Jump to content
Dogomania

***kas

Members
  • Posts

    976
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ***kas

  1. Ciotki, od wczoraj mamy nowego domownika. Czterokopytne spełnienie marzeń szwagierki. Oto Karina [IMG]http://i45.tinypic.com/5l47lu.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/dwx9p4.jpg[/IMG] Laura z wykształcenia jest hodowcą koni. Poczyniliśmy przygotwania jakies 2 lata temu. W miedzy czasie stanęła stajenka i szopka na siano. Obkupiliśmy się w niezbędny sprzet i szukaliśmy konia. Myślelismy o adopcji, ale niestety, nie podjęlibyśmy się leczenia konia chorego i nie chcieliśmy tez 20latka. Znaleźlismy Karinę i decyzja zapadła. Ja swego czasu bardzo intensywnie jeździłam konno- niestety zdrowie zaczeła szwankować i musialam sie z konmi pożegnać na dłuugie 4 lata. Teraz też mi jeździć nie wolno, ale diabeł kusi:diabloti: Zobaczymy jak nam się życie ułoży. 3majcie kciuki :cool3:
  2. to gdzie te foty:mad: nie można tak ludzi dręczyć :diabloti: prawda?
  3. :loveu: a jak przebiega zadomowienie młodego rudego? Brando już zaakceptował koleżkę czy jeszcze dystans? u nas zaakceptowanie rudej trwało jakies 2-3 miesiące...:razz:
  4. psiak bedzie wykastrowany- jeszcze u majki także drzewka beda zyć ;) żadnego znaczenia terenu nie będzie ;)
  5. czy tylko ja mam takie wrażenie, że Karmelek jest jakby słuszniejszej postury niz np Brandulec w jego wieku? Co by nie było- dzieciak piekny.:loveu:
  6. ja na remika nie deklarowalam wpłat żadnych- a już z całą pewnością Ninka nie dostała ode mnie ani grosza. Możliwe, że ktoś się pomylił i np. zamiast "gos" wpisał kas. Oby tak to właśnie wyglądało...
  7. [quote name='asiunia']Kasiu,poczta,kurier,odbiór osobisty? :D [/QUOTE] jak chcesz- ja tam mogę nawet paczką nadać :eviltong:
  8. jeezuuu, jakie to cudo rośnie :loveu: :loveu::loveu::iloveyou: Ciotka, zamieńmy się, błagaaaam :Rose:
  9. Ciotka- maluch boski Niech Ci osłodzi życie ;)
  10. Ja od kilku lat mieszkam na wsi. dookoło mam sam wsi, do sklepu musze isc do sasiedniej, a na stacje benzynową do kolejnej. Jak chcę kupić leki, apteke mam w nastepnej. Także mozna powiedziec, że znam jakies 5-6wsi. Niestety standardem jest trzymanie psa na łancuchu, albo w boksie-najlepiej "dużego, bo dobrze pilnuje". Standardem jest puszczanie nocą psów, żeby sie "nażarły". Wyjscie wtedy z moimi psami poza teren posesji- to bylo by samobójstwo-dla nich. Niestety nie da się spokojnie z psami przejśc przez wies(musimy-chcąc dojsc do lasu) bo szczekacze zza płotowe, przyciągaja szczekacze luzem. Z reguły to sa te same psy, ktore nocąmi polują w lesie-tworzą stado- naprawde niebezpieczne jest wchodzenie miedzy nie z psami, które nie nalezą... Udało mi sie na tyle "wychowac" sąsiadów, że w porch naszych spacerów wiązą swoje latające luzem burki- bo nie raz nie dwa potraktowałam je gazem, albo kopniakiem. Wielkie oburzenie ze strony "właścicieli", jak moge tak psa traktowac, ale to, że jego pimpus wisiał mojej suke przy gardle-to jest ok... Mam psy duże, nie potrzebna mi w nich agresja- wiec NIGDY nie pozwalam na nią. Pomijajac kilku ludzi, którzy są jako tako oświeceni, reszta ma bardzo zaściankowe podejscie do psów. A niby mieszkam w tej "lepszej" polsce, w wielkopolsce... Co od podrózy- niestety, tu musze JoShiMa przyznać rację, niewiele jest miejsc, gdzie mozna spokojnie z psem zjesc. Nawet nie tyle o właścicieli lokalu chodzi co o klientów. Po prostu staramy sie trase zaplanowac tak- co by nam kanapki wystarczyły...bo wejscie z kaukazem i rotkiem do kawiarni- jest praktycznie niewykonalne ;)
  11. [quote name='karjo2'] Jedyne, co moze byc dosc klopotliwe, to w przypadku podrozy komunikacja publiczna, duzy pies, lezacy, z wyciagnietymi lapami na cala dlugosc, wystajacymi, jakby go nie ukladac ;).[/QUOTE] Jde z moimi 2 burkami i TZ do weta. Linia mało polularna, sporo miejsca, mało ludzi. Każe psom siadać, bo mi tak tez jest wygodniej. Jeden facet " no niech im sie pani da połozyc, przeciez nie przeszkadzają" No dobra- niech leza- przynajmniej jest spokoj, a nie wiercenie sie i komibancje co by tu wywinąc. Psy lezą, jako nakazal nam jegomość. 20 minut później, tenże sam facet drze sie na mnie "bierz pani te kundle, prejśc nie ma jak- co za kultura! Autobus jest dla ludzi, a nie dla psów!" :razz:
  12. no bo ja zakochana w owczarkach, chciała bym Niemca, ale uzytka- a nie wiem czy takiemu podołam, i jak już bym miała to chciała bym coś konkretnego robić, IPO np. ale to mimo wszystko wymaga i wiedzy i umiejętności i dobrego trenera. BOS to takie wypośrodkowanie miedzy owczarkiem, a pudlem dużym(chciałam koniecznie czarnego, a jak z pudlami jest każdy widzi, w sensie miotów nie ma zbyt wiele) z ttb mi najbardziej podobają się staszki właśnie, ale TZ takiego kurdupla nie chce i on celuje w amstaffy, albo bulinki. Zgody nie ma. Chciala bym się zmierzyć z ttb, bo nie miałam nigdy terriera w domu :diabloti: A znając życie, żeby było dobrze to i tak się zgodzę na rota z papierem. Bo podobno tym razem ma być na jego :evil_lol:
  13. ano nic:shake: nie lubie czegoś takiego- nie ma co robic nadziei ludziom, sie mówi, że nie i tyle, a tak fotek nawysyłane, godziny na gg i przy telefonie i dupa. przynajmniejna razie, żadnych informacji.:roll:
  14. [quote name='asiunia']Na poczatku mojej przygody z rottami usłyszałam że jest to pies wobec którego nie da się nie mieć zdania-rottweilery się albo kocha albo nienawidzi-i chyba coś w tym jest ;) Niagara to kabel:P Biedny Diego...[/QUOTE] Ano one wszystkie na siebie kablują, jak jeden wywinie to reszta leci do mnie albo TZ pokazać jakie to one wspaniałe i nic wspólnego nie miały z tym złoczyńcą :diabloti: No cóż ja rotów może nie kocham, ale podziwiam :loveu: piękne, majestatyczne, wyjątkowe psy. Ale nastepny pies u nas to będzie albo cos z ttb, albo BOS. Chociaż TZ coś tam przebąkuje o rocie z papierem...tak czy inaczej mi nigdy nie wychodzi to co zaplanuje, wiec nie planuje(przynajmniej w kwestii nowego psa):razz:
  15. cuuudddoooo:loveu: nie wiem co te psy w sobie takiego maja, ale nie sposób przejśc obojętnie, chciaz jakąs wielka fanką to nie jestem :diabloti: Niestety Diego, kradnie szybko, i nieudolnie, bo zawsze ktoś jest w pobliżu, np. Niagara, która donośnie informuje o kradzieży-jazgotem, potem pędem leci do mnie i natychmiast wraca na miejsce zbrodni :evil_lol: Mało solidarne te moje futra. :diabloti:
  16. ja na niedzielny spacerek idę z psami do lasu, ewentualnie jeziorka, pola, rzadko kiedy jesteśmy w mieście. I co innego jest knajpa, a co innego pies-mimo wszystko. I wierz mi, w okresie rotkowego linienia, miała byś włosy w kawie, ustach i gdzie tylko. ;) I to nawet nie chodzi o zabrudzanie jedzenia, co zwyczajnie uszanowanie innych ludzi. Są osoby, które się psów boją, są uczulone. Sklep spożywczy nie jest miejscem dla psa. Nawet dla jorka w torebce. Tu nie chodzi o to jaki pies może, a jaki nie, tylko o to, że trzeba uszanować, to, iż ktoś sobie psa w sklepie nie życzy, w ogóle. Ot, i tyle.
  17. ooo jak do Rosji jechać będziesz to się zabieram z Toba ;) Mam tam korzenie i część rodzinki. Po dzisiejszym dniu chętnie bym oddała tego naszego rotunia. Skubaniec stwierdził, że obiad pozostawiony na stole dla TZ, który zaszedł był do łazienki, jest w sam raz dla rotkowego żołądka. Przy okazji sciągnał obrus i wszystko co było na stole. A tam sie znajdował mój ukochany-uwielbiany telefon. Nie przeżył spotkania z kompotem...:roll: TZ stwierdził, że mam za swoje skoro psa głodzę :razz:
  18. [quote name='asiunia']Rotty są najwspanialsze ze wspaniałych...Wiem,że już nigdy nie zdecyduje się na inną rasę,a kolejny rotti zamieszka z nami mam nadzieje w przyszłym roku:D[/QUOTE] Dobre wieści głosisz, znaczy sie, że bierzez mojego Diabełka do siebie taaaak.?:diabloti:
  19. no włąsnie o to mi chodzi, albo wszystkie, albo żaden. I ja tez wolę opcję zaden:diabloti:
  20. Niestety takie ceny to norma. Ja mam sprawdzonego weta w szamotułach. Facet naprawde konkretny, i wspołpracujący. Za 40kg psa wziął 200zl. Wzruszyła go historia, że psiak miał trudne zycie. Tyle, że szamotuły to jednak spory kawałek od poznania...
  21. Ciotka- co jest? Co się stalo? :-( Co to jakaś plaga? Darianna tez straciła prestolka...:shake:
  22. łooo tożto to kawał baby :razz: śliczna pręguska :loveu:
  23. Co tam u staszkowej panienki ?:cool3:
  24. Soema, wiesz, że u mnie to samo. :diabloti: no i moj TZ tyż taki twardziel ale jak diegusiek sobie łapkę zadrasnął to po nocy do poznania do weta jechał :eviltong:
×
×
  • Create New...