NatiiMar
Members-
Posts
1960 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by NatiiMar
-
Mogę spróbować, chociaż z doświadczenia wiem,że walka z dużymi ugrupowaniami to trochę walka z wiatrakami. To klika, wielka banda, mafia. Walczymy z naszym schronem juz jakis czas. Póki co niewiele się zmieniło... Co proponujesz?
-
Z tym podnoszeniem to trzeba bardzo ostroznie i nie za szybko. Lęk jest najczęstszą przyczyna agresji u psa...można ładnie się załatwić,a psie zęby potrafią wiele.....
-
A dlaczego mówisz ciągle "wy walczycie, wy robicie, wy chcecie". Czy Ty nie jesteś psiarzem? Czy Ty nie walczysz o dobro zwierząt? To co tu robisz? Pokaz nam jak walczy się z Ministerstwem, jak walczy się z ustawodawcą. Pokaż czy potrafisz robić to, co nam doradzasz.
-
Ja klikam teraz mojego kota i wychodzi nam to świetnie:) Z psami jest zdecydowanie łatwiej. Powodzenia!
-
To może skorzystajcie z kusru korespondencyjnego? [URL="http://www.amichien.pl"]www.amichien.pl[/URL] no i oczywiście wszelkie pytania mile widziane:)
-
Ja tez zaczynałam z książek, późnij już uzbierałąm kasę i mogłam sobie pozwolić na kursy:) Fantastyczna sprawa z klikerem:)
-
Proszę Krzysztofie, teraz oceń sobie tamtą Panią. To jej maila do mnie: "osoby, które chcą rozmnażać i tak to zrobią, jeśli będziemy tak stanowczy jak to Pani napisała w e-mailu ( chociażby zrobią to z czystej złośliwości) 6) Jest tyle portalów bezpłatnych, że każdy jak będzie chciał to umieści swoją ofert 7) a jeżeli "już zdaży się" tzzw. połączenie dwóch par to przynajmniej staramy się to robić tak aby to była dana rasa, nie za młody i nie za stary wiek, nie spokrewnione, psychicznie zrównoważone, spokojne, itp. " "zwrócę Pani uwagę, iż w Polskim Prawie nie ma czegoś takiego jak rasa psa, a tylko pies. Dowiadywałam się w Ministerstwie Rolnictwa i tam poinformowano mnie że dla nich każdy pies jest psem, bez względu na to czy posiada tzw. rodowód, czy też nie jest to po prostu "PIES". " "pragnę Pani również powiedzieć, a właściwie napisać, iż w mojej karierze miłośnika zwierząt, szkoleniowca itp miała bardzo dużo przypadków tzw. PSÓW RASOWYCH, które miały choroby takie jak; psychiczne, padaczki, tarczyce, raka sutek- macicy itp, dysplazje, głuchoty, ślepoty itp, czyli to że pies posiada tzw. dokument pochodzenia nie wyklucza go z żadnej choroby nawet genetycznej." "Na 30 zgłoszeń mowimy tu o suczkach, w okresie 2-ch miesięcy tylko 2 zostały pokryte i dla przypomnienia pokryte zostały dlatego, że spełniały kryteria o których wcześniej wspominałam. Rasa, pochoodzenie, wiek, psychika, myslenie właściciela itp." "To tak jakby Np. właściciel salonu samochodowego napisał list do właściciela szrotu, aby nie sprzedawał on starych części i nie składał samochodów bo zanieczyszcza środowisko, jestem ciekawa jaką by otrzymał odpowiedź? " "Każdy ma prawo myśleć i sądzić co chce to jest Pani problem, nie mój, ja jak na razie żyję zgodnie z prawem i sumieniem" "Zajmuję się psami, końmi i innymi zwierzętam już od 26 lat, Pracowałam w schronisku przez około dwa lata w Warszawie "Na Paluchu", jak również studiowałam weterynarię w Starej Zagorze, pracowałam w Bułgarii jako treser psów przez 10 lat, Obecnie pracuję jako treser, szkoleniowiec i zoopsycholog psów 13. Kończę zoofizjoterapię, jestem w trakcie kursów kynoterapii i instruktora jazdy konnej i nadel bedę się kształcić, " "No cóż jeszcze raz gratulację, ja na pewno również nie będę, a wręcz będę odradzała Pani szkołę, a proszę mi uwieżyć na Warmi i Mazurach dużo osób z opolskiego pyta gdzie szkolić, zwłaszcza że tu w moim rejonie mam całe szczeście dobrą opinię, wbrew Pani osądom" Stwórz sobie teraz własny obraz psychologiczny tej pani,a potem może zrozumiesz w czym rzecz.
-
deer, powodzenia! Kliker to świetna zabawa dla psa i właściciela! Pozdrawiam.
-
Krzysiek, chcesz to opuść forum. My zostajemy i robimy, co uważamy za słuszne. Pozdrawiam.
-
Parka husky w schronisku w kędzierzynie-koźlu. w nowym domu!
NatiiMar replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
Pewnie nie było żadnej umowy, pewnie nie zostaną wysterylizowane i pewnie za jakieś pół roku będziemy musieli ratować kilka młodych husky...super. -
Czyli nie chcą krytyki,same słowa pochwały. To świadczy o właścicielach forum...jeżeli ktoś nie pryjmuje krytyki, to jest człowiekiem bez pokory, butnym i zadufanym w sobie...i ta pani ma rzekomo tyle doświadczenia.
-
Tekst na szybko mogę zaproponować taki: Każdy, kto kiedykolwiek miał okazję poznać jamnika, wie, że schronisko dla takiego psa to okrutny los...Jak Aron trafił do tego przeklętego miejsca? Tego nie wiemy. Wiemy tylko, że musi stamtąd JAK NAJSZYBCIEJ wyjść. Jamnik to pies domowy, powinien spać na kanapie, jeść rarytasy i biegać ze swoim panem po łąkach węsząc lisy...Niestety, Aron najwyraźniej PRZESTAŁ być potrzebny... ARON ma około siedmiu lat. Jest przyjazny, bardzo kontaktowy. Schronisko jeszcze go nie zniszczyło, ale to wkrótce się zmieni. ARONEK z dnia na dzień staje się coraz bardziej obojętny. Wiadomo co dzieje się z psami, które obojętnieją w schronisku. Tracą siły, chęć do jedzenia, do życia i…umierają. Nie pozwólmy, aby ARONA spotkał taki los! PILNIE POTRZEBNY DOM TYMCZASOWY LUB STAŁY!!! Kontakt: gg:9976278 [email]natiimar@gmail.com[/email] 661 155 635 Kontakt tez do Pietruchy może być podany. Jak ja nie odpowiem, to Pietrucha na pewno. Co do zjęć pisałam,że nie damy rady więcej. Jedyne co mamy to te z pierwszego postu. Więcej nam nie wolno zrobić. [URL="http://www.druga-szansa.fotolog.pl"]www.druga-szansa.fotolog.pl[/URL]
-
Karmel, malutki piesek o potężnym sercu. Jeśli pokocha, to na zawsze... Karmel wraz z rodzeństwem został porzucony w bardzo okrutny sposób. Ktoś świadomie włożył psy do kartonu i równie świadomie porzucił nad brzegiem jeziora. Tylko szczęście uratowało te psie dzieci. Rodzeństwo znalazło domki, Karmelek został. Przeżycia z wczesnego dzieciństwa wciąż mu się przypominają. Obecnie przebywa w prywatnym przytulisku, gdzie nie odstępuje na krok swojego opiekuna. Zabrany na chwilę poza ogrodzenie, zaczyna potwornie piszczeć. Boi się,że znów przydaży mu się coś złego. Chcemy dla Karmela domu doświadczonego w pracy z psem lękliwym. Karmelek jest młody, ma zaledwie osiem miesięcy. Szybko nauczy się nowych zasad, pojmie, że ludzie nie wszyscy są źli. Pokocha mocno nowego opiekuna. Trzeba tylko dac mu szansę. Na szybko taki tekścik, postaram się zrobić jeszcze jakiś. Ten można już wykorzystać. Kontakt najlepiej Pietrucha do ciebie,albo do mnie, bo wiemy co mówic "fachowo"....