Jump to content
Dogomania

kendo-lee

Members
  • Posts

    421
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kendo-lee

  1. O to może ja będę bardziej odpowiadać do opisu typowego posiadacza ttb:diabloti:Uwielkiam chodzić w dresie ale niestety nie jestem łysa.Dwa lata po ogólniaku zdałam testy do policji i przeszłam szkolenie.Potem zaczęłam pracować w Agencji Ochrony i przez 12 lat zabezpieczałam imprezy masowe.Teraz wychowuję 10 letnią córkę,która jest niepełnosprawna.Mój mąż pracuje w dużej firmie w dziale logistyki,też lubi chodzić w dresie jest wysoki i solidnie zbudowany bo uwielbia siłownię i w dodatku jet "łysy".Zawsze miałam w domu psy od dzieciństwa.Moja córka też od dzieciństwa wychowuje się z psami.Kiedyś miałam On potem mixa doga niem.z rotkiem,boksera a teraz ttb oba z adopcji.I wiem,że nigdy nie zamienię ttb na inną rasę.
  2. Masz rację w 100%.Obowiązkiem każdego właściciela jest panowanie nad swoim psem,obojętnie jakiej jest rasy. Tylko drażni mnie taki "psi rasizm"w wykonaniu yoreczki i jej podobnych.Ja nie lubię ON,które często są bardziej agresywne niż ttb,ale to nieznaczy,że będę prowadziła jakieś chore krucjaty:angryy:Poprostu nie kupuje psa tej rasy bo mi niedpowiada i wszystko na temat.
  3. Np.gwałcicieli,morderców,piromanów itp.W naszym kraju morderca może dostać minimum 8 lat.A ty chcesz psy uśmiercac za pogryzienie?Niska szkodliwość czynu.Więc skończ już te bzdurne wywody na temat ttb bo nie masz pojęcia o czym piszesz.Moje psy były niejednokrotnie atakowane i to o dziwo nie przez ttb tylko przez yoreczki,labki i kundelki więc może wypchajmy wszystkie małe psy w szczególności małe terierki takie jak yorki.Bo takie cholerstwo jak się uczepi nogawki to za nic nie chce puścić i niereaguje na wołanie właściciela.
  4. Niektórych ludzi też powinno się eliminować i wypychać tak dla przykładu:diabloti:
  5. Tu zmiana okolicy nie pomoże,w tym przypadku raczej już nic nie pomoże:evil_lol:
  6. Z racji tego,że moje psy są jakie są:diabloti:nie mam problemu z bachorkami i ludzmi,którzy muszą koniecznie pogłaskać pieseczka:evil_lol:Za to moim problemem są pieseczki biegające luzem.Psy właśnie skończyły 2 lata.Suka przez te 2 lata niejednokrotnie została napadnięta przez jakiegoś słodkiego niegroźnego małego pieseczka.Zawsze znosiła to ze stoickim spokojem ale teraz już nie.Idąc na smyczy zaczyna warczeć i szczekać gdy spotyka psa,który kiedyś ją napastował.Pies w dalszym ciągu mija inne psy ze stoickim spokojem,ale on nigdy nie był ugryziony przez małego podbiegacza.Muszę teraz obserwować zachowanie suki i zobaczyć jak to będzie dalej wyglądało bo nie chciałabym aby musiała chodzić w kagańcu,ale jeżeli będzie trzeba to trudno:-(Bezmyślność niektórych ludzi jest porażająca:shake:
  7. [quote name='aaanna']A dla mnie w dalszym ciągu tylko likwidacja ras niebezpiecznych i ich mieszańców może przynieść rezultaty .Te psy są w większości w rękach kretynów, którzy wszelkie nakazy i zakazy mają w d... W ostateczności całkowity zakaz pojawiania się z tymi psami w miejscach publicznych (trzymanie ich wyłącznie na swoim , bardzo dobrze zabezpieczonym terenie). Chcę bezpiecznie wychodzić na spacery i zamierzam w tej sprawie napisać list otwarty do sejmu. Niech się wreszcie zajmą czymś pożytecznym.[/quote] To może zlikwidujmy też niebezpiecznych ludzi,usypiajmy przestępcę i całą jego rodzinę bo napewno swoje zdegradowane skłonności przekazał dzieciom.Ja też chcę bezpiecznie wychodzić z domu i nie spotykać porąbanych ludzi więc idę pisać list do sejmu:diabloti:
  8. [quote=L'or;11767821]'O jaki ładny labradorek' - do mojego 60 kilogramowego doga niemieckiego ;][/quote] No taki trochę przerośnięty labek hehe:evil_lol:Moja sucz jak była szczeniorem to też często robiła za labka albo beagla:evil_lol:
  9. Przeczytałam i napisałam co myślę:diabloti:Wkurza mnie to,że większość tych dziennikarzy nie ma pojęcia o psach,o żadnych psach a tym bardziej ttb,ale piszą na ich temat bzdury bo to się sprzedaje.To wina takich przygłupów,że tak ludzie odbierają ttb.
  10. [quote name='Juliusz(ka)']:evil_lol: Się proszę od-ten-tegować - to moja historia!:mad::evil_lol: Chociaż właściwie mogę się podzielić;), my już braliśmy udział w akcji pt. 'pies morderca nad jeziorem strzeszyńskim' - czytaj: Jago ochlapał wodą dziecko... A pies ma być maszyną - tykać jak w zegarku podle myśli wszystkich ludzi, obcych ludzi - ludzi, którzy machają mu kiljem przed nosem, depczą po łapach/ogonie, podbiagają z wrzaskiem machając rękami i wyczyniają 'cuda na kiju':shake:. Ręce opadają, krew zalewa, przekleństwa z ust wyciekają - cichutko, bo pies najważniejszy...[/quote] No nie wiesz,że niektórym woda szkodzi?:evil_lol::evil_lol:A my do Strzeszynka nie jeździmy,za to przez całe lato i na wakacje jeździmy do Skorzęcina,bo tam przyjeżdża masa ludzi z psami i nikt się psów nie czepia nawet na plaży:loveu:
  11. Na osiedlu i w mieście obroża,a na treningi,latanko po polach i łąkach tylko szelki:loveu:
  12. [quote name='Juliusz(ka)']No i się w końcu dorobiłam totalnej alergii... na dzieci:angryy:. Lenistwo dziś zwyciężyło - nie wywiozłam psa na spacer za miasto, tylko podreptaliśmy do pobliskiego lasku. O psach biegających bez smyczy pomimo tabliczek z tekstem 'Pies w lesie - tylko na smyczy' + obrazek z zasmyczowanym czterołapem(wersja dla analfabetów) przy każdym wejściu do lasku, dziś nie będzie ;). Będzie o 4osobowej rodzince - mamusia, tatuś, synek ok.10letni i córunia na oko 5/6letnia. Ścieżki w lasku odmarzają=lodowisko. Drepczemy boczkami żeby się nie połamać;). Wspomnianą rodzinkę widzimy, odbić nie mamy gdzie, więc schodzę maksymalnie na bok boku ścieżki, sadzam psa i czekamy aż nas loodki miną. Niby wiedziałam, że będą musieli przejść bardzo blisko nas, ale moje futro albo ludzi kooocha, albo zlewa więc czym się martwić, a bo to pierwszy raz taka bliska mijanka? Luz, prawda? A duuupa! Nie luz tylko dziewczynka mijając nas(prowadzona za rączkę przez mamusię) dosłownie ociera się o moją nogę i ni z tego ni z owego wyciąga zza pleców jakiś badyl i macha mojemu psu przed oczami: 'patrz co mam!no patrz co mam!'. Zatkało mnie... Thx God Jaga tysh:evil_lol:. Przeszli, poszli, zwolniłam psa i tysh poszliśmy. Niby nic - nic się przecież nie stało, ale GDYBY mój pies chwycił za badyl byłby cyrk na kółkach... A przecież mógł chwycić... Cóż by w tym było dziwnego - z jego 'punktu widzenia'? Się chcą bawić=się bawimy! Pokrzyczeć sobie dla rozładowania frustracji nie mogę(pies mi się nakręca), to chyba zacznę biegać po parkach i ciągnąć dzieci za włosy/podkładać nogi/dobiegać do wózków z wrzaskiem... Jakoś MUSZĘ odreagowywać...[/quote] Moje zaraz by skorzystały z okazji,kochają dzieci ale patyczki jeszcze bardziej:evil_lol:A potem byście w Fakcie czytali jak to 2 bulle rodzinę na spacerze prawie wymordowały:diabloti:
  13. [quote name='shin']Yyy... i serio we wlasnym ogrodzie nie sprzatacie? Bo ja rozumiem, ze na 'panstwowym' trawniku ktos nie sprzata, bo to przeciez 'nie jego', ale miec wlasny ogrodek i trzymac go w stanie zasranym? :crazyeye: Rozumiem, ze mozna nie sprzatac codziennie [ja psia toalete sprzatam raz na tydzien, do konkretnego wora :evil_lol:], ale tak calkiem wcale? By mnie 'estetyka' takiego trawniczka/toalety doprowadzila do szalu chyba... [SIZE=1]Btw, czy 'ja jej nie wyprowadzam na smyczy' znaczy, ze pies z terenu posesji nie wychodzi W OGOLE, albo jeszcze lepiej - puszczany samopas jest? :shake:[/SIZE][/quote] Może lubią kupale i tak sobie kolekcjonują:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  14. [quote name='Firstalka']Ostatnio dużo ludzie(szczególnie młodzieży)kupuje psy ras agresywnych.:crazyeye:Czy powinno tak być?Przez co wiele psów musi zostać uspane z powodu agresywności(złego wychowania),gdyż o to przecież chodzi,ludziom wybierającym tą rasę chodzi o agresywność.Nie mam nic przeciwko kupnie rasy agresywnej,ale pies musi być dobrze wychowany.[/quote] Jakoś niezauważyłam.Na moim dużym osiedlu przez ostatnie 2 lata nie przybył ani jeden przedstawiciel tak zwanych "groźnych ras",za to pełno jest szczeniaków ON,Labków,Beagli i ostatnio Berneńczyków.Z czego ON i Laby zachowują się bardziej agresywnie niż Amstaffy z mojego osiedla.Więc to nie o rasę chodzi,każdy pies w nieodpowiedzialnych rękach może być agresywny.
  15. [quote name='lilkie']Aha.A co to ta cytadela?Jakiś park?I w jakich to godz?Tak mniej więcej?[/quote] Cytadela jest ogromnym parkiem,pozostałość po forcie pruskim na jej obrzeżach jest również cmentarz żołnierzy radzieckich,angielskich,amerykańskich i powstańców.A jeśli chodzi o godz.to najczęściej po niedzielnym obiadku:lol:tak 14-15-16 czasem dłużej:loveu:Więc jak się ociepli to zapraszam,albo jak będziesz miała urlop,może uda Ci się kiedyś wpaść do Poznania:lol:
  16. [quote name='lilkie']Co?Gdzie?Kiedy? Mogę!!!Mogę!!!Mój mąż pracuje w Poznaniu!Może mnie przenocuje przez wekeend!?!:evil_lol:Jeszcze tylko dzieci gdzieś upcham po sąsiadach;) Na poważnie-20 lutgo tak?Co ma być?Jakaś ASTowa impra?[/quote] Nie impreza.Co niedzielę na cytadeli spotykają się ludzie z bullowatymi czasem się uzbiera niezłe stadko:evil_lol:tak więc zapraszam.teraz zimą trochę rzadziej ale wiosną,latem,jesienią to co tydzień i jak mam wolne to zawsze idziemy:loveu:Psy na smyczkach i po kolei każdy startuje i wiesza się na oponce,a poza tym gadamy sobie o pieseczkach:loveu:
  17. [quote name='Mqrtynq']Moim zdaniem lekko przesadziła ! Pies został oczywiście jeszcze te dwa tyg. ale do dziś ona jest moim wrogiem:cool3:[/quote] Moim też by była:angryy:
  18. Vectra świetne te Twoje potfory:loveu:jutro zmolestuję TZ żeby mi tu wstawił moje filmiki z zabawą moich stforów:loveu:bo ja ciemna masa jestem jeśli chodzi o wklejanie,kopiowanie itp.:placz:
  19. [quote name='lilkie']Jeszcze jedna rzecz mnie męczy.Nora nie ma psich kolegów.Odkąd jest u mnie tylko kilka razy bawiła się z suką mojej koleżanki-już nie będzie miała okazji bo ta zginęła pod kołami auta,z winy państwa bo szła bez smyczy po chodniku:angryy:Ale nie o tym ma być ten post:shake: Nie mam zapsionych przyjaciół.A ludzie przypadkowo spotkani nie wyrażają chęci na zabawę ich psiaczka z moją suczą:shake:Nie wiem jaki to ma wpływ na Norę,czy wogóle to jest znaczące-taka zabawa z innymi psami? Dodam,że Nora wykazuje baaardzo uległy stosunek do psów.Nawet przed maluchami kladzie się i podkulona daje się obwąchać. Jak ja bym chciala zobaczyć dwa(lub więcej) ASTów w akcji:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Przyjedź do Poznania to zobaczysz ok 20 w niedzielę na cytadeli:loveu:Wiem,że może być Ci ciężko w małej miejscowości znaleźć jej towarzysza zabaw bo ludzie reagują jak reagują na te psy:angryy:Moja suka bawi się z astami na osiedlu 3 psami i 1 suką innych astów z osiedla nie lubi,bawi się z 2 mopsami sąsiadki,1 haszczakiem z mojej klatki,cane corso kolegi i czasem z jakimś przypadkowo spotkanym pieskiem,którego właściciel jest rozgarnięty i nie ucieka z psem pod pachą.Ostatnio bawiła się z yorkiem psem.Byłam zdziwiona,że właścicielka nie uciekła ale widocznie miała dobrze ułożone w głowie:loveu:w każdym razie miny ludzi w parku bezcenne,ast rozłożony jak naleśnik na chodniku i skaczący po nim york:evil_lol:Ale przeważnie jak wychodzę z 2 psami to ludzie w panice łapią wszystko bez smyczy:evil_lol:Poza tym moja suka bardziej lubi targać oponę,przeciągać sznurek i skakać do kija niż bawić się z innym psem.Jeżeli twoja psica nie ma towarzystwa to nie martw się,zorganizuj jej jakąś zabawę typową dla bullowatych,będzie zachwycona:loveu:bardziej niż biegając z innym psem.Gdy moja Kendo dostała swoją pierwszą oponę odrazu wiedziała co z nią robić:loveu:
  20. [quote name='an1a']Możesz ją po prostu uczyć skupienia na sobie/smakołykach, żebyś Ty była bardziej atrakcyjna ;) Ja tak robiłam ze szczylem kilkumiesięcznym, bo jej radość na widok kogokolwiek na ulicy była ogromna. Ona nawet w samochodzie przez szybę cieszyła się do wszystkich ;)[/quote] Jeśli chodzi o skupienie to OK,ale moje psy nie reagują za bardzo na smaki,muszą to być ich przynęty do gryzienia czyli sznurki,piłki,kije itp.I myślę,że większość bullowatych wybierze sznurek zamiast smaka:loveu:taka rasa.
  21. [quote name='lilkie']Absolutnie nie chcę jej szkolić na psa obronnego!Moje rozważania dotyczą tego czy Nora w razie czego mnie obroni.I rzeczywiście opis,który przedstawilaś pasuje do zachowania Nory.Kiedy jest ciemno i ktoś idzie to jakby lekko spina się,wypręża klatę(:razz:) i powarkuje.Ale trwa to chwilę i jak ktoś się zbliży do nas to już się cieszy i najchętniej by sie pobawiła:) Nie chcę żeby była ona takim "cygańskim psem".Ona ma być moja:evil_lol:!!!!Hehe,żartuję:lol:Aż tak zaborcza nie jestem;)Mam nadzieję,że z wiekiem zrbi się taką dostojną damą co to już nie każdego zaszczyci zainteresowaniem:evil_lol: Aha,i nadal czekamy na cieczkę-a tu ani widu ani slychu...Nie wiem ile dokładnie ona ma ale można przypuszczać że ok roku.No i poprzedni pan twierdził,że nie miała cieczki.Wetka mówi,że do wiosny spokojnie można poczekac bez nerwów...[/quote] Tak więc widzisz u mojej suni było podobnie,teraz jest bardziej opanowana,ale jeszcze i tak jak ktoś na nią cmoka to leci się miziać:shake:ale myślę,że jeszcze trochę i będzie lepiej.Z psem natomiast nie ma takiego problemu,on wita tylko znajomych a obcych ignoruje.Jeśli chodzi o cieczkę to tak jak mówił wet,nie masz o co się martwić.Moja suka też miała ją dość późno tak koło 11-12 miesiąca,a w książce o ast wyczytałam,że tak koło 8-9 miesiąca mają pierwszą cieczkę.Nigdy nie miałam suki,zawsze psy i też się trochę martwiłam,że coś jest nie tak.Ale nasz wet powiedział że wszystko ok i mam poczekać.
  22. [quote name='Mqrtynq']Kiedyś jak pojechałam na weekend do rodziny z moim ast. Tequilią to sąsiadka mojej babci zawsze patrzyła sie krzywo na duże rasy. Pewnego dnia szłam z moją Tequilką na spacer i przeszłam koło jej domu a ona do mnie wyskoczyła i krzyczy: Jak nie zabierzesz tej świni do końca tygodnia to jej już nie zobaczysz ! Na dodatek rzuciła jeszcze jakimś kamieniem .:angryy: Co za babsko ! Nie wytrzymałam i powiedziałam jej: Niech sie pani nauczy odróżniać świnie od psa ! Nie moja wina,że całe życie siedzi pani na wsi i nic innego niż świnie nie widzi ! Niech pani mi nie grozi, bo to jest karalne. Powiedziałam coś jeszcze, ale nie pamietem co. Byłam taka wściekła ! Jak mogła mi tak powiedzieć? Czy to nie chamstwo ?[/quote] No faktycznie ast bardzo podobny do prosiaka:evil_lol:a kobieta ze wsi powinna umieć odróżnić psa od tucznika:)Ale mnie już nic chyba nie zdziwi,ani głupota ludzka ani ich ograniczone teksty.
  23. [quote name='tina_p']irish się boi dogów, parę razy ją atakowały. zawsze gdy je widzę, omijam je w naszym spacerowym miesjcu, kiedy nie da się minąć a widzę, że podchodzą proszę o odwołanie, to nic nie daje, nie sa odwoływane. ostatnio jednak jeszcze przy ulicy, gdy Irish była na smyczy podszedł do nas dog, irish spanikwała próbowała mi się wyrwać, mówię do właścicielki że mój pies się boi i żeby odwołała swojego, ona na to, że jej pies się chce przywitać tylko, i że ja cuduję dlatego to wszystko. macie pomysł na coś skutecznego na takie zachowanie? dodam, że mówienie o SM nic tu nie da w przypadku tego terenu gdzie chodzimy[/quote] Kretynów wszędzie pełno.Jeżeli nie chcesz zmienić trasy spacerowej a SM nic nie daje,to masz jeszcze jedno wyjście.Skoro dogi atakują Twojego psa a właścicielka twierdzi,że to z przyjaźni i nie chce albo nie potrafi ich odwołać powiedz jej,że na następny raz jeśli sytuacja się powtórzy użyjesz gazu.Może podziała na idiotkę taka perspektywa?
  24. [quote name='lilkie']Dawno nie pisałam ale już się melduję:) U nas dobrze.Norka jest grzeczniejsza(nie niszczy i nie siura) ale może to dlatego,że większość czasu jest ktoś w domu... Pożyjemy-zobaczymy;) Ogólnie Nora ok tylko tak mnie coś trapi... Ona strasznie łasi się do wszystkich,na ulicy nikomu nie odpuści,podbiega do obcych,cieszy się,łasi-nieważne czy to stara babuleńka czy żulik czy dzieciak.WSZYSTKICH kocha.Fajnie,że jest łagodna ale...jak jej nauczyć "ograniczonego zaufania" do obcych nie wzbudzając w niej agresji?Nie chodzi o to żeby była agresywna czy "niedotykalska" tylko żeby do wszysktkich nie lgnęła. Ok,jak jest ciemno i spacerujemy po srajparku a ktoś się pojawi to zawarczy,szczeknie ale jak tylko sie zbliży to już leci uchachana... Tak się zastanawiam czy jakby ktoś miał niecne zamiary wobec mnie(;)) to co ona by zrobiła?Jak się zachowała?Myślałam nawet żeby zaaranżować niebezpieczną sytuację(dla mnie) i sprawdzić jak to by było... Co myslicie na ten temat???[/quote] Nie rób tego,nie aranżuj takiej sytuacji.Moja suka też(ma 2 lata)długo tak się zachowywała,teraz jej powoli mija,dalej jest przyjazna w stosunku do obcych,ale już nie biegnie do każdej napotkanej osoby.Pies wtym samym wieku nie był taki wylewny jak suka ale również przyjazny.2 miesiące temu mój mąż wyszedł z nim na spacer,środek dnia,ryneczek ze sklepami na osiedlu.Mąż idzie po chodniku pies na smyczy grzecznie przy nodze,w ich stronę idzie szybkim krokiem młody facet,pies momentalnie wyczuł dziwną sytuację zanim mój TZ się skapnął o co chodzi.Facet 2 metry przed nimi wyciągnął ręce do TZ i krzyknął,pies dostał momentalnie amoku i tylko to,że był na krótkiej smyczy i TZ mocno go trzymał uratowało faceta przed pogryzieniem.TZ nie wiedział co jest grane,ludzie stoją i się patrzą a facet z odległości kilku metrów tłumaczył się,że chciał sprawdzić reakcję psa bo słyszał,że to groźne psy i chciał zobaczyć czy się rzucają na ludzi:crazyeye:normalnie debil.Mój TZ przez cały dzień był w szoku,a pies dotąd był oazą spokoju i zresztą cały czas jest i nie przejawia cienia agresji w stosunku do ludzi.To była normalna reakcja na zagrożenie,bullowate są chyba jedyną rasą,która potrafi odróżnić człowieka zdobrymi zamiarami od tego ze złymi i nie trzeba ich tego uczyć.Suka nie spotkała się jeszcze z taką sytuacją ale myślę,że zachowałaby się podobnie,w dzień zachowuje się normalnie i nie zwraca uwagi na ludzi mijających nas,ale wieczorem już zachowuje się inaczej,dgy widzi kogoś idącego w naszą stronę zwalnia i obserwuje,widzę jak się lekko spina i gdy dochodzi do wniosku,że wszystko jest ok,rozluźnia się i spokojnie idzie dalej.Tak więc myślę że twoja suka z czasem nauczy się ignorować obcych,a przy tym będzie przyjazna.A jeżeli chcesz ją szkolić to poszukaj dobrego szkoleniowca i zrób PT a dopiero potem będzieszmogła szkolić ją na psa obronnego jeżeli czujesz taką potrzebę.Aranżowanie groźnych sytuacji na własną rękę nie jest dobrą metodą.
  25. [quote name='Arwilla']Kendo-lee - koniecznie kupię te okulary...żeby już biedak na ulicy nie świecił oczami ze wstydu...że podrabiany....:cool3: Akidorka - na pewno był "Made in China"....:diabloti:[/quote] To jak już zrobisz porządek z jego wyglądem i zacznie wyglądać jak niepodrabiany haszczak,to wstaw foty:loveu:
×
×
  • Create New...