sonikowa
Members-
Posts
4389 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sonikowa
-
[quote name='Joasika']Witam! [IMG]http://forum.bassety.net/images/smiles/icon_redface.gif[/IMG] Jestem "nowa". Nie wiem, czy mogę już nieśmiało poinformować,że jestem w kolejce do adopcji Berty? [IMG]http://forum.bassety.net/images/smiles/icon_mrgreen.gif[/IMG][/quote] Matko, jakie wiesci!! czekam na kolejne!
-
Misia dojechała, i zdązyłam zamienic z Oris kilka zdań doslownie. Pisałam na je temat to co sama moglam zaobserwować - głaskało ją pól osiedla, w tym dzieci i wszystko było ok, nigdy nie warknęła. Jak wysypalo sie jej żarcie z miski, peirwszego wieczoru i jej je zbierałam, to nawet nie drgnęła. Mieszkała przez 1,5 tygodnia w domu z dorosłą suką goldenką, która jest raczej pewna siebie i nie doszło do ani jednej awantury, ani nawet warknięcia. A sąsiadka nie jest behawiorystą i na pewno nie zachowywała się w żaden specjalny sposób, wręćz przeciwnie - zupełnie przeciętny i normalny. Rowniez u weta podczas szczepień obyło się bez kagańca, bo suka nie przejawiała cienia agresji. Bez problemu jezdziała z nią autem - sama lub ze swa goldenką. Natomiast co moge napisać -- Misia na pewno nie chciała jechać. Czuła sie tu bezpieczna i na krok nie odstępowała mojej sąsiadki, który oto dzis nagle wsadziła ją do auta i wysłała w siną dal z obcą dla niej osobą. Być może czuje sie zagrożona. Mam w domu agrsywnego psa, swojego własnego i nie lekceważyłabym agresji, wręcz przeciwnie jestem na tym punkcie przeczulona i nikogo nie pakowałabym w kłopoty. Mam nadzieję, że Misia się zrelaksuje i poczuje bezpiecznie i znów będzie miziasta. Acha, przypomniałam sobie, ze w sumie Pati to ją widziała też wczesniej, kilka dni temu na spacerze i wteyd też nie była agresywna. Trzymam kciuki za Oris, i mam nadzieję, że więcej niespodzianek już nie będzie.
-
Misia pojechała, a ja ryczę. Sąsiadka już ryczała na parkingu, a ja jeszcze zdołałam dojść do domu i położyć dziecko spać ( bo czekając na Pati już przyspypiałao na hustawce ;-)). Wcale nie chciała jechać, wsiadła do auta, bo sąsiadka ją zachęciła. Potem była lekko zaniepokojona. Wiem, że da sobie radę bo mądra z niej dziewczynka.. ale i tak będę w nerwach dopóki nie dotrze do Oris. Nie mieszkała u mnie, widziałam ją kilka razy, ale strasznie trudno sie tak rozstać z psem. Wcale sie mojej sąsiadce nie dziwię, że tak to przeżywa.. Ja też myślę cały czas o Misi jak jadla pierwszego wieczoru, jak siedziała i patrzyła mi w oczy, jak wczoraj z okna widziałam jak ładnie idzie na wieczorny spacer z sąsiadką i jej sunią... Jestem pełna podziwu dla wszystkich DT, bo to emocjonalnie jest po prostu okropne. Z nowin innych: sąsiadka wyłożyła u weta 80 zł, choć deklarowała 60, więc jesteśmy o kolejne 20 zł do przodu. Dałam kilka rzeczy Pati, żeby przekazala Oris na bazarek na sterylkę dla suńki. Suńka - jak się dowiedziałam - jest w trakcie cieczki.. Mam nadzieję, ze żaden wilkołak jej nie dopadl w tym lesie. Ja się na sukach nie znam, że ale sąsiadka zawsze miała suki i mówi, że w okresie plodnym Misia była juz u niej, więc mam nadzieję, ze będzie ok.
-
Anno, to nawet nie jest to, że wiemy za mało, ale niech ona sie jeszcze trochę oswoi, nabierze pewnosci siebie. W obecnej sytuacji dwa błedy ze strony nawet najlepszego ds cofną ja o lata świetlne. A o błędy łatwo, nawet wśrod psiarzy.. Dajmy jej czas, zasługuje na to. Osobiscie poczekałabym jeszcze z ogłoszeniami jakieś dwa tygodnie.
-
[quote name='Nikus']pytanko bo już nie wiem...po dzisiejszym dniu troszkę zakręcony jestem:cool3: bo tyle się dzieje...to Sonikowa "zamknełaś na 0"te wszystkie koszty czy cos jeszcze brakuje?mówie o tych "natentychmiast";)[/quote] Dzięki, że pytasz, wszystko się zmienia błyskawicznie i najpierw podrożało ;-) a teraz nam potaniało bo ma jeszcze jeden pies wsiąść po drodze. Więc będzie 180 zł plus autostrada. Przelewam dziś Pati 200 zł :-) Czyli nam zostanie trochę pieniędzy. Dokładnie powiem ile kiedy Pati wróci. I wteyd będę się pytać czy wszystkim odesłać proporcjonalnie nadwyżkę, czy będę mogła przeznaczyc ją na weta suni i sterylkę (z którą trzeba będzie się chyba spieszyć ).
-
[quote name='oris']wszystko zalezy ile trzeba bedzie czekac :)[/quote] Damy radę, najwyżej uzbieramy. Oris, teraz widzę niufka w twoim awatarze :-) Kolega chart też niczego sobie :-) Pati sprawdziła na mapie, że dom Oris jest trochę za Poznaniem i koszty nam wzrastają do 295 zł. Ponieważ jednak sąsiadka wyłożyła na wszystkie sprawy medyczne, a to było własnie 20 zł więcej niż deklarowała, to znaczy jest ok. 5 zł ja dołożę jeszcze. I jeszcze coś -- zaczęły się telefony z ogłoszeń... Na początku zgłupiałam i nie wiedziałam co począć, czy przełozyć transport na niedzielę itd. ale nie. Misia jedzie do Oris, a chętnym będę mowić, że pies już w Poznaniu. I w ogóle sie z tymi ogłoszeniam pośpieszyłam, bo bez sterylki Misi nie wydam, nie chcę ryzykowac, że trafi do pseudo.. A jak ktoś się zakocha, to poczeka :-) Domek ma być z kanapą, i sercem. Może być w odwrotnej kolejności ;-)
-
[quote name='agata51']sonikowa, podaj nr konta. Już masz te 40zł.[/quote] Agatko, nie wiem jak dziękować.. Bo wiem też, że to takie zwykłe psie wydatki, a wokół tyle dramatów, że ta moja dobka specjalnie sie na dogo nie wyróżnia.. Tym bardziej dziękuję za pomoc w zapewnieniu jej przyzwoitego startu w DT :-) Ciencienia, to nic, że kolejka, ona musi dojść do siebie, żeby jakiegoś nieszczęścia nie było. Dwa miesiace w lesie - to na pewno zostawiło na niej ślad... Dzięki za wpisanie :-)
-
Jaką operację? Sterylkę?
-
Klopot, ale spokojnie. Mozna go nauczyć. Najpierw wychodzi na 2 minuty, potem 5 minut itd. Nie zwracac na niego uwagi przy wychodzeniu, nie pocieszac, nie tiutiac, ze biedny piesek. Tak jakby wychodzenie nic nie znaczylo.,, Moze sie uda..
-
Wyslałam nowe zdjęcia Kładki do Niemiec i wykupiłam ogloszenia dla Kładki na bazarku Lady Swallow. Nie wiem co jeszcze -- proszę, skoncentrujcie się chwilę na tej sunce. Nie jets zagrożone jej zycie, nie zamarza w schronie, ale potrzebuje domu.. Tym bardziej, ze deklaracje nie pokrywają kosztów jej pobytu u Morii. I Ihabe - czy osoby zalegające z deklaracjami akoś się odezwały, zapowiedziały?
-
To ja się jako pierwsza melduję. Po pierwsze, bieda wielka. Po drugie, z Rudy ;-), a po trzecie, ma na imię tak jak jeden z moich synków :smile: Już mu zamówiłam pakiet ogloszeniowy o LadySwallow. Ale DT i tak potrzbne, koniecznie.
-
No i poryczłam się, choć zdjecia super... Ale jak pomyślę, że takie male przytulaśne stworzonko ktos nazywał Pancernikiem :angryy: i śmiał sie z jego choroby i cierpienia, ktoś pewnie 10 razy większy od niego... To po prostu nie moge tego znieść... czy Feneczek już jest adopcyjny? Czy możecie napisać ile waży i jaki jest duży? Może przeoczyłam, przepraszam... I dziewczyny, wygrałyście Krakwet? Głosowałam.
-
Lenox, cudowny Ślepaczek z CK , znalazł swych aniołów i swój dom!!!!
sonikowa replied to ihabe's topic in Już w nowym domu
Kiedyś domowy DT prowadziła Shell. Miała u siebie Kube z padaczką i super mu bylo i dom mu znalazła. Nie wiem czy dalej to robi. Ale może napiszcie? Jakby się udało z DT, to ja się jednorazowo - na stałe niemogę naprawdę - będę dorzucać. -
[quote name='kaa']Nie nie ma ogłoszeń, a na pewno by mu się przydały. Pewnie jak byś mogła wykupić to było by super:smile: . A co do mojego syna to strasznie się boję że z niego aktor wyrośnie,:evil_lol: już mnie męczy o kółko teatralne. Pozowanie przy tylu psach też opanował:lol:.[/quote] Wykupię Stefankowi w tej sytuacji, allegro i inne, Potem trzeba będzie odnowić, bo to jednorazowy bazarek.. A synek aktorem? I super! Wyobrazasz sobie co by było gdyby Brad Pitt zaapelował o pomoc dla waszego schronu??? Po prostu psy by ludzie(głownie babeczki;-)) wydzierali sobie z rąk. Tak, że ja to widzę bardzo pozytywnie :-)