Jump to content
Dogomania

Till

Members
  • Posts

    1236
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Till

  1. [quote name='Justyna Lipicka']bardzo dobrze pisze mmmonika! jeśli adopcja to tylko po sprawdzeniu psa, więc szybko do hoteliku, potem jak Pysia by mogła to można do niej, chyba że wypali ds:) teraz będę całe popołudnie trzymać kciuki by jeszcze tam był!! No i Till ten bokserkowaty mi chodzi po głowie...mam na mailu foty gdzie widać że bardziej bokserkowaty niz amstaffowaty jest, może obrobię i podeslę jakimś fundacjom od tej rasy, na fcb znawcom rasy??[/QUOTE] wysłałam go do sos bokserom, bezie jeszcze prawdopodobnie u boksery w potrzebie, wysłałam też do sos animals, ale czasu mało, chciałam żeby Angelika zabrała go dziś razem z niufkiem. Widziałaś na zdjeciach, cały czas husky sie na niego czai, on tam nie przetrwa :( proszę wszystkich, który pomogli Amorowi o pomoc dla boksia, mozę jemu też okażą serce
  2. a teraz chciałam z wami podzielić się inną smutną historią...o nowofundlandzie pewnie już część z was wie bo tu zaglądacie, tam gdzie on przebywa każdy pies potrzebuje ratunku, ale jeden szczególnie zapadł mi w głowie. Dlatego szukam dla niego pomocy gdzie się da. Dla nowofundlanda jest światełko w tunelu, ale dla tego narazie nie ma widoków na dalsze życie. Umieszczę tu zdjęcia resztę chętnie prześlę na maila, zdjęcia robione w klatce były z ukrycia i właśnie na nich widać jak zagrożony jest ten biedak. Ten piesek to mix z bokserem, ma chyba nawet bardzo boksiowy charakter, ci co znają bokserki wiedzą, że to jedne z najbardziej kochanych psów, zawsze są wesołe i łagodne, przyjaźnie nastawione to wszystkich, rzadko zdarzają się czarne owce, ale zawsze jest to wina właściciela. Bardzo możliwe, że ktoś go szuka, ma na sobie charakterystyczną obrożę. Jego króciutka historia w tym przeklętym miejscu gdzie trafił wygląda tak: został umieszczony na wybiegu dużych samców, tam szybko został zdominowany przez wielkiego psa w typie husky, ten pies zresztą dominuje nad wszystkimi, ale boksia i amstaffa( dzieciaka, około 8 mieś.) upatrzył sobie szczególnie. Cały czas je gnębił i chodził za nimi, problem miały żeby coś zjeść, a nawet wyjść z budy. Okazało się, że amstaff bardzo zaprzyjaźnił się z boksiem i bronił go, biedak ma pełno ran na sobie, boksio ma też już nogi pogryzione. Przedwczoraj amstaffa udało się wyciągnąć bo znalazła się fundacja, która zapłaci za hotelik no i boksio został tam sam skazany na huskiego. Najstraszniejsze było wyciąganie amstaffa...bokserek całym ciałem przytulił się do amstaffa, nie chciał się odkleić, żegnał się z nim. Biedak jak zakładali obrożę amstaffowi podkładał też swoją głowę żeby też mu ubrać i go zabrać z piekła...musieli go odpychać żeby amstaff mógł wyjść. Płakać się chce, dlaczego tak musi być... i dlatego Z CAŁEGO SERCA PROSZĘ WAS WSZYSTKICH, KTÓRZY OKAZALI SERCE AMOROWI, DZIĘKI KTÓRYM AMOR MÓGŁ SIĘ LECZYĆ I MIEĆ CO JEŚĆ, ŻEBY TERAZ POMOGLI TEMU BOKSERKOWI...przyszło mi do głowy, że oczywiści jak się zgodzicie część pieniędzy, które są już zebrane na Amora przekazać na hotelik dla tego biedaka. Myślałam żeby zostawić awaryjnie 250 zł na karmę Amorowi, a resztę na hotelik dla boksia, pozostała cześć pieniędzy myślę, że powinno dać się uzbierać. Może ktoś z was będzie chciał przekazać swoje dotychczasowe deklaracje przeznaczone dla Amora, teraz dla bokserka. proszę pomyślcie. Angelika jedzie dziś zabrać nowofundlanda, chciałam żeby zabrał też bokserka. Czekam na wieści od was, mamy bardzo mało czasu. Proszę o udział w szybkiej akcji Psią Szkołę, która ta DUŻO nam pomogła przy Amorze! w następnym poscie wklejam zdjęcia, mam nadzieję, ze mi się uda
  3. [quote name='missiaa']Telefon do drugiego potencjalnego domku wykonany.. więc tak: [SIZE=3][COLOR=#333333][FONT=lucida grande] Pani jest bardzo chetna mu pomoc, adoptowac[/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]ale na ten momen jest za malo informacji co do psa[/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]ma dwie suczki, szczeniaki, jedna jest swiezo po pierwszym szczepieniu, wiec tez watro troche odczekac jakby brala psa ze schroniska[/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]obie suczki uratowane, jedna adoptowana, jedna ze wsi[/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]bede wykastrowane w odpowiednim wieku [/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]ma hodowle kotow wiec pies musialby tolerowac koty więc tak czy siak trzeba dla niego DT i sprawdzić jaki jest w stosunku do kotów i coś więcej o nim jaki ma charakter.[/FONT][/COLOR][/SIZE][/QUOTE] sprawa jest jasna, bez wyciągnięcia go z tego piekła nic nie zdziałamy. Trzeba go poznać, na spokojnie sprawdzić potencjalne domy itp.
  4. no to teraz z panią, która deklarowała pomoc trzeba ustalić przesłanie karmy do hoteliku. Może ktoś się zna jaka jest odpowiednia karma dla takiego psa, może dla tej rasy, trzeba wziąć pod uwagę, że jest wyczerpany, może nawet odwodniony. Czekamy na jakieś sugestie
  5. dziś popołudniu nasza " malutka"czarna kuleczka będzie już bezpieczna, oby jeszcze tam był, siedzę jak na szpilkach! tak bym chciała żeby ten boksiowy mógł być zabrany razem z nim i też był już bezpieczny. Tak się boje, że ten wielki husky już go pogryzł bo nie ma amstaffa, jego przyjaciela, który go bronił....
  6. no to wieści: w Amorku są już zakochani, pani powiedziała, że jeszcze nie spotkała psa bardziej słuchanego niż Amor, szok, tego się nie spodziewałam, myślałam, że on będzie chodził własnymi ścieżkami. Chłopak kryje wiele niespodzianek :), podobno jest bardzo grzeczny, nie wchodzi do kuchni, nie kradnie ze stołu (a ma możliwości bo jest duży), śpi na swoim posłanku. Ma już pełno kolegów na osiedlu, następny szok- dogaduje się ze wszystkimi :), zjada grzecznie leki, choć karmą z puszkami nie chce się już objadać tak jak wcześniej, zajada trochę gotowanego (pani powoli go w to wprowadza), rodzice są ponoć co dzień u niego i biorą go na spacery bo tak im wpadł w serce i to jedyne na co pani narzeka- bo ma co dzień rodziców w domu ;), powiedziała, że na 99% u nich zostaje. Problem jest jeden, że narazie nie będzie ich stać na kupowanie tej drogiej karmy. Za kilka miesięcy kończą coś spłacać i ma być lepiej. Dlatego ustaliłam z nią tak, że powoli przyzwyczaja Amora do mieszania gotowanej z suchą i troszkę puszki. Te zapasy, które ma powinny starczyć przy mieszaniu, max do dwóch miesięcy. Te leki, które są na receptę kupuje sama, a te pozostałe narazie są. I tak wygląda sytuacja z Amorkiem, myślę, że jest naprawdę fajnie, zwłaszcza, że już traciłam nadzieję na to, że bedzie miał swój dom. Po jego zachowaniu wnioskuję, że naprawdę jest mu tam dobrze bo wcześniej się tak nie zachowywał, teraz dopiero pokazuje jaki z niego super piesiulek. Trzymajcie kciuki!
  7. mam znów dobre wieści od Amorak, jutro napisze bo dziś musze już uciekać
  8. [quote name='MALWA']Dziekuję! Witaj ! Zapisuj i przybywaj! Najważniejsze, ze jest jeszcze wolne miejsce.....................Kasa jakos sie znajdize, choćbym miała wygrzebać spod ziemi, a będzie tak jak postanowię, bo ciężko mi mysleć o tym, ze pies został tam sam, przerażony, zagubiony, moze chory czy głodny............ostatecznie żadne z nas nie chciałoby zdychać z głodu w mordowni ( przepraszam za słowa, ale mówię wprost jak jest ) Dziękuję Paula. Dziękuję, jesli juz coś postanowisz, to pisz, podeślę konto. Ustaliłyśmy, że to ja będę skarbnikiem Funia. Chętnym do pomocy zaraz powysyłam nr konta. Till - gdzie ewentualnie miałby trafić pies, czy Angeliki?[/QUOTE] Jeśli będzie go chciała przyjać za 400zł z wyżywieniem to myśle, że mógłby tam iść, ale musimy mieć jakieś deklaracje. Opłata za hotelik jest na koniec miesiąc mamy trochę czasu na zebranie, ale maluszek nie ma czasu i trzeba go szybko zabrać
  9. [quote name='masza44']No to zaprezentuję naszą tymczasowiczkę, TŻ zmienił jej imię na Słoneczko, bo podobno Akitka za mało dziewczęce...Już zaliczyłam dzisiaj załamanie w związku z jej niejedzeniem, ale przed chwilą wrąbała sporo ryżu z ugotowanym kurczakiem i popiła wodą więc jesteśmy na prostej :multi: maluszek cały czas próbuje dobrać się do sutków moich suczek hehe...na szczęście trochę jej matkują, układają ją w gniazdku z kocy, przykrywaja nosami, mamy kabaret z nimi [IMG]http://imageshack.us/a/img545/5117/soneczko2.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img59/6422/soneczko1.jpg[/IMG][/QUOTE Dzięki, że się malutką tak ładnie zajmujesz, jest taka kochana, pewni szybko znajdzie dom .Słyszałam, ze pani z hoteliku może pomoże jej mamusi, wiesz coś o tym??
  10. dzięki, ze tu wpadliście. Pewnie część z was domyśla się, gdzie ta psina trafiła- na swoje największe nieszczęście...oficjalnie nie mogę napisać gdzie jest bo zdjęć nie można tam robić, mogę na PW. W każdym razie jak zostanie tam to jego los jest przesądzony, każdy dzień jest ważny bo jednego dnia pies tam jest , a zaraz go nie ma... Niufek wcale nie musi być stary, jest wykończony i zrezygnowany. Dziś rozmawiałam z panią, która miała przez 10 lat suczkę. Usłyszałam tyle dobrych rzeczy na temat tej rasy no i to, że jest tak bardzo wrażliwy pies, że napewno nie przetrwa tam, to takie wielkie dziecko. Żeby miał szanse na życie to musi opuścić to miejsce w tym tygodniu, mam nadzieję, że wcześniej go nie usuną
  11. [quote name='Malgoska']zaginiony: [URL]http://zaginionepsy.pl/obiekt,9788,Zaginiony,Doamnice,Carbon.html[/URL] [URL]http://zaginionepsy.pl/obiekt,9788,Zaginiony,Doamnice,Carbon.html#[/URL][/QUOTE] myślę, że wszystko jest możliwe i to może być ten pies. Przed chwilą spotkałam się z panią, która miała 10 lat nowofundlanda, opowiadała mi o niej i o rasie. Teraz mam już pewność, że ten biedak tam nie przetrwa. To BARDZO wrażliwa ras, to takie dzieci, bardzo kochane i łagodne, ale mają wrażliwą psychikę. Poprosiłam ją żeby pytała gdzie się da moze ktoś choć na ogród go przyjmie na tymczas. Oby ktoś zadzwonił..
  12. [quote name='Justyna Lipicka']Biedna elaja:( Mam nadzieję że niufowi coś znajdziemy! Ten jasny husky podgryza asty? tylko on jeden z huskych tam jest? podesłać go do sos husky?[/QUOTE] jasny husky nie podgryza, jasny też jest zdominowany przez największego w typie husky'ego tego czarnego z jasnym. Może ktoś chciałby takiego do stróżowania jak jest taki ostry. Myślałam też, że może on jest taki ostry bo się nie odnajduje w tamtej rzeczywistości...już sama nie wiem, ale gdyby zniknął to inne miałyby lżej. Bardzo martwi mnie ten mix boksera, wszystkie to kudłacze, a on taki otwarty na ugryzienia, cieniutka skórka i gładka sierść. Charakter zapewne fajny i zwady nie szuka
  13. [quote name='missiaa']tak, ten tam został:( jak zobaczył, że ten biało czarny ma zakładaną smycz i wychodzi z ich wspólnego wybiegu.. to siadł obok niego i przytulał się całym ciałem, trzeba było go odsuwać, później chciał wyjść za czarno-białym i był zawiedziony jak tamten wyszedł, a ten został. Chyba się chłopaki polubiły. Głaskałam go dzisiaj, jest ok. Nawet zajrzałam mu do pyszczka, nie protestował. Nie spoufalałam się z nim za bardzo, bo ja troszeczkę się boję takich psiaków. Ale on nie wykazywał względem mnie agresji.[/QUOTE] Ale to strasznie smutne, widziałam u niego ranę na nodze po ugryzieniu, ten husky jego też podgryzał, pewnie się razem z astkiem trzymali, a teraz on został sam. Wygląda na mixa z bokserem, więc będzie miał super charakter, wysłałam zdjęcia do bokserów i prośbę o pomoc. Oni też są zasypani, w schronach wysyp bokserów...tak by się przydał tymczas
  14. jest dziewczyna, która może założyłaby wątek dla niufka żeby uzbierać jakieś deklaracje na hotelik, potrzebuję zgodę na wysłanie zdjęć no i info czy pomoże zakładanie osobnego wątku jeśli to olkuszak, bo może wystarcz tu to zrobić. Doradźcie...
  15. dobrze, że choć tak wyszło z tą astką, przynajmniej teraz ma szanse na dom, lepszy dom niż miała wcześniej. Może wcale nie byłaby uciekinierką gdyby żyła w normalnych warunkach, miała dom i uwagę opiekuna, a nie tylko kraty i samotność. Sterylka może też pomoże zmniejszyć jej zapędy
  16. u Amorka narazie dobrze, świetnie odnajduje się w domu, zachowuje czystość. Bałam się, że ze względu na suczkę moęe choćby na początku zaznaczać teraz, ale zachowuje się elegancko i tego nie robi. O ile dobrze pamiętam to dziś miał pierwszy raz zostać dłużej sam, około 3 godz. bo mają przyjechać rodzice pani żeby wyjść z nim na spacer, a po spacerku kolejne 3 godz. w samotności, tzn. z Majcią, przynajmniej jej już nie będzie smutno samej w domu. Jak będę miała kolejne wieści to napiszę
  17. [quote name='missiaa']Ok, jak będzie trzeba już robić ogłoszenia, to będziemy pamiętać.. [B] Z Olkusza przed chwilą wyjechał biało-czarny ast i biały szczeniaczek [/B][/QUOTE] szczeniaczek biała kulka będzie jeszcze dziś bezpieczny w swoim domku tymczasowym, pewnie mu smutno, że tak nagle opuścił mamę. Będzie mieszkał z trzema pieskami to może nie będzie aż tak źle, ale pewnie mamie jest bardzo źle... A amstaff szaleje w aucie, chce się bawić, małe ADHD, ma dużo śladów zębów na ciele.... bardzo martwi mnie ten niufek, to takie duże, zagubione dziecko mimo swojego dorosłego wieku, te psiaki mają takie kochany charaktery. Oby ktoś się znalazł kto będzie mógł mu pomóc
  18. [quote name='Ada-jeje']Tak chodzi o tego pieska. dziekuje, za linka.[/QUOTE] porozmawiam z Anią czy ze mną pojedzie po asta, a ten kudłaty gdzie miałby trafić?
  19. [quote name='Alojzyna']BINGO!!!!!!! zdobiłam telefonem zdjęcie z ekranu komputera i wysłałam panu - to jest jego suczka!!!!!!! Podałam mu numer telefonu jaki dostałam od missiaa :) pan jeszcze dzisiaj chce jechać po swoją zgubę :)[/QUOTE] SZOK, CUDNIE!!!, żeby tylko ją odrazu zabrał!
  20. [quote name='Ada-jeje']Kto moze pomoc w przwiezieniu mlodego asta do hotelu w Glogoczpwie, prosze o kontakt na PW.[/QUOTE] gdzie jest ta miejscowość?
  21. [quote name='missiaa']wysłałam foty:)[/QUOTE] no właśnie miałam wysyłać. Też dzwoiłam do tego od amstaffki i pisałam, ale nic, zero odpowiedzi
  22. [quote name='Ada-jeje']dacie rade im znalezc miejsce w hotelu i do pol roku nowe DS? zacznie splywac jeden procent, wiec starczy na hotel na jakies pol roku, tym bardziej ten mlody ma sznase szybko znalezc dom.[/QUOTE] chciałabym móc przewidzieć takie rzeczy, ale niestety nie jestem w stanie. Hotelik to chyba nie taki problem, ale gwarancja, że znajdą dom?nie mogę takiej dać, choć myślę, że są duże szanse, że powinny znaleźć nawet wcześniej niż w ciągu 6 mies.
  23. [quote name='paoiii']Macie może jakieś info o tych bullach?[/QUOTE] samiec młodziutki, około8-10 miesięcy, do ludzi super, chce się przytulać, szuka kontaktu, z psami bywa różnie, ale teraz jest atakowany i siedzi w budzie. O suczce nic nie wiem...
  24. [quote name='elaja']To nie do końca tak jest , ludzie często nie potrafią skutecznie szukać swojego psa , lub za późno reagują . Np. niekastrowany samiec poleci do suczki w cieczce i nie wraca kilka dni . Nie robią rabanu , bo pies nie pierwszy raz poszedł , nie martwią się bo wierzą ( i wiedzą z doświadczenia ) że po paru dniach wróci . To samo z suczką , nie pierwszy raz zwiała i wróciła więc teraz pewnie , myślą, będzie tak samo . Dopiero jak nieobecność psa się przedłuża to zapala im się czerwone światło i zaczynają szukać , objeżdżają najczęściej okolicę i wywieszają ogłoszenia . Tymczasem zwierzak złapany przez jednego hycla , przerzucony do drugiego , ląduje kilkaset kilometrów dalej , np. w takim Olkuszu . Nikomu do głowy nie przyjdzie aby tam go szukać . Znajomi znajomych ;) mieli ostatnio taką sytuacje i nikomu do głowy nie przyszło , że pies może być w schronisku , na szczęscie właściwie pokierowani odnaleźli pupila w Racławicach ..... siedział tam już 3 tygodnie :shake: Co do wyciągania psów z tej mordowni , to w zasadzie masz rację , tyle , że ten biznes będzie się kręcił bez względu na to , czy zabierzecie z tamtąd psy czy nie. Jak będzie trzeba to ten typ przyjmie każdą ilość i poupycha ciasno w klatkach , bo dla niego to nie są psy tylko kasa . Im krócej pożyją tym więcej kasy zostanie mu w kieszeni , proste , prawda ?[/QUOTE] Zgadzam się, nie ratowanie psów z O. nie spowoduje, ze przestanie ściągać nowe. On jest pazernym sukinsynem i będzie zawsze je ściągał, potrafił mieć na tym skrawku nawet ponad 300 psów, po prostu będzie więcej trzymał w zamrażarkach. Prawie każdy nie wyciągnięty jest skazany na śmierć, jak nie tam na miejscu do w Szczytach gdzie część trafia. Po tylu latach starć z nim myslę, że w Polsce nie rozwiążemy z nim problemu i jemu podobnym. Myślę, że najwyższy czas poszukać pomocy w zagranicznych organizacjach, może zagląda tu ktoś kto ma jakąś wiedzę na ten temat i wie do kogo się zwrócić
  25. [quote name='missiaa']UWAGA!!! mnie ręce opadły! W Olkuszu jest totalna masakra. Przybyła MASA psów!! Nie będę wklejać zdjęć na wątku, jedynie na PW (napiszcie, wyślę Wam wtedy link do zdjęć) Pojawił się: [B]NOWOFUNLAND[/B] (trzęsie mu się tylna noga być może jest chory i być może potrzebuje leków, ale tego nie wiem) [B]PIT BULLKA[/B] zadbana, w cieczce!!! Z zadbaną skórzaną obrożą z ćwiekami. Wyciągnięte sutki. Biała w rude łaty (za jedzenie strasznie atakowała psy do których została zamknięta.. )- na prośbę przeniesiona na kwarantannę [B]GOLDEN [/B]rudy, przerażony, nie wychodził z budy, piękny, zadbany- na prośbę przeniesiony na kwarantanne Poza tym przyjechał kundelek z drutem kolczastym zaciśniętym na szyi!! (drut został ściągnięty) Jest rudy psiak duży z zakrwawioną głową - dziura w głowie (to nie jest ten który był już wklejony na wątku z raną pod okiem) i wiele wiele innych ___________________________________________________________________ [B] paula_t [/B]tak ten psiak jest jamnikowaty.[/QUOTE] prześlij mi zdjęcia. A więc skur..n dalej się bogaci, a wielce działa nielegalnie. Polska to kraj dla bandytów takich jak ten z Olkusza, z Wojtyszek itp.państwo bezprawia i to dzięki urzędnikom, oni produkują takie mordownie!dzięki nim takie miejsca istnieją
×
×
  • Create New...