NatiiMar
Members-
Posts
1960 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by NatiiMar
-
W NOWYM DOMKU! kilkumiesięczny spaniel-ofiara złej decyzji.
NatiiMar replied to NatiiMar's topic in Już w nowym domu
Eh,takich ludzi jest na pęczki. I tylko niewielki ich procent oddaje psy do nowych domów.Reszta ląduje w schroniskach,jeszcze inne w lasach...Ludzi trzeba uświadamiać,że pies to nie zabawka. GDZIE NASZA KAMPANIA?! Widzę,że jest potrzebna... -
Pani przysłała mi fotki na maila. Oto Kiler:) [U][COLOR=#0000ff][URL=http://img203.imageshack.us/i/kiler.png/][IMG]http://img203.imageshack.us/img203/2806/kiler.png[/IMG][/URL][/COLOR][/U][URL="http://img641.imageshack.us/img641/425/kilerm.png"][/URL] [URL=http://img251.imageshack.us/i/kiler1.png/][IMG]http://img251.imageshack.us/img251/9500/kiler1.png[/IMG][/URL] [URL=http://img697.imageshack.us/i/kiler2.jpg/][IMG]http://img697.imageshack.us/img697/8508/kiler2.jpg[/IMG][/URL]
-
W NOWYM DOMKU! kilkumiesięczny spaniel-ofiara złej decyzji.
NatiiMar replied to NatiiMar's topic in Już w nowym domu
Jakby co,dajcie znać. Pani dzwoniła dzisiaj w psrawie Brutusa,ale był juz zajęty:) A nowi właściciele Brutuska przypadli nam do gustu. Od razu jak go tylko zobaczyli dali się wycałowac psiakowi, potem stwierdzili,że czeka go czyszczenie uszu i powiedzieli,że zawiozą go na kastrację razm z jego nowym kumplem ze schroniska z Opola. Także uświadomieni. No i piesek ma wielgachny dom, duży ogród i kota do zabawy;) -
Witam! Wizyta baaardzo udana. Państwo bez problemów nas wpuścili. Zastaliśmy psiaka burkającego na nas z kanapy...po kilku minutach łaskawie zszedł, przeciągnął się i leniwie podszedł się przywitać. I gdyby nie psie chrupki w mojej dłoni, to pewnie komletnie by nas olał... Teraz nazywa się Kiler, śpi na kanapie, ma wszystkie szczepienia, jest zaczipowany. Państwo bardzo go kochają. Sierść zdrowa, mięsnie wyrobione, waga prawidłowa, oczy błyszczące i bardzo znudzone naszą wizytą:) Niestety zapomniałam aparatu....nie mam zdjęć,ale Państwo zapraszają do siebie, więc pewnie jeszcze nie raz tam wpadnę. Sąsiad się coś pluł,że pies ma być zarejestrowany. Pani upewniła się u nas,że nie musi i powiedziała,że stary grzyb ma się odczepić:) Domek super!
-
W NOWYM DOMKU! kilkumiesięczny spaniel-ofiara złej decyzji.
NatiiMar replied to NatiiMar's topic in Już w nowym domu
Brutusek już w nowym,wspaniałym domku! Dzięki za żywe zainteresowanie. Pani z ogłoszenia okazała sie idealną kandydatką. W domu jest już jeden szczeniak adoptowany jakis czas temu z Opola. Nasz Brutusek będzie miał towarzystwo. Państwo chętnie podpisali umowę adopcyjną, zgodzili się bez problemów na kastrację i powiedzieli,że można wpadać na wizyty. Takich domków nam trzeba! Asiu, mam chętną na adopcję spaniela,ale młodego do sześciu miesięcy. Jezeli masz coś takiego to pisz do mnie na gg 9976278. Pozdrawiam:) -
W NOWYM DOMKU! kilkumiesięczny spaniel-ofiara złej decyzji.
NatiiMar replied to NatiiMar's topic in Już w nowym domu
Podnoszę i prosze o pomoc.... -
Dziś będą zdjęcia Rudego,jedziemy z Pietruchą na wizytę. Mam nadzieję,że zastaniemy państwa w domu. Do wieczora zatem:)
-
Świadomie, czy nie, ten gość robi tym psom krzywdę. Mi to wygląda na brak kompetencji,wiedzy i doświadczenia. Szarpaniem mozna nauczyć wszystkiego i każdego. Zwierzęta w cyrku też się tak uczy, szarpiąc i bijąc. I też ich treserzy pracują latami...Dla mnie gość jest przegrany. Nie stara się zrozumieć psa, a wymusza na nim dane zachowanie. Pies się kuli....boi się. Z resztą wystarczy spojrzeć na tego psa,który z pozycji siad przybiega do nogi. Nigdy,żaden mój pies,ani uczeń nie wyglądał tak jak ten. Każdy był wyprostowany i pewny siebie,bo wiedział,że nic złego go nie spotka, za niewykonanie komendy będzie jedynie brak nagrody, zero zainteresowania i ewentualnie zapięcie na smycz...a tamten owczarek jest skulony, oczy wystarszone, niepewny....to mówi samo za siebie...
-
W NOWYM DOMKU! kilkumiesięczny spaniel-ofiara złej decyzji.
NatiiMar replied to NatiiMar's topic in Już w nowym domu
Nazywa się Brutus,jest piękny. Czarny jak smoła, mądry i pełen energii. Idealny dla osoby w ciągłym ruchu, szybko się uczy. Jest młodziutki, do nowych warunków przystosuje się błyskawicznie. Pomóżcie mi go stamtąd zabrać.... -
W NOWYM DOMKU! kilkumiesięczny spaniel-ofiara złej decyzji.
NatiiMar replied to NatiiMar's topic in Już w nowym domu
Nie,nie dawałam go. Postaram msię zdobyć zdjęcia,albo sama tam pojade i porobię. Wioska mieści się 20 km od mojego domu,więc nie daleko. Ja go nie mogę wziąć do siebie, bo wyjeżdżam w weekend. Pies musi zniknąć w tym tygodniu! -
W NOWYM DOMKU! kilkumiesięczny spaniel-ofiara złej decyzji.
NatiiMar replied to NatiiMar's topic in Już w nowym domu
Zdjęcie kiepskie i malutkie.Postaram sie załatwic większe. A teraz prosze o pomoc w ogłaszaniu. Mamy mało czasu... -
W NOWYM DOMKU! kilkumiesięczny spaniel-ofiara złej decyzji.
NatiiMar replied to NatiiMar's topic in Już w nowym domu
Narazie tylko takie zdjęcie. Więcej nie posiadam..... [U][COLOR=#0000ff][URL]http://img713.imageshack.us/img713/5049/brutusc.jpg[/URL][/COLOR][/U][URL="http://yfrog.com/jtbrutuscj"][/URL] -
Kędzierzyn-Koźle schronisko wątek zbiorowy
NatiiMar replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
Praca w schronisku to dla niektórych lekki kawałek chleba. Można sobie pogawędzić, popiłować paznokcie, wypić darmową kawę na koszt miasta,zjeść jakieś ciastko, a czasem nawet powiedzieć coś w telewizji. A psy? hmm...to taki tam marny dodatek. Kasa za nic,ot co! Trzymają się tych stołków,bo im dobrze tam siedzieć. Ale to się skończy! Tam już wiedzą jak to jest zadrzeć z Pietruchą. Ale nie wiedzą,jak to jest zadrzeć z Pietruchą i ze mną jednocześnie! Mój szef też był cwany,aż do czasu...teraz nie jestem już uwięziona pełnym etatem, moge więcej. Wiem więcej, umiem więcej i niech tylko wpadnę do schronu z aparatem. A niech ktoś mi zabroni zdjęcia robić. Nie ma czegos takiego jak zakaz odwiedzania schroniska! Po prostu nie ma. Koniec z tym. Aga, wymyślimy jakiś dobry plan i damy im radę. Zmienimy tą starszyznę na nową krew, bez UBeków, donosicieli, kłamców, pijaków i trucicieli psów. Tak,te wszystkie osoby pracują w naszym schronie. I nie boję się powiedzieć tego głośno. A jak trzeba będzie to i do góry się napisze, zadzwoni, pojedzie! Będziem walczyć! Ale się nakręciłam..... -
Witam! Dziś dostałam zgłoszenie od pewnej kobiety z sąsiedniej wioski,że jest zmuszona oddać swojego pięciomiesięcznego cocker spaniela. Przyczyną jest jego nadpobudliwy charakter, a konkretnie podszczyopywanie i skakanie na trzyletnie dziecko. Siostra owej pani ma podobny problem z ta tylko różnicą,że jej spanie pogryzł dosyć mocno dwie córki i tez ma zostać oddany... Prosiłam,żeby się zastanowili, zaproponowałam nawet ogromną zniżke na kurs posłuszeństwa (właściwie tylko zwrot kosztów dojazdu), mówiłam,że miewałam takie przypadki,że mozna sobie z tym poradzić...jak grochem o ścianę. Siostra tej pani prawdopodobnie zdecyduje się na kurs, podejmie wyzwanie. Przynajmniej wyczyści swoje sumienie. Ta pani jednak za bardzo boi się o swoje dziecko. Pies ma zniknąć natychmiast! I choć jest jej żal, płacze do słuchawki, to jednak decyzja jest nieodwołalna. Czarny, pięciomiesięczny cocker spaniel z ogromną dawką enegrii. Rozbrykany,jak to spaniel, potrzebuje opiekuna, który zapeni mu odpowiednią dozę ćwiczeń i ruchu. Taki pies musi mieć mozliwość spożytkowania energii, której przecież ma tak wiele. Mamy mało czasu. Dzecko się boi psa, płacze. Matka potęguje jego strach. Pies w tym wszystkim jest zagubiony, może stac się agresywny przez ciągłe odganianie, przypinanie gdziekolwiek, krzyki. Pomóżcie znaleźć dla niego dom...mogę pomóc w transporcie i ewentualnym wychowaniu, jeśli będzie to gdzieś w województwie śląskim lub opolskim. Zdjęcia mają do mnie dotrzeć dziś lub jutro...
-
No cóż, najgorsze jest to,że takich "szkoleniowców" jest w Polsce na pęczki. Swego czasu zareklamowałam na jednej ze stron internetowych swoje usługi szkolenia psów. Oczywiście metody pozytywnego wzmocnienia, klker, piłeczka i tak dalej. Na następny dzień zostałam wyśmiana przez kilka osób, a po tygodniu został mi zablokowany dostęp do strony. Co sie okazało? Pan,który zarządzał stroną jest treserem psów (treser to idealne słowo) i każe (uwaga) łamać psy zanim skończą rok. Usuwa wszelkie ogłoszenia o szkoleniu pozytywnym, ponieważ ludzie zaczynają być bardziej uświadomieni i zabrałabym mu klientó...z tego co wiem strona ta już nie istnieje lub ma inny adres....a szkoda. Pozostaje mieć tylko nadzieję,że ludzie zaczną wreszcie rozumieć, że do psa nie trzeba docierać przez bicie i strach, ale wystarczy dobrze przemyślana współpraca. Mam tez nadzieję,że na wzór UK wszystkie szkoły będą używały wzmocnienia pozytywnego. Pozdrawiam.
-
Już wszystko wiem,wizyta w przyszłym tygodniu:) Pozdrawiam.
-
Witam! Mam przeprowadzić wizytę poadopcyjną w domku Rudego. Poproszę na PW o jakieś namiary,mam tylko adres,ale wolę najpierw zadzwonić. Dowiedziałam sie od mojego kolegi, który mieszka kilka domów od Rudego,że pies ma się dobrze. Codziennie bawią się z nim w śniegu, jest szczęśliwy. Pozdrawiam.
-
Zgadzam się z an1a. Osobiście kolczatek nie uzywam i nie polecam nawet u psów agresywnych o lękliwych nie wspominając (te dwa zachowania mogą sie przecież łączyć). Kantar oczywiście zawsze z użyciem zwykłej obrozy. Dlatego swoim klientom zawsze polecam kupić smycz z dwoma karabińczykami w razie, gdyby trzeba było użyć kantara. Zawsze podpinamy jeden koniec do obroży, a drugi pod pyszczek. To daje nie tylko stuprocentową kontrolę nad psem,ale jest dla niego również bezpieczniejsze. Pozdrawiam.
-
Tak Karjo,ale prawidłowo uzyty kantar nie sprawia bólu fzycznego,a kolczatka właśnie w tym celu powstała. Jeżeli pies pociągnie,kolce niemiłosiernie wbiją się w szyję. A wiadomo, miejsce za uszami jest wrazliwe i tam własnie kolczatka być powinna (jeśli już ktoś jej używa). Jak widzę grupę na szkoleniu i wszystkie psy mają kolczatki zwisające luźno zamiast zwykłej obroży, to zastanawiam się czy się śmiać czy płakać...A w moim mieście jest taka grupa dosyć znanej szkoły...no cóż, szkoleniowcem jak widac może być każdy...
-
[quote name='Onomato-Peja']Gentle leader tak dokładniej, bo cała reszta tych kantarków to G*** daje tak za przeproszeniem ; D .[/QUOTE] W sumie racja,chociaż ja z kilkoma psami pracowałam na kantarku zwykłym i wyszło bardzo dobrze:) Ale to też zalezy od psa.
-
Kędzierzyn-Koźle schronisko wątek zbiorowy
NatiiMar replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
Wszędzie sa ludzie dobrzy i źli i zawsze trzeba dmuchać na zimne... -
Karjo,kantarek jest na pewno zdecydowanie bardziej pozytywny nż kolczatka. Powie to nawet szkoleniowiec awersyjny,który stosuje jeszcze te właśnie stare metody. Ja polecam cierpliwe uczenie psa chodzenia na luźnej smyczy, a jeżeli trzeba gdzieś szybko przejść i nie mamy czasu na naukę, to tylko kantarek.
-
Odświeżam starszy temat. Ewo,pies nie zrobi sobie krzywdy na kantarku,jezeli użyjesz go zgodnie z instrukcją obsługi. Osobiście polecam gentle leader. Przez ostatnie kilka miesięcy miałam do czynienia z kilkoma psami, które potwornie ciągnęły. Umiejętnie użyty gentle leader pomógł rozwiązac problem. Kolczatka to narzędzie "starej szkoły",wciąż źle uzywane i nadmiernie używane. Można bez kolczatki, tylko trzeba chcieć:) Pozdrawiam.