Till
Members-
Posts
1236 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Till
-
[quote name='mdk8'][COLOR=#000000]" Wyjatek stanowi mdk8, która zadecydowała sama, ze na Amora wpłaca 5 zł, i na Messiego 5 zł. " Jeżeli na 100% Amor już nie potrzebuje kasy to mogę wpłacać dla Messiego[/COLOR][/QUOTE] Na 95% nie potrzebuje, myślę, że do miesiaca będzie już pewność co do jego losów
-
[quote name='salma']Jutro w Uwadze Tvn: [URL]http://uwaga.tvn.pl/64693,news,,schronisko_w_wojtyszkach_nie_moze_przyjmowac_nowych_zwierzat,reportaz.html[/URL] Super , że powstają takie reportaże , że ktoś walczy z tym skur........ , ale smutne to , że tyle jest takich miejsc ;( , tak szkoda tych wszystkich bidoków :([/QUOTE] zanim to schronisko,jedno z najwiekszych na swiecie bo napewno w Europie zniknie jeszcze upłynie dużo wody i tysięcy psów zostanie zabitych, na tą chwilę brakuje 4ooo, a to tylko kropla w morzu...krwi. Ten typ zarabia dziennie ponad 150tys. zł. więc daje naprawde solidne łapówki, dlatego działa już od wielu, wielu lat. Jest obrzydliwie bogaty, a że jesteśmy w Polsce to może wszystko
-
Wyżeł był u weterynarza, wzięła go znów na brynów, ale akurat trafił się trochę lepszy wet. Wyżełka ocenił na max 1,5 roku, taki dzieciak, a tyle już przeszedł. Dziś dostał już antybiotyk i kroplówkę, jutro ma być z nim znów. Jak się nie poprawi do jutra to będzie miał robione testy na parwo i nosówkę. Dała mu na imię Czaps
-
[quote name='yolanovi']Która to klinika w Katowicach taka "wspaniała"?[/QUOTE] Na Brynowie, o ile dobrze pamiętam zwana Kliniką małych zwierząt. Ja u nich kiedyś w ciągu dwóch tygodni zostawiłam 2 tys. tylko jak się okazało i tak nie pomogli. Jakiś czas temu byłam i zostawiłam 250 zł, też nie pomogli. Gdyby czasem człowiek nie był zdesperowany to napewno zmniejszyła by się ilość klientów
-
jeśli chodzi o wyżła to oprócz tego, że jest super psem, z rezydentką kotą raczej chce się bawić niż ją zjeść to niestety jest chory...wczoraj biegunka, dziś już wymioty i zrobił się osowiały. Wyobraźcie sobie, że wczoraj jak trafił na tymczas do Kasi wzięła go odrazu do kliniki i tam popsikali go na pchły, zrobili podstawowe badania krwi, które wykazały początki anemii,powiedzieli żeby go odkarmiła i pokazała za dwa tygodnie, po czym wystawili rachunek na 230 zł!! no masakra jakaś, kwota z kosmosu i beznadziejne podeście, wiedzieli, że pies ze schroniska, wychudzony, zabiedzony, brzuszek obolały od śmierdzących kości i nic mu nie podali....dziś moja koleżanka jak znajdzie chwilę to ma zabrać ich gdzieś indziej do weta bo ten biedak się wykończy
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Till replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='missiaa'][IMG]http://s24.postimg.org/pkrlg46p1/collie1.jpg[/IMG] Stan na dziś w Olk. wygląda tak, że najbardziej potrzebujące psiaki w Olk. to: ten który stoi obok tego colie(ten ucięty po lewej stronie). poprosiłyśmy żeby został przeniesiony do osobnego kojca, bo nie wychodził z budy, a na udzie ma dużą wygryzioną dziurę. Bardzo fajny z charakteru, spokojny, średniej wielkości Są dwa troszkę wycofane psiaki czarne podpalane. Są bardzo spokojne. Jeden ma okropnie wygladające oko (rozwalona skóra dookoła oka). Mówię o dwóch, bo chyba zostały przywiezione razem i od początku trzymają się razem, spią w jednej budzie. Są strasznie zestresowane tym miejscem. Dają się głaskać i dotykać. Może ktoś mógłby im dać DT, bo tam są przerażone. Aha. No i jest jeszcze psiak który przyjechał w drucie kolczastym, malutki. Ma okropne blizny na brzuchu od tego druta.Spokojny bardzo fajny. samiec. I na ten moment to chyba tyle najpilniej potrzebujących pomocy. Reszta się jakoś trzyma. Wyżeł uwolniony z tego miejsca, owczarek uwolniony, suczka w ciaży również- będzie mieć sterylkę. W miarę możliwości kazaliśmy powyciągać agresory do pojedyńczych boksów, żeby nie było kolejnych pogryzień. I modlę się, żeby już tam nic w najbliższym czasie nie przyjechało. Podobno 3 psy pojechały do Cieszyna. Na stronie schroniska w Cieszynie znalazłam tylko 2 psiaki które były przed wywózką jeszcze w Olkuszu. Co sie stało z trzecim? Nie wiem :([/QUOTE] a ten z dziurą w głowie trafił do Cieszyna? -
Messi czuje się lepiej, pokazuje, że ma naprawdę super charakter, też był u weterynarza, na szczęście mocznik zmniejszył sie, próby wątrobowe poprawiły się. Wszystko wskazuje na zatrucie. W aucie jechało kilka psów, taki był gorąc, a wszystkie były takie grzeczne, rozumieją,że się im pomaga...
-
[quote name='yolanovi']wyżełek mam nadzieję już opuścił to koszmarne miejsce? napiszcie jak tylko coś będzie wiadomo[/QUOTE] wyżełek już w dt, pani jest nim zachwycona, chłopak jest ułożony i dmnowy, zna podstawowe komendy, a moze i więcej, jest bardzo inteligentny. U weterynarza oprócz wielkiego rachunku (klinki w Katowicach) nic konkretnego nie powiedzieli. Dostał środek na pchły, podstawowe badania krwi nic nie wykazały, za trzy dni będzie odrobaczony. Narazie ma bardzo śmierdzącą biegunkę, oby to nie było nic poważnego. Jutro pani idzie do pracy na sześć godzin i to będzie egzamin. W domu jest też kotka, jeszcze nie było zapoznania, poradziłam żeby narazie pies ochłonął. U weterynarza był grzeczny, do innych psów przyjazny, a z yorkiem chciał się bawić wiec moze kota nie zje :). Jak bedę mieć zdjecia to wkleję
-
[quote name='ewu']Dobrze ,że Messi wraca do zdrowia. Dziewczyny jaka jest ta sunia w ciąży- duża , mała? Trzeba coś zrobić, przecież nie może się tam oszczenić. Serce pęka...:(:( Może wątek by pomógł.[/QUOTE] suczka jest już w hoteliku tam gdzie trafił ast z O., będzie sterylizowana. Pani z hoteliku bardzo przejęła się jej losem i postanowiła jej pomóc
-
Nowofunland z punktu przetrzymań w Małopolsce już w swoim domku !
Till replied to MALWA's topic in Już w nowym domu
[quote name='zaginiona sara']U nas niedaleko Lublina zaginął nowofunland, znaki szczególne alergiczne ropiejące oczy i wygolony placek na klacie. Samiec, jego ogłoszenie jest na tablicy. O widze, że już jest. Giną rasowe psy/w typie.[/QUOTE] dzwoniłam do nich, tam grasuje chyba jakaś szajka co kradnie psy -
ja też już troszkę wiem, Burbon trochę lepiej się czuje, pogryzione łapki jeszcze bolą, ale chodzenie nie sprawia już tak wielkiego bólu. Jest bardzo grzecznym pieskiem, był cierpliwy u weterynarza, dał sobie wyczyścić rany, choć niektóre są naprawdę głębokie i bolesne. Teraz trzeba pilnować tych ran i czyścić bo muchy nie dają mu spokoju. Ogólnie po zachowaniu można poznać, że miał bardzo ciężko. Weterynarz stwierdził, ze na żywo bardzo przypomina rottka. Nadal mało je...no i jest wciaż wystraszony
-
Amor trafił do DS, teraz już za TM........
Till replied to IKA & SONIA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziś rozmawiałam z panią od Amorka, ma się świetnie, zaskakuje inteligencją. Ostatnio nie wytrzymał z kupką i poszedł zrobić do ...łazienki :). A tak poza tym grzeczny jest w domu i na spacerach. prześle jeszcze zdjecia -
[quote name='Ada-jeje']Dostalam smsa, nie wiem od kogo, szkoda ze sie nadawca nie podpisal, domyslam sie ze chodzi o tego psiaka. Prosze napisac na watku czego oczekujecie od Fundacji?[/QUOTE] Ja pisałam do Pani, dzwoniła Pani do mnie więc myślałam, że numer ma Pani zapisany. Chce żeby była zrobiona obdukcja i myślę, że można ją dorzucić do całej sprawy wraz z obdukcją Messiego dlatego pytałam czy w tym wypadku Fundacja też będzie mogła pokryć koszty weta oczywiście na fakturze
-
[quote name='ewunian']Biedny pies, czy polskie prawo kiedykolwiek będzie poza zasięgiem dla takich... matki mu nie obrażę, bo to może dobra kobieta była, co poradzić że syn na degenerata wyrósł... Kama, mówisz o reportażu z "Hotelu" L.S.? Nie mogłam go oglądnąć, jakbyś wiedziała czy gdzieś w necie się nie pojawił, to prosiłabym o PW z linkiem...[/QUOTE] tak na marginesie, matka to bagno jeszcze do niedawna z nim prowadziła, w czasie kiedy było tam nawet i 300 psów na skrawku ziemi, a zabite psy były w tonach wywożone do utylizacji. To taka właśnie rodzinka "Adamsów"
-
[quote name='MALWA']Bardzo dobre wieści. Mam nadizeję, że wyżeł jeszcze jest, ze żyje..... A gdzie pójdize , do Angeliki? Pytam, bo Missiaa napisała na wątku Burbona, ze on zajął u Angeliki ostatni wolny kojec.....[/QUOTE] Wyżełek jedzie na tymczas do Katowic, będzie zabierany około 13. Znów to czekanie na informacje czy jeszcze jest, trzymajcie kciuki żeby był
-
Messi czuje się lepiej i jest bardzo słuchanym pieskiem. Grzecznie spaceruje po ogrodzie z innymi psami, nie szuka zaczepiki,później kładzie się i wypoczywa. Grzecznie, sam wchodzi do kenela jak jest potrzeba i wyciąga łapkę do kroplówki, w trakcie kroplówek spokojnie śpi. Angelika mówi, że jest bardzo mądry i szybko się uczy no i wpycha się do łóżka :)może był domowym pieskiem, może ktoś go szuka...z kotami też nie ma żadnych problemów. Jutro pojedzie do weterynarza. Ma też pojechać ten biedny pogryziony. Ten piesek to wielka tragedia, rany się pewnie zagoją, ale kiedy serce się zagoi, kiedy przestanie się bać. Jutro też jak dobrze pójdzie to wyżełek pojedzie na tymczas,modle się żeby jeszcze tam był...
-
[quote name='salma']Matko !!! Czy nie da się gdzieś zgłosić tego schronikska w O..? , żeby jakas organizacja ( no nie wiem , opieki nad zwierzetami , coś w tym stylu ) wzieła nadzór nad nim ??? Bo taka pomoc to jest jednak tylko dorażne działanie , ledwo jednemu sie pomoże , to już pojawia się druga bida :(, płakać się chce.[/QUOTE] od lat to jest zgłaszane, toczy się sprawa w sądzie, ale jak się duuużo zarabia to się ma na duuuże łapówki. Żyjemy w Polsce to przecież normalka,pazernych ludzi nie brakuje no i sobie taki zbok morduje zwierząta
-
udostępniajcie gdzie się da, koszmar się nie kończy... [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/244210-kolejna-ofiara-wyci%C4%85gni%C4%99ta-z-mordowni-ale-bez-pomocy-mo%C5%BCe-do-niej-wr%C3%B3ci%C4%87[/url]
-
Nowofunland z punktu przetrzymań w Małopolsce już w swoim domku !
Till replied to MALWA's topic in Już w nowym domu
proszę udostępniajcie gdzie się da, koszmar się nie kończy [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/244210-kolejna-ofiara-wyci%C4%85gni%C4%99ta-z-mordowni-ale-bez-pomocy-mo%C5%BCe-do-niej-wr%C3%B3ci%C4%87[/url] -
Nowofunland z punktu przetrzymań w Małopolsce już w swoim domku !
Till replied to MALWA's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pysia']No to niech człowiek to przemyśli... Adoptowałam puli mającą 5 lat. Te psy żykją 16 i 18 lat. Adoptowałam takiego młodego psa po śmierci mojej jednej niufki mając drugą starą w domu. I co? Stara niufka nadal żyje a ja puli nacieszyłam się półtora roku.... Znajoma miała niufke. Żyła 8 m-cy. Odeszła na raka kręgosłupa- bardzo złosliwego. Moi rodzice mieli szczeniaka. Pół roku życia. Serduszko miała chore.... Kto da gwarancje ze ten stary pies nie przeżyje więcej niż szczeniak? Tylko sam Bóg. A pożegnania? Są bardzo ciężkie. Ale uwierzcie mi że ze starym psem żegna się inaczej. Boli jak licho. Ale pozegnanie z młodym potrafią złamać człowieka doszczętnie! Po śmierci adoptowanego staruszka placzemy, rozpaczamy, ale jednocześnie mówimy sobie że dalismy mu dobre życie. Choćby na końcówce, ale warto było. Po śmierci młodego mówimy: " To nie tak miało być!" i rosnie w nas bunt z miesiaca na miesiąc! Po śmierci staruszka ból mija i pojawia się roztkliwienie. Po śmierci młodego nie jesteśmy w stanie pogodzic sie z niczym ani za miesiac, ani za dwa, ani za wiele wiele. To wszystko co napisałam odczułam na samej sobie. Nie boję się staruszków i ich odejścia. Boję się, że znowu przeżyję odejście młodego. Mój TZ powiedział że to jak odejscie starego człowieka a dziecka. Pierwsze jest naturalne- drugie wbrew naturze. Niufek odejdzie jak każdy pies. Ciągle śpiąc nie zdoła nas do siebie tak mocno przywiazać. To prawdziwe. A zrobimy dobry uczynek. Powiem tak. Gdyby nie to że mam pod opieką rodziców Mama nie chodzi, tata na nowotwór. Miotam sie pomiędzy trzema miejscowościami. teraz zastanawiam sie czy będę miała czas na sen i jedzenie. Moje tymczasy poszły do domów. I wziełabym go do siebie na tymczas do konca jego dni. Ale nie mogę. Teraz żadnego psa brać nie mogę.... I cieszę sie ze jedna moja starowinka która mam nie wymaga spacerów, pracy itd. Że jest taka małowymagająca. Bo nie dałabym inaczej rady i musiałabym opłacać jej opiekunkę. Ale tak wystarczy jej wyjscie na dwór i tyle. Przeanalizowałam wszystko. Nic z tego. Życie dało mi brzemie w obecnej chwili i muszę je udźwigać. Nie dam rady dźwigać więcej. Jestem tylko człowiekiem. Gdyby nie powyższe nie myślałabym ani chwili. Niufek zamieszkałby u mnie i cieszyłabym się jego starością aż po kres jego dni![/QUOTE] Też znam to uczucie, nigdy nie jesteśmy gotowi na śmierć, zwłaszcza gdy tak bardzo kochamy. Należy cieszyć się wspólnym czasem jaki dostaliśmy i jaki dajemy bo warto dawać.... -
Nowofunland z punktu przetrzymań w Małopolsce już w swoim domku !
Till replied to MALWA's topic in Już w nowym domu
[quote name='Malgoska']kopiuje z wątku zaginione: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/82601-zaginiona-sara"][B]zaginiona sara[/B][/URL] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/statusicon/user-offline.png[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/ranks/6stdogomaster.gif[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/reputation/reputation_pos.png[/IMG] DołączyłOct 2008Posty2,945 [B][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/icons/icon1.png[/IMG][/B] [INDENT] Zaginęło ostatnio kilka psów w mojej okolicy: (niedaleko Lublina) - ruda dorosła suka chow chow boi się, - [B]dorosły nowofnland samiec przyjazny,[/B] - dorosły york chyba samiec przyjazny. Mogą być wszędzie. [/INDENT] [/QUOTE] rozmawiałam z panią od właśnie nowofundlanda i mówiła, że sąsiedzi twierdzą, że podjechało auto i go załadowali czyli grasuje szajka jakiś gnojków,którzy kradną psy. Ktoś powinien wywiesić tam ogłoszenia, żeby ludzie uważali na psy bo tacy właśnie tam grasują. Nawet nie chce mysleć co się dzieje z tymi psami, to jakiś horror... -
Nowofunland z punktu przetrzymań w Małopolsce już w swoim domku !
Till replied to MALWA's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pysia']Dobra bo już prawie pochowany bo stary i niewiele mu życia zostało. No i co że niewiele? Wszyscy chętni nagle znikli bo stary pies. Brzydko oj brzydko! Znaczy że nie byli warci nawet funta kłaków niufka! Mam niufke w jego wieku. Kochaniutka, słodka, jakby jej nie było. Co mi w niej przeszkadza? Ano to, że juz nie mogę robić takich spacerów jak dawniej.... Ale większosć ludzi mających ogrody i tak nie spaceruje z psami - przynajmniej nie codzien nie. Co mu potrzeba? Domu z ogrodem. Domu gdzie nie ma schodów. Dobrego posłanka- super jakby ono było specjalne ( bo takie są ) dla starszych psów. Ale w sumie wystarczy mu wygodne legowisko. Spokoju aby inne zwierzaki mu nie przeszkadzały nieustannie. Ale towarzystwo mile widziane. Miska z odpowiednim papu. To papu wcale nie jest droższe od normalnego dla młodego psa ;) Podcięcia na krótko wielu miejsc aby sie nie filcowały bo on przede wszystkim będzie spał. Miłości, ciepła i przypilnowania aby nie leżał na zimnie. To tyle. Uszka czy oczka to pryszcz. Wyelcza sie szybciutko. A domki ogony pod siebie i fruuuuuuuu nikogo juz nie ma. Bo stary.[/QUOTE] Fajnie, że to napisałaś. Przykre, ale prawdziwe- dziadulki są na przegranej pozycji...nie dość, że psy żyją krócej niż my, to jeszcze na starość nikt ich nie chce, a wtedy są takie kochane, dojrzałe, mądre i wcale nie takie wymagające, dużo śpią, nie niszczą, mniej robią hałasu i cieszą się każdym kolejnym dniem życia bo czują, że już wiele im nie zostało