-
Posts
8278 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kociabanda2
-
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
Kociabanda2 replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
Cioteczki i Wujkowie bardzo proszę o pomoc w poszukiwaniach domu dla tej panienki: [url]http://www.dogomania.pl/threads/223950-Sobota-uratowana-przed-mrozami-sunia-pilnie-szuka-domu!-Prosimy-o-pomoc...?p=18748561#post18748561[/url] Osoba, która szuka jej domu [B]nie ma żadnego doświadczenia w adopcjach[/B]. Nie wie jak się za to zabrać. Trzeba pomóc i wyedukować najlepiej jak potrafimy, by sunia nie trafiła na jakiś łańcuch! Pomóżcie proszę! -
Cioteczki i Wujkowie bardzo proszę o pomoc w poszukiwaniach domu dla tej panienki: [url]http://www.dogomania.pl/threads/223950-Sobota-uratowana-przed-mrozami-sunia-pilnie-szuka-domu!-Prosimy-o-pomoc...?p=18748561#post18748561[/url] Osoba, która szuka jej domu [B]nie ma żadnego doświadczenia w adopcjach[/B]. Nie wie jak się za to zabrać. Trzeba pomóc i wyedukować najlepiej jak potrafimy, by sunia nie trafiła na jakiś łańcuch! Pomóżcie proszę!
-
Opuściłam schron, strach zniknął, znalazłam dom jak marzenie!
Kociabanda2 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Cioteczki i Wujkowie bardzo proszę o pomoc w poszukiwaniach domu dla tej panienki: [url]http://www.dogomania.pl/threads/223950-Sobota-uratowana-przed-mrozami-sunia-pilnie-szuka-domu!-Prosimy-o-pomoc...?p=18748561#post18748561[/url] Osoba, która szuka jej domu [B]nie ma żadnego doświadczenia w adopcjach[/B]. Nie wie jak się za to zabrać. Trzeba pomóc i wyedukować najlepiej jak potrafimy, by sunia nie trafiła na jakiś łańcuch! Pomóżcie proszę! -
Cioteczki i Wujkowie bardzo proszę o pomoc w poszukiwaniach domu dla tej panienki: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/223950-Sobota-uratowana-przed-mrozami-sunia-pilnie-szuka-domu%21-Prosimy-o-pomoc...?p=18748561#post18748561"]http://www.dogomania.pl/threads/223950-Sobota-uratowana-przed-mrozami-sunia-pilnie-szuka-domu!-Prosimy-o-pomoc...?p=18748561#post18748561[/URL] Osoba, która szuka jej domu [B]nie ma żadnego doświadczenia w adopcjach[/B]. Nie wie jak się za to zabrać. Trzeba pomóc i wyedukować najlepiej jak potrafimy, by sunia nie trafiła na jakiś łańcuch! Pomóżcie proszę! i ja też przesyłam pozdrowionka :) Pedruś jest kochany chłopak :) Tylko jak w warunkach hotelowych walczyć z tymi lękami separacyjnymi? .... Przydałoby się jakieś doświadczone dt dla Pedrulka...
-
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
Kociabanda2 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Cioteczki i Wujkowie bardzo proszę o pomoc w poszukiwaniach domu dla tej panienki: [url]http://www.dogomania.pl/threads/223950-Sobota-uratowana-przed-mrozami-sunia-pilnie-szuka-domu!-Prosimy-o-pomoc...?p=18748561#post18748561[/url] Osoba, która szuka jej domu [B]nie ma żadnego doświadczenia w adopcjach[/B]. Nie wie jak się za to zabrać. Trzeba pomóc i wyedukować najlepiej jak potrafimy, by sunia nie trafiła na jakiś łańcuch! Pomóżcie proszę! -
a czemuś przeszkadza??? Wydaje mi się, że kiedy kilka osób zajmuje się jedną sprawą łatwiej wymieniać się informacjami w jednym miejscu, tym bardziej, że nie widzę w tej sprawie nic co trzeba by było zamiatać pod dywan :niewiem: Trzeba ustalić miejsce pobytu Cygana, gdziekolwiek by ono nie było i tyle. Do tej pory wszyscy pisali otwarcie co i jak i nikt niczego nie próbował ukrywać (bo i chyba nie ma czego). Z prośbą o sprawdzenie domu Cygana zwróciła się do mnie Paula82, od Bajk21 i Zoji. dowiadujemy się co i jak po kolei było, Kejciu rozpytuje w Chrycynnie, ja sprawdzam jeden adres Pana i okolicę (z pomocą kolejnych osób), Ty sprawdziłaś drugi adres, a Aleksandra95 zakładała wątek i też na pewno jest żywo zainteresowana losem Cygana. Wydaje mi się, że trudno i drogo by było gdybyśmy wszystkie miały wymieniać się informacjami telefonicznie. I tak już sporo trzeba było tych telefonów wykonać, bo dzwoniłam i do okolicznych Ciotek, i do lecznicy, i do fundacji... nie stać mnie na to by jeszcze dzwonić (nie wiem w sumie do kogo) by informować o tym co już sprawdziłam i co zamierzam jeszcze zrobić. Wolę napisać otwarcie do wszystkich zainteresowanych, tym bardziej, że jak pisałam nie widzę w tej sprawie nic co trzeba by było oznakować klauzulą "tajne" czy "wstydliwe" (choć mogę czegoś nie wiedzieć). Po to są fora, by taką komunikację i przepływ informacji ułatwiać. Nie wiem w czym problem, ale jeśli nie chcesz to nie pisz. Zakładam, że na Niepodległości nie mamy po prostu czego szukać.
-
Cudne kociaki :loveu: ale jak to Stefana nie ma? a gdzie jest? a ja dziś miałam telefon o Stefanka! :crazyeye: Pani właśnie uśpiła 18letniego pieska i przeglądała ogłoszenia adopcyjne. No i zakochała się w Stefanie :) Nie wiem, gdzie ona jeszcze jego ogłoszenie wygrzebała! :-o Wszystkie zdejmowałam. Powiedziała, że przeglądała ogłoszenia z Palucha i Celestynowa... robił tam ktoś Stefanowi ogłoszenia?? Trzeba je zdjąć. Podobno są nawet zdjęcia z Tysonem :P
-
kurcze... :( i nawet nie wiadomo w jakich rejonach polski kobita miała zajmować się Cyganem? :( Ona nie koniecznie musiała być z Jabłonny... :( Jeśli nie trafimy na trop Cygana poprzez uruchomione już drogi to zostanie tylko regularne sprawdzanie tych dwóch adresów zamieszkania właściciela i liczenie na to, że w końcu ktoś się tam pojawi... :( :( :( albo detektyw :/ Rutkowski ostatnio charytatywnie się udziela to może by pomógł :evil_lol: :eviltong: [B]Przyjacielu_koni[/B], a czy pod tym adresem na Niepodległości w ogóle ktoś mieszka albo chociaż bywa? Sąsiedzi coś wiedzą? Przyszło mi jeszcze do głowy, żeby może sprawdzić jakoś u administratorów czy te mieszkania są własnością tego Pana czy były tylko wynajmowane... kurde :( Biedny Cygan :( Taki okropny start w życie... a miało już być dobrze :( :( :(
-
Dostałam informację od jednej z wolontariuszek w Józefowie, że Pani dyrektor tego schroniska pamięta podobnego pieska do Cygana... :( :( :( Trzeba pogadać z nią bezpośrednio i dowiedzieć się więcej, a przede wszystkim czy to na pewno był Cygan... bo Pani Bożena (dyr. Józefowa) to trochę zakręcona kobitka (na tyle na ile ją poznałam), więc może coś jej się pomyliło... a może to tylko podobny. Trzeba to sprawdzić. Kakadu nam w tym pomoże. Czekam tez jeszcze na odpowiedź Doroty B.
-
[quote name='kejciu']Do fundacja psom tez wysłałam maila ze zdjęciami w sobotę - ale jeszcze nie odpowiedzieli :( czekamy[/QUOTE] Ja do nich najpierw zadzwoniłam i powiedziałam o co chodzi i uprzedziłam, że wysyłam maila ze zdjęciami i wyjaśnieniem. Mam nadzieję, że się przyjrzą sprawie. Nie wiem co jeszcze możemy zrobić :( Przede wszystkim trzeba sprawdzić ten adres na Niepodległości. Może wypytać też w okolicznych lecznicach? Ja prawdę mówiąc nie korzystam z żadnej z tych okolicznych, ale wiem, że w Jabłonnie są dwie, a w Legionowie z pięć i jeszcze kilka w Nowym Dworze... Prawda jest taka, że Cygan może być wszędzie :( Nie wiemy przecież, gdzie mieszka ta babka, która miała się nim opiekować na czas wyjazdu Pana... To nie ułatwia sprawy :(
-
Wyrzucony biedak. Pimpo wielkouchy już we własnym domu :)))
Kociabanda2 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
są takie gdzie jest miejsce na film, a na tych co nie ma miejsca to ja wstawiam link do filmiku. Tak czy inaczej zawsze trzeba najpierw wstawić na youtuba. -
Wyrzucony biedak. Pimpo wielkouchy już we własnym domu :)))
Kociabanda2 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
cudny jest z tymi wielkimi uszyskami :D A może warto byłoby nagrać (telefonem) jakiś króciutki filmik do ogłoszeń? Jak on taki ruchliwy to pokażmy to może :) -
nie mam pomysłu na zmianę tytułu, ale zawiadamiam, że wysłałam maila ze zdjęciami Cygana do trzech wolontariuszy w Józefowie (w tym do Doroty B.), rozmawiałam też z najbliższym hotelikiem/fundacją na Modlińskiej ([URL]http://www.fundacjapsom.pl/pl/kontakt.html[/URL]) i wysłałam im maila ze zdjęciami. Ponadto zawiadomiłam okoliczne Ciotki: Agnezs, Neigh, Megii1, Asiaf1, Kakadu, Aneczka&Sułtan, Elmika (wyprowadziła się do warszawy, ale mieszkała na naszym osiedlu - też nie pamięta Cygana :( ) i Kasię G. oraz Renatę z Legionowa. Czekam. Rozmawiałam też z lecznicą Jacka Banego [URL]http://wet-legionowo.pl/kontakt.html[/URL] i wysłałam maila ze zdjęciami Cygana. Poprosiłam o kontakt jeśli któryś z lekarzy skojarzy sobie psiaka. Czy ktoś pójdzie sprawdzić to mieszkanie na Niepodległości? Czy Cygan miał chipa??? Czy wiadomo cokolwiek na temat kobiety, która miała się opiekować Cyganem? Jakieś dane, nr tel???
-
[quote name='kejciu']Oczywiście - już podjęłam temat - jeśli cokolwiek się dowiem - dam znać[/QUOTE] super :) [COLOR=red][B]PS. Proponuję ze sprawą Cygana przenieść się na jego ostatni wątek: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/179376-Jego-rodze%C5%84stwo-ju%C5%BC-znalaz%C5%82o-DS-a-on-nie-Pomocy%21%21%21-Cygan-te%C5%BC-ma-ju%C5%BC-dom-%21/page3"]http://www.dogomania.pl/threads/179376-Jego-rodze%C5%84stwo-ju%C5%BC-znalaz%C5%82o-DS-a-on-nie-Pomocy!!!-Cygan-te%C5%BC-ma-ju%C5%BC-dom-!/page3[/URL] Nie będziemy tu mieszać, a i nam będzie łatwiej odnajdować posty dotyczące jego sprawy. Pozwoliłam sobie skopiować tam ostatnie nasze posty.[/B][/COLOR]
-
[B]Zoja.[/B] ja napiszę do Doroty i reszty. Już nie będę nawet czekać na sprawdzenie Niepodległości. Najwyżej będę potem odwoływać :P jeśli się okaże, że Cygan znalazł się w Wawie. W Chrycynnie nie mam jednak żadnych kontaktów, więc ktokolwiek ma możliwość dowiedzieć się tam o Cygana to myślę, że już przyszedł na to czas. [B]Kejciu [/B]zajmiesz się tym? W czwartek byłam jeszcze raz pod wskazanym adresem na Osiedlu RJ. Nikt nie odbierał domofonu zadzwoniłam, więc do najbliższego sąsiada pod 32. Odebrał, ale dziecko mu się obudziło i szybko skończył rozmowę. Powiedziałam tylko, że nie mogę się skontaktować z sąsiadem spod 33 i czy on go może ostatnio widział. Facet odpowiedział, że jak samochód stoi to pewnie jest :P Chyba jakiś nieprzytomny był :P Szybko zakończył rozmowę i poszedł do płaczącego dziecka. Zadzwoniłam więc pod ostatni numer na tym piętrze (31). Odebrała kobieta. Powiedziała, że sąsiada spod 33 dawno już nie widziała, ale jak był to wychodził z psem. Poprosiłam by wpuściła mnie na klatkę, bo chcę pokazać zdjęcia psa. Wpuściła. Zobaczyła zdjęcia. Nie była na 100% pewna, ale wydaje jej się, że to ten piesek. Powiedziała, że baaardzo dawno nie widziała ani sąsiada ani psa i że sąsiad chyba gdzieś wyjechał. Nic więcej nie szło z niej wyciągnąć. Chciała pomóc, ale nic więcej nie widziała :-( Ogólnie coś mi się wydaje, że Pan Cygana za wiele ze swoimi sąsiadami się nie zna i nic więcej z nich się nie wyciągnie :-( Sąsiad zza ściany robił wrażenie jakby w ogóle nie był świadomy czy za ścianą ktoś bywa czy nie. Zastanawia mnie trochę reakcja sąsiadów z parteru, z którymi rozmawialiśmy poprzednio. Złapaliśmy ich wtedy jak facet wracał ze spaceru z psem. Na nasze pytanie o Cygana robił wrażenie zdezorientowanego. Nic konkretnego nie powiedział, z mieszkania jednak wyszła jego żona i zaczęła mówić, że na 100% u nich na klatce takiego psa nie było. Że mieszkają tu już 4 lata, sami mają psa i jakby tu jakiś mieszkał to by na pewno o tym wiedzieli. Powiedziała, że na górze mieszka tylko york czy yorki i to może się zgadzać, bo pod 32 (tam gdzie odebrał facet z małym dzieckiem) szczekał jakiś mały pies. Jak to możliwie, że nie zauważyła obecności Cygana ani przez chwilę? Może Cygan ze swoim Panem mieszkał na naszym osiedlu jakoś krótko???? Pamięta ich tylko Pani Małgosia, która mieszka w innej części osiedla i ta sąsiadka spod 31.No i mój mąż (Njangu) mgliście coś sobie przypomina, że kiedyś widział takiego pieska na osiedlu, ale nie ma pewności czy to ten sam co na zdjęciach. Odpytani przez nas psiarze z osiedla nie pamiętają Cygana :-( Wygląda na to, że Cygana już długo tu nie ma i być może był tu krótko... Trzeba sprawdzić mieszkanie na Niepodległości i zacząć sprawdzać schroniska, fundacje i odpytać okolicznych dogomaniaków....
-
...... [B]eva2406[/B] [quote]ktoś tu wspominał, że kojarzy podobnego psa w schronisku w józefowie. Może by tam ktoś pojechał kto cygana znał osobiście i go dobrze pamięta. Bo szkoda żeby czekać długo na kontakt z właścicielem, a pies będzie siedział w schronie :-([/quote] ....... [B]zoja.[/B] [QUOTE]Napisałam do Kakadu prośbę (ze zdjęciami) o zwrócenie uwagi na Cygana. [/QUOTE] ...... [B]kociabanda2[/B] [QUOTE]Ja już Kakadu powiadamiałam. Kakadu nie kojarzy Cygana ze schroniska. Zawiadomię jeszcze inne wolontariuszki w Józefowie (zwłaszcza Dorotę), bo Kakadu nie pamięta przecież wszystkich piesków, które tam są lub były. Zawiadomię też okoliczne Ciotki, ale chciałabym się najpierw upewnić, że Cygana nie ma ani tu ani w mieszkaniu na Niepodległości. Kilka postów wyżej Przyjaciel koni pisała, że może tam podjechać (na Niepodległości). [/QUOTE] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/misc/quote_icon.png[/IMG] Napisał [B]zoja.[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/showthread.php?p=18701578#post18701578"][IMG]http://www.dogomania.pl/images/buttons/viewpost-right.png[/IMG][/URL] Tak, właściciel Cygana wyglądał na ponad 50lat. [QUOTE]super :smile: Czyli Pani Małgosia wie co mówi :smile: Dziwne, że sąsiedzi tego Pana z parteru nie pamiętają Cygana. Dziś podejdę tam jeszcze raz (wczoraj się nie wyrobiłam przed 22.00) ze zdjęciami i przejdę się po wszystkich piętrach. Poczekam jeszcze ze 40 minut, by dać wszystkim szansę na powrót z pracy i idę.[/QUOTE] ...... [B]kakadu[/B] [QUOTE]juz odpisalam i kociowi i zoji - defekt mozgu posiadam i nie mam pamieci do psow i twarzy (jak ostatnio sie umowilysmy z kociabanda na sesje foto do jozefowa, to chwala bogu, ze nikogo wiecej nie bylo na tym parkingu bo w zyciu bym jej nie znalazla ;-)) dorota bujwid wam pomoze, ona zna prawie wszystkie psy nie tylko z widzenia, ale z imienia i calej historii; podalam i kociowi i zoji adres, jak chcecie to podam tez telefon, ale lepiej napisac bo przeslecie zdjecia - bedzie konkretniej; a w wawie na niepodleglosci to w jakich rejonach? to moje dawne miejsce zamieszkania, mieszkalam tam 10 lat, jesli to okolice ksawerow, to wysle to zdjecie - tam wzyscy chodza do arkadii-krolikarni wiec moze starzy znajomi cos poznaja; [/QUOTE] ...... [B]zoja.[/B] [QUOTE]Kociabanda, napiszesz do Doroty? -nie chciałabym powielać maili tak jak do Kakadu :smile: (przeraszam, ale na słowo "Cygan" w mózgu mi kabelki zwierają.. Kto zna temat Białobrzegów ten wie dlaczego :-( ). Byłaś może u tych pozostałych sąsiadów? [/QUOTE] ...... [B]przyjaciel_koni[/B] [QUOTE]A Niepodległości ??? Może warto sprawdzić - ja w niedzielę mogę, tylko namiary mi potrzebne ! Przypomnę co napisała Pani Jola: "Jeszcze jest jeden adres podany przez tego faceta, który znalazłam w notesie i może ktoś jeszcze tam by podjechal, jest to Al. Niepodległości. Trzeba by bylo przepytać i w Jablonnej i w Warszawie . Czy jest ktoś chętny na Warszawę, bo na Jabłonnę już jest Kociabanda 2. "[/QUOTE]
-
........ [B]zoja.[/B] [QUOTE]Tak, właściciel Cygana wyglądał na ponad 50lat. Ja nie robiłam wizyty przedadopcyjnej (JB pewnie myli temat, bo tego samego dnia (Dni Ziemi 2009-2010??), gdy został wyadoptowany Cygan ja pojechałam sprawdzać dom innego wyadoptowanego psa, a dokładniej suni). Na poadopcyjnej nie zastałam nikogo w domu, w Jabłonnej i jedynie od sąsiada wiem, że Cygan tam mieszkał i miał się dobrze. Pan z psem widywani w czasie spacerów byli ze sobą mocno związani, a pies wyglądał na szczęśliwego i zdrowego. Wszystko wskazywało na fajny dom. (Wspólne wyjazdy na ryby, dłuuugie spacery, błyszcząca sierść). Więcej tam nie byłam, ale był syn Mimisia i rozmawiał z właścicielem. Wszystko było w najlepszym porządku. Pamiętam, że gdzies w miedzyczasie był jeszcze telefon do JB z informacją, że Cygan jest chyba chory, bo schodzi mu siersć z powiek.. było to o tyle dziwne, ze Cygan od małego miał takie specyfine powieki (widać to na zdjęciu portretowym) i nie był to żaden objaw chrobowy. Niemniej JB zaproponowała właścicelowi, żeby przywiózł Cygana do przytuliska, jeśli ma jakieś obawy i nie chce chorego psa. Nie przywieziono psa i temat nie był już poruszany. [IMG]http://images10.fotosik.pl/883/58e5217f79a361cf.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/883/c0bf92a0077073d9.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/883/968ccc0550ac39da.jpg[/IMG][/QUOTE]
-
21.02.2012 Dziś widziałam się z Panią Małgosią (tą kobietą, która pamięta Cygana). Pokazałam jej zdjęcia. Rozpoznała Cygana :smile: Twierdzi, że to był on. Tych drugich Panów, o których ja sobie przypomniałam Pani Małgosia też bezbłędnie pamięta :smile: Także nie ma mowy o tym, że psy i Panów pomyliła :smile: Pani Małgosia mówi, że spotykała Cygana z jego Panem, a czasem z dwoma Panami (może kolega właściciela) i mówił coś o wyjazdach "do Ameryki". Potem (tak jakoś z rok temu) właściciel Cygana próbował jej Cygana wcisnąc, ale nie pamięta już czy na stałe czy na te pół roku. Nie zgodziła się w każdym razie i jakiś czas później już Cygana nie spotykała. Czyli Cygan na osiedlu był :smile: Teraz muszę przycisnąc najbliższych sąsiadów pod wskazanym adresem. Na wszelki wypadek zapytałam też Panią Małgosię, w jakim wieku jest właściciel Cygana. Powiedziała, że wyglądał tak na 50-50parę lat. Czy to się zgadza????
-
........ [B]bajk21.[/B] [QUOTE]Facet wyjechal gdzieś maj, czerwiec zeszłego roku, a baba do mnie dzwoniła koniec lipca, sierpień. Potem dzwonil ten facet, że wszystko jest już w porządku, bo on zapłacil tej babce za opiekę do jego powrotu. Cygan napewno tam byln w Jablonnej, bo potwierdzal to sąsiad z tego samego piętra, tylko mówil, że on z psem często wyjeżdżają samochodem na ryby, ale to bylo przed wyjazdem tego faceta. Nic natomiast nie wiem o pózniejszym okresie. [/QUOTE]
-
wstrzymaj się tak z tydzień. Jeśli nic nie dowiem się na osiedlu i to drugie mieszkanie zostanie sprawdzone, to wtedy trzeba będzie rozszerzyć poszukiwania też i na schroniska, ale najpierw upewnijmy się czy w którymś z mieszkań nie znajdziemy Cygana. Trzeba rozpytać jeszcze najbliższych sąsiadów. W niedzielę nie zastaliśmy nikogo na piętrze tego faceta. Wpadnę tam dziś po południu. Będę Was na bieżąco informować, jeśli czegokolwiek się dowiem. Trzeba znaleźć jeszcze kogoś, kto ma blisko pod ten adres na Niepodległości. Może tam jest Cygan i jego Pan i wszystko u nich dobrze?????
-
Dzięki za info z pierwszej ręki :smile: Kwiecień 2010 to już dwa lata :crazyeye: a pamiętasz może kiedy mniej więcej była wizyta poadopcyjna i ta historia z tym wyjazdem? Kiedy dzwoniła do Ciebie ta kobieta? Ja, Njangu (mój mąż) i Aneczka&Sułtan mieszkamy dokładnie na tym osiedlu (od jakiś 5 lat, psa mamy prawie 4 lata), na którym jest wskazany adres. To drugi blok obok nas. Osiedle jest duże, ale wszyscy chodzą na spacery praktycznie w te same dwa/trzy miejsca, więc psiarze znają się, jeśli nie osobiście to przynajmniej z widzenia. Pytaliśmy psiarzy o tego pieska, ale nikt nie pamięta takiego :-( Stąd nasze duże zaniepokojenie. W niedzielę byliśmy pod wskazanym adresem, ale nikogo nie zastaliśmy ani we wskazanym mieszkaniu ani w mieszkaniach sąsiadujących na piętrze. Na parterze natomiast spotkaliśmy małżeństwo z małym psiakiem i pokazaliśmy im zdjęcie portretowe Cygana (tylko tym jednym dysponowaliśmy). Oboje twierdzili, że "mieszkają tu już 4 lata i nigdy u nich na klatce takiego pieska nie było, a przecież mają małego psa i na pewno, by wiedzieli jakby mieszkał tu inny piesek - zwłaszcza większy". Tak mniej więcej to brzmiało... :-( Mówili, że na ostatnim piętrze mieszkają czy mieszkały kiedyś yorki, ale innego psa nie ma i nie było... :-( Generalnie niepokojące... :-( Wczoraj jednak udało mi się znaleźć jedną osobę na osiedlu, która pamięta takiego czarnego pieska. Rozmawiałam z nią przez telefon i strasznie przerywało, więc nie jestem pewna jak dokładnie ona to pamięta, ale mówiła coś, że był taki spory czarny pies i chodził na spacery z facetem, a czasem z dwoma facetami. Potem jeden z tych facetów próbował wcisnąć jej tego psa (nie wiem czy na czas wyjazdu czy na zawsze). Ona ma już charcicę polską ze schronu, więc się nie zgodziła. Potem podobno i pies i ten facet zniknęli - widywała jednak tego drugiego faceta, ale już bez psa. Nie jestem jednak pewna czy mogło chodzić o Cygana. Kobieta twierdzi, że to miało miejsce już dawno - celowała w 2010 rok, a ja wiem, że w tamtym czasie byli na osiedlu dwaj panowie, którzy mieszkali razem i mieli dużego czarnego psa, ale to był zupełnie inny pies - z pewnością nie Cygan. Ci panowie po prostu się przeprowadzili, przenieśli też firmę w inne miejsce i zabrali psa ze sobą. Mogli szukać miejsca dla psa na czas przeprowadzki. Myślę, że mogło chodzić o nich, a nie o rodzinę Cygana. Muszę zapisać sobie na telefon więcej zdjęć Cygana i spotkać się z tą kobietą, żeby się upewnić czy ona go rozpoznaje. Na razie czytam stary wątek Cygana, jego mamy i rodzeństwa i gromadzę informacje oraz zdjęcia. Z drugiego jego wątku zapisałam sobie już mniej więcej gabaryty psiaka. Jak przebrnę przez to wszystko to mam zamiar przeprowadzić możliwie wnikliwe śledztwo na terenie Jabłonny i okolic (począwszy od sąsiadów na osiedlu a kończąc na okolicznych Ciotkach, wolontariuszach w schronisku w Józefowie i pobliskiej Fundacji Braci Mniejszych). Może trafię w końcu na kogoś, kto go rozpozna i coś nam powie. Nie mam niestety kontaktu z nikim w Chrycynnie, a z tym schronem nasza gmina ma podpisaną umowę :-( Dobrze by było, gdyby znalazł się ktoś kto sprawdzi też drugie mieszkanie faceta na Al.Niepodległości. Może Cygan tam mieszka i ma się dobrze?