-
Posts
5410 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Olga7
-
[quote name='DORA1020']Czekam z utesknieniem na jakas pomoc,na adopcje,bo psiakow niestety przybywa,a adopcji jest bardzo malo.W pobliskiej wsi jest wyrzucony duzy,bardzo lagodny piesek,jest tam juz prawdopodobnie od miesiaca,jakas nauczycielka widziala jak zajadal kreta czy tez wrone,trudno okreslic co to bylo,pani sie rozplakala i dala mu kanapki,ktore miala,psiak czesto przesiaduje kolo szkoly,bo dzieci go karmia,ale polozyc sie to juz nie ma gdzie,teraz jest tak mokro,ostatnio ktos widzial go na przystanku autobusowym.Byl ranny albo pogryziony,dziecko przemywalo mu ta rane woda utleniona,ktora kupil w aptece.[/QUOTE] Wlasnie tez pomyślalam o tej skarpecie sterylkowej,jesli można na jej/ich zasadach skorzystać-wykorzystać jakieś fundusze na sterylki. Trzeba miec tam chyba jakieś udzialy finans.tzn.jakiś wklad fin.do tej puli . [B]Co do tej suni dużej koczującej i rannej [/B], gdyby udalo się zrobić jej jakies fot.,to bedzie latwiej zorganizowac jej pomoc.Może np.coś uzyska się z funduszy po innym psie,ktory ma ju ż dom ? Wlejcie proszę jakieś fot. tej suni,jesli ktoś ma może.Zapytam o taka mozliwość. Może jakoś sunię udaloby sie umieścić na niedrogim dt u kogoś ,tam w okolicy ?
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Olga7 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='ifka']moze byc po angielsku[/QUOTE] Nie mam teraz pod ręką kopii tego artyk.-w oryginalnej wersji prasowej, ale prosilam dziś o tlumaczenie tego artyk. na j.polski i lada dzien może otrzymam.Wyslę wtedy wam. Jednak proszę podac mi adres na maila. Mam tekst jakis drugi tego artykulu,ale też tylko po niem.-czekam na tlumaczenie i zeskanowany ten artykul z gazety. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Olga7 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
No wlasnie ,nie doczytalam dokladnie,choc codziennie zaglądam na ten wątek także.Szkoda,że tak niefortunnie sliczna Sonia trafila ,ale widocznie nie bylaby tam szczęsliwa u tych ludzi. Nasza sunia ze schronu kilka dni nam posikiwala w mieszkaniu,ale cierpliwie to przeczekalismy.Za żadne skarby bysmy jej nie oddali ,nawet jak wygryzala nam/ po paru m-cach / po cichu w nocy ogromne dziury w pościeli -w 6 kolejnych poszwach.Ale kolderki nie naruszyla jednak,choć zjadala chyba material poszwy.Taki miala kaprys.:evil_lol: Zakonczyla serię na nowiutkiej ,ladnej,grubej poscieli flanelowej.:cool3: -
[quote name='ala123']Rozmawiałam z Krystyną - naszą znajomą,która mieszka w tej wsi,gdzie ten pies był na przystanku, ale ona mówi,że od soboty go nigdzie nie widać :shake: , nie wiadomo, gdzie się zapodział. Jest załamana... Mam nadzieję,że pies żyje, może ktoś mu pomógł... A propos Krystyny,to dzisiaj weszłam na [URL="http://www.cztery-lapy.pl"]www.cztery-lapy.pl[/URL] i cóż przeczytałam? Krystyna Pomarańska jest wśród 3 laureatów konkursu KOCIARZ ROKU 2010. Obok niej są: dziennikarz - Filip Łobodziński i aktorka -Ewa Złotowska!!! 16 lutego w Teatrze Sabat w Warszawie jest podsumowanie konkursu.Prosimy o wsparcie Krystyny w głosowaniu .[/QUOTE] [B]Kociarz Roku 2010 [URL="http://www.cztery-lapy.pl/index.php?view=article&id=1499:kociarz-roku-2010&format=pdf"][IMG]http://www.cztery-lapy.pl/images/M_images/pdf_button.png[/IMG][/URL] [URL="http://www.cztery-lapy.pl/index.php?view=article&id=1499:kociarz-roku-2010&tmpl=component&print=1&layout=default&page="][IMG]http://www.cztery-lapy.pl/images/M_images/printButton.png[/IMG][/URL] [URL="http://www.cztery-lapy.pl/index.php/component/mailto/?tmpl=component&link=aHR0cDovL3d3dy5jenRlcnktbGFweS5wbC9pbmRleC5waHAvY29tcG9uZW50L2NvbnRlbnQvYXJ0aWNsZS8xNDk5LWtvY2lhcnotcm9rdS0yMDEwLmh0bWw%3D"][IMG]http://www.cztery-lapy.pl/images/M_images/emailButton.png[/IMG][/URL] Wpisany przez Redakcja Serwisu niedziela, 09 stycznia 2011 10:18 Tytuł „Kociarz Roku 2010” zostanie przyznany w Warszawie 16 lutego podczas „Gali ŚDK”, która odbędzie się w Teatrze SABAT Małgorzaty Potockiej. Już teraz spośród osób – czytelników i internautów, które nadesłały do redakcji kandydatury, wytypowane zostały 3 osoby, które są nominowane do tytułu Kociarza Roku. Zapraszamy do oddania głosu. Prosimy o wysyłanie imienia i nazwiska swojego faworyta na adres [EMAIL="cztery-lapy@aster.pl"]cztery-lapy@aster.pl[/EMAIL] Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. lub Cztery Łapy ul. Sielecka 52/28 00-738 Warszawa.[/B] [IMG]http://www.cztery-lapy.pl/images/wydania/2011_01/fl.jpg[/IMG][B]Filip Łobodziński[/B] – dziennikarz. Wraz z żoną zawsze pamiętają o bezdomnych czworonogach i ptakach. Obecnie współpracuje i pomaga w Kocim Azylu w Konstancinie. Włączył się również do projektu mieszkańców w sprawie postawienia na warszawskich Kabatach budek dla zwierząt, które już stoją i są doglądane przez życzliwych ludzi. W tej chwili mieszka z nim Mila – przygarnięta, wysterylizowana koteczka, która jak sam mówi zaprzyjaźniła się z nim i jego żoną bez reszty. [IMG]http://www.cztery-lapy.pl/images/wydania/2011_01/kp.jpg[/IMG][COLOR=navy][COLOR=red][B]Krystyna Pomarańska[/B] [/COLOR] – [COLOR=blue]wrażliwa i nie obojętna na los bezbronnych zwierząt, którym pomaga praktycznie od zawsze. Działaczka wielu organizacji. Sama w domu ma obecnie 7 psów i 19 kotów. W Zamościu i okolicach znają ją wszyscy – od lekarzy weterynarii, przez funkcjonariuszy policji, aż po mieszkańców, którzy wykorzystują czasem jej dobroć i podrzucają jej bezpańskie zwierzęta. Najbardziej bulwersuje ją stosunek i obojętność ludzi w stosunku do zwierząt.[/COLOR][/COLOR] [IMG]http://www.cztery-lapy.pl/images/wydania/2011_01/ez.jpg[/IMG][B]Ewa Złotowska[/B] – aktorka teatralna i filmowa, reżyser. W 2004 roku wydała książkę „Największe miłości świata”, w której pisze o miłości różnych istot żyjących na naszym świecie oraz opowiada o swoich doświadczeniach i przeżyciach w relacjach z jej największymi przyjaciółmi, czyli zwierzętami. Wraz z mężem, Markiem Frąckowiakiem są posiadaczami 5 psów i 4 kotów – wszystkie to znajdy. Oboje udzielają się na rzecz zwierząt i współpracują z Kocim Azylem w Konstancinie. [COLOR=navy][B]Nie wiem, czy tak można tu zachęcac , ale może więcej osób [COLOR=blue]zagłosuje na Krystynę w konkursie Kociarz Roku 2010 ? Wyrazy uznania dla Krystyny !!! [/COLOR][/B] [/COLOR]
-
[quote name='Mysza2']Przyszła Pani Gaspara sama dzwoniła już wcześniej do Przebieczan i wypytywała o charakter i przyzwyczajenia Gaspara, więc informacje ma z pierwszej ręki. Ma jeszcze dzwonić żeby się dowiedzieć co Gaspar jada. Gaspar ma już podobno wyprawkę w domu przygotowaną:)[/QUOTE] Bardzo,bardzo nas wszystkich cieszy,że piękny ,duży Gaspar będzie mial chyba swoj wyczekiwany szczęsliwy i dobry dom u dobrych ludzi !! Dobra Pani ma zapewne ogromnie dobre, piękne serce !:loveu::loveu:Oby wszystko ulożyło się jak najszczęsliwiej dla nich wszystkich!:loveu::loveu:
-
Shar-pei mix w schronisku w Łodzi - potrzebna pomoc w adopcji.
Olga7 replied to CoolCaty's topic in Już w nowym domu
Zapisuję choć wątek tego pięknego psa.Podrzucam wątek kilku dobrym cioteczkom. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Olga7 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaszanka']Słuchajcie - SONIA znów U MNIE !!!! facet ją odwiózł bo sterdził, że piszczy i sie załatwia w domu, a gy pytałam ile pan poświecił czasu na spacer - to stwierdził nawet 15 minut. Jacy ludzie czasem są beznadziejni to glowa mała. Ona u niego nie była nawet pełnych 24 godzin !!!!! SZOK !!!!!![/QUOTE] Sonia nie miala szczęscia trafic do odpowiedzialnych ludzi.,niestety.Zamiast cierpliwie wychodzić częsciej z sunią,by nie zalatwiala się w domu i zajmować się/więcej uwagi poświęcać Soni by nie piszczala z tesknoty do poprzedniej opiekunki-Kaszanki,ludzie natychmiast,po 2 dniach oddali psa.A może ona tylko raz dziennie byla wyprowadzana na spacer -jesli to bylo "aż 15 min." ? Ta nieudana adopocja Soni-zupelnie niedojrzali ludzie-to jeszcze jeden przyklad,że nie można wpadać w zachwyt nad każdym nowym domem adoptujacym psy i nazywanie je wszystkie "cudownymi domkami" ,gdyż wiele z nich bardzo odbiega od naszych wyobrażen dobrych,odpowiedzialnych i szczęsliwych domów-niestety. Nazywajmy zatem te domy po prostu "nowymi domami" póki co. Piszę tak w odniesieniu do wszystkich psów,oczywiście. -
[quote name='olga7']Zagladam i ja do Dusi-rozrabiary.Na jednym z wątków spotkalam jej brata-bliżniaka ;) . Muszę poszukac i wkleję pozniej. Umisia biedulka pewnie byla bita przez tych pijaków cale swe życie tam i trudno się dziwić ,że przerażaja ją szczegolnie mężczyzni.Takich to trzeba by tak potraktować ,jak oni te swoje psy. Pozdrawiam serdecznie Gabsonów oraz oba kudlacze.Sliczny jest też ten wasz Amok-taki spokojny i cierpliwy wobec szalonej Duśki.A razem niezle im idzie jednak chyba-no i razniej im ,niż w pojedynkę.Szaleństwa też. [COLOR=navy]To ten pies -podobny chyba do Dusi ,/no może futerko na szyji z przodu ma nieco inne/.[B] Shetani [/B](6967). [B]Shetani[/B] to średniej wielkości psiak, który do naszego schroniska trafił 28 lipca 2010 roku z ul. Krakowskiej. Na początku bardzo się bał, teraz już się ośmielił - cieszy się do ludzi i chętnie wychodzi na spacery, [/COLOR] [URL]http://allegro.pl/psy-ktore-wyladowaly-w-schronisku-w-2010-i1375717371.html[/URL] [URL="http://www.psitulmnie.pl/galeria.php?pid=2288"][IMG]http://www.psitulmnie.pl/admin/images/zwierzaki/6967.jpg[/IMG][/URL] [COLOR=navy][B] /wyżej/ Pies Shetani -w schronisku nadal.[/B][/COLOR] [COLOR=navy][B]Jakby brat Dusi ??[/B][/COLOR][B] [COLOR=navy]Niemal blizniak.[/COLOR][/B] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images34.fotosik.pl/401/03eae7ba7936fa58.jpg[/IMG][/URL] [COLOR=navy][B]A to Dusia w czasie pobytu w Azylu -Psim Aniele[/B]. [/COLOR]:)[/QUOTE] Tak jeszcze przypomnę fot.,
-
[quote name='Gabs_on']O rany! Faktycznie podobny do Duśki - na początku myślałam, że to jakieś nowe zdjęcia "z przeszłości" duśkowej ktoś wstawił ;P Chętnie bym go przygarnęła, ale Amok nie toleruje innych samców. Duśka ma się już coraz lepiej - ostatnio odważyła się przy mnie bawić z Amokiem i śpi na łóżku tak mocno, że można koło niej przejść, a ona się nie budzi. Kiedyś zrywała się natychmiast jak tylko usłyszała szelest. Poza tym jest niesłychanie zazdrosna - jak tylko widzi, że głaszczę albo drapię Amoka to natychmiast podbiega i wsuwa się pod rękę żeby ją też poczochrać :)[/QUOTE] A szkoda,że Amoczek ,taki dobry ,mily piesek nie wpuscilby tego "braciszka" Dusi na swe i Wasze wlości. Bo On taki podobny do Duśki,że wygląda na jej brata,z tego samego miotu nawet.Jak odbicie Dusi w lustrze niemal.A co dwa takie rozchorańce sliczne-a wlaściwie w sumie trzy -to nie dwa !!! Nawet niesmialo marzyl mu się kącik dla tego odbicia Dusi w milym domu Gabsonow -nie ukrywam .:razz:
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Olga7 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='ifka']ja jestem zainteresowana artykułem, podeślij plis[/QUOTE] Postaram się dzis-jutro ten artykul ci wyslac,ale nie mam polskiego tlumaczenia,czy streszczenia nawet. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Olga7 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Aby nie prowokować nasladowców takich ludzi,o których pisalam dziś tu wczesniej,usunęlam tego posta.Dostępność neta ma dobre i zle strony .Jesli ktoś jest zainteresowany wspomnianym artykulem,mogę wyslac na pw.Nie jest żadna chluba dla nas,niestety. -
Bari cale życie byl wolny i samotny a teraz po kilku ladnych latach zlapano go i zamknięto w kojcu z budą.Do tego ma cieplą ,wygodna budę,pod nos smaczne jedzenie i jeszcze jest głaskany,przytulany i wyprowadzany na spacery .Zyć nie umierać !! Tylko ,że nie może juz sobie biegać luzem po okolicy. No i koczować zima,lato na ulicy-zagrożony i niepewny każdej godziny. Pewnie Bari z jednej strony jest spokojny i zadowolony,że ma swoją budę i pelną miskę i nie leży na ulicy,pod płotem-z drugiej z nostalgią marzy o lataniu na wolności.On widocznie nie umie zrozumieć,że zabrano mu wolność a ma za to bezpieczeństwo,swoją budę ,karmę oraz opiekę ludzi.
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Olga7 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='magda7k']ja bym nie dawała psa komuś kto wyjeżdża za granicę, sama podróż dla psa jest stresujaca, to jest ponad 1000km, a samolotem to już w ogóle jest stres, bo pies na prochach siedzi w klatce w jakim luku bagażowym czy coś takiego, koszmar dla psa. Ale najważniejsze to nie ma jak sprawdzić czy i gdzie jest pies, a skoro już uratowana sunia wyrwana z bezdomności to szukajmy jej domu gdzieś bliżej[/QUOTE] Popieram zdanie Magdy.Nie można oddawać psu komuś zupelnie niesprawdzonemu i to jeszcze zagranicę.Sunia i jak dość trudne miala życie a gdyby tam trafila ,to nie wiadomo jak tam by jej dalsze życie wygladalo.Może i dziewczyna jest uczciwa i ma dobre chęci,ale nie wiadomo ,czy ma tam zawsze pracę oraz stabilne warunki mieszkaniowe? A co będzie z psem ,jesli z Holandii będzie musiala/chciala jechać do innego kraju a nie wszedzie będzie można albo i zechce psa zabrać ? Pies zostanie na ulicy ? Slyszalam,że w Danii i Holandii nie martwią się bezdomnymi psami i zle traktują psy ogolnie.I nie tylko w tych krajach europejskich,innych kilku także. Jesli dziewczyna chce,niech wezmie psa w Holandii ze schronu.Ja bym b.ostroznie do tej adopcji podchodzila.Co innego ,jesli psa adoptuje jakaś rodzina i przyjezdza po psa ,albo sprawdzona zaufana fundacja w tym posredniczy-tam na miejscu sprawdza warunki i tych ludzi.Tak w ciemno nie oddalbym psa i to jeszcze zagranicę. A Sonia to b.ladna ,kudlata sunieczka i znajdzie prędzej ,czy pozniej dobry dom ,sprawdzony. -
Zagladam i ja do Dusi-rozrabiary.Na jednym z wątków spotkalam jej brata-bliżniaka ;) . Muszę poszukac i wkleję pozniej. Umisia biedulka pewnie byla bita przez tych pijaków cale swe życie tam i trudno się dziwić ,że przerażaja ją szczegolnie mężczyzni.Takich to trzeba by tak potraktować ,jak oni te swoje psy. Pozdrawiam serdecznie Gabsonów oraz oba kudlacze.Sliczny jest też ten wasz Amok-taki spokojny i cierpliwy wobec szalonej Duśki.A razem niezle im idzie jednak chyba-no i razniej im ,niż w pojedynkę.Szaleństwa też. [COLOR=navy]To ten pies -podobny chyba do Dusi ,/no może futerko na szyji z przodu ma nieco inne/.[B] Shetani [/B](6967). [B]Shetani[/B] to średniej wielkości psiak, który do naszego schroniska trafił 28 lipca 2010 roku z ul. Krakowskiej. Na początku bardzo się bał, teraz już się ośmielił - cieszy się do ludzi i chętnie wychodzi na spacery, [/COLOR] [URL]http://allegro.pl/psy-ktore-wyladowaly-w-schronisku-w-2010-i1375717371.html[/URL] [B]Pies Shetani :[/B] [URL="http://www.psitulmnie.pl/galeria.php?pid=2288"][IMG]http://www.psitulmnie.pl/admin/images/zwierzaki/6967.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images34.fotosik.pl/401/03eae7ba7936fa58.jpg[/IMG][/URL] [B]A to Dusia w czasie pobytu w Azylu -Psim Aniele[/B]. :)
-
Szarik, mamy 160zł deklaracji stałych!!! Nadal potrzebujemy waszej pomocy!!
Olga7 replied to P78's topic in Już w nowym domu
Zglaszam się na zaproszenie Kam. ,choc teraz finans.pomoc nie mogę.Na razie tylko zapisuję wątek. -
Dlatego tam gdzie tylko można,trzeba walczyć z takim okrucieństwem ludzi-nie tylko na wsiach,niestety.
-
No ,ale ten pies ma b.dobry dom u tej kobiety-jak czytamy.Zatem wszystko jest ok.Byle tylko nie byl uwiązany ,bo taki pies nie pilnuje wcale domu i nie obroni swej pani,nie mogąc biegac i stróżować/odgonić złodzieja.Samym szczekaniem na łańcuchu pies może tylko dac znać,że ktoś zbliża się -i nic więcej nie zrobi.Natomiast biegający luzem ma większe pole do popisu.Szkoda tylko ,że malo kto na wsiach to pojmuje.
-
[quote name='wtatara']Olga 7 widze ze sie wycofała, pewnie już nie chciała tracić nerwów[/QUOTE] Owszem,masz rację .Nie mam zamiaru narażać się na taki ton i poziom dyskusji z tą nastolatą. Nie chcę już tego drążyć na wątku. Dodam jeszcze,że to głownie dzięki Pipi i mnie ta sunia Punia z jej poprzedniego wątku znalazla byskawicznie dom. Ciotka Pipi zaraz na drugi dzien miala jechać po Punię. Po krotkiej rozm.z Joi skontaktowalam obie ciotki ,ktore ustalily ,że Joi odbiera w Bialymstoku od Pipi sunię ,któraz zostaje u niej .Tempo bylo blyskawiczne a sunia zyskala b.dobry dom.No a problemy to większość z nas ,dojrzalych i doroslych ludzi ma znacznie więcej i dużo powazniejsze,niż nastolaty.I nic nie upoważnia ich do arogancji wobec kogoś dużo starszego.Zamiast wdzieczności za pomoc ,zaangażowanie,otrzymujemy czasem takie "miłe słowa wdzieczności".Czym skorupka za mlodu nasiąknie ...itd.Zawsze można coś zwalić na tzw.okres dojrzewania np.ale w tym przypadku to nie tzw.trudny wiek a co innego.
-
Zauważcie może mlode ciotki ,że xxxx52 mieszka od dawna dość na stale w Niemczech,ale pochodzi z Wlkp.i bywa tam często a ma tam nadal swoją rodzinę i znajomych.Niektorzy z nich znają na żywo sytuację w tych wymienionych schronach ,czyli w Obornikach Wlkp. ,we Wrześni oraz w Gnieznie. Poza tym jest dojrzalą kobietą,ktora pomaga i pomagala wielu psom z polskich schronów i dziala tam w niem.porzadnej fundacji,pomagającej polskim bezdomnym psom a takze z innych krajow.Zatem nie piszcie dziewczyny,jesli malo wiecie o kims albo i nic ,że tylko klepie w klawisze.Ja też nie jestem z Wlkp.i nie pomagam fizycznie w żadnym schronie tam,ale jak mogę to tak choć z daleka wspieram walkę o poprawę losu bezdomnych psów.Korzystam z bezposrednich,czy posrednich inf.,nie tylko z miejscowej prasy,czy forum spol.,ale myślę ,że takie glosy i pisanie o tych problemach też dają pozytywne efekty.Nieraz zwracamy się o interwencje,czy pomoc albo rady do konkretnych organizacji prozwierzęcych lub fundacji,a o tym często nie piszemy na watkach. Dlatego nawet jesli ktoś z daleka zajmuje się danym wątkiem i pomaga jak tylko potrafi-jak np.xxx52 to doceńcie rady i informacje takich doświadczonych,dojrzalych ludzi i bądzcie im za to wdzięczni a nie piszcie,że siedzą sobie w cieple,przy kompie i tylko mądrzą się i klepią w klawisze a wy robicie w tych schronach tzw.czarną robotę Bo sprawiacie tym przykrość nieslusznie. .My naprawdę doceniamy trud ,czas i starania Wasze-wszystkich wolontariuszek i wolontariuszy. Tu na kazda pomoc jest potrzebna,nawet takie pisanie i radzenie z daleka.Tym bardziej od kogoś kto zna te problemy od dawna i pomaga w swoim srodowisku a wszelkie ich rady i doswiadczenia ma na celu pomoc takim jak Wy ,ktorzy walczą i ratują oraz pomagają w swoim otoczeniu zwierzętom. A na marginesie ,choć nie mam az tyle doswiadczenia w różnych formach walki o dobro zwierząt,to też nie ograniczam się czesto do "klepania w klawisze" ,jak piszecie a czesto szukam pomocy u konkretnych ludzi z org. i fundacji,by wlączyli się z pomoca w konkretnej sprawie i choć telefonicznie staram się wlączyc ich do pomocy w konkretnej sprawie.Nie piszę na ogol o tym,bo nie zawsze to jest potrzebne a czasem by nie zaszkodzic sprawie.Wiadomo,nie wszystkie fundacje i organizacje wspolpracują ze sobą i popierają się. Popatrzcie np.ile porad dostalyscie na wątku szczeniakow ,gdy trzeba bylo je ratować -i nie tylko tam. Takie rady nieraz sa na wagę zlota ,bo skad mlode dziewczyny mają znać przebieg róznych chorob i jak ,co podawać psom ,na co zwracac uwagę i o co walczyć. To tylko jeden przyklad .
-
Spajkuś jest tak sliczny jak Loluś ,a tylko troche większy .Oba to sliczne,miłe kudlacze.:loveu::p
-
[quote name='xxxx52']Widze ,ze mam cienia.Hmmm.Pisze na watkach i jest glucho .Moze ktos mieszka w okolicy Gniezna ,Wrzesni i moze zajrzyc do tych schronisk. co do wrzesinskiego to nie ma nic i nikogo ,nie ma TOZ ,zadnej innej org prozwierzecej ,nie ma wolontariuszy nie ma zadnej osoby co by walczyla o dobro psow.Podobnie jest z Gnieznem[/QUOTE] Trzeba koniecznie zająć się i schronem we Wrześni ,bo już od kilku lat slyszy się o dramatycznej sytuacji psów w tym schronie. Trzeba i tamte bezbronne bardziej jeszcze psy ratować ,może uda sie coś wywalczyć? Jesli tak zle jest w Gnieznie także -też trzeba by jakoś pomoc tamtejszym psom .Nie można tolerować tak ogromnej krzywdy zwierząt i bezdusznosci ich "opiekunow I wcale nie zasmiecamy tak watków -to nie my krzywdzimy te bezbronne zwierzęta ,ale chcemy je ratować . Poswiecamy czas na pisanie tu godz.by znalezc jakis ratunek krzywdzonym zwierzętom przez bezdusznych ,okrutnych ludzi -takze tym w takich pseudoschronach ,jak niektore w naszym kraju -np.Dyminy,Dobrocin itp.
-
[quote name='ana666']co do sylwestra-to był pierwszy rok kiedy ktoś był z psami, ja byłam i jeszcze jedna osoba. psy o dziwo sie az tak nie bąły jak sie spodziewałysmy, troche szczekały jak były wybuchy ale ogólnie było spokojnie, nie gryzły sie[/QUOTE] [COLOR=navy]Jednak walka miejscowych ludzi oraz publikacje w lokalnej gazecie oraz fot. dowodzących b.zlego stanu zwierząt oraz samego schronu coś dały i drgnęlo juz po zmianie burmistrza,po wyborach ?? Chyba wiele osób do tej pory nie możemy wyjśc z podziwu nad beztroską zarówno wladz miasta ,jak i kolejnych kier.schronu ,by ponad 200 rożnych psów -od największych do najmniejszych -trzymać wiele lat LUZEM I BEZ ZADNEGO NADZORU od popoludnia do rana oraz w weekendy i święta !! Taka nieodpowiedzialność sprawia ,że skutkiem tego byly setki zagryzanych psów,skazywanych latami na wzajemną agresję w tak ogromym stadzie ok.200 psów !! Tych ofiar moglo by nie być,gdyby psy nie trzymane byly luzem i nie zostawiane na 2/3 doby same sobie .Konieczny jest calodobowy dozór tych psow.Tym bardziej w dni wolne i święta.Oszczędzanie na etatach pracowników w schronie odbywalo się latami kosztem cierpienia wielu psów . Na domiar złego psy zostawiane na weekendy i święta nie byly wtedy karmione,co sprzyjalo też ich agresji .A to już nie tylko brak należytego dozoru. Liczę na to ,iż slowa krytyki,także z tego forum,docierają do tych ,ktorych dotyczą i ktorzy są winni takiemu stanowi rzeczy.Są w Obornikach Wlkp.ludzie ,ktorzy potrafią i chcą walczyć o to by te psy mogły bezpieczniej żyć.I na nich bardzo liczymy.A także na nowego Burmistrza ,iż wykaże się zdrowym,ludzkim i należytym podejściem oraz dzialaniem w sprawie schroniska dla psów w tym mieście i powiecie.By ten "obóz przetrwania" zmienić w prawidlowo zorganizowane i zarządzane schronisko.Bez trwonienia funduszy należnych na utrzymanie ,leczenie,szczepienie,sterylki/kastracje !! Budżet schroniska przeznaczony na opiekę nad tymi psami musi być wykorzystywany zgodnie z jego przeznaczeniem i to powinno byc dokladnie stale kontrolowane przez odpowiednie organa kontrolne. By nikt już nie chcial krzywdzić nadal bezbronnych,bezdomnych psów w tym schronisku zasłaniając się brakiem funduszy na leczenie,szczepienie oraz dozór personelu calodobowy.[/COLOR] [COLOR=blue]P[/COLOR][COLOR=blue]rzypomnę jeszcze ,że opieka i utrzymywanie bezdomnych psów na terenie danej gminy,czy powiatu należy do obowiązków statutowych danej gminy,czy powiatu. Uchwalenie należytego budżetu na ten cel oraz solidne,rzetelne go wypelnianie-także. Nie można zatem ustalić zbyt niskiego budżetu na utrzymywanie psów w schronisku ,by potem zaslaniać się brakiem funduszy na karmienie psów,wlaściwą opiekę weterynarza-leczenie chorych i rannych psów ,[/COLOR][COLOR=blue]szcz[/COLOR][COLOR=navy][COLOR=black][COLOR=blue]epienia oraz sterylizacje/kastracje psów. Wiadomo ,że fundusze na budżet każdego schroniska utrzymywanego przez daną gminę ,czy powiat pochodzi z podatków podatnikow.Zatem spoleczeństwo ma prawo domagac sie należytego jego ustanowienia oraz wykorzystywania a także mieć rzetelne informacje.[/COLOR] [/COLOR][/COLOR]