Jump to content
Dogomania

sonikowa

Members
  • Posts

    4389
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sonikowa

  1. [quote name='oris']jest lepiej :)[/quote] Pisałyśmy równoczesnie :cool3: ale ja zrobiłam małe rozwinięcie tematu ;-)
  2. Oris ma co robić ;-)ma teraz i Misię/Sabę i Dorę i swoje psiaki :-) ale rozmawiałam z nią i nasza malutka zaczyna sie przełamywac. Widać, że bardzo przywiązuje sie do opiekuna, więc pewnie trzeba jej szybko znaleźć domek, cierpliwy i wyrozumiały, żeby też miala czas na aklimatyzację.. Jak jest na zewnątrz i biega to przybiega po głaski i przytulanki, więc taką zabójcza Nikitą nie jest :evil_lol: Niemniej, nie jest to pies dla laika..
  3. [quote name='magenka1']Cioteczki proszę sprawcie czy ode mnie doszły pieniądze bo wysłałam ostatniego dnia września a nie ma na pierwszej stronie, że doszły,[/quote] Biafra ma teraz jakies zakręcone dni, ale molestuję ja o rozliczenie ;-) Sprawdzimy oczywiście i damy znać - końcowki września nie ma po prostu jeszcze w rozliczenie, uzupełniam je raz na miesiąc, więc myśle, że nie ma powodu do zmartwienia :-) Dziękujemy za pomoc. A [B]Ogryzek [/B]bardzo grzeczny o Biafry, wcale się nie awanturuje, wchodzi czasem do domu, sygnalizuje siu i koo i w ogóle jest bardzo ok chłopakiem :-)
  4. [quote name='idusiek']a wracając do ronji - kto zna kogoś z Bytomia? :p Potrzebna osoba do sprzawdzenia domku dla Alaski.;)[/quote] Wydaje mi się, że Olala jets z Bytomia.
  5. Oris mowi, że dziś z Sabą lepiej, może się jednak sunieczce uda.. Wiecie co, ja po prostu ciągle pamiętam jak czekałysmy na Pati, sąsiadka siedziała na schodach domu, obok niej Saba, która wtulała sie pyskiem w jej brzuch, zamykala oczy, po prostu calą sobą chciała być jak najbliżej jej.. Ona bardzo potrzebuje domu, i swojego człowieka...I dla niego będzie milusia ;-)
  6. Ogryziu, śliczna mordo, jeszxze trochę poczekaj na domek ..
  7. Ależ się Kofi domek trafił :-) Najlepszy na świecie. Zawsze sentymentalnie się wzruszam takimi historiami wiejskich kundli, które trafiają na salony i zamiast kopniaków i resztek dostają głaski i melony :-) Dodam, że mój Soniczek to winogrono bardzo, bardzo lubi ;-)
  8. Obraczuś, ja chyba nie wpłacilam swoich 20 zł na Zorkę. Przeslij mi nr konta, prosze :-)
  9. Jak tym psom w DS od razu mordy sie zaczynają śmiac :-)
  10. [quote name='Nikus']:multi: dzięki za "pozytywną" odpowiedź...wiemy,że nie masz łatwo z nią.. dziekujemy baaaaaaaardzo za to że dajesz jej szansę:loveu::loveu::loveu:[/quote] Mogę się tylko pod tym podpisać :-) Zwłaszcza, że to jedyna szansa Misi. Ech, ona dla mnie już Misią zostanie, ale wiem, wiem, że Saba.
  11. Marlenko, te panie, o których pisałam, chętne na małego pieska wyjechały na urlop. Będą z powrotem w połowie przyszłego tygodnia. Wtedy przedstawię im malucha tłuściucha :-)
  12. Skorygowałam pierwszy post rozliczeniowy, a szzcegóły finansów w poście 141. Jesteśmy na minus 5 zł, ale bywa gorzej.. Ważne,żeby Misia się zrelaksowała i domek znalazła :-)
  13. [quote name='aisaK']OK, ja dostałam wiadomośc, że mamy dac 180zł, dlatego napisałam. Ale już wyjaśnione, 100zł zapłacimy. [/quote] Teraz sie wczytałam;;-) i w końcu to dobrze policzyłam ;-) bo wczesniej żle mi się pomnożyło (2 x 180 wyszło mi 390 a nie 360 - ale ja humanistka jestem;-)) 180 zł to była połowa kwoty transportu, czyli całośc to 360 zł.[B] Ja miałam zapłacić za samą Misię 295 zł. Czyli wynika z tego, że za Dorę trzeba dołożyć 65 zł. [/B] Ponieważ jednak Pati nie liczyła jeszcza autostrady, która będzie około 30 zł (Pati mnie w razie czego skoryguje, ale to jest chyba ok 15 w jedną stronę), to jeszcze to trzeba zapłacić. Jeśli Dora weźmie na siebie autostradę, to super - [B]było by to ok 95 zł.[/B] Jeśli weźmie tylko połowę autostrady, to dajcie znać, gdzies skołuję te pieniądze. Misia w tej sytuacji nie ma już ani na sterylkę, ani na wyróżnione allegro, ale damy radę bazarkami etc. Jesteśmy na małym minusie: [B]- 5 zł[/B]. Wszystko w pierwszym poście. Czy tak może już zostać? :-)
  14. [quote name='aisaK']OK, ja dostałam wiadomośc, że mamy dac 180zł, dlatego napisałam. Ale już wyjaśnione, 100zł zapłacimy. Pies jest w naszym DT, ale jak byście pomogły szukac jej domku, zbierać kasę, to bedziemy wdzieczne. Nawet bardzo. O tym, że wycigamy Dore zadecydowałysmy w piatek, po tym jak przemyślałam, jakiego psa możemy przy okazji wyciagnac ze schroniska (czesto tak robimy, aby koszta ciac), w okolicy. Sonikowa-nikomu nic nie zarzucam, zapytałam tylko ;) i już wszystko wiem...[/quote] [B]No to wyjaśnione :-) Cieszę się bo i tak jestem w nerwach przez tę zołzę ;-) [/B]Raz jeszcze napiszę, dobermanowy DT uratował Misię przed schronem, bardzo dziękuję. Nadal jednak czuję się w pełni za sunię i calą akcję odpowiedzialna. Pieniądze, które pozostały będą przekazane na nią - to połowa kosztów sterylki. Drugą połowę pokryję z jakichś datków i bazarków -- razem z Misią wysłałam Oris rzeczy na bazarek. Jeszcze coś na pewno znajdę. W razie weta itd, zaraz zbieram pieniądze. Jestem w stałym kontakcie z Oris (choć staram sie jej nie zamęczać telefonami). Z ogłoszeniami zaraz startujemy - miała je przed wyjazde, bedzie miała i teraz -- tylko usuniemy to o wybitnej łagodności ;-) a dodamy o doświadczeniu właściciela :-) [B]Na kogo kontakt - na mnie czy na Oris? [/B]
  15. [quote name='aisaK']Powiem tak: nie wiedziałam, że za Dorę mamy dac połowę kwoty. Sądziłam, że ona pojedzie "przy okazji" jako , że jest to pies wyciągniety ze schroniska. W sumie to jest mi przykro, bo dałyśmy DT, zabrałyśmy pod swoją pieczę a jeszcze do transportu mamy sporo dać. Odejmiemy ze skarpety przeznaczonej na inne psy. Przykre to...[/quote] Powiem tak: 1. Saba nie jest moim prywatnym psem, ktorego postanowiłam odesłać. Gdyby nie znalazł się transport, to trafiłaby do schroniska na Paluch. Na całą operacje miałam kilka dni. 2.Jestem oczywiście ogromnie wdzięczna za DT - na dogo to cud! za każdym razem dziękuję Oris. Natomiast jak dotąd z nikim z Dobermanów nie rozmawiałam, Nie znam szczegółów tego układu. Nawet o tym, że to Oris jest DT dowiedziałm się od niej tutaj na wątku.. Z kim mam zatem ustalać kwestię finansowe dotyczące psa? - proszę o podanie mi kontaktu na PW, będzie prościej. 3.A propos pieczy - jak to dokładnie będzie wyglądać? Chcialabym wiedziec, chociażby dlatego, że muszę teraz nazbierać na sterylkę. To jak to jest - sama zbieram, Fundacja zbiera? Pytam serio, bo ja rozumialam, że jednak za psa jestem nadal odpowiedzialna - za jego ogłoszenia, leczenie, sterylkę i ewentualne kłopoty.. 4.O tym, że ma jechać suka z Pabianic dowiedziałam się od Pati w piątek późnym popułdniem, a potwierdzenie miałam wieczotrem. Zapytałam się, czy się opiekunki dorzucą, bo tak się na dogo zwykle robi. Nie wiedziałam ani, ze to doberman, ani, że z Fundacji. Dorzuciłyście się, świetnie, mam z czego odłożyć na sterylkę. I jeszcze jedno - trasa przez Pabianice nie jest "przy okazji", ale kosztuje 100 zł więcej. Ja miałam Pati zapłacic 295 zl, po podziale kosztów zapłaciłam 200 zl. Nie rozumiem w tym wszystkim dlaczego nikt się ze mną nie skontaktował w sprawie łączonego transportu? Ani na pw, ani telefonicznie? Byłoby łatwiej wtedy ustalić takie rzeczy i nie byłoby może nikomu przykro. Mnie też jest, atmosfera wokół Misi jest gęsta, jakby nie było i tak dość problemów.
  16. Oris, dziękuję, przepiękna jest zołza :-) Napisze tekst do ogłoszeń i podrzucę ci go - może coś dodasz. I poproszę Lady Swallow, mam u niej jeszcze jeden pakiet ogłoszeniowy. I pytanie do darczyńców - wyróżniłabym może allegro? To 20 zł kosztuje, z tej kasy co została?
  17. [quote name='aisaK']Mam do was pytanie: kto miał płacić za transport Misi? Zbierałyście tu kase, coś mi się zdaje, tak?[/quote] Owszem, ja zbierałam i ja przelałam 200 zł na konto Pati C. Rozliczenie na pierwszej stronie. Mieliśmy zapłacić 295 zł, ale do transportu dołączyła Dora z Pabianic. Trasa się wydlużyła, ale koszty podzieliłysmy. To wszystko jest na wątku.
  18. [quote name='dzodzo']a co do adopcji to mysle, ze pobyt u Agnieszki i obserwacja jej reakcj pomoze w dobraniu domu dla suni.Ale na pewno nie moze to byc "przypadkowy" dom.[/quote] Dokładnie tak. A z klatką to ciekawe -- czyżby znała to ustrojstwo? Nic w sumie o niej nie wiemy,..
  19. [B]Dzodzo[/B], źle mnie zrozumiałaś. Jeden incydent - wiązanie, Pati z nią sama. Drugi incydent - włażenie do kontenera ;-) Zagrożeniem myślę mógl w jej pojęciu byc sam kontener czy uwiązanie - zważywszy, że prawdopodobnie była uwiązana w lesie.. Nie wiązałam zagrożenia z druga dobką, zretszą u Teresy mieszkała z drugą suką. Tak czy siak, nerwowo się zrobiło. Znów pozawracałam głowę Oris i myślę, że pamietać trzeba o jednym: Misia potrafi być misiaczkiem, ale potrafi tez być niemiła. Pokazala dwie strony swojego charakteru i nawet jeśli ta druga wynika ze strachu, to przy adopcji i planowaniu jej przyszłości trzeba brać to pod uwagę. Z tego co mówi Oris, wynika też, że suka jest w porządku jesli się nic od niej nie chce. Jeśli coś sie jej zaczyna niepodobać, to pokazuje zęby. Mimo to nie jets to samotnik i bardzo chce być blisko czlowieka. Cięzki orzech do zgryzienia. Czyli potrzebny jest nam człowiek, który zna sie na psach i będzie umiał z nią postępować.
  20. [quote name='oris']noc minęła dobrze, ale nie zmieniła podejścia do mnie generalnie wygląda to tak ze Saba jak nie ma ochoty czegoś zrobić to jest pokazywanie zębów i proby gryzienia nie mam pojęcia jak ja zaszczepiłyście bez kaganca albo sasiadka nie wszystko powiedziala[/quote] He, a mnie noc minęła upiornie - na rozważaniu kolejnych czarnych scenariuszy.. Teresa na pewno była u weta sama i bez kagańca, ja nie moglam z nią jechać, bo nie miałam z kim zostawić dzieci. I też myslałam o kagańcu, bo np mojego kundla zawsze musze zakagańcować.. Ale Teresa pojechała bez i nic się nie dzialo. Ponieważ była u mego weta, to mogę do nich zadzwonić i zapytać jak oni, fachowym okiem, oceniają zachowanie Misi (Saby). Podejrzewam, że Saba uznała Teresę za swoją Panią i pozwalala jej robić wszystko. Zresztą nawet wczoraj - kiedy to Teresa wiązala ja w aucie Pati, to suka była spokojna. Potem kiedy na trasie chciała to zrobić Pati, to do niej wyskoczyla. Zreszta mam nadzieje, ze Pati sama opisze podróż. Generalnie byly dwa incydenty - jeden przy wiazaniu, a potem kiedy dosiadla sie druga suka, to Saba nie chciala wejsc do kontenera. Mysle, ze sie bala i to dlatego. Dała sie jednak zwabić żarciem. Lepiej jak napisze Pati, bo to ona z nią spędziła kilka godzin. Jedzenie to klucz do niej... Bardzo się o nią martwię, bo jesli nie uda sie jej zaaklimatyzowac u Oris, to bedzie koniec... Czytam o niej i kurcze, jakby o innym psie czytała. Oris ma pewnie to samo ;-) Cos się jej w tym łepku poprzestawiało i musi chyba czuc się zagrożona, ze tak sie zachowuje.
  21. Trzeba przyznać, że wątek obfitował we zwroty akcji, choć ma tylko trzy strony ;-) Stefku, gratuluję! Badź szczęsliwy!
  22. Sabulko, Misienko, jak ci minęla noc? mam nadzieję, że zaczynasz znów patrzec w przyszłość z nadzieją...
  23. Za błędy ludzi płacą psy. Daleka jestem od lekceważenia agresji, ale w jakiej sytacji się ona objawiła? Kaukaz to specyficzna rasa, tylko wyglada na mega - przytulankę ;-)
  24. dziękuję za zaproszenie,. Mam dziś kiepski dzień na dogo, za co przepraszam, ale przez moment musze odetchnąć,. Postaram się pomóc. Wrócę jutro. Czy kaukaz jest teraz w schronie w Bytomiu? Jaki jest jego stan?
  25. Moje drogie kochane ciotki, już przegadałam wszystsko przez telefon i z Oris i z Pati, ale na wątku też napiszę ;-) A co ;-) Misia vel Saba trafila z dywanika u boku ukochanej pani (któtra ją uratowała i zabrała z lasu, w którym głodowała) do zupełnie obcego samochodu z obcą osobą a potem do obcego miejsca.. Nie chcę robić z niej anioła, bo to tylko psu źle by posłużyło, a poza tym w sprawach psich ;-) nie kłamię. Ale misia rzeczywiście była u nas na osiedlu słodka i miziasta. Myslę, że ona ma złamane serce po prostu - zę Teresa, sąsiadka, która ją znalazła, teraz ją porzuciła. Zapakowała w samochód obcej osoby i już. Wiem, że znacie się na dobermanach.. Ja się nie znam, bo dobermanów się trochę boje, ale Misi się nie bałam :-) Ona jest w lekkim szoku, to nie jest zmiana schron na DT, tylko DS (w jej pojęciu) na coś nowego.. Być może jest bardzo wrażliwa, być może ktoś ją skrzywdził, ale dajmy jej szansę :-) Proszę :-) Czekamy na kolejne wieści od Oris :-) oby dobre !! Pati, Oris - osoboscie i publicznie dziękuję bardzo - za transport, za gotowość, za uwagę i za gadanie ze mną godzinami :-)
×
×
  • Create New...