Jump to content
Dogomania

stzw

Members
  • Posts

    2579
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by stzw

  1. O, jaka "nadziana" koleżanka :-P Szkoda suczki ale jeżeli rzeczywiście była chora to już jej nic nie boli.
  2. Bo to jest tak: to pies idealny dla starszej osoby. A często takie osoby nie mają dostępu do netu. Jakby ktoś zrobił ładne ogłoszenia ( nie mam talentu graficznego ) takie "do powieszenia" to ja rozwieszę w lecznicach w Katowicach i okolicach. To właśnie tam najczęściej starsi ludzie pytają o psy.
  3. Do dzieci super tylko może potrącić w zabawie. I małolat będzie miał wstrząs mózgu ale pogryziony nie będzie. Generalnie Nikuś kocha wszystkich, nie wdaje się w bójki, unika zaczepek i nie jest psem obronnym. Nigdy nie słyszałam, żeby warczał mimo, że inne psy jako "starsze stażem" ustawiają go czasami po kątach.
  4. Mam nowe wyniki Nikusia - tylko te, które poprzednio nie były dobre: WBC 16 tys/mikrol RBC 7,32 mln/mikrol HGB 15,8 g/dL HCT 44,8 % MCV 61,3 fL MCH 21,6 pg MCHC 35,3 g/dL PLT 234 tys/mikrol ASPAT 49 U/L ALAT 42 U/L MOCZNIK 29,9 mg/dL KREATYNINA 0,90 mg/dL TRÓJGLICERYDY 26,9 mg/dL W środę ma mieć robione oczy jak nic się nie wydarzy. Mam w przyszłym tygodniu urlop więc będę go miała po zabiegu cały czas na oku. Trzeba przyznać, że się chłopak stara być grzeczny. Po pierwszych działaniach uspokoił się, grzecznie śpi w nocy. Nie wchodzi na kanapę ( chyba jako jedyny pies) tylko zalega w najcieplejszym miejscu podłogi. Dzisiaj został pobity przez kota bo go namolnie zaczepiał. Chyba się wystraszył, bo teraz stara się futrzaka omijać z daleka. Baaardzo chce być zawsze w centrum uwagi. Jak na swój wiek to bardzo grzeczny młodzieniec. I nie szczeka!!!!!
  5. Po ropniu została blizna - dzisiaj odpadł strup i ma łyse o średnicy 10 gr. Już jest w pełnej formie, znowu wesoły i ogon w górze. Sam chce wychodzić na spacerki. Najmniej kłopotliwy pies na świecie :-)
  6. Może koszty leczenia przewyższyłyby potencjalne zyski? W każdym razie tyle dobrze, że nie zostałyście z długiem.
  7. Nowe wyniki Rikusia: WBC 8,8 tys/mikrol RBC 5,3 mln/mikrol HGB 12,4 g/dL HCT 35,4 % MCV 66,7 fL MCH 23,4 pg MCHC 35 g/dL PLT 274 tys/mikrol pies ASPAT 46 U/L pies ALAT 39 U/L pies MOCZNIK 30,1 mg/dL pies KREATYNINA 0,64 mg/dL Ma już nie dostawać żelaza na razie bo nie ma tragedii. Na klatkę Tomek się nie zgadza bo pies ma chodzić a nie siedzieć i " nie będzie z domu schroniska robił". A ja się boję, że jak nasika w tej klatce to potem w tym będzie leżał bo jemu jest wszystko jedno po czym idzie. Czasami przechodzi przez miskę z wodą bo akurat była na drodze i też nie widzi problemu. Przez miskę z jedzeniem też przechodzi na skróty. Na razie miski są zabierane o 17-tej i jest tylko siku, bez kupy. Coraz więcej suchego i coraz mniej puszek - co prawda Riki czeka na puszkę ale teraz dostaje raz dziennie. Jak się okazuje, że więcej nie będzie to suche też dobre.
  8. A kto opłacał jej pobyt w klinice? Fundacja?
  9. [quote name='mdk8']dwa dni to stanowczo za mało. Mój psiak po schronisku potrzebował 2 tygodni. Przez ten czas wył i szczekał jak zostawał sam, "zjadł" 5 małych przedpokojowych dywaników, słuchawkę od wideofonu, dwa kontakty, dwie strucle z serem i dwa razy nabrudził na gęsto na jasny dywan...My wytrzymaliśmy chociaż sąsiedzi chcieli wzywać na nas straż miejską. A czy ten dom wytrzyma jakby miało być podobnie? Tak jak pisałam 8 godzin dziennie samotności dla takiego psa po przejściach to bardzo długo. No i ta odległość....[/QUOTE] Mój pies zeżarł pół książki, wyjął żółwia z terrarium i nadgryzł ( niegroźnie, ale ślady zółw miał do końca zycia), spenetrował kosz i część zawartości pochłonął, zagryzł Krecikiem a na koniec zeżarł całą wycieraczkę z trawy morskiej. Puścił kilka pawi na dywan i zaległ na balkonie. To nie był pies ze schronu nieznanego pochodzenia. Od szczeniaka był z nami ( i jest do dzisiaj) a wtedy dokumentnie mu odbiło.
  10. Angela i Grzegorz, dobrze że Gaja jest u Ciebie. Nie przejmuj się opiniami ludzi, którzy zawsze znajdą dziurę w całym :-)
  11. Doszliśmy dzisiaj do wniosku, że Rudzielec jest starszy niż nam się wydaje. Przez całe dnie sobie śpi albo leży a ożywia się tylko jak jest jedzenie albo chce wyjść. Próbowałam go zachęcić do jakiejś zabawy ale nie jest zainteresowany - na to drugie oko niewiele widzi więc może dlatego? Co niedziela wychodzi z p. Marią na dłuugi spacer i nie ma problemów z cyku zadyszka albo że go łapy bolą. Drepcze sobie koło nogi człowieka. Taki pies, którego nie ma.
  12. Nie wiem, nie mam doświadczenia. A nie odparzy się? Miałam kota przez 3 tyg. w pieluszkach i mu się przetarcia w pachwinach zrobiły. Nie wiem, jak to jest u psów. Kombinowałam, zeby go na noc dawać do dużej klatki ale Tomek się nie zgodził. Riki potrafi dziennie wchłonąć dużą puszkę i zagryźć suchym. Dawka dla owczarka to 1 i 1/3 puszki. On jest jak taki zasuszony staruszek - dziarski ale ile zje tyle przez niego przeleci. Ograniczyłam kolacje bo przedtem w nocy były 2, 3 kupy. Teraz jest jedna. Pies dla koneserów.
  13. [quote name='Anula']Też czekam na jakieś wiadomości.Czy nadal Lukasowi nie szuka się DS?[/QUOTE] LM wyraźnie napisała, że Lukas to jej własny, prywatny pies. To po co mu szukać domu?
  14. Mnie ten jego smrodek nie przeszkadza bo Riki jest niski więc do nosa mi nie dochodzi :-) Problem jest inny - codziennie rano jest kupa i siku rozdeptane po całym dole. Zaczynam dzień od wycierania 50m2 podłogi. Najpierw w to włazi Rikuś a potem pozostałe 5 psów... kawałki kupy są wszędzie. Średnio to zabawne w związku z czym rozważam możliwość jak już będzie ciepło, bo na razie to masakra oddelegowania go do mieszkania na zewnątrz. W ciągu dnia ok, bo co chwilę go wystawiamy ale nie ma możliwości żebym sobie w nocy nastawiała co 4 godz. budzik żeby psa wypuścić.
  15. Kot mojej matki wszedł do kuchni sąsiadów przez okno i wyżarł wielki kawał gorącego sernika który się studził na parapecie. Kot ma chorą trzustkę i jest na ścisłej diecie. Nic mu nie było tylko sąsiadka przylazła z pretensjami. Mój nieżyjący pies zżerał wszystko - kradzież wielkiej paczki czekoladowych pierników to był pryszcz. Zżerał wszystkie owoce i warzywa z cebulą na czele. Zawartość kociej kuwety. Generalnie wszystko, co uznawał za jadalne i dało się ukraść albo znalazł. Żyliśmy w głębokim przekonaniu, ze zejdzie na marskośc wątroby a umarł w wieku 16 lat na zawał. Daisy zjadała wszystko, co wydłubała z kosza na śmieci a szczytowym osiągnięciem było zeżarcie kilograma surowego mięsa na gulasz razem z tacką i workiem w ciągu jakichś 3 sekund. Dopóki nie zrobiła koopy myślałam, że mięso zostało przy kasie w sklepie. Labrador koleżanki w nocy zjadł wszystkie szklane bombki z choinki wiszące do metra nad podłogą i zostawił tylko metalowe zawieszki. Zagryzł piaskiem z doniczki. Też mu nic nie było chociaż dziewczyna się rano wystraszyła. Maniek jak był u Kasi to znalazł i zjadł ołówek. Pomysłowość zwierząt mnie przerasta.
  16. Rozumiem, że "zamiast Czesława" ma głęboki, psychologiczny podtekst.... Uszatek jedzie do domu na początku kwietnia.
  17. Czy zrobić mu przed zabiegiem wyniki ale tylko morfologia i ew. te, które miał złe ( aspat, alat, trójglicerydy). To wyjdą grosze a przynajmniej będzie wiadomo czy się poprawiła. I niech idzie do domu bo on się uczy błyskawicznie. Od innych psów i to niekoniecznie tych dobrych rzeczy... Łazi mi po biurku ( dekonspirują go ślady łap bo nikt w domu nie ma takich dużych). Włazi na kuwetę. To włażenie widział u Oli bo ona wskakuje wszędzie. Tyle, że chyba zapomniał ile waży, bo dzisiaj runął razem z kuwetą - plastik go nie utrzymał. Ola to takie małe "cuś" a Niki to kawał psa. Trenujemy komendy i mój pies sobie też je przypomina. W związku z tym po otwarciu lodówki mam z lewej strony dwa psy, które na zmianę siadają i warują w różnych konfiguracjach. Niki ten układ przeplata podawaniem łapy więc mój pies też zaczął, bo uznał że to niezbędny element żeby coś dostać. Reszta stoi obok i się głupio gapi :-)
  18. Szczepienia ma, chipa ma. Paszport to moze niech mu nowa Pani sama wyrobi w ciągu tego miesiąca. Nie mam fotek, bo zamiast jechac w niedziele na obiad do mamy siedzieliśmy w domu. Wszyscy chorzy. Do tego Uszatek mi podpadł, bo zaatakował Mańka. Już wcześniej się zorientował, ze Maniek ledwo stoi na łapach i teraz przy każdej okazji się na niego rzuca. W niedzielę na moich oczach, bez powodu. Mam nadzieję, że to efekt posiadania nabiału a nie prawdziwe "ja" Uszatka. Doszedł do siebie, ogarnął się i teraz pokazuje, kto rządzi.
  19. Napisz: IDEAŁ, IDEAŁ, IDEAŁ i tak przez 4 linijki :-)
  20. A ile ona ma lat? Tak z grubsza?
  21. Nic nie znaczą. Po prostu doszłam z czasem do wniosku ( po przeczytaniu skutków ubocznych działania aspiryny), że te zwierzęta tyle w życiu przeszły ze teraz nadszedł czas na drobne przyjemności. Niech coś mają fajnego w swoim zwierzecym świecie. Niech się taplają w błocie, jeżeli sprawia im to przyjemność. Niech podjadają różne smaki zamiast schroniskowej brei. Niech śpią w łóżku, gryzą posłania i robią to, czego nie mogły robić do tej pory. Należy im się. I tyle. Może nie potrafią wykonywać wielu komend, aportować i błyszczeć intelektem. Ale są szczęśliwe na tyle, na ile to możliwe. I o to mi chodzi :-)
  22. Z ciekawostek - była pani od odczytywania wodomierzy. Przez cały czas Uszatek stał od niej na wyciągnięcie ręki i szczekał ale nie dał się pogłaskać. Jak kobieta wyciągała rękę to odskakiwał. Czekam na decyzję p. Danusi odnośnie kastracji.
  23. U mnie badań nie miał bo nic mu nie było. Może Nilsson robiła jak miał złamaną łapę??? Problemów ze skórą nigdy nie miał, przynajmniej nic na ten temat nie wiem. U mnie jadł zawsze suchą karmę Theo, często podjadał Hepatic od Mańka. No i to, co dostał jako smakołyki - kawałki parówek, jakieś psie przysmaki. Czasami od święta dostawał kromkę czerstwego chleba bo o to się zawsze psy zabijają. Nadczynność tarczycy to rzadko spotykana u psów przypadłość... Może łysieje, bo jest w ogrzewanym pomieszczeniu cały czas i zmienia sierść?
×
×
  • Create New...