylko [B]w kilka dni po straceniu wzroku[/B] wzroku na pewno nie miał już 21.11 - a ile dni wcześniej go stracił? może to nawet nie były dni a tygodnie...[/QUOTE] Oj to zupełnie tak samo jak w przypadku naszej Niuni - koteczki, która mieszka u mojej mamy od kilku miesięcy... Jak ją mama zabrała z ulicy to była już w bardzo złym stanie. Podczas operacji okazało się, że w jedno oczko miała wbity jakiś duży odłamek drewna - oko jej się z tym drewnem przekręciło do środka. Poszło zakażenie na drugie oko. Oczko z drewnem usunięto operacyjnie, a na drugie straciła wzrok. Wiadomo na pewno (bo byłyśmy na konsultacji u weta-okulisty), że miała zapalenie nerwu wzrokowego jak Hen i prawdopodobnie dlatego straciła wzrok na drugie oczko, ale możliwe też, że podczas operacji nerw został uszkodzony :( No ale Niunia podobnie jak Hen z czasem coraz lepiej sobie radziła mimo swojej ślepoty i teraz ma się bardzo dobrze :) choć chadza po mieszkaniu tylko po kilku znanych sobie ścieżkach i raczej nie ma skłonności by je specjalnie eksplorować. [B]Hen dostaje jakieś antybiotyki pod kątem wyleczenia tego zapalenia nerwu wzrokowego? [/B]Niunia dostawała jakiś (niestety nie pamiętam jaki, ale byłabym pewnie w stanie to odszukać) przez około 3-4 tygodnie mimo, że też nie wiadomo było dokładnie ile czasu już ma to zapalenie nerwu wzrokowego. No niestety w jej przypadku okazało się, że było już za późno. Prawdopodobnie widzi mniej niż cienie, ale dzięki temu leczeniu przynajmniej tyle. Może dla Hena nie jest jeszcze za późno? Może warto spróbować podawać mu stosowne leki?? Jeśli chcesz Mru postaram się odgrzebać z mamą przynajmniej nazwisko lekarza, który ostatecznie ją prowadził. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
Kociabanda2 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='kosu32']I jeszcze jedno. Dziękuję dwum ciotkom w temacie plakatów. Jedna z nich wydrukowała takie duże w formacie A3, a druga je przejeła i ma u siebie w okolicach Arkadii. Dziś wpiszę w telefon ich numery i nicki z Dogo. Sorrki, ale przez tą Miszkę nie daję rady z niektórymi sprawami. Cieszę się, że mogę cokolwiek pomóc :) i dziękuję bardzo Kasiulki, że przejęła ode mnie te wydruki :) Sorry, że musiałam tak szybko uciekać!! :( Plakaty A3 generalnie mogę Wam drukować na codzień jeśli chcecie!!! Dajcie tylko znać. W kolorze jak się uda to tak do 20 dziennie bym pewnie dała radę, a w szarościach to i 50 dziennie mogę Wam podrzucać. A3 są nieco lepiej widoczne niż A4 :) Sama wieszałam przedwczoraj na przystankach w drodze z grochowa na tarchomin, ale z tego co piszecie to daleko od Arkadii raczej nie sensu wieszać. Wczoraj jak się spotkałyśmy na rondzie Starzyńskiego to połowę tego co powiesiłam w środę już nie było :( Przejeżdżam często przez rondo Starzyńskiego (a to niedaleko od Arkadii - po drugiej stronie mostu Gdańskiego) i tam mogę wieszać zawsze jak jestem po kilka świeżych plakatów. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
Kociabanda2 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no dobra. To biorę się do roboty. Niech się te firmowe drukarki na coś pożytecznego przydadzą :D -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
Kociabanda2 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochani dopiero tu trafiłam. Mogę rozwiesić kilka plakatów A3, ale zacznę dopiero od jutra w drodze z pracy (muszę wziąć z domu gadgety do tego przydatne). Link do plakatu już znalazłam kilka stron temu. Rozumiem, że Miszki nadal nie odnaleziono i sprawa aktualna?? Przepraszam, że głupio pytam, ale nie bardzo mam czas na przeczytanie całego wątku - słabo się więc orientuję co dokładnie się tu dzieje. Mogę pomóc w plakatowaniu, aż do odwołania. Na razie podobnej, błąkającej się suni nie widziałam :( -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
same wspaniałe nowiny!!! :multi::multi::multi::multi: -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
Mru, maile w sprawie Heńka wysłane :) z dalszą częścią wysyłania czekam na Twoją zgodę (sprawdź maila) :) -
w sprawie dobrego szkoleniowca psiego - behawiorysty możesz napisać pw do Mru. To jeden z jej wątków [url]http://www.dogomania.pl/threads/141309-PrzyjdA-z-PSEM-na-SZKOLENIE-Warszawa[/url]. Szkoleniowiec udziela też lekcji prywatnych. Ostatnio ludzie, którzy wzięli ode mnie psa skorzystali z jego usług i są bardzo zadowoleni :) Problem z psiakami jest faktycznie spory i uważam, że samej będzie Ci ciężko z tym sobie poradzić. Skorzystaj z pomocy fachowców.
-
Jackal 0433/09/P - padnięcie w maju
Kociabanda2 replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Już kiedyś podawałam, ale wysyłam jeszcze raz :) -
Jackal 0433/09/P - padnięcie w maju
Kociabanda2 replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no to dawaj ten tekst porozsyłam trochę -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='mru'] masz rację pewnie niestety...[/QUOTE] To co napisałam to w sumie nie takie znowu wielkie "niestety". Oczywiście początkowo nie będzie łatwo, bo taki pies prawdopodobnie będzie potrzebował więcej czasu na zaadoptowanie się przy każdej zmianie otoczenia. No i Malawaszka ma rację, że zanim załamiemy ręce trzeba poczekać na diagnozę. Może to nie to co myślę, a może uszkodzenia są niewielkie i tylko początki psiak ma trudne. No a nawet jeśli okaże się, że to jednak spore uszkodzenia neurologiczne to naprawdę mojemu Małemu świetnie się z tym żyje. Warunkiem jest po prostu znalezienie mu spokojnego, stabilnego otoczenia. Problem tylko jak to jest z tą agresją u Heńka? Czy to chwilowe (wynika z sytuacji w której się znalazł) czy jego stała cecha? A o tym możemy przekonać się z czasem. Gdzie do tego czasu go umieścić? Chyba na tym powinnyśmy się skupić niezależnie od diagnozy... -
Jackal 0433/09/P - padnięcie w maju
Kociabanda2 replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mru, a może coś odpowiedniego znajdzie się na tej mapie pomocy (mój banerek). Nie wiem jak ona jest aktualizowana? -
Jackal 0433/09/P - padnięcie w maju
Kociabanda2 replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='mru']agresja może być wynikiem stresu! moim zdaniem on potrzebuje TYMCZASU specjalnego, który będzie mógł się nim opiekować aż do znalezienia domu - czyli nie wiadomo jak długo! tylko tymczas domowy - hotelik domowy, gdzie przecież nawet może mieszkać na zewnątrz, ale przy ludziach! I ja tak myślę :) Tak się zastanawiam.... Mały w sumie też początkowo (jak był jeszcze schorowanym kociakiem) gryzł nas w palce (Mamę ugryzł na tyle skutecznie, że uszkodził nerw w palcu). Potrzebował więcej czasu niż inne nawet te dorosłe koty (mimo, że był kociakiem), by się oswoić z ludźmi i otoczeniem. Początkowo bronił się jak wariat. Może agresja tego psiaka wynika z tego, że po prostu nie zna Was, nie zna otoczenia i na dodatek dzieje się z nim coś czego nie rozumie :( Na pewno częste zmiany otoczenia mu nie pomogą :( Gdyby tylko udało mu się znaleźć spokojny (i odważny :) ) DT może z czasem moglibyśmy się przekonać czy psiak się nadaje do adopcji czy też naprawdę już tylko uśpienie zostaje :( -
Jackal 0433/09/P - padnięcie w maju
Kociabanda2 replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No może nie zaraz kategorycznie do uśpienia, ale trzebaby mu szukać bardzo szczególnych właścicieli, a to może być trudne :( Czy aż tak bardzo wymagający?... chyba nie tylko musi trafić na ludzi, którzy żyją raczej spokojnie i stronią od alkoholu jak sądzę. Największy kłopot moim zdaniem: 1. czy on z tą agresją to tak chwilowo, bo nie rozumie co się z nim dzieje czy już tak na stałe. 2. wyadoptowanie go może potrwać i co z nim do tego czasu zrobić?? Do schronu się absolutnie nie nadaje, bo tam na pewno ta agresja mu się utrwali!! Do DT w którym są inne zwierzęta też nie - bo zbyt ryzykowne dla tych pozostałych. No to co zostaje? Masz dla niego jakieś miejsce, w którym mógłby czekać na adopcję? -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
Kurcze... Nie czytałam całego wątku, ale to wygląda na dość poważne uszkodzenia neurologiczne [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] Jeśli nie zostanie podjęta decyzja o uśpieniu to z czasem on się może trochę nauczy funkcjonować na nowo. Jeden z kotów u mojej mamy po kocim tyfusie (ktoś go nam w strasznym stanie podrzucił) też ma podobne objawy, min. odwraca głowę w przeciwnym kierunku niż dźwięk. Jak jest sam w pokoju czasami znienacka zaczyna strasznie rozpaczliwie miauczeć. Wydaje się, że ma zaburzoną pamięć i czasem zapomina, gdzie jest. U Mamy zawsze jest ktoś w domu, więc jak Mały zaczyna wrzeszczeć wniebogłosy to biegnie się do niego – jak tylko zobaczy, że nie jest sam to od razu się uspokaja [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/icon_biggrin.gif[/IMG] Ale mam wrażenie, że dwupokojowe mieszkanie, które zna od 8-9 lat od czasu do czasu staje się dla niego na moment labiryntem. Zachowuje się jakby nagle się zgubił i nie wiedział, co jest grane. Generalnie uszkodzenia neurologiczne to się już nie cofną, w najlepszym wypadku ten 5 letni psiak może się po prostu radzić sobie inaczej niż dotąd, ale zawsze jakieś bodźce zewnętrzne będą dla niego pewnym problemem. Nasz Mały od maleńkości tak ma to się już przyzwyczaił, że muzyka gra z przeciwnej strony niż wskazują mu to jego zmysły [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/icon_biggrin.gif[/IMG] Nie wiem jak poradzi sobie z tym 5 letni pies? Mały agresywny nie jest i spokojnie sobie mieszka z innymi kotami, ale jeszcze kilka lat temu pojawił się chwilowo problem z agresją: wzięłyśmy z podwórka kotkę histeryczkę. Zachowywała się niezwykle nerwowo i kilka razy przestraszyła Małego (bo on jak się coś dzieje ze jego plecami to nie czai zupełnie) no i po kilku takich razach Mały był już zestresowany. On nie wie, co się wokół niego dzieje, więc Perełka-wariatka dała mu się we znaki. Ze trzy razy ją wtedy tak pogonił, że z trudem ich rozdzieliłam [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] Jakby nikogo nie było w pobliżu zagryzłby ją jak nic! W życiu nie widziałam takiego ataku szału u kota jak u niego! Na szczęście Perłę się udało nieco ułożyć, choć histeryczka dalej z niej straszna, a Mały wrócił do równowagi psychicznej i już od kilku lat jest ok. Ale, do czego zmierzam – nie sądzę by ten pies nadawał się do mieszkania pod jednym dachem z innym zwierzakiem czy dzieckiem. I to raczej się nie zmieni [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] W końcu to duży pies a nie mały kotek [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] Nie wiemy jak duże są uszkodzenia ani jak on sobie będzie z tym radził z biegiem czasu... [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] Obawiam się, więc że wyadoptowanie tego psiaka będzie szczególnie trudne, bo on [B]wymaga szczególnych właścicieli, którzy dzieci mają już odchowane i następnych pod jednym dachem nie planują. No i raczej nie zamierzają przygarniać innych zwierzaków niż tylko ten pies. Właścicieli, którzy nie zapraszają zbyt często gości z ADHD i zapewnią psiakowi względny spokój. Tak myślę.[/B] Mru, jak mogę pomóc? -
Jackal 0433/09/P - padnięcie w maju
Kociabanda2 replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
PS. Naszego Małego (który swoją drogą jest bardzo dużym kotem) z czasem zaczęliśmy nazywać też Profesorem, bo on codziennie bada wszystko tak jakby widział to po raz pierwszy :D i jest przy tym bardzo wnikliwym badaczem :D Nie raz się zdarzyło też, że Mały przypadkowo wziął prysznic :) Zanim ten kot załapie, że leje mu się prosto na głowę woda mija około 0,5minuty :D No i wyraz pyszczka ma non stop zdziwiony przez co jest przezabawny :D Jemu jest dobrze, przywykł bardzo szybko i za młodu i no i trafił na spokojny dom, gdzie nie przewalają się co tydzień jacyś goście z ADHD :D Zdjęcia naszego Małego: http://galeria.animalia.pl/galeria.php?id=41903 http://galeria.animalia.pl/galeria.php?id=41902 -
Jackal 0433/09/P - padnięcie w maju
Kociabanda2 replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='mru']i ja nie wiem co robić :(:(:( http://www.dogomania.pl/threads/174435-sznaucer-olbrzym-w-potrzebie-nie-czyta-bodA-cA-w-potrzebna-konsultacja-z-neurologiem?p=13573035#post13573035 Kurcze... Mru... Nie czytałam całego wątku, ale to wygląda na poważne uszkodzenia neurologiczne :( Jeśli nie zostanie podjęta decyzja o uśpieniu to z czasem on się może trochę nauczy funkcjonować na nowo. Jeden z kotów u mojej mamy po kocim tyfusie (ktoś go nam w strasznym stanie podrzucił) też ma podobne objawy, min. odwraca głowę w przeciwnym kierunku niż dźwięk. Jak jest sam w pokoju czasami znienacka zaczyna strasznie rozpaczliwie miauczeć. Wydaje się, że ma zaburzoną pamięć i czasem zapomina, gdzie jest. U Mamy zawsze jest ktoś w domu, więc jak Mały zaczyna wrzeszczeć w niebogłosy to biegnie się do niego – jak tylko zobaczy, że nie jest sam to od razu się uspokaja :D Ale mam wrażenie, że dwupokojowe mieszkanie, które zna od 8-9 lat od czasu do czasu staje się dla niego na moment labiryntem. Zachowuje się jakby nagle się zgubił i nie wiedział, co jest grane. Generalnie uszkodzenia neurologiczne to się już nie cofną, w najlepszym wypadku ten 5 letni psiak może się po prostu radzić sobie inaczej niż dotąd, ale zawsze jakieś bodźce zewnętrzne będą dla niego pewnym problemem. Nasz Mały od maleńkości tak ma to się już przyzwyczaił, że muzyka gra z przeciwnej strony niż wskazują mu to jego zmysły :D Nie wiem jak poradzi sobie z tym 5 letni pies? Mały agresywny nie jest i spokojnie sobie mieszka z innymi kotami, ale jeszcze kilka lat temu pojawił się chwilowo problem z agresją: wzięłyśmy z podwórka kotkę histeryczkę. Zachowywała się niezwykle nerwowo i kilka razy przestraszyła Małego (bo on jak się coś dzieje ze jego plecami to nie czai zupełnie) no i po kilku takich razach Mały był już zestresowany. On nie wie, co się wokół niego dzieje, więc Perełka-wariatka dała mu się we znaki. Ze trzy razy ją wtedy tak pogonił, że z trudem ich rozdzieliłam :( Jakby nikogo nie było w pobliżu zagryzłby ją jak nic! W życiu nie widziałam takiego ataku szału u kota jak u niego! Na szczęście Perłę się udało nieco ułożyć, choć histeryczka dalej z niej straszna, a Mały wrócił do równowagi psychicznej i już od kilku lat jest ok. Ale, do czego zmierzam – nie sądzę by ten pies nadawał się do mieszkania pod jednym dachem z innym zwierzakiem czy dzieckiem. I to raczej się nie zmieni :( W końcu to duży pies a nie mały kotek :( Nie wiemy jak duże są uszkodzenia ani jak on sobie będzie z tym radził z biegiem czasu... :( Obawiam się, więc że wyadoptowanie tego psiaka będzie szczególnie trudne, bo on wymaga szczególnych właścicieli, którzy dzieci mają już odchowane i następnych pod jednym dachem nie planują. No i raczej nie zamierzają przygarniać innych zwierzaków niż tylko ten pies. Właścicieli, którzy zapewnią psiakowi względny spokój. -
Jackal 0433/09/P - padnięcie w maju
Kociabanda2 replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='APSA']A propos szakali - takiego szkielecika wczoraj zabrałam ze schrony, żeby nie podzielił losu Jackala: http://www.dogomania.pl/threads/174186-SZKIELET-Z-NOWOTWOREM-bA-aga-o-dt-hotel-cokolwiek?p=13551664&viewfull=1#post13551664 Biedactwo!!! :(