NatiiMar
Members-
Posts
1960 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by NatiiMar
-
Pietrucha da mi znać, chwilowo musi opuscic dogomanię. ZERKNIJCIE NA PIERWSZĄ STRONĘ, tam jest rozliczenie. Jeżeli kogos brakuje, dajcie znać na PW ile wpłaciliście. Dostęp do konta będe miała dopiero jutro. Dziękuję!
-
Jeżeli jest tu jakis prawnik, to jego pomoc będzie nieoceniona.
-
[quote name='erka']Skoro ten typ juz dawno nie jest kierownikiem schroniska, to dlaczego on podejmował decyzje o nie ewakuowaniu???[/QUOTE] Bo on rządzi całym schronem nadal i każe się nazywac kierownikiem. Murem stoi za nim cały TOZ . ON JEST W ZARZĄDZIE TOZu w KK i zdał egzamin na INSPEKTORA i będzie KOORDYNATOREM!
-
Kochani, nie naciskajmy tak na Pietruchą. Ona tez ma nerwy siegające zenitu, a przeciez denerwować się nie powinna teraz. Spokojnie,jak się dowie, to da znać.
-
Ellig,Ty mi dziękujesz? To ja Tobie dziekuję! I wszystkim, którzy tak duzo pomagają! Pietrucha, informuj, informuj. Od poniedziałku zjadłam juz paznokcie i nie mam co gryźć...
-
Ellig, wczoraj dzwoniła pani z wysyłki i powiedziała,że brakło tej karmy, będzie wysyłac alternatywę o tej samej ilości. Więc mam nadzieję,że dzis to dojdzie. PO RAZ KOLEJNY PROSZĘ: Kochani piszcie na PW kto ile wpłacił. Na pierwszej stronie już jest wstępne rozliczenie. Jeżeli ktoś wpłacał i tam go nie ma, to prosze o info na PW! Dzieki!
-
[quote name='basia']Dzięki za info! Wczoraj posłałam Ci priva - doszedł?[/QUOTE] Tak, doszedł. Dziękuję za pomoc! Właśnie umieszczam info rozliczeniowe na pierwszej stronie
-
[quote name='ludwa']Znasz człowieka? Znasz usytuowanie terenu? [/QUOTE] Tak się składa,że ja znam i jedno i drugie. Stąd te wszystkie posty i podejrzenia....
-
Jestem. Po dramatycznej walce o przetrwanie w moim miasteczku powoli się uspokaja. Po pierwsze, dziekuję Wam za dużą pomoc! Otrzymję mnóstwo telefonów, choć sieć uszkodzona. Dzwonia ludzie nawet z Niemiec i z całej Polski. Wysyłaja dary i pieniądze. Jeszcze nie mogę zrobić rozliczenia, ponieważ bank został podtopiony, a konto internetowe nie funkcjonuje. Jutro powinno być już dobrze. Po drugie raz jeszcze powtarzam. SCHRONISKO I PRZYTULISKO to dwa różne miejsca. Przytulisko mieści się na Dębowej i tam, choć wokół mnóstwo wody, jest w miare bezpiecznie. Zwierzęta nie zostaną potopione. Po trzecie, sytuacja w Koźlu jest tragiczna. Przerwało wały i zapory, ewakuowano ludzi. W tej chwili nie mozna dostać się na siedem ulic miasta! W tym także na ulicę Gliwicką, skąd wieżdżało sie do schroniska. Po czwarte, wczoraj w TVP Info pokazywali walkę Polaków o zwierzeta. Ludzie, ci dobrzy i normalni, ratowali swoje psy i koty. A nad tymi,które się utopiły płakali, prawdziwie i szczerze. Dziekuję serdecznie!
-
Mam stały kontakt z magdą z FP. Póki co kierownik powiedział jest,ze w kojcach wody nie ma. Co jest rzecza dziwną, bo wszystko wokół lezy w wodzie głebokiej na pół metra.... Ja szykuję miejsca dla psów w Ujeździe. Jakieś 10 upchnę, około 12 zabierze Opole. Resztę trzeba będzie gdzies powciskac.
-
Wszyscy ludzie uciekają, a on jeden panuje nad żywiołem. bogiem chyba jest!
-
Wczoraj była mowa o 20, dzis już 30. Po powodzi jedyne co można zrobić, to chodzić po ludziach i pytać kto brał psa... Mam wrażenie,ze znów im sie upiecze...po raz kolejny. Dostałam informację,że ponoć budynek jest zalany, ale kojce nie. Tak twierdzi kierownik.
-
[quote name='Dora']Schron w krakowie juz praktycznie pusty, a co tam u was ??[/QUOTE] A u nas nie mam pojęcia. Myslę,że psy tam jeszcze sa. Prawdopodobnie razem z trzema pracownikami schroniska. Czekam na więsci z opola. Tamtejsze schronisko jest gotowe na przyjęcie kilkunastu psów. Narazie nie dzwonią, więc prawdopodobnie nie ma ich jak wydostać z zalanego schroniska.
-
Przytulisko jest też całe zalane. Naszczęscie psom nic nie grozi, ale zniszczenia będą faktycznie duże.
-
[quote name='idusiek']natalia, a ty nie mozesz tam podjechac i napisac jak ta sytuacja wyglada?[/QUOTE] Ja jestem odcieta od Kędzierzyna, mieszkam w Ujeździe. Tam juz nie da się dojechać, trzeba miec łódkę. Psiaki nie sa na łańcuchach. Są w kojcach.
-
Według informacji pracownicy schroniska, trzy osoby są na miejscu z psami. Sytuacja według nich jest w porządku. To kłóci sie z tym, co podaja w radiu. Cały czas mówią,że tamte tereny już są całkowicie zalane. Próbuję dzwonić do schroniska, ale wciąz jest zajęte. Albo mają tak duzo telefonów,albo odłozyli słuchawkę....
-
Moznabyło. Nikt tego nie rozumie.
-
Jasne,już Ci wyślą....
-
Nie wiem czy wszystkie psy żyją, prawdopodobnie tak. Teraz trwa akcja i zastanawianie się jak je wydobyć ze schroniska. Był na to czas,ale wszyscy twierdzili,że sobie poradza... Według pracowników schroniska wszystko jest w porządku...
-
Tego nie wiemy. Wszystko rozstrzygnie się dzisiaj.
-
Ja serdecznie dziękuję Wam wszystkim. Mój telefon nie cichnie. Wciąż ktoś dzwoni z propozycja pomocy. Opolskie schronisko może zabrać jakieś 12-15 psów, ja zorganizuję miejsce dla ok. 10-12. Tylko kwestia zabrania ich stamtąd. I najchętniej to już bym ich nie oddawała.
-
Kochani,w moim miasteczku rozpoczyna się ewakuacja domów przy rzece. Kończę połączenie, idę tam gdzie moge byc potrzebna. Jakby co to dzwońcie. Pozdrawiam i dziękuję za wsparcie!
-
Kochani,dziękuję za wpłaty! Z racji utrudnionego dostępu do konta (do banku podchodzi woda i jest nieczynny chwilowo), proszę o informacje na PW, kto ile wpłacił. To przyspieszy prace i umozliwi już podanie rozliczenia w pierwszym poście. Dziękuję!
-
W mojej miejscowości coraz więcej domów zalanych. Idę się przejść, może tutaj też jakiś pies potrzebuje pomocy. W końcu to wieś, łańcuchowa rzeczywistość. Ani schronisku ani przytulisku juz nie pomogę...teraz tylko czekać.
-
To prawda,od poniedziałku mamy być przygotowani na kolejną falę. Ta powódź będzie większa niż ta w 97...