Jump to content
Dogomania

jolkablaszczyk

Members
  • Posts

    346
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jolkablaszczyk

  1. już powoli wam zaczynam zazdrościć, że nie macie śniegu....
  2. super dzieki! :) zaraz podrzucę hodowczyni :)
  3. Jako iż ja jestem mało kreatywna w tym temacie to idąc na łatwiznę wpisałam w google "miot"Q" "...no iwyskoczyło trochę linków psów kotów... ale jakieś było moje zdziwienie gdy natknełam sie na miot "q" Zbójnickich Chomiczków.... i tak mamy: Jeszcze były np fretki.... szukam teraz świnek i szynszyli :D i może jeszcze jakieś papugi wyszukam ? :)
  4. Nie no zawsze jest taka opcja, że po donowemu będzie inaczej :) ale jak hodowczyni napiszę te kilka propozycji to dla innych szczeniąt też może się nadadzą... ona często ma w szczeniaczkowie babińce... chłopcow przeważnie dużo mniej więc może z chęcią wykorzysta te propozycje? :) zaraz jej je podrzucę nie sugerując może nawet ktore bym chciała dla swojej suni :)
  5. kochane cioteczki jest sprawa... już wiem, że miot będzie na literkę UWAGA łatwo nie będzie - "Q" pomożecie coś powymyślać dla suczki....
  6. rozumiem cię, ale tak sobie myślę, że szkoda w takim wieku kłaść krzyżyk na hodowlach, całe życie przed tobą a piszesz jakbyś była ciężko doświadczona przez los.... my zawsze ggy mieliśmy problem z Hiro pocieszaliśmy się tym, że gdyby trafił w inne ręce to pewnie już dawno by nie żył albo był w totalnej izolacji przed światem... bo nikomu by sie nie chciało ryzykowac ani go wyprowadzać z tej lękliwości.. na co komu lekliwy rott? aby kłopot i potworne ryzyko, że kogoś zaatakuje, pogryzie, okaleczy... wiadomo, że miło sie słucha o hodowli że dobra i godna polecenia, ale ja tego nigdy tak dosłownie nie biorę, zawsze mam dystans do tych ochów i achów.... mam swój rozum i wiem, że jakie by pozytywne komentarze na temat danej hodowli sie nie pojawiały to wiem, że pies jest zawsze odrębną jednostką z którą może być różnie. Mimo iż hodowlę Czarnych Wilków obserwuję od dwu lat i jest mnostwo dobrych opinii, szkoleniowców którzy mieli w swoich szkołach te psy, i zachwyconych właścicieli, którzy wracają po kolejne psy z nastepnych miotów to zawsze liczę sie z tym, że może mi sie trafic trudniejszy pies, albo że trudniej będzie sie zgrać itp i wzasadzie ufam tylko samej sobie, że na tyle na ile siebie znam to wiem, że będę sie starała do psa dopasować, żeby czuł sie bezpieczny, rozumiany i akceptowany bo wiem, że wtedy mi zaufa i sie otworzy.... a wtedy zawsze jest łatwiej... co by nam sie nie przytrafiło, to wiem, że zrobię wszystko, żeby nam sie wspólne życie układało.... nie jest sztuką iść przez życie z łatwym psem... sztuką jest właśnie naprawiać to co hodowca zepsuł czy czego nie dopilnował.... na zapewnieniach hodowcy świat sie nie kończy serio serio :) Ja uważam, że akurat owczarki sa na tyle specyficzne że trzeba to troche inaczej rozpatrywać. ZKwP akurat pod kątem owczarków jest bardzo słabe i nie ma co sie oszukiwać... psy są krzywe z rożnymi fiksacjami i nerwicami... priorytety są mocno wypaczone... więc nie zaryzykowałabym nabywaniem szczeniecie tej właśnie rasy z tak niepewnego źródła, akurat jak słysze o owczarku z ZKwP to mam odruch podejżliwości i nieufności.... W tym co robi Pani Kasia, czyli hodowczyni widzę i czuje pasję, a mnie jako psiary nie da sie tak łatwo oszukać w tej kwestii.. bo my psiarze sie wyczuwamy na kilometr..... jesteśmy ulepieni z troszkę innej gliny. Trzeba też pamiętać, że pieniądze mają na to swój wpływ.... hodowca mimo wszystko chciałby zarobić, chociażby na byt dla siebie i swoich psow, a wiedząc że P kasia zajmuje sie tylko psami wiem, że jest to jej źródło utrzymania, a wtedy łatwiej i jakieś zatajenia i koloryzowanie. I mimo pasj wyczułąm lekką rutynę? moze.... może to głupie, ale napisała o mnie "klient"... więc tak sobie myślę, ze mimo iż wszystko zapowiada sie różowo to dystans mam na uważam właściwym poziomie. teraz mam czas by sobie szukać informacji na temat innych psów ktore wyszły z tej hodowli i jak ludziom sie z nimi żyje itp... Pisałam, że Czarne Wilki są pod banderą PFK? czyli polskiej federacji kynologicznej? chyba nie, .. także od ZKwP trzymam sie z daleka przynajmniej jeśli chodzi o owczarki. i m bardziej czytam fanatyczne w[pisy na temat ZKwP to tym bardzije jestem zdystansowana, bo nie raz już było pokazane, że też mają mnóstwo za uszami....
  7. mi sie psy dość szybko ogarniają pod względem załatwiania potrzeb poza domem. Poza tym ja eksportując poza granice PL muszę czekać prawie dwa miesiace dłużej wiec szczenie 4-ro miesięczne juz jest mało szczeniakowe, bardziej przypomina podrostka niż szczenię, bo w tym okresie strzelają do góry łapy i uszy wiec jest długonogi nietoperz, i mało ma już wspólnego ze szczeniakiem
  8. wiesz co norwegia jest długa wiec klimat jest dość różnorodny.... im dalej na polnoc tym dłuższe zimy, wzdłuż wybrzeży klimat zawsze łagodniejszy. Na południu norwegii klimat praktycznie takie jak w PL
  9. pewnie podobnie nie ma co oszukiwać i łudzić, że sie nie będzie sypało, choćby okresowo... znam póki co tylko jedną rasę ktora prędzej sie zafilcuje niż cos z psa spadnie na podłogę, są to Briardy..
  10. Nie no co wy... okres szczenięctwa ma mnóstwo uroku i ja sie tam nie obawiam :)
  11. kurcze teskno mi już trochę do widoku zielonej trawy i generalnie gołej ziemi.. jak pomyślę, że jeszcze tyle miesiecy czekania az śnieg stopnieje to aż sie boję..
  12. trzymaj trzymaj, żeby krycie nie było puste by urodziły sie dziewczynki i żeby nie wydarzyło sie nic przez co musiałabym owe plany zmieniać ... :) także jest za co te kciuki trzymać :) a ja zabieram sie zaczytanie forum "owczarek.pl" :)
  13. hodowczyni mi odpisala tak " po przeczytaniu tego wszystkiego nie mam już żadnych pytań", "żeby każdy opiekun był taki rozmowny, to było by super " :) Już rozmawiałyśmy przez telefon przez chyba pol godziny i wszystko jest tak pobieżnie dogadane :) teraz będę czekac na nowosci dot. tego miotu na stronie hodowli... po krotkiej analizie hodowczyni doradzila by jadnak celować w suczkę jesli chodzi o połączenie z rottem. wiec jesli będzie to będzie dziewczynka :)
  14. Byłam zobaczyć ten "nowy" domek w środku, szału nie ma ale da sie żyć :) troszke odnowimy i bedzie git, dostalismy klucze ale na razie musimy poczekac bo jest w środku zimniej niż na zewnątrz.... a do tego nie działa bojler z ciepłą wodą wiec musimy trochę ze sprzątaniem poczekać. Ale klucze mamy wiec jest git. Właściciel w ramach tego że jest tam troche do posprzątania powiedział, że do końca marca nie musimy płacić za wynajem, a potem od kwietnia 4500 kr miesiecznie plus prąd wiec nie jest źle. :) Bardziej martwi nas to, że nie ma tam internetu ani kabla telefonicznego... wiec internet tylko taki co mamy w swoich telefonach.... może jak śnieg stopnieje to zapłacimy by nam ktos pociągnął kabel do tel i co za tym idzie do internetu.... Odpisała hodowczyni. Pieski już po kryciu i jak wszystko dobrze poszło to szczeniaczki urodzą sie na początku kwietnia. I tym samym pieska będę mogła wwieźć do Norwegii pod koniec Lipca. Mnie ten termin bardzo pasuje bo akurat wtedy mam urlop od fabryki i mam czas żeby po psa jechać/lecieć.... tzn lecieć w jedną stronę bo raczej nie wsadzę kolejnego szczeniaka do samolotu, wolę jednak drogą wodno-lądową. Zaraz napiszę maila do hodowczyni żeby przybliżyć jej moją osobę i moje zamiary :) trzymajcie kciuki bym wypadła dobrze i tym samym była godna zaufania by powierzyć mi jedno takie małe cudo :) Jak myślicie zaproponowac hodowczyni że mogę dać jej namiary na hodowczynie Maszki i Hiro by mogła sie dowiedzieć jak oni mnie postrzegają na przestrzeni lat jako opiekuna.. czy nie trzeba az tak sie "reklamować"?
  15. Napisałam PW do hodowczyni z zapytaniem w jakich konkretnie terminach planuje miot po tej konkretnej parze. Zobaczymy :)
  16. Mi zawsze oczy latały za owczarkami, zakochana byłam w tych mocno podpalanych, a jak zaczeły pojawiać sie długowłose to zawsze mnie zazdrość zżerała jak takiego widziałam.... i w sumie podobaja mi sie wszystkie odmiany barwne. ja uwielbiam obfite piuropusze na ogonie, im bardziej zjawiskowy ogon tym tęskniej wzdycham, nie lubię ogonowych wymoczków :) właśnie byłan ma zwiedzaniu strony hodowli po raz któryś ale tym razem uważniej przyjżałam się planom hodowlanym na ten rok... no i kurcze juz mam zagwózdkę bo podobaja mi sie psy ktore maja być wg planów skojarzone ze sobą w pierwszym półroczu tego roku.... Suczka to Aqua, a pies to Jaguar... takze tego.. muszę sobie to wszystko jakoś poprzemyśliwać czy może jednak nie trzymać sie tak kurczowo tego postanowienia że nie chcę 3-go psa?? No sami zobaczcie jak rodzice wyglądają..... Aqua a to tatuś - Jaguar
  17. No to jestem już po rozmowie z forumową tu kalyną i poleca jak najbardziej hodowle Czarne Wilki. Pisałam jej właśnie, że kurcze dumna sama z siebie jestem, że tylko na podstawie obserwacji za pierwszym razem tak trafnie wybrałam hodowlę :) Można powiedzieć, że test na psiarza zdany :) Swoją drogą myślałam ,że dlużej potrwaja te moje poszukiwania i ewentualne rozterki :) a tu proszę, decyzja podjęta :) teraz już mogę przestać obserwować inne i pozostać przy tej jednej ktora ma psy normalne ... co w temacie owczarków zwłaszcza jest chyba najistotniejsze :) bo ta normalność obejmuje zarówno psychikę jak i budowę :) czyli mogę przewidywać, że będę mogła sie cieszyc długie lata kwintesencją DON'ka. Więc teraz mogę sobie rozkminiać jaki charakterek szczeniaka by nam odpowiadał, tzn muszę patrzeć pod kątem Hiro i tego że to dominujący rott. Nie wiem czy pies czy suka np... hym....
  18. No może się uda zobaczyc dom w najblizszy weekend, , bo wlasciciel napisal mi ze wraca do Sigdal w czwartek wieczorem, bo teraz pracuje gdzies pod Oslo. także nadal nic wiecej nie wiem. Teraz z totalnie innej beczki. Ja od dłuższego czasu (około dwóch lat) przyglądam sie różnym hodowlom Owczarków Niemieckich, długowłosych. Jako iż wiem, że niestety pod banderą ZKwP owczarki są brzydko kątowane stąd też obserwuję kilka hodowli spod bandery PFK np. np jest sobie taka jedna hodowla Czarne Wilki, ( chodzi mi o prosty grzbiet) i naprawdę nie można sie przyczepic co do warunków, odchowu szczeniąt, badań psów itp. i nawet przodkowie są z linii niemieckich wiec w rodowodach też można sobie grzebać do woli. Więc generalnie mogłabym wziąć psa z tej np hodowli i nie musiałabym miec wyrzutów sumienia, że wspieram pseudo czy cos, bo to pseudo wg moich odczuc spewnościa nie jest. Ale jednak, żeby nie mieć sobie absolutnie nic do zarzucenia chcę poszukać hodowli DON z prostymi grzbietami wśród członków ZKwP. Macie może jakieś typy, że psy nie szorują zadami po ziemi ? A co do samego wyboru rasy. Zawsze mi sie te psy szalenie podobały. Temperament mnie nie przeraża i tak sobie "kalkuluję" że moze to być ostatni dzwonek na posiadanie psa właśnie tej, wcale nie łatwej rasy. Skoro jestem teraz po 30-tce i jesli sie zapsię czymś mniejszym i co za tym idzie żywotniejszym to nie będę mieć szansy na DON przez najbliższe 15 lat... a w okolicach 50-tki to już tak troche ciężko porywać sie no owczarka :D tak sobie przynajmniej myślę. Ja jestem z tych co jeśli juz brać psa z rodowodem to musi być to świadoma, przemyślana pod wieloma kątami decyzja, dlatego interesuje sie tym sukcesywnie coraz bardziej od kilku lat. A że ewentualnie dopsienie może nastąpic w tym lub może przyszłym roku dlatego powoli sie rozglądam konkretniej żeby sobie hodowlę wybrać na długo zanim zacznę pretendować na stanowisko opiekuna szczeniecia z konkretnego juz miotu. Na pewno nie zdecyduję sie na 3 psa wiec wszystko zależy od tego jak długo jeszcze Maszka będzie z nami, ja jej absolutnie nie poganiam, to jej święte prawo być sobie babcią do oporu, do póki widzę wolę życia ona jest nietykalna. Ale będąc świadomym psiarzem nie chcę dopiero po śmierci Maszy szukać i się rozglądać, więc w tym czasie kiedy Maszeńka sobie przycina kolejnego babciowego komara ja buszuję po necie :) I nie czuję sie ani trochę winna czy fałszywa, czy żebym zdradzała własnego psa :) ale to myślę, że właśnie kwestia świadomości jako psiarza, często się łapię, że mówię o psach, w formie bezosobowej : "coś" jakieś", ale wiem, że ja sobie mogę pozwolić na takie "uproszczenia" bo wiem ze u mnie nie ma to nic wspólnego z brakiem szacunku czy przedmiotowym traktowaniem :) Mi to nie grozi. Postanowiłam na początek napisać ten post tutaj i sobie podyskutować z wami zanim zacznę szukać na FB, bo tam to już tak na super- poważnie będzie :) No i jeszcze muszę nadmienić, że decyzja o psie rodowodowym do "pewnego" końca jest umowna, dlatego, że nie mam pojecia w którym momencie tego czy przyszłego roku będę na przyjecie nowego psa gotowa, ale zawsze sie trochę skłaniam w kierunku adopcji. Więc może sie zdażyć tak, że po odejściu Maszy, gdy będę juz wiedziała kiedy mogę sie pojawić w PL po psa to rzucę temat że poszukuję psa "takiego i owego" wśród wszystkich schronisk, fundacji i innych miejscach, gdzie ogłasza sie psiaki do adopcji. Także z wybierania rodowodowego DONka może wyjść wielkie nic. Bo wiadomo że zawsze jakaś psia mordka może mi skraść serducho tu i teraz, no ale nie moge zaklepywac bezdomniaka juz teraz jeżeli mam jeszcze Maszkę, więc opcja na bezdomniaka będzie po prostu żywiołem i zobaczymy czy cos sie uda zaadoptować. tu dla porównania dam kilka zdjeć tych psów z hodowli Czarne Wilki, są to owczarki tzw staroniemieckie. szczenięta i młodsza młodzież :) Uff... napiszcie cioteczki co myślicie :) jak macie też jakieś linki do hodowli które nie prześcigają sie w ściętych zadach i są godne polecenia to też poproszę :)
  19. dom chyba udało się ogarnąć, z wierzchu niestety wygląda tragicznie bo nie był malowany przez ok 15 lat, wiec wygląda jak rozpadająca sie rudera, w weekend może uda sie zobaczyc go w środku i podjąć decyzje czy bierzemy.... plus jest taki, że mam jakies 100 metrow do pracy..... no ale dom jest nie zamieszkany od jakis dwoch lat, wiec sie nasprzątam zapewne.... dam znac jak uda nam sie go zobaczyc w środku...
  20. No niestety.... właściciel chyba w listopadzie powiedzial ze on musi w tym miejscu zamieszkac ..... mysle ze sciemnia ale nie mam na to wpływu... także 3 miesieczny okres wypowiedzenia kończy sie ostatniego lutego.... jeszcze nic nie mamy na oku takze sie martwie tym ....
  21. ale by było super zrobić u mnie taki mini zlot :) może w przyszłym roku? Pomyślimy :) Póki co muszę znaleźć nowy dom do końca lutego, wiec teraz już mam stresa bo w sumie mało czasu zostało a tu nasza gmina Sigdal jest słabo zaludniona więc i ilość domów do wynajmu jest mocno ograniczona :( jutro ma cały dzień padać śnieg.... cieszycie się, prawda? :P
  22. no wlaśnie i tego niezwijania sie boję przeciez jak sie to oblepi śniegiem ..... chyba jednak spróbuję z Flexi. I tak głównie Bartek z nim wychodzi bo ja wyprowadzam Maszkę.
  23. dla ochlodzenia atmosfery wrzucam zdjęcie z przed chwili..... poszłam po pracy sprawdzic grubość sniegu koło domu...... śnieg ubity więc trzeba było podskoczyc by zapaść się głębiej.... na zdjęciu Hiro stoi wyżej niż ja bo na szczęście się nie zapadał. Dodatkowo z powodu takiej a nie innej ilości śniegu wprowadzono w mojej komunie zakaz spuszczania psów ze smyczy, żeby w ten sposób chronic zwierzęta leśne przed ewentualną pogonią. Zwierzaki w lesie mają już wystarczająco przechlapane... (kto by nie miał?) Zdecydowaliśmy sie zamówić przez internet dla Hiro smycz typu Flexi, żeby miał więcej swobody. Znalazłam 10m dla psow powyżej 50 kg... mam nadzieję, że wystarczy ... Byle do wiosny! swoją drogą aż sie boję ile te masy śniegu będą się topić, boje się, że przed majem/czerwcem gołej ziemi nie zobaczę.... :(
  24. ja tu tylko na sekundkę, wracam z wakacji w czwartek a do Norwegii w nastepną sobote wtedy dodam wiejcej zdjec
×
×
  • Create New...