-
Posts
421 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kendo-lee
-
Może kupił już kopiowane?
-
Poszerzona lista ras psów uznawanych za agresywne
kendo-lee replied to Dina2's topic in Rasy 'agresywne'
[quote name='Dina2'][url=http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=23238587&a=23238587]PSY - Zwierzęta - Forum dyskusyjne | Gazeta.pl[/url][/quote] Ta lista nie weszła w życie.Dalej obowiązuje stara z 1997r.na szczęście,choć i tak jest bez sensu. -
[quote name='Cirilla888']Ona ma pieska yorka, nie suczkę... Wystawa była w Polsce, miejscowości i nazwisk nie znam, bo tak dokładnie nie pytałam, bo aż tak mnie to nie interesowało. Papier ma, ale co z tego, jak na wystawę ją nie chcieli przyjąć i hodowlanki, ani nic nie dostanie... Bo piesek nie ma ogonka, a zabronili tego od dawna, więc przykro, ale może sobie popatrzeć, ale udziału nie...[/quote] A od kiedy Yorkom się coś kopiuje?????W Polsce wolno wystawiać kopiowane psy.A jeśli ma metrykę to rodowód może sobie wyrobić.A może to nie York???
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
kendo-lee replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
[quote name='Martens'] Dlatego mój następny pies będzie z ttb :evil_lol: Co do brania np. amstaffów na ręce - wiele osób mających agresywne psy rozwiązuje tak problem podbiegaczy i obszczekiwaczy. Zamiast siłować się z psem na smyczy i odganiać dziemgoty, podnoszą swojego potwora i jest spokój :eviltong:[/quote Możliwe,że ludzie tak robią z większymi psami ale ja to zobaczyłam pierwszy raz i w dodatku ttb:evil_lol:A moje zdziwinie było takie duże poniewasz amstaffka nawet się nie najeżyła,nie warknęła poprostu zero oznak niezadowolenia z powodu nadbiegającego pieseczka.York też nie dziamgotał,tylko radosnym truchcikiem sobie do niej biegł i machał ogonkiem jak szalony:razz: -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
kendo-lee replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='vege*']Ja również, tylko, że ja mam krótkowłosą kocicę (Nuka), krótkowłosego kocurka (Toffik), średnio długowłosego kocurka (Blacky), szorstkowłosego kocura (Azorek) i długowłosego kocura (Stefcio-królik) :diabloti::evil_lol:[/quote] O,to kotów u Ciebie dostatek:loveu: -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
kendo-lee replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Na szczęście nikt mi nie wyrywa smyczy z prosiakami a tym bardziej nie ma chętnych,ktorzy by chcieli je wziąść na ręce:loveu:Choć ostatnio w lasku spotkalam chłopaka,który wziął swoją Astkę na ręce bo leciał do niej York czule się przywitać.Widok bezcenny,szkoda że nie mialam aparatu bo mąż mi nie wierzył:loveu: -
[quote name='Doda_']chcialam sie zapytac co myslicie o gazu pieprzowym wiele osob go uzywa ja powinnam, zeby bronic siebie i moich psow ale nie chcialabym tez skrzywdzic innych psow. Nie znam sie na takich gazach, moze ktos moglby mi powiedziec? Jak gazem pieprzowym trafie na innego psa, to co bedzie czy przejdzie samo czy pies bedzie potrzebowal pomocy lekarskiej ?[/quote] Gaz pieprzowy jest nieprzyjemny dla psa,ale raczej nie wyrządzi mu takiej krzywdy aby musiała być potrzena pomoc weterynarza.Gdyby był szkodliwy dla zwierzaków nie bylby w powszechnej sprzedaży.Tak samo jak np.paralizator,ma go policja ale zwykły obywatel nie kupi bo można nim zrobić krzywdę drugiej osobie.Na moje psy gaz pieprzowy nie działa,ale słyszałam,że w rzadkich przypadkach może psu uszkodzić węch.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
kendo-lee replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Dariette.']Też usłyszałam, że mój wyróbjamnikowatopodobny to KOTEK :-o.[/quote] Głowa,uszy,4 łapki,ogonek,futerko,no kotek:loveu:a Wy się czepiacie ludzików:evil_lol:Ja też mam kocicę. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
kendo-lee replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='zmierzchnica']długowłosy owczarek niemiecki ;) edit: o, w tym samym czasie ;)[/quote] Byłam 3 min. szybsza:loveu: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
kendo-lee replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='roots23']Martens takie małe pytanie co oznacza skrót DON ? Bo za bardzo nie wiem, wiem że to pewnie jakaś rasa psów, ale co to konkretnie jest?[/quote] Długowłosy Owczarek Niemiecki:loveu: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
kendo-lee replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Akadna']Wiesz, wg mnie bardzo często jest tak, że właściciele małych psów drą się 'brać psa!' zanim ten zbliży się na odległość 1m. Takie (może i słuszne, nigdy małego psa nie miałam) przewrażliwienie ;) A ludzie mający duże psy po prostu trzymają je przy sobie. Ale zalezy tez od sytuacji... Najbardziej kulturalnie jest spytać. :)[/quote] Wśród właścicieli małych psów są tacy,którzy biorą psa na ręce i tacy,którzy tego nie robią.Moja Astka bawi się z kilku miesięcznym yorkiem i mieszańcem ratlerka,żadnemu nie robi krzywdy bo potrafi ocenić wielkość kumpla do zabawy.Z dużymi psami bawi się zupełnie inaczej i czasem brutalnie.A co do brania psa na ręce to 2 dni temu dosłownie mnie zamurowało i szkoda że nie miałam aparetu przy sobie bo dosłownie trudno w to uwierzyć.Idziemy do lasu z rodziną,drogą bardzo uczęszczaną do leśniczówki a z naprzeciwka idzie chłopak z dziewczyną i amstaffką na smyczy,za nimi pędzi york a za yorkiem dziadek.York przyjaźnie nastawiony,nie szczeka tylko truchta i macha ogonem jak szalony na co chłopak cap astkę na ręce i tak stoi i czeka aż dziadek złapie yorka.Tak to komicznie wyglądało,że wszyscy zaczęliśmy się śmiać:evil_lol:Teraz mówię do męża jak wychodzi z naszą suką o parku żeby brał ją apa jak będzie pies do niej biegł. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
kendo-lee replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='kinga w.']Kendo-lee, ja chcę! Jakoś tak się złożyło że do tej pory trafiałam na wyjątkowo kochanych "morderców", z których każdy na śmierć by... zalizał. No, może z wyjątkiem pewnego szczonka imieniem Marlon, który miał zwyczaj (jak to szczeniak) pogryzać ręce w zabawie. Było ok, dopóki nie wziął na trzonowe - zero wyczucia w paszczy.:evil_lol: Nie mam zupełnie oporu. Bardziej patrzę na zachowanie psa i właściciela niż na rasę psa. I szczerze mówiąc prędzej pogłaskam "maszynę do zabijania" niż słodkie maleństwo, które często reaguje lękowo.[/quote] Bo normalny Ast,bardzo kocha ludzi nawet obcych,gorzej z psami.I do każdego człowieka będzie przyjaźnie nastawiony,chyba że wyczuje złe intencje jakiejś osoby,wtedy nie ma zmiłuj:evil_lol:Ja bez oporów podeszłabym do obcego Asta,ale nie zrobiłabym tego w stosunku do jamnika czy ON.Oczywiście jest masa przygłupów,którzy wychowują Asty na agresory i w 99%są to psy w typie rasy.Ja na szczęście jeszcze takiego nie spotkałam a sporo jest ich w mojej dzielnicy i wszystkie dobrze ułożone.A żaden z tych które znam nie ma rodowodu.Mają je ludzie i młodzi i starsi.A sorry jest jedna szurnięta suczka,która drze papę na wszysko co się rusza ale nie atakuje.Darcie papy nie jest normalne u Astów,ale ona ma zero ruchu,trningu czy szkolenia,tylko siku brzed blokiem.Miieszka 3 młodymi chłopakami i nikt dla niej nie ma czasu.Biedna.Inny chłopak,którego znam z osiedla ma 4 letniego pita,wziął go ze schronu jak miał rok.Pies spokojny,ułożony i przyjacielski a chłopak typowy dres:evil_lol:ale dba o psa,trenuje z nim,pies ma zajęcie i się nie nudzi.A gdybyście go zobaczyły jak siedzi z kolesiami pod trzepakiem i pije piwo a obok siedzi pit,to każdy by myślał sereotypowo o nich.A tu zonk,tak więc nie ma co oceniać po wyglądzie:loveu: -
[quote name='Saite']Jasne, że te linki dają radę. Tak tylko wspomniałam odnośnie drobnych wątpliwości Pauliny.;) Ja po prostu wolałam nieco grubszą i z inaczej zamocowanym karabińczykiem, bo ten mój to diabeł był, a im cieńsza linka, tym większe zagrożenie dla rąk, jakby co.[/quote] Linki może tak,gorzej z zapięciami.Gdy uczyłam moją sukę na lince komendy wróć,to karabinek doslownie się rozprysnął:evil_lol:Po treningu usiedliśmy na dużym trawniku a suczydlo było uwiązane do drzewka obok miała wtedy z 6 miesięcy.Mój TZ oddalił się do baru,który był obok a suczka koniecznie chciała mu towarzyszyć i pokłusowa za nim.Nie zrobiła tego z całego rozpędu tylko tak sobie zakłusowała:evil_lol:karabinek szlak trafił,nit pękł.Teraz kupuję specjalne pancerne karabinki dla pitów,te dają radę.Ale ogólnie linka to rzecz bardzo przydatna.Jeszcze nie raz z niej korzystamy.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
kendo-lee replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Minerva']Mam podobne sytuacje z moją goldenką :shake:. Powiem, że na początku było nawet, w końcu mała poznaje obcych ludzi, nie boi się, ale teraz jest to dla mnie udręka :roll:. Pozdrawiam.[/quote] Ciekawe dlaczego moich nikt nie chce głaskać?:evil_lol:Choć gdy suka miała 10 tygodni to często słyszałam:jaki ładny łaciaty labrador!!!albo:jaki ładny beagl. -
[quote name='Kateczka']nie wszyscy mają to szczęsscie :eviltong: a tak przy okazji...skoro zarejestrowałam psa....no włąsnie skoro zapłaciłam podatek to oznacza jednoczesną rejestrację????a gdzie to sprawdzic...kiedys psy dostawałay takie blaszki...pamietam bo tata je wytłaczał :evil_lol:[/quote] Właśnie te blaszki już są przeżytkiem:diabloti:Od początku roku większość administracji(bo jeśli się mieszka na osiedlu to podatek można było płacić w administracji)nie wydawala znaczków przy płaceniu za psa,bo informowali wszystkich o obowiązku zaczipowania i znaczki z numerkiem były już niepotrzebne.Teraz je zastąpiły czipy.
-
[quote name='Apbt_sól']a ja owszem chodze na kolcach bo bodzce typu fe , klik moge sobie wsadzic nos.. nie działają ,niejeden probował... ale polaczenie łancucszka , kolaczatki i obrozy czasem działa cuda , plus "tłumaczenie" ... niestety mam w posiadaniu psa który się nie wycofuje , nie gasi a to jest masakra... lubi gryzc i wie jak to robić- co gorsza. Ale mimo wszystko nie trace nadzieji , ja sie nauczyłam z tym zyć, wiem kiedy jak sie zachowac by nie było szkody dla nikogo, tyle ze t0o nie łatwe, ale dla chcacego nic trudnego. mimo wszytko jaki on jest zły , to jest cholernie kochany czym mnie zniewala ale sztuczki juz na mnie nie dziają hehhe dlatego wiec twardą reką traktuje jego wybryki(ze tak powiem) jak na apbt niestety(i tu jestem załamana ,bo jest przerosniety , choc kundel w typie) co sprawia ze siły wiecej. mimo wsztko nie pozwalam mu na akcje- tzn, on je robi tyle ze sie nie finalizują ;] Jas przy nim to plastelina , całe szczescie Moje metody czasem wygladaja dziwnie , ale fekt taki z enie zabił zadnego psa bo mu na to nie pozwalam i uniemozliwiam , zycie z nim to mordęga , ale rownolegle boskie, bo chcolernie szybko łapie tyle ze nie to co trzeba ;/ Agresji w nim nie wyplenie - ale pragne na nia zapanowac by ułatwić nam zycie.[/quote] No jasne,że to kochane psiska:loveu:Moje osobno nie urządzają scen,ale razem to juz mafia:evil_lol:Osobno bawią się z innymi psami,ale razem nie popuszczą żadnemu:angryy:Natychniast są w takiej sytuacji przywoływane do pożądku i zaraz się chamują.I prowodyrką zawsze jest moja psica(małpa jedna)bo pies to oaza spokoju,ale przy niej się zaraz nakręca.Tak więc nie jest źle ale robimy wszystko aby było jeszcze lepiej:loveu:
-
[quote name='mala90210']Wiem że zrobiłam bezmyślnie ale już za to dostałam parę opini więc może wystarczy tego katowania mojej osoby za tamta bezmyślność :roll: Po to chce go wyszkolić żeby nie miec problemu z utrzymaniem go ;)[/quote] Właśnie przeczytałam cały wątek.To świetnie,że sobie uświadomiłaś powagę sytuacjii.Ale dosłownie mnie zmroziło jak przeczytał o puszczeniu Nerona do tych psów:crazyeye:więc dlatego tak napisałam szybko,a teraz doczytałam do końca:loveu:
-
[quote name='mala90210']czy ja wiem czy bezmyślność hmmm niby dlaczego ja miałam się szamotać z Neronem na smyczy kiedy tamte psy hasały sobie na wolności i drażniły go :roll: mimo iz Neron jest Owczarkiem Niemieckim jest dużo większy od berneńczyka i tybetana ( jest duży jak na swoja rasę ) więc nie wiem kto mógł by na tym ucierpieć :)[/quote] A co ma wielkość psa do tego?Moja amstaffka jest o połowę mniejsza od ON,ale gdyby taki do niej wystartował to by go zjadła a resztki wypluła:evil_lol:Bardzo bezmyślnie zrobiłaś,a gdyby to były bullowate to też byś tak swojego Nerona puścił?Kiedyś możesz się zdziwić i wrócić do domu z samą obróżką.Ty jako właściciel odpowiadasz za swojego psa i jego bezpieczeństwo,a jeśli nie radzisz sobie z jego siłą to idź z psem na szkolenie.Ja ważę 50 kilo i wychodzę z 2 amstaffami,psem i suką.Uwierz one oba potrafią pociągnąć duży samochód i to bez specjalnego wysiłku,ale jakoś nie mam problemu z ich utrzymaniem i nie chodzą na kolcach.
-
[quote name='bigos']jest:p:lol:[/quote] No to świetnie:loveu:
-
[quote name='bigos']Szkoda, że podczas czipowania nie zostałam poinformowana :mad: Stare, dobre dogo sie jednak najlepiej sprawdza;) Musze tylko poczekać za meldunkiem w Poznaniu, bo póki co nie chce mi się borykać z całą ta biurokracją:siara: Swoja droga to dziwne, ze Pani z mobilnego punktu nie sprawdzila meldunku, bo czip jest ale bezużyteczny:cool1:[/quote] W zasadzie podczas czipowania w mobilnym punkcie,każdy pies powinien być wprowadzony do bazy danych.Sprawdzalaś na stronie,którą podałam wcześniej czy Twój pies jest wpisany? Tamten mój post odnosił się do tego,że jeśli ktoś sam na własną rękę czipował psa u weta np.rok temu,to taki pies miał tylko czipa a danych w bazie nie było.I wtedy należy się zgłosić do biura rejestracji aby psa wciągnęli do bazy i sprawdzili czy czip jest odczytywany przez czytnike,które posiada miasto.Tak więc koniecznie sprawdź bazę,czy Twój pies w niej jest.
-
Moja amstaffka ma krótką sierść i gdy na dworze jest mróz to ją trochę telepie:evil_lol:więc czasem zakładam jej ubranko.Najczęściej gdy idziemy tylko pospacerować po parku,bo gdy wybieramy się w teren pobiegać i potrenować to ubranko jest zbędne bo wtedy przy ruszaniu jest jej ciepło,wręcz gorąco.Takie Onki lub Labki mają grube futerko więc nikt takiego psa nie ubiera zimą,ale te z krótką sierścią marzną.Mamy jeszcze ubranko takie na cały rok,czarną bluzę z kapturem z odpowiednim napisem na grzbiecie:evil_lol:i zakładamy ją często tak sobie,żeby suczydło fajnie wyglądało.I moja sucz bardzo kocha swoja ubranka i chętnie je zakłada:diabloti:
-
[quote name='Karmi']Udowodnic co? ;) Ustawa z z dnia 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych i ustawa z 7.12.06 o zmianie ustawy o podatkach i opłatach lokalnych oraz o zmianie niektórych ustaw operują stwierdzeniem ,,samodzielne gospodarstwo domowe". [URL]http://www.abc.com.pl/serwis/du/2006/1828.htm[/URL] Nigdzie jednak nie ma ustawowej definicji owego,,„samodzielnego prowadzenia gospodarstwa domowego”. Wszystko jest kwestią interpretacji. A ta bywa krańcowo różna. Zdaniem Ministerstwa Finansów (4.09.2001r. nr LK-1594/LP/01/KM) "[B]samodzielnie" nie może oznaczać "wraz z kimś", a dla samodzielnego prowadzenia gospodarstwa domowego decydujące znaczenie ma, czy odbywa się to bez pomocy finansowej innych osób, [/B][B]w tym małżonka nawet, gdy on również ukończył wymagany dla zwolnienia wiek.[/B] Ale już w wyroku WSA w Poznaniu z 18 października 2006 r. (sygn. I SA/Po 44/06) stwierdzono [B],,samodzielne prowadzenie gospodarstwa domowego nie oznacza, wbrew twierdzeniom organów podatkowych obu instancji, że podatnik ma samotnie, jednoosobowo (...) prowadzić to gospodarstwo[/B]. Jak widac ten zapis ustawowy budzi wiele wątpliwości. Jego interpretacja z pewnością nie jest tak prosta jak podałaś.[/quote] Masz rację.Chodziło mi o to,że urząd który ściąga podatki zawsze wszysko zinterpretuje na swoją korzyść.Aby jak najwięcej ludzi zapłaciło.A odnoszę to do przypadku mojej kuzynki,ktora zarejestrowała swojego psa na babcię bo myślała,że nie będzie musiała płacić bo babcia ma już 80 lat.Ale i tak zapłacić musiała bo wtym mieszkaniu oprócz babci mieszka ona,jej brat i matka.Więc babcia nie prowadzi osobnego gospodarstwa domowego.I mieszka w Poznaniu:cool3:
-
Dokładnie,masz rację.Moja sytuacja w zeszlym roku była podobna z tym,że moja sucz nie miała cieczki ale też był malamut:diabloti:Byliśmy w dużym ośrodku nad jeziorem,lubię tam jeździć bo psy są tam tolerowane wszędzie i nawet do każdej knajpy można tam wejść z psem.Psów zawsze jest tam dużo.Kilka domków dalej mieli malamuta,pies cały czas był uwiązany do tarasu:angryy:I za każdym razem gdy przechodziliśmy malamut dostawał amoku na widok mojej suki.Czekałam tylko aż wyrwie balustradkę,albo sobie urwie głowę.Właściciele tylko się głupio śmiali,że taki ostry ten ich piesio i że żadnemu nie przepuści.Przestali się śmiać gdy im powiedziałam,że Kendo już dwa takie zjadła a ten będzie trzeci:evil_lol:Pieska już więcej nie wiązali do tarasu,nie wiem dlaczego:diabloti:
-
[quote name='Wredotka4']Mam problem,czasem,bardzo żadko jestem zmuszona podróżować z moim buldogiem francuskim komunikacją miejską,bądź PKS-em i tu pytanie gdzie i jaki kaganiec będzie najlepszy dla mojego pupila?Dostanę wogóle takie cudo?[/quote] Będziesz miała problem.Moja sąsiadka ma 2 mopsy:loveu:i na te psy poprostu nie ma kagańców,nigdzie.A już kilka razy się jej czepiali w tramwaju,że psy bez namordników.A buldożki to buziunie mają bardzo podobne do mopsików.
-
[quote name='gops']moze mi ktos pomoze dobrac rozmiar fizjologa? mamy juz kilka miesiecy plastikowy kaganiec i spisuje sie super , ale chcialabym miec jeszcze fizjologa na cieple dni i dluzsze spacery i tu mam problem nasz ostatni fizjolog to byl romziar "cocker spaniel pies" i suka z niego wyrosla , zrobil sie za maly teraz niewiem jaki wziac rozmiar jak spytalam pana ze sklepu od chopo , to powiedzial ze nastepnym rozmairem jest "pittbull suka" :lol: ale go nie kupie bo moja sucz nijak ma sie do pittbulla i nie ma takiego wielkiego pyska potrzebuje czegos pomiedzy , i nie moge znalezc a sucz chodzi codziennie w kagancu , na kazdym spacerze wiec wygodny kaganiec musi miec :roll:[/quote] Z tego co widzę na avatarze to Twój piesek jest spory:loveu:Moja Astka jest raczej "drobna"waży24kg i nie ma wielkiej glowy.Ja właśnie kupiłam chopo "pitbull suka"dla niej i jest idealny,choć trochę topornie wygląda.Z tego co wiem,to w razie czego większość sprzedających godzi się na wymianę niepasującego kagańca.Może to trochę kłopotliwe takie wysyłanie i odsyłanie,ale na allegro chopo są dostępne,natomiast w sklepach jest z nimi kłopot.Schodziłam cały Poznań inigdzie ich nie znalazła,a też wolałam psu przymierzyć.W końcu kupiłam na allegro i zgodzili się bez problemu na wymianę gdyby nie pasował.