NatiiMar
Members-
Posts
1960 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by NatiiMar
-
[B]NA PIERWSZEJ STRONIE NAJNOWSZY STAN KASY, a w drugim poście najnowsze informacje![/B]
-
[B]Maja i Moris[/B]:) tak mi pasuje do nich:) Skrót wątku: przytulisko jest juz bezpieczne ,woda zeszła. Teraz sprzatamy i naprawiamy szkody. Co do schroniska, to na pewno nie na forum. Dziś będę się widziała z Pietruchą na interwencji, pogadamy, obmyslimy i napiszemy Ci PW. Jeśli możesz,poczekaj jeszcze kilka godzin.
-
No zmierzchnica, świetne:) Kochani, ustalmy co mamy załatwione. Ile osób jedzie na festyn? Pogódka, zmierzchnica, bejb i ja (pietruchy nie liczę, bo ona może już małe bawić:) ). Jeszcze ze dwie, trzy by się przydały. Może pojedzie z nami weterynarz ze Zdzieszowic, przydałby się. Mamy tez samochód, Pogódka ja to do końca zycia zapamiętam:):):):):) Jedna z dziewczyn musiałaby pojechać z Pogódką po psy. Ja musze być na miejscu szykować teren i pilnowac coby nam nic nie zniknęło, łącznie ze stolikami. Ja to widze tak: dziewczyny ze strzelec przyjadą (jak dacie rade) do ujazdu, jedna pojedzie z Pogódką,która tez musi jechac przez Ujazd,żeby dostac się do KK (Ujazd to normalnie centrum wydarzen), a druga pójdzie ze mną zorganizowac miejsce. Może w międzyczasie ktoś jeszcze dołączy. Wciąz potrzebujemy pawilonu ogrodowego i dwóch stolików....no i więcej ulotek.
-
Już załatwione, Pogódka dzięki:)
-
Głównie chodzi mi o dwie rzeczy: po pierwsze du.ży plakat,który można powiesic na stojaku. Może być nawet na brystolu, byle był przejrzysty i wymowny. Na przykład zdjęcie zdziczałego psa i podpis "łańcuch niszczy instynkty" czy cos w tym stylu...Takich plakatów będziemy potrzebować ze trzy "sterylizacja", "łańcuchy" oraz oczywiście "adopcje". Plakat nie musi zawierać dużo tekstu,ona ma mówić sam za siebie. oCZYWIŚCIE MOGA BYĆ TEŻ DRUKOWANE. ulotki to druga sprawa. Na ulotkach nie musi być rysunków, może być sam tekst. U góry podpisane czego dootyczą, a na dole kilka mądrych zdań na ten temat. Mądrych i wymownych, bo to ma trafiać do bambrów (mam nadzieję,że nie ma tu nikogo z Ujazdu,bo mnie na taczce wywiozą...) . Taka ulotka nie musi być duża, wystarczy format A5 lub nawet jeszcze mniejsza. Będziemy ich potrzebowac w dużej ilości. Jak ktos ma ksero lub dobrą drukarkę to swietnie:) Ja też ze 50 sztuk pokseruję na poczcie,bo mój sprzęt padł;/ No i najważniejsze. Znając zycie i historie ujazdowskich festynów jestem niemal pewna,ze bedzie lało jak z cebra. Więc bedziemy potrzebowali parasoli ogrodowych, przynajmniej ze dwóch,coby nam te zwierzaki i ulotki nie zamokły.
-
Kurcze, ktoś musiałby skoczyć do tych Gliwic.Ja ostatnio mam tylu klientów,że nie wyrabiam. ..coś zorganizujemy. Ile mamy czasu?
-
No pewnie,że potrzeba!:) Jestes wielka! Ile psów jesteś w stanie wcisnąć do auta? Pieski są średniej wielkości wszystkie. Dwa terierowo sznaucerowate, wysokości do półłydki, Figa taka większa terierowa. Dla niej to chyba wielkośc jak dla mniejszego ONka. Mamy też malutkiego Zębolka wielkości przerosnietego maltańczyka, może trochę większy i Bart też mały, do półłydki, szczuplutki. Które psy pojadą dokładnie ustalimy pod koniec czerwca.Ale te sa narazie w planach. No i wciąż ulotki i plakaty potrzebne. Pracuje nad tekstami,ale chętnie przyjmiemy też inne teksty, z pewnością o niego lepsze od tych moich. Szczególny nacisk kłade na łańcuchy, bo to wieś jest przecież i czarnogród straszny. Musiałoby to być napisane takim prostym językiem,coby do chłopów przemówiło....
-
Szukamy chętnych do pomocy: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/185427-AKCJA-adopcyjna-szukamy-chętnych-do-pomocy[/URL]!
-
Chyba tak:) Kochani, my wciąż potrzebujemy pomocy na akcję adopcyjną. Dzięki niej wiele psów może znaleźć nowe domy: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/185427-AKCJA-adopcyjna-szukamy-chętnych-do-pomocy[/URL]!
-
Będziemy mieli ze soba około sześciu psów. A zatem potrzebujemy: smycze i obroże, ewentualnie kagańce, od 4 do 6 osób, jakieś 3 samochody osobowe lub dwa większe do przewozu psiaków, dwa parasole ogrodowe, dwa stoliki ogrodowe i krzesełka, i wciąż plakaty i ulotki! Plisss, help!!!
-
Karma dla kotów jeszcze nie doszła, pewnie dziś przyjdzie. Ja przypominam o kacji adopcyjnej w lipcu, na którą wciąż nie mamy ani jednego plakatu i ulotki. Bardzo potrzebujemy pomocy... ZAJRZYJCIE NA WĄTEK: http://www.dogomania.pl/threads/185427-AKCJA-adopcyjna-szukamy-chętnych-do-pomocy!
-
Wszystkie zwierzeta przeżyły powódź. Woda totalnie zniszczyła drogę dojazdową. Musiałyśmy jechać jakimiś wiochami naokoło...
-
Te terrierkowe to młode rodzeństwo. Mają coś ponad rok. Braciszek i siostrzyczka, sunia sterylizowana. Jezeli mają znaleźć domek, to tylko razem. Gonią i duszą ptactwo...musza byc zamknięte calutki dzień, dopóki ptaki nie pójda spać... Będziemy je brać na lipcowa akcję adopcyjną.
-
10. I na koniec mojej relacji koniki. Jeden z nich w czasie ewakuacji dostał kolki, a w rezultacie tego szału. Trzeba go było długo uspokajać, a woda podchodziła coraz bliżej...Na szczęście przetrwały wszystkie. WODA NA POLACH WCIĄZ STOI! W sumie jest ich 6.
-
9. Bajorko. Specjalne miejsce dla kaczek i gęsi. Jego normalna wielkośc to prawie połowa z tego. W czasie powodzi mieściło się praktycznie wszędzie... Psy z tamtych kojców w tle równiez były ewakuowane.
-
7. Agent specjalny Bolesław vel Bolo. Z góry widac lepiej:) 8. Dla tych pięciu pieknych psów będziemy budować wybieg. W tym kojcu jest im zdecydowanie za ciasno!
-
6. Góra śmieci, a w niej...piękny, młody kocur szuka czegoś, co mogłoby uciekać:)
-
1. Psiak bardzo przyjazny ludziom, ale niestety z powodu agresji w stosunku do innych zwierząt musi być zamknięty w kojcu. A szkoda, bo jest fantastyczny. Do jego budy tez podeszła woda. Pies gotowy do adopcji. 2. Bary, mieszaniec kaukaza, pirenejczyka, bernardyna i Bóg wie czego jeszcze:) Nie do adopcji. Miał szczęście, jego buda jest w porządku. Jedynie ziemia w kojcu i na zewnątrz jest mocno nasiąknięta wodą. 3. Nie mam budy, więc stoję sobie w oknie. Też dobrze:) 4. Tu było najwięcej wody. Po lewej psy w kojcach, które trzeba było ewakuować. 5. Gęsi przetrwały:)
-
Już jesteśmy: Pierwsza fotorelacja: Moje biedne autko już nareszcie odciążone. Karma wyładowana:) 140 kg plus kołdry i koce. Uploaded with ImageShack.us
-
W Dobrodzieniu kochana,kawał drogi:) Konkretnie to 20 kilometrów mniej więcej. Jakby to kogos interesiło,to jutro tam będę;)