-
Posts
8774 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bico
-
jeśli suczki nie przygarnie koleżanka, to tak jak pisze Ulka, nie ma co jej narażać nie błąkanie się głód, potrącenie przez auto, tylko trzeba ja przywieźć do schroniska, zgoda jest, a tam dalej można jej domku szukać i mieć ją na oku w międzyczasie, że nie zginie, nie będzie głodować. Trzeba szybko podjąć jakieś konkretne decyzje.
-
Nasz kochany dreptający dziadzio ODSZEDŁ ZA TM...
bico replied to MyrkurDagur's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jak Pan idzie do szpitala i jego psinka idzie do hotelika, a jest on osobą samotną, starą i chorą, no to faktycznie wobec tego dobrze nie jest:-(, bo kto się zaopiekuje dwoma psami jak Pan znów do szpitala pójdzie?:-( w tym jednak jest cały sęk. choć kombinować można:roll: Pana nie ma na razie co nagabywać, bo i tak idzie na zabieg, a jak wróci, to się zobaczy. Zresztą najważniejsza jest tu wypowiedź i zdanie Myrkurka, co to tej ewentualnej adopcji. -
[quote name='kredka']Także ogłoszeń robić już nie musimy!;)Bo domek ma zagwarantowany...[/quote] ale to już jest pewne tak na 100 % ?:cool3: oby Pani się nie rozmyśliła:roll: ja to się zawsze boję:oops:
-
[quote name='Radek'] Czy ponawiać czarnulkom Allegro?[/quote] no chyba nie ma innej rady:roll: trzeba walczyć o ten dom wszystkimi możliwymi sposobami, i allegro, ponawianym w "nieskończoność", ale może się zdarzy, że z tego coś dobrego wyniknie za tym "milionowym" razem:roll: wszyscy tutaj na to liczymy:lol:
-
wiem, że to tylko połowa sukcesu, bo najważniejszy jest dt, a najbardziej upragniony ds, ale mogę tylko na sterylkę podrzucić:roll: czekam na numer konta na pw;)
-
[quote name='kredka'] Odpowiadam na którejś z was pytanie;)Pani chce wziąść Toffiasza...jednak mówiła że nie zamieszka on w domu:-(Tylko na podwórku...wśród kotów,królików i dziadka,który uwielbia zwierzęta i w swoim garażu przebywa całymi dniami...także Toffcio będzie miał towarzstwo i posłanie:loveu:jedzonka też mu nie zabraknie...[/quote] mieszkanie na dworze w budce lub np. w garażu, to nie problem, pod warunkiem, że właśnie, jest odpowiednie schronienie dobre na zimę i lato i jedzonko także, picie i doglądanie co jakiś czas, a w razie potrzeby wizyta u weta;) tam mało psu do szczęście potrzeba - przede wszystkim miłości i to co powyżej;)
-
Kamień z serca mi spadł, bo już się ostro bałam...Ufff:multi: Tak się cieszę, Tofficzek zdrów:multi: Ranka niegroźna, został odrobaczony i zaszczepiony - Kredka, świetna robota:loveu::loveu::loveu: Ale się cieszę:sweetCyb::sweetCyb: czyli Pani już wie o tym, że to nic zaraźliwego i że psiak jest odrobaczony i zaszczepiony? Pamiętajcie o czymś na kleszcze, to to cholerstwo poważne choroby roznosi:roll: Po Świętach jest wizyta przedadopcyjna? Fajnie, że będziesz miała Tofficzka tak blisko sienie, na oku, to krzywda mu się nie stanie:multi:
-
Gratuluję złapania suni:multi: co do sterylki, tak jak kiedyś pisałam SBD, mogę od siebie dorzucić 20 zł, to mało:oops:, ale na więcej, w chwili obecnej, mnie nie stać:oops::-( na jakie konto mam wpłacić? jakby co, to popędzajcie mnie na pw.
-
Nasz kochany dreptający dziadzio ODSZEDŁ ZA TM...
bico replied to MyrkurDagur's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
to czekamy na wypowiedź Myrkurka i ostateczną wypowiedź od Pana:cool3: -
[quote name='Marinka']I ja chętnie dorzucę grosz na leczenie. Oby to nie była nużyca:shake: [/quote] dzięki Marina za gotowość pomocy:loveu: i ja się boje:nerwy: jakiejś nużycy, świerzba lub grzyba, ale trzeba czekać na oględziny i zeskrobinę:roll: nie ma teraz innej opcji:roll:
-
[quote name='zuzlikowa'] Kredziu...kochanie...napatrzaj się w wolnych chwilach...ale tylko ocznie!Tofficzek i tak już jest u Ciebie bezpieczny i wie,że go kochasz!:evil_lol: Podkreślam...w wolnych chwilach...znasz najlepszy sposób na mamy?Znasz:evil_lol::evil_lol::evil_lol:...warto zastosować,a wszyscy będą szczęśliwi:loveu::loveu::loveu::loveu:[/quote] właśnie Kredeczko:loveu: po pierwsze, patrz na Tofficzka do woli, a głaskaj rzadziej, bo musisz dbać o zdrówko;) a najlepszy sposób na mamy, zwłaszcza przed Świętami - pomagać, nie pyskować, po dworze się nie włóczyć, podłogi szorować:czytaj: ot co!;) czekamy na wieści od weta.
-
Nasz kochany dreptający dziadzio ODSZEDŁ ZA TM...
bico replied to MyrkurDagur's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Marinka']Pokazywałam dzisiaj Toffika starszemu panu z osiedla- wprost się zakochał :loveu:. Ten pan od zawsze miał psy, a rok temu przygarnął ze schroniska sunię podobnie jak ten psiak o którym wyżej piszesz, zalęknioną, nieufną i nie dającą się pogłaskać- dziś jest to zupełnie inny pies:loveu:. Facet ma podejście, to fakt. A wracając do Tofficzka - chętnie by go do siebie przygarnął, a Tofficzek miałby u niego bosko, ale biorąc pod uwagę wiek pana i to, że jest schorowany i samotny...nie wiem...różnie w życiu bywa. :crazyeye:ale szok Ale z tym Panem to tak na poważnie on by chciał Tofficzka? Myrkurku, daj znać co myślisz, ja tam popieram każda szansę na domek, jeżeli warunki w nim są dobre, a ludzie rozsądni i odpowiedzialni:lol: cóż, Pan już starszy, Tofficzek też młody już nie jest;) więc może by się wiekiem zgrali:lol: dla takiego Pana szczeniak nie jest wskazany, ale psi dziadzio chyba mógłby być:cool3: poza tym, po to się spisuje umowę adopcyją, że w razie jakichkolwiek wypadków(odpukać:shake:), pies ma zabezpieczony byt i powrót, w miejsce, skąd go adoptowano. Umowa adopcyjna zabezpiecza i psa i przyszłego właściciela. -
Cytat: Napisał [B]bico[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f85/lublin-dropek-ma-domek-dropek-ma-domek-132491/index78.html#post12106394"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] [I]mól labek[/I] [quote name='muzzy'] Duży jak na mola :diabloti: Podobno nawet potrafi pić nie wypuszczając znaleziska z pyska. Zdolniacha :)[/quote] ja Wam dam mola:mad: już poprawione:eviltong: a co do picia z kością, ukrytą tajniacko w fafli:evil_lol: potrafi to robić jednocześnie, a jakże:evil_lol: zupełnie nie wiem jak mu się to udaje:hmmmm:
-
5tyg.Maleństwo Lilu - wygrała z chorobą i ma wspaniały dom :)
bico replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kaja_K']Oznacza DS :)[/quote] Łooo Matko jedyna!!!!!!!:crazyeye: Ale super wieści!:multi::multi::multi: Tak się cieszę, z nieba nam spadłaś dziewczyno, a raczej nie nam, tylko bidulce Lilu:bigcool::sweetCyb::cunao: dziękujemy Ci bardzo serdecznie za DS dla niej:Rose: -
5tyg.Maleństwo Lilu - wygrała z chorobą i ma wspaniały dom :)
bico replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
[quote name='Energy']Ale Lilu chyba ma dt:cool3:[/quote] no wiem, ale może jakiś nowy się szykuje, taki specjalnie dla niej powstały:cool3::cool3: już się rozmarzyłam;) ale, spokojnie czekam na dalsze wieści o Lilu;) -
*FPR-ZwP* - Łódź,Ariel - obraz psiego nieszczęscia,ma DOM!!!
bico replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata51']bico, nie wiem, zakładam, że lekarze wiedzą, co robić. Przecież ja nie mogę im doradzać.[/quote] doradzać nie trzeba, pytać zawsze można...każdego;) -
*FPR-ZwP* - Łódź,Ariel - obraz psiego nieszczęscia,ma DOM!!!
bico replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
[quote name='Niewiasta_21']Tak, Ariel był odrobaczany zaraz na początku. Sama wpychałam mu tabletke do gardła.[/quote] dzięki za info:lol: bardzo się cieszę, że robale u Arileka nie mają najmniejszych szans:razz: -
*FPR-ZwP* - Łódź,Ariel - obraz psiego nieszczęscia,ma DOM!!!
bico replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata51']bico, nie wiem, zakładam, że lekarze wiedzą, co robić. Przecież ja nie mogę im doradzać.[/quote] ale ja pytałam dziewczyn ,które, że tak powiem, są najbliżej Ariela i sposobów jego leczenia, ze względu na to, że zakładały mu wątek;) rozumiem, że nie każdy tutaj, nawet jak odwiedza Arileka, musi znac odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące leczenie tego psiaka. -
[quote name='graynew']Bico to niedobrze sport to zdrowie :eviltong:[/quote] dobra, dobra:razz:, już ja widzę właśnie do jakiego "zdrowia" może prowadzić uczestnictwo w różnych, wymienionych tu wyżej, sportach:evil_lol: teraz, to ja tym bardziej sportów wszelkich będę unikać8-);)
-
[quote name='muzzy']Więc świętowałem przymilając się do wszystkich i przynosząc co chwilę panu jakiś skarb (a to ścierkę czy szczotkę z kuchni, a to buta z przedpokoju...), a pan zanosił to z powrotem na miejsce. Muszę go nauczyć, że jak mu coś daję, to to jest jego i nie musi już tego odnosić... :)[/quote] Dropcio - grzeczny i jaki pracowity!:cool3::cool3::cool3: mój labek przynosi ze spacerów, w pysku, zakamuflowane w fafalch, kości:evil_lol: nie zjada ich, nie ucieka z nimi, tylko je przynosi po kryjomu do domu i "wręcza" nam je niespodziewanie, ujawniając, że ma taki wielki "dar" dla nas:cool3: robi to z wielkim namaszczeniem i dostojeństwem:cool3: próbuje nam te kości "podać" ze swojego pyszczka do naszych ust:evil_lol: pewnie myśli, że sobie je razem pochrupiemy:laugh2_2: Ale widzę, że Ty Muzzy jakoś nie bardzo chcesz przyjąć tak wysublimowane:evil_lol: dary od Dropcia jak but, szczotka czy ścierka:roflt::roflt: