Jump to content
Dogomania

Kociabanda2

Members
  • Posts

    8278
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kociabanda2

  1. Cisza głucha w sprawie adopcji Karolka :( W wolnej chwili porobię mu jeszcze dodatkowe ogłoszenia (szwagierka obiecała porobić w ubiegłą niedzielę, ale miała podesłać linki i jakoś cisza...). Postaram się tylko wcześniej pstryknąć jakieś nowe zdjęcia. My już w 7mym miesiącu ciąży i czasu coraz mniej :(
  2. No właśnie nie wiem czy Pani dała radę znaleźć forum i ewentualnie jakąś fundację wyspecjalizowane w terierkach. Miała się odezwać, jeśli nie da rady. Nie odzywa się, więc zakładam, że sama trafiła.
  3. Cisza, bo nie miałam kiedy zajrzeć :) Karolek niestety nie w domu i nawet wizyty póki co żadnej nie miał i nie ma nawet umówionej :( Pani, która dzwoniła i pisała przed ubiegłym weekendem powiedziała, że pogada z mężem i ewentualnie się odezwie w sprawie wizyty, ale się nie odezwała. Wczoraj dzwoniła inna Pani (nie wiem czy ta sama co odpowiedziała na maila do Ziutki czy inna). Bardzo mi się spodobała, ale póki co nie jesteśmy umówione nawet na wizytę. Ta Pani i jej mąż pół roku temu pożegnali swoją 13letnią terierkę. Pani Karol się spodobał, ale mąż ma wątpliwości, bo wolałby sunię, no i nie ma pewności jak duży Karol urośnie, a Państwo woleliby żeby piesek nie był za duży (do kolan i starczy). W takiej sytuacji poradziałam Pani by szukała nie na forach i stronach ogólnoadopcyjnych tylko poszukała forum terierowego i jeśli taka jest fundacji zajmującej się terierowatymi :) Umówiłyśmy się, że poszuka, a jeśli na nic nie trafi to napisze mi smsa z adresem mailowym, na który podeślę jej takie linki (wtedy zapewne poproszę Ritę60 o pomoc :) ). Pani z pierwszej rozmowy baaaardzo mi się podobała, więc szkoda by było, aby te poszukiwania skończyły się kupnem psa z hodowli. Trzeba Panią obsłużyć kompleksowo ;) Karolek jednak nie jest stracony :) Pani bardzo się spodobał z opisu i zdjęć, więc jeśli tylko mąż da zielone światło to będzie chciała go zobaczyć na żywo. No zobaczymy. Wczoraj wieczorem zawieźliśmy natomiast Lunę (koteczkę) do nowego domu i powiem szczerze, że jesteśmy tak pełni wątpliwości jak jeszcze nigdy. Na wizycie przedadopcyjnej była Pani i nastoletni synowie. Wczoraj dopiero poznaliśmy męża i ojca tej rodziny. Jak się okazuje Pan faktycznie się zgadza na kota, ale zgoda ta jest ewidentnie wyproszona i wygląda jak brak zgody :/ Nie wiem czy nie trzeba będzie szukać Lunce domu od nowa...
  4. nareszcie trochę mi się poluzowało w pracy. Poogłaszam koteczkę, bo Karolek już ogłoszony :loveu:
  5. wczorajszy sukces poranny (brak sika po jedzeniu a przed pierwszym spacerem) dziś powtórzony :multi: No i Karolek przynajmniej rano zaczął sygnalizować, że chce mu się siusiu :) Do tej pory sikał bez ostrzeżenia :P Po południu jak się bawią z Fąflem na dywanie to jeszcze czasem mu się zdarza siknąć i nie uprzedza, że mu się chce, ale rano już zaczął popiskiwać i poganiać nas ze spacerem :)
  6. czy ja już pisałam, że Karol miał badaną koopę (40zł) i pasożytów nie wykryto? :) Wydaje mi się, że pisałam, ale nie widzę takiego posta... Jeśli już pisałam to napiszę jeszcze raz :P Pasożytów nie wykryto, ponieważ jednak w badaniach koopy często tasiemiec pozostaje niewykryty wet polecił podać młodemu jedną tabletkę (10zł) i obserwować koopę. Tabletkę dostał, "ryżu" się nie dopatrzyliśmy, więc chyba wszystko ok :) Uff... :)
  7. Pięknie dziękuję :Rose: Przed chwilą aktywowałam wszystkie linki, które doszły mi na maila. A Karolek po raz pierwszy nie posikał się nam rano na podłogę (zazwyczaj nie wytrzymuje tych kilkunastu minut między śniadaniem a spacerem porannym) :) i dał dziś w nocy pospać normalnie :) Zazwyczaj strasznie buszuje w nocy :/ Wczoraj wstawałam do niego 3 razy - a to kapcie mi zwędził i obudziły mnie nietypowe odgłosy, a to chrobotał czymś w klatce... No jakoś te noce ciężkie z nim są zazwyczaj. Od zgaszenia światła zaczyna się jedzenie suchej karmy (tłukąc miską o klatkę :D ), nagle pić się też więcej chce, potem gryzaka trzeba pomiędlać stukając nim o podłogę, względnie szurając o pręty klatki... :D No straszny jest Karolek :D Pewnie dlatego, że w dzień dużo czasu spędza w klatce to go potem długo energia roznosi. W weekend zachowywał się tak spokojnie jak na jego możliwości, że w poniedziałek pojechaliśmy z nim po pracy do weta :P Myśleliśmy, że się przeziębił po tych kąpielach, bo taki nagle spokojny :P Okazało się jednak, że nic mu nie dolega, a po powrocie do domu wariował jak zawsze. Jak w weekend byliśmy więcej w domu to po prostu zachowywał się jak normalny szczeniak :D , a w tygodniu to sam z siebie wychodzi po tylu godzinach naszej nieobecności. Ogólnie to nas w balona zrobił tym nagłym uspokojeniem weekendowym. Sądząc, że piesek chory pozwoliliśmy mu w nocy spać na łóżku :/ W sypialni zawsze jest zimno, bo śpmy przy otwartym oknie. Żeby więc nie marzł w nocy wpuściliśmy go do łóżka i już w nim został kurde :/ ale trzeba przyznać, że jak się położy na łóżko to śpi i spać nam daje. Poza łóżkiem to on ma mnóstwo pomysłów na aktywne spędzenie nocy czym mnie prawie wykończył :/ bo Dominik większość jego pomysłów przesypiał, a ja bez przerwy nasłuchiwałam co on teraz gryzie i czy nie sika :P Po odryciu tej zależności (pies w łóżku = spanie, pies poza łóżkiem = charce nocne) zaczęłam go niemal siłą do łóżka wciągać :D Nie do końca to dobrze, bo on ma zapędy dominacyjne :/ (wszystkim próbuje po głowach skakać i gwałci wszystkich łacznie ze mna i Dominikiem), ale inaczej to ja chyba tego tymczasowania nie przeżyję :P
  8. i jak poszło? Zabieg się udał? Jak się Stefanek po nim czuje?
  9. Pięknie dziękuję dziewczyny :Rose: Wiem, że Nutusia puściła już maila z tekstem i linkami do filmików. Zaraz skopiuję zdjecia z pierwszej na dysk i doślę na podany przez Ziutkę adres :) Bardzo bardzo dziękuję :)
  10. No totalnie do bani :( Na szczęście z koopą zazwyczaj wytrzymuje. Z siusianiem natomiast nie ma biedny najmniejszych szans :/ Twoja klatka Nutusiu jednak nie jest wcale taka mała :) Ciut większa nawet od tej Ciapkowej :) Mieści się duża miska z wodą i zostaje sporo miejsca jak dla takiego smarka, no ale nie na tyle by kuwetę zmieścić :/ To, że on się zawsze utytła tą kupą (jeśli mu się taka przydarzy) to głównie dlatego, że strasznie stara się ją zakopać :/ W efekcie koopa jest WSZĘDZIE :( Na szczęście jednak koopa przytrafiła mu się w klatce tylko dwa razy i ODPUKAĆ! na razie się to nie powtarza. Coraz mniej chętnie wchodzi jednak do klatki... :( Nie ma się co dziwić. Nie tak powinien wyglądać trening klatkowania :( Od razu został rzucony na głęboką wodę :( Na dokładkę zdawało nam się, że po tych kąpielach pokoopowych chłopak się zaziębił... Nos miał przez dwa dni jakiś za ciepły cały czas i do tego ADHD nagle przeszło, za to dużo spał. On tak szalej na codzień, że przestraszyliśmy się i dziś byliśmy z nim u weta. Na szczęście wszystko ok :) Dostałam też wyniki badań koopola. Pasożytów nie wykryto :) Ponieważ jednak tasiemiec mało kiedy wychodzi w badaniach to mamy podać jedną tabletkę odrobaczenia (10zł) i obserwować koopę czy "ryż" nie wyłazi. Zaraz mu podam razem z kolacją. PS. Z ogłoszeń "znaleziono" nie było ani jednego telefonu, a wrobocie nadal ani chwili wytchnienia :( Chyba się sklonuję, bo inaczej nie wiem jak mialabym znaleźć czas na robiebie ogłoszeń Karolkowi i Lunie oraz bazarku na ich finansowanie... :(
  11. Kolejny dzień z rzędu spędziliśmy wieczór po pracy na sprzątaniu zdemolowanej, obsiusianej i okoopanej klatki Karolka :( Nie nadążam z praniem :( Wróciliśmy z pracy o 18.30, a sprzątnie skończyłam po 20.00 :( Po wejściu do domu Dominik zabrał psiaki na specer (Karol szaleje ze szczęścia jak wracamy), a ja zatkałam nos i nura do klatki... wcześniej musiałam trochę z mopem wokół potańczyć, by w ogóle do niej dojść :/ Karolek bardzo stara się zasypać to co mu się przytrafi i mocno wszystko w klatce i na około jest rozbibrane :( Jak chłopaki wrócili ze spaceru to wpakowaliśmy Karolka od razu do kąpieli, bo on sam też się koopą umazał :( Także chłopak zaliczył drugą kąpiel w ciągu dwóch dni :( Mam nadzieję, że się nie zaziębi :( Około 30 minut suszenie suszarką. Po kapieli ciąg dalszy sprzątania klatki, a potem pranie... Masakra :( Z tego wszystkiego zniszczyłam zabawki w praniu, bo wrzuciłam wszystko razem i nastawiłam na 90 stopni :P Dziwnie teraz wyglądają, ale grunt, że pralka przeżyła. Po sprzątaniu kaltki z częścią sypialni łącznie przyszedł czas na sprzątanie łazienki po kąpieli Karolka... i jakoś po 20.00 w końcu można było zrobić sobie coś do jedzenia po pracy... Położyliśmy się o 23.30 (i tak dobrze!, bo ostatnie dwa wieczory ja chodziłam spać o 24.30 i o 1.00!), a o 5.00 jak zawsze pobódka do pracy.... Nie wiem ile tak pociągniemy :/ Ostatnie dni miałam straszny zapierdziel w robocie, ale mam nadzieję, że dziś będzie trochę luzu i dam radę poogłaszać Karolka... Jak nie w pracy to nie wiem kiedy :/
  12. [quote name='Nutusia']Tak czy inaczej, masować nie zawadzi. Położyć na pleckach i masować kciukiem albo palcem wskazującym, zgodnie z ruchem wskazówek zegara, lekko uciskając. [/QUOTE] dzięki! :) Na pewno nie zaszkodzi masować :) [QUOTE]Nie mam czasu czytać - to Luna nie poszła do domku?... Miałaś jechać na wizytę PA?[/QUOTE] Luna miała już 4 wizyty przedadopcyjne, ale domu nadal nie ma :( Ostatni Państwo bardzo mi się podobali. Zdecydowali się jednak na innego (bardziej potrzebującego) kotka.
  13. [quote name='Nutusia']Duża ta przepuklina? Nie da się wmasować?...[/QUOTE] Nie bardzo wiem jaka to duża a jaka mała (nigdy nie miałam do czynienia z przepukliną), ale coś mi się wydaje, że mała nie jest, bo na oko ma tak z 1,5cm średnicy. No i mocno wypukła jest. [żeby było "zabawniej" to Luna (koteczka) też ma przepuklinę pępkową :/ Choć w jej przypadku to mniej oczywiste, bo "guzek" trochę z boku jest. ]
  14. [quote name='rita60']Ciocia nie przeskoczysz pewnych rzeczy:shake:żal psiaka,ale to chyba zdecydowanie lepsze,niż błąkanie się po ulicy i wyjadanie ze śmietnika. Linka do forum terierkowego nie podam,bo zostanie i tak wykropkowany:cool3:wejdz na terierkowo,a potem teriery w potrzebie:razz:[/QUOTE] Znalazłam :) Dzięki! Ogłoszenie na pierwszej uzupełniłam o filmiki :) Może warto tam dostawić? Widać od razu jaki wariat z niego :D Ogólnie wszystko do ogłoszeń mam gotowe. Jedynie czasu brak :( Mam nadzieję, że na dniach uda mi się go poogłaszać pożądnie.
  15. aha... w sobotę był u Ciapka i Karolka wet. Na razie Karolek był tylko obejrzany. Ma przepuklinę pępkową :( Poza tym z wierzchu wydaje się być zdrowy :) Koopy do badania nie udało się nam zawieźć w ubiegłym tygodniu i trzeba zbierać nową próbkę :( Dziś zebrałam już czwarty raz, więc teraz tylko oby jak najszybciej zawieźć do analizy i zobaczymy jaktam Karol od środka :P (w sensie czy ma robaki).
  16. [quote name='rita60']Karol też fajnie:lol:dziewczyny na terierkowie zasugerowały,ze on bardziej w typie parsona russel teriera i chyba coś w tym jest...zobacz. [URL]http://www.gopetsamerica.com/parson-russell-terrier/parson-russell-terrier.jpg[/URL] tak wygląda ta rasa...[/QUOTE] Wow! Bardzo podobny :) a możesz dać linka do Karola na terierkowie? Nie znajdzie się tam ktoś na tyle szalony, by wziąć go na DT? ;) :D Łatwo z chłopakiem nie mamy, ale i on z nami lekko nie ma :( Wychodzimy z domu o 6.00 i wracamy (w zależności od korków na mieście) o 18-19.00 :( Dla takiego dziecka to strasznie dużo :( :( :( Cały ten czas siedzi zamknięty w klatce :( Zazwyczaj jest w niej mokro jak wracamy, a wczoraj to i koopola nie zdołał przytrzymać :( Biedny strasznie się musiał męczyć siedziąc zamknięty z tym koopolem :( Próbował go zagrzebać chyba, bo koopa była wszędzie. Musiałam go wykąpać (przynajmniej ładniejszy będzie teraz na zdjęciach). Jak wrócimy do domu z pracy to go wypuszczamy z klatki, ale tylko na sypialnię, gdzie znów spędza dużo czasu sam. Ze wzlędu na Ciapka nie możemy go puścić luzem na mieszkanie :( Trochę czasu spędza z nami w pokoju, ale tylko przypięty do smyczy. Strasznie wtedy szaleją z Fąflem. Niestety nie możemy pozwalać na to więcej niż jakieś dwie godziny dziennie, bo Ciapasa byśmy wykończyli nerowo :( No żal mi go :( Normalne dzieciństwo to to nie jest :( Niestety nic lepszego nie możemy mu zaoferować :(
  17. 10lat?! :crazyeye: U nas weci oceniali go na znacznie mniej... ale wszystko możliwe. Metryki urodzenia nikt z nas przecież nie widział... :(
  18. Myślę, że Karol Karolem na tymczasie już zostanie, bo pomysłów dużo, ale wyborem jakoś kiepsko. Imię Karol padło jako pierwsze i dla mnie on już jest Smarkiem Karolem :P Skleciłam mu treść do ogłoszeń (na pierwszej). Mile widziane uwagi :)
  19. ogłoszenia "znaleziono": [URL="http://zaginionepsy.waw.pl/viewtopic.php?p=19676#19676"]http://zaginionepsy.waw.pl/viewtopic.php?p=19676#19676 [/URL][URL]http://zaginiony-znaleziony.pl/id-5642-znaleziono-szczeniaka-w-typie-teriera[/URL] [URL]http://warszawa.gumtree.pl/c-ViewAd?AdId=430186149&MessageId=MSG.VIEW_AD.AD_ACTIVATEDMXmessageUrlMZhttp%3A%2F%2Fwarszawa.gumtree.pl%2Fc-AdDetails%3FAdId%3D430186149%26Guid%3D13aea020-2c00-a20b-26a0-c996ffff67d4&mpname=LocClass-PreAuthAd&mpname=LocClass-FreeAd&mpuid=48691930%3B430186149%3B48691930%3B3200001%3B9124%3B%3B%3B%3B%3B1352545733341&secev=AQAAATrdUPAAAM0AAAABACIxM2FlYTAyMGFkZC5hMjBiMjY3LjU4ZWJiLmZmZmVhNTllAAAAAQAAAAAZpB6lAGDnAe4FrBuAdqDq4nqIp9dEE3OJ&wmid=430186149[/URL] [url]http://tablica.pl/oferta/znaleziono-szczeniaka-w-typie-teriera-ok-warszawy-legionowa-ID1ObCL.html#37a9a66e;r:2;s:111[/url]
  20. No roboczo to on jest Smark albo Szczyl :eviltong: ale do ogłoszeń to tak jakoś nie za bardzo :D Dominik poza Karolem proponował jeszcze Gunar. Jakoś mi do niego to imię nie pasuje. Kazałam Dominikowi dopasować do niego jakieś imię spośród zawodników MMA, bo on straszny jest. Nie idzie z nim wytrzymać. Galopujące ADHD i bez przerwy urządza nam tu walki z Fąflem i kotami :/ Jakiś fajnie brzmiący zawodnik MMA by pasował do niego :D Fedor jednak odpada, bo dla niewtajemniczonych brzmi prawie jak "fetor" :D Dominik myśli, a ja siedłam na moment do kompa by przynajmniej ogłoszenie na zaginionych mu zrobić (nad tekstem do ogłoszeń zejdzie się pewnie chwilę dłużej :( ).
  21. [quote name='rita60']Albo go wywalił na osiedlu i odjechał:angryy:normalny człowiek szukałby pewnie takiego psiego dzieciaczka.[/QUOTE] niestety może być i tak :/ Obok osiedla przebiega obwodnica. Ludzie lubią wywalać zwierzaki w takich miejscach :angryy:
  22. On jest u nas już od soboty. Chodzimy na spacery z nim kilka razy dziennie i pytamy ludzi. Na osiedlu nikt go nie kojarzy. Nie pojawiły się żadne ogłoszenia (ani na osiedlu ani na necie). Zaniedbany nie był, ale był brudny (taki poszarzały). Nie kąpany jeszcze, od samego siedzenia w domu zrobił się bielszy. Jeśli ktoś go szuka to słabo mu idzie :/ Jeżeli to psiak z okolicy to właściciel chyba raczej się ukrywa niż szuka. No chyba, że psiak przybłąkał się z jakiś dalszych terenów i właściciel szuka go za blisko domu :/ W ubiegłym tygodniu przetrzepałyśmy z Anią net w poszukiwaniu ogłoszeń o nim, ale nic nie znalazłyśmy :( No chyba, że jakieś ogłoszenia pojawiły się później, ale nie bardzo mam kiedy to sprawdzić. Dziś zaraz po pracy trzeba biec wysikać malucha i natychmiast muszę jechać z jego koopolem do weta, bo wczoraj nie zdążyłam. Po oddaniu koopola do badania biegiem na wizytę przedadopcyjną dla koteczki. W weekend tym bardziej do kompa nie będę miała kiedy usiąść :(
  23. [quote name='jaanka']Big jest w psim niebie . Jest znowu młody i nic Go nie boli . Dołączyła do niego jego przyjaciółka Norka . Odeszli w krótkim odstępie czasu . Są znowu razem . Smutno mi bardzo :([/QUOTE] Pięknie napisane... Najważniejsze, że czuł się kochany zanim odszedł.
  24. [quote name='toyota']Dobrze, że Stefcio ma nowego kolegę, bo jeszcze trochę, a zacząłby miauczeć w tym towarzystwie :evil_lol:.[/QUOTE] hahaha :D ale wredna jesteś! ;) Jak mogłaś napisać coś takiego o najbardziej psim psie na świecie! :D :D Stefan na pewno się obrazi na Ciebie jek to przeczyta :P ;)
  25. Znów mi się [U]głupie pytanie[/U] nasówa... :P Ciotki, a jak jakiś szorstkowłosy smark jest jeszcze smarkiem to ma gładziutkie włoski? Wiem wiem. Bardzo durne to pytanie. Wydaje mi się, że młode to jeszcze szorstkich włosów nie mają, ale po prawdzie nigdy w cześniej chyba nie miałam w rękach przyszłego szorstkiego :P Smark na razie ma puch a nie włosy :) Ciągle jeszcze nie ustaliliśmy tymczasowego imienia dla niego. Początkowo Dominik zaproponował "Karol", a mi do niego jakoś to imię pasuje :), ale już się wycofał z tego imienia i teraz chce nazwać go jakikimś zagramancznym, którego za cholerę zapamiętać nie mogę :P W wolnej chwili napiszę mu tekst ogłoszeń, ale nie wiem czy dziś dam radę, bo sporo roboty mam na biurku :( a na 12:20 muszę stawić się w Sądzie naświadka :/ i potem jeszcze wrócić do pracy. Po południu musimy też dostarczyć koopola smarka do weta. Znów ganiany dzień nam się zapowiada :( W sobotę będzie u [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/205972-Dziki-Ciapek-złapany-ale-jeszcze-nie-uratowany-(-Temu-psu-zawalił-się-świat"]Ciapka[/URL] wet to i mody za łapie się na oględziny :) Dobrze by było, gdyby do tego czasu były wyniki koopy.
×
×
  • Create New...