Jump to content
Dogomania

Olga7

Members
  • Posts

    5410
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Olga7

  1. Tylko krótko dodam,że xxxx52 nie miala zamiaru pewnie robić wam przykrość ,ale wie też chyba dobrze i pamięta o tym,że los psow oraz smutna ich sytuacja i stan tech. wielu polskich schronisk nigdy chyba nie dorówna nawet w polowie poziomowi i wyposażeniu niem.schronisk. Może wyjątkiem /nielicznym /jest to nowe,piekne schronisko na wysokim poziomie pod wieloma względami nawet uważane za jedno za najlepiej wyposażonych w Europie chyba -schronisko w Szczecinku . [URL="http://www.dogomania.pl/threads/179750-Schronisko-w-Szczecinku-zapraszamy-do-odwiedzin%21-Mo%C5%BCe-znajdziesz-tu-przyjaciela"]http://www.dogomania.pl/threads/179750-Schronisko-w-Szczecinku-zapraszamy-do-odwiedzin!-Mo%C5%BCe-znajdziesz-tu-przyjaciela[/URL] U nas szkolenia dla wolont. są chyba b.rzadko organizowane,a dobrze jest ,jeśli są wolont.z sercem i chęcią pomocy zwierzętom w schronach i mogą ,są dopuszczani do takiej pomocy. I bez szkoleń wiedzą co mają i mogą zrobić ,by choć nieco ulżyć w ciężkim życiu bezdomnych zwierząt /takze kotów/ w naszych schroniskach.
  2. Dobrze,że Wy i ta prawdziwa ,z powołania i ofiarna weterynarz także wam i zwierzętom pomaga ,jak tylko potrafi a to już b.duzo. Bez was ,dobrych ludzi nikt tam by nie walczyl o życie i los tych psów.
  3. [quote name='Edi100'][B]Jesli wszystko w sobotę sie odbędzie, nakręcimy ile się da. Potem rozgłosimy. Pani Dr tez chce pomóc, będzie akcja, materiał to zmusimy gminę do utworzenia azylu z wolontariatem pod czujnym okiem dr Karoliny. Pani dr jest z warszawy i bardzo jej się tez nie podoba, to co się dzieje tutaj... Podejrzewam, ze oni zapomnieli że stara ma zakaz... Tu się nikt psami w urzędzie nie przejmuje:( Byłam raz z Dr Karoliną na posiedzeniu rady, zaproszono nas by pogadać o schronisku ( azylu) na "zrobimy co w naszej mocy" się skończyło...[/B] [B]Wiecie, ze jeden radny zadał pytanie Dr Karolinie czy kastracja jest legalna...? Szkoda słow[/B][/QUOTE] [COLOR=navy][B]Wynika z tego ,że burmistrz i wladze powiatu/gminy udają od wielu lat ,że nie wiedzą o tym,iż[/B] [B]ICH OBOWIĄZKIEM jest zadbanie [/B][/COLOR][COLOR=navy][B]o to ,by zapewnić bezdomnym psom na terenie ich miasta ,powiatu oraz gmin i że na to MUSZA miec środki każdego roku [/B][/COLOR][COLOR=navy][B]w swoim budżecie ??? [/B] Na to są odpowiednie rozporządzenia przecież i żadnej łaski nie robią !! Czy miasto i gminy mają jakąś umowę o wylapywanie bezdomnych psów na ich terenie z konkretnym schronem ? Czy tez bylo im na rękę ,że rolę hycla i "pseudoschroniska" pełni ta psychiczna sadystka-oprawca ?? Na pewno burmistrz ,jak i radni wiedzą dobrze ,że wladze miasta i gminy mają obowiązek zapewnić godne warunki bytowe oraz opiekę Azylu-schroniska dla swych bezdomnych psów ! D Może najwyższy czas im przypomnieć ,za co na na co płacą podatki ich obywatele -mieszkancy miasta i gminy ?? Z tych podatków już wiele lat temu powinna być zabezpieczona należyta opieka nad bezdomnymi psami ,aby tacy oprawcy ,jak ta stara psychiczna sadystka nie znęcala się ,katowała i nie wylapywala 35 lat bezdomnych i innych psów ,po to głownie by je zabijać .Ta sprawa braku zainteresowania oraz opieki ze strony wladz nadaje się chyba nie tylko dla prasy oraz programu interwencyjnego TV ,ale i prokuratora chyba także. Bo wladze miasta nie powinny tolerować tego,by pod ich bokiem istnial taki karcer-każnia dla setek ofiar tej sadystki . Jeden wydany parę lat temu zakaz nie zalatwia wcale sprawy braku zapewnienia tym psom należytej opieki oraz utworzenia już wiele lat temu Azyly-schroniska na terenie miasta i gminy ! Za to dostają pensje oraz wynagrodznia burmistrz ,urzednicy oraz radni ,by zajmowali się także utworzeniem Azylu dla bezdomnych psów oraz zajęli się takimi sprawami jak 35 -letnia przestępcza,okrutna dzialalność tej starej sadystki-oprawcy psów . Na takie też inwestycje winny iść podatki w danym powiecie i gminach. Dlaczego tyle lat żadne wladze dotąd nic nie zrobily ,by zmusić tę podlą sadystkę do zaniechania jej okrutnego precederu i katowania oraz uśmiercania setek albo i więcej bezbronnych psów ?? Za to wszystko winni są ci ,którzy do tej pory tolerowali taki preceder wiele lat oraz są za to odpowiedzialni obecnie. Obowiązkiem wladz jest strzec przestrzegania prawa oraz norm spolecznych a to na pewno nie jest przestrzegane w przypadku przestępczej dzialności od 35 lat przez tę kobietę-sadystkę. Wladze miasta winny już wiele lat temu doprowadzić do usunięcia tej kobiety z terenu na ktorym dokonywala i nadal dokonuje przestępczej dzialalności - bezprawnego wylapywania nie tylko bezdomnych psów ,maltretowania oraz zabijania ich ze szczególnym okrucienstwem. I takie doniesienia do Prokuratora winny być składane wiele razy ,dopóki nie ukara się winnej i nie zaprzestanie ona swej przestępczej dzialalności. Żmigród-to takie piekne ,zabytkowe miasto : [URL]http://www.zmigrod.com.pl/asp/pl_start.asp?typ=14&menu=33&strona=1[/URL] [/COLOR]
  4. [COLOR=navy]No i pewnie też mysleliście o jakimś reportażu w tv interwencyjnej oraz prasie ,jak nieraz oglądamy jednak takie reportaże? Tym bardziej,że Energetyka tez powinna stawać na glowie,żeby pozbyć się tego syfu.Tam przecież powinny ich scigać Straż Miejska oraz Sanepid -za taki stan dzialki oraz zagrożenie epidemiolog. -cale dziesięciolecia zakopywane setki zwlok psów ? A co na to Burmistrz i wladze miasta ? Wydal raz zakaz i ma problem z glowy -tak uważa ?? Przecież miasto też jest odpowiedzialne za tę kaznię/mordownię psów -i to aż 35 prawie lat !!! Może sciagnać tam im faktycznie prasę i tv -niekoniecznie lokalne ,aby bardziej sprawę naglośnić i coś z tym zrobili w koncu ?? Tym bardziej ,że wybory za rok i o stolki niektorzy mogą się bać ? [/COLOR]
  5. [quote name='Edi100']Udało się wtedy 15 dorosłych, potem 13 szczeniąt. Stara ma zakaz, fakt tylko że ludzi i tak jej podrzucają zapewne. Ona tez kradnie psy. Nosi jakieś odpadki i sznurek... Psy latają luzem, zwabi, zapętlki i prowadzi rowerem do tego syfu:(To wiem od ludzi. To miejsce musi zniknąć raz na zawsze[/QUOTE] Nic tylko starą babę-oprawcę psów potraktowac tak ,jak ona 35 lat te wszystkie psy ,jak już niejedna osoba pomyślala i pisze.Ją dawno powinno się umieścić w psychiatryku albo w domu opieki spol.,ale tam też nie chcą takich psycholi trzymać,no i synalek pewnie woli miec rentę matki /jesli ma np.po mężu/ niż oddawać 3/4 na dom opieki.A i mieszkanie na nią,to też woli nie pozbywac się gl.najemcy ,by sam nie stracil kąta tam.Oni mieszkają tam w pobliżu w blokach/domu ,nie na tej dzialce chyba? Niech ich diabli wezmą.
  6. [quote name='Edi100']Mieszka. stara jest gł najemca mieszkania i oni palcem nie kiwną... Byłam W Opiece i tylko rodzina moze. Ja jestem obca. Nie mogę nic... Wiecie, tam sa dziury, psy latają po drodze, giną pod kołami.Ludzie przejeżdzający na rowerach kopią i je i biją kijem:( Tego miejsca nie może tam być. [B]Jeszcze jedno mnie nurtuje. Tam sa psy od 1977 roku... to pewnie setki w ziemi zakopane. Gdyby tak to gdzieś zgłosić dodatkowo? Chodzi mi o obowiązek utylizacji...[/B][/QUOTE] [COLOR=navy]Nie tylko sprawa utylizacji ,ale i zagrożenia epidemiologicznego -tego można by się uchwycić mocno ,jesli już nic inne nie skutkuje . Przecież to trwa jak piszesz od 34 lat -taki oboz koncentracyjny dla psów,ktore tam trafialy wylapywane przez nią albo wpychane jej . Tam na pewno jest b.dużo zakopywanych zwlok psów a to grozi dostaniem się do okolicznych wód i gleby w okolicy.[/COLOR]
  7. [quote name='Atomowka']A jak mam pytanie. Kto wydał starej zakaz trzymania psów? Czy ta organizacja nie może tego wyegzekwować? Jeżeli nit to po co takie zakazy wydają skoro one potem do doopy się nadają? Druga rzecz czy nie można tam wysłać właśnie jakieś organizacji pro zwierzęcej? Przecież psy nie mają tam dobrych warunków[/QUOTE] Dobrych warunkow to b.delikatnie okreslenie w tym przypadku.To przecież karcer i mordownia psów -i to to od tylu lat !! A ze starymi ,psychicznymi sadystami cięzka jest walka ,by ocalic od nich zwierzęta.
  8. Pytam o puszki ,bo kilka moglabym podeslac ,ale jesli stara bedzie tym karmić kury -to na nic taka pomoc.Chyba,że psy jedzą przy was ,po ciemku jak tam dotrzecie .Nie są za dobre moze i trzeba dawac to z makaronem,czy ryżem bo mielone chyba i trochę tluste są.Szczeniakom może nie za dobre,ale jesli nie dostają od niej nic i tylko od was karmę..
  9. No to sprawa jest faktycznie b.trudna.Bo synalek nie odda matki z kilku względów.Czy tam są tylko szczeniaki b.mlode ,czy też takie mogące jesc np.karmę z puszek ? A gdyby tam zrobila SDZ ,czy inna org.nalot i zabrali starej psy oraz postraszyli wysoką karą za nieprzestrzeganie zakazu ,to nic to nie da ? Pewnie nic.Obawiam się ,że nawet po śmierci starej synalek może robić to samo,bo też jest już pewnie stary i wredny,jesli pozwala na takie okrucienstwo matki.
  10. Wiem,że b.trudno o miejsca ,ale czy jakimś cudem nie daloby rady wywalczyc umieszczenia tej ok.90-letniej psychicznie chyba chorej staruchy w domu opieki ? Pewnie i wlasciele terenu ,gdzie tam koczuje ona też by poparli takie starania,by odzyskać teren i pozbyć się uciążliwej kobiety oraz pozbyć się tego ,co tam zgromadzila ? Ona stwarza tam zagrożenie nie tylko sobie ,ale i otoczeniu ,np.pożarem itd. Powinna być juz dawno pod stalą opieką ,chyba ,ze synalek z nią mieszka i tym się zasłonią oboje. Bo na stosowanie otrzymanego zakazu posiadania psów to chyba ciężko tam liczyć.W psychiatrykach też ciężko o miejsca i nie chcą przyjmować takich starych,trudnych psych.ludzi.Prędzej dom opieki spol.powinien ją przyjąc.Jesli nie ma renty/emerytury a syn także nie,to wtedy na koszt gminy.Wlasciciel terenu powinien też starać się o umieszczenie dożywotnie jej tam albo eksmitowac ich stamtąd by zmusić do przeniesienia do domu opieki.
  11. Dziękuję. Podkreslam jednak ,że gdyby nie determinacja-oraz informacje kobiety o nicku xxxx52 /z Niemiec/ oraz Huski /miejscowej/ ,nie wiedzielbysmy chyba aż tyle o sytuacji psów w obornickim schronie.Wierzcie mi proszę,że xxxx52 nie czyni tego by umniejszyć rolę i zaslugi wolontariuszy z tego schroniska a chce by życie i byt tych psów były takie ,jakie powinny mieć zapewniony. Aby psy byly tam bezpieczne ,mialy swoje kojce i byly segregowane-dobierane tak,by nie bylo tam codziennie srednio kilku ofiar zagryzień oraz by mialy zapewniona należytą opiekę i lecznie przez weterynarza oraz przyzwoitą karmę .A także należyte warunki -czyli dobre,niedziurawe budy itd. To wlasnie od xxxx52 dostaliśmy te artykuly z prasy ,zapewne uzyskane od kogoś z Obornik-od jej znajomych oraz te fot. ukazujące zly stan psów oraz samego schroniska. Nie możemy pomagać bezpośrednio w schronisku ,gdyż mieszkamy daleko dość od Obornik. [B][COLOR=navy]Dlatego też jestesmy b.wdzięczni wszystkim wolontariuszom tego schroniska /a także wszystkim z innych schronisk/ za ich poświęcenie ,trud oraz czas ,jaki ofiarują na pomoc zwierzętom. Należy się WAM ogromny szacunek za to wszystko .[/COLOR][/B]
  12. Faktem jest, że te wszystkie zarzuty i wykazywanie różnych błędów i tego ,co złe w schronie powinno być przekazywane bezposrednio /najlepiej/tym ,ktorzy za to odpowiadają i doprowadzili do takiego stanu rzeczy oraz muszą to zmienić na lepsze-czyli władzom miasta Oborniki Wlkp.-w tym głownie burmistrzowi oraz kierownikowi Wydz.Ochrony Srodowiska -zarządzającemu z ramienia Urzędu Miasta oraz Kierownikom Schroniska przez ostatnie lata -dluzej niż 10 lat chyba. Zaden wolontariusz nie jest tu niczemu winien -a wręcz przeciwnie.Dzięki ich pracy i obecności w schronisku oraz wydatnej pomocy przy psach/pielęgnacja,doglądanie,spacery,oglaszanie/ życie psów było i jest lżejsze i mogą mieć kontakt bezposredni z życzliwymi im osobami/dobre słowa,glaskanie,przytulanie itp./.Na ile mogą,potrafią i pozwala się im,na tyle pewnie pewnie zawsze starają się ulżyć i polepszyć choć trochę życie psów w tym schronisku.Poświęcają swoje siły i czas i zdrowie.Wolontariat w schronisku to ciężka nieraz praca,często w zlych warunkach i różnych warunkach pogodowych. Nie kierujemy zatem żadnych zarzutów ani pretensji bynajmniej do wolontariuszy. Wymiana zdań i informacji na wątku psów obornickich sluży jako droga,sposób dotarcia do ludzi odpowiadających za psy i samo schronisko ,by wiedzieli,że problem ten jest znany i leży na sercu także innym ludziom,nie tylko mieszkancom Obornik,powiatu i okolicznych gmin. Tym bardziej,że od ludzi mieszkających a nie związanych wolontariatem pochodzi większość informacji o problemach bytowych psów oraz warunkach bytowych schroniska a także z lokalnych artykułów prasowych. [B]Może jednak trzeba kierować bezpośrednio sprawy dotyczące problemow obornickiego schroniska do władz miasta w piśmie-petycji do nich,zamiast roztrząsać te sprawy na tym forum. Uzyska się przez to więcej niż daje to dyskutowanie tutaj-tylko między nami.[/B] Choć przypuszczamy ,że forum to nie jest obce wielu kierownikom/pracownikom schronisk i prawdopodobnie wątek ten i inne są czytane także w tym schronisku. Dlatego też tą drogą chcemy chyba uzyskać zmianę na lepsze ,choć tak pośrednio ukazując i poruszając ten problem. [COLOR=navy]Jednak trzeba podkreślić,że dzięki takim osobom ,ktore znają fakty oraz różne ważne sprawy i piszą o tym na tym forum - wiele zainteresowanych tą sprawą ludzi a chcących pomoc zmienić los i warunki bytowe psów w obornickim schronisku ,może poznać takie fakty i stan rzeczy. Mogą potem miec uzasadnione podstawy do domagania się podjęcia konkretnych krokow przez wladze miasta ,gdyż mogą takimi istotnymi faktami podeprzeć swoje postulaty jako spoleczność miasta ,czy gmin. Gdyby nie te podawne tu nieraz fakty oraz opisy sytuacji ,nieraz może nie zostalyby one wykorzystane do zmiany sytuacji bezdomnych psów w schronisku w Obornikach Wlkp.[/COLOR]
  13. [quote name='beataczl']jakby sunie zabrac, to moze odwidzi im sie oddanie psa chociaz nie wiem-jak im uciazliwy...[/QUOTE] Nietrudno domyslec się ,co czeka tego agresywnego psa ich.Wiecie o co chodzi.Pozbędą się go bez skrupolow i postawią tam następnego.A ten ostry pewnie z ich przyczyny taki jest,uwiązany i zle traktowany stal się agresywny.Trafila się piekna ONka to wymienią tamtego na nią.Jesli ogrodzenie mają byle jakie albo nie ma wcale,psy na pewno nie będą spuszczane nawet na noc,bo uciekają często.Gadac mogą wszystko. A takiej suni szkoda nawet do kojca 2 m na 2 m.Jak i wszystkich psów zresztą w malych kojcach i na więzi. Ten facet nie ma prawa zatrzymywac cudzego psa -nie jest jego wlasością ten pies-ONka. Zabral ją tylko z ulicy i gdy zglosi sie wlasciciel z policją,czy SM musi oddac psa. Na pw dopiszę kilka slow.
  14. Chyba wolont.nie są zadowolone ,że na tym wątku zalożonym, by oglaszać psy do adopcji z tego schroniska zaczęlysmy walczyć o ratowanie wszystkich psow i poprawę warunkow oraz opieki nad nimi. Może powinien powstać nowy ,osobny wątek na te tematy ,ktore poruszamy tu ,by zmienić los obornickich ,schroniskowych psow ?? Dośc dużo to zostalo powiedziane i pokazane ,ale można by to przenieść na nowy wątek może? Jesli Huski masz takie fot. ,umieść je moze ? Bo mamy tylko to co tej gazety lokalnej. Moze to też coś da .
  15. [quote name='ifka']wyszłam na dłuższy spacer po mieście, i normalnie załamka... gdzie się nie obejrzę, to jakiś potrzebujący pies! Najpierw spotkałam Młodziaka, który szczeka na samochody w jednym miejscu, przy przystanku - wciąż ewidentnie zdezorientowany wyrzuceniem. Potem pod PSS-em zobaczyłam taką gromadę - jeden z nich, ten w łaty, kręci się już od jesieni, chyba już wam o nim wspominałam: [IMG]http://lh4.ggpht.com/_pbSoFg24wBw/TThoNVeKmlI/AAAAAAAAADM/EWkYgYHh-C4/s512/Zdj%C4%99cie0031.jpg[/IMG] tylko jeden z nich, ma chyba nużeńca, bo zaczyna się wokół oka: [IMG]http://lh5.ggpht.com/_pbSoFg24wBw/TThoN4m1_aI/AAAAAAAAADQ/Fm61CoxhtD0/s512/Zdj%C4%99cie0033.jpg[/IMG] potem spotkałam prawie-kudłacza, którego głowa nie do końca pasuje do reszty, ale jest taki milusiński, że trudno mu zrobić zdjęcie, bo błyskawicznie podbiega do ciebie i chce się miziać: [IMG]http://lh5.ggpht.com/_pbSoFg24wBw/TThoM-N9RII/AAAAAAAAADI/y46yW9T1nNs/s512/Zdj%C4%99cie0030.jpg[/IMG] w końcu natrafiłam na słup z ogłoszeniami, a tam "wesołe szczeniaczki szukają domu", widać, że nikt nie zdarł ani jednego kontaktu...:( TO JEST NIEKOŃCZĄCA SIĘ HISTORIA.... i takie to refleksje po-spacerowe[/QUOTE] [COLOR=navy]Gdyby tak dalo radę zrobić temu kudlaczowi-terrierkowi oraz mix-wyżelkowi wyrazniejsze fot.- pozostalym także ,to by się przydaly na wątki kudlaczy i wyżlowe.[/COLOR]
  16. No, ja też mam nadzieję,że chomik jest w klatce ,a nie biega luzem po mieszkaniu.;) Zeby tylko Spajki nie trafil do domu z malymi dziecmi ,dokuczajacymi często zwierzetom ,ale to zalezy od tego ,jak sie wychowuje dzieci od malego i na co im sie pozwala.
  17. Zapisze choć wątek ,bo kiedys nika28 zapraszala mnie do Debry i nie pamiętam,czy choć zajrzalam,sorry. Bardzo mnie cieszy ,że Debra ma taki dobry dom i jest szczęsliwa -oby i ten jej "klon" też doczekal się takiego domu !
  18. [quote name='Biedroneczka']Nie mam pojęcia kiedy :shake: Szukają osoby z Częstochowy do przeprowadzenia wizyty. Nikt jeszcze się nie zgłosił. :-([/QUOTE] Jest nieco ciotek z Cz-wy np.Truskawa144 ,olalola , ivette3 /znam je/ oraz lilk_a . Lista jest spora ,ale tam trzeba raczej doświadczonej ,doroslej osoby a ja ich nie znam, nie wiem kto pod danym nickiem jest. Ale na wszelki wypadek może podajcie proszę na pw jaka to miejscowość,zobaczę jaki tam dojazd.
  19. [quote name='tanitka']Ja jeżdżę gościnnie do Mragowa,[COLOR=navy] byłam raz w schronisku w Bagiennicach Małych, które obsługuje Mragowo, pod pretekstem że szukam tam swojego zaginionego psa.(był kilka let temy watek na dogo) wolontariuszy tam nie ma. Schronisko jest raczej z tych "niedostepnych". Otwarte w tygodniu w godzinach pracy większości normalnych ludzi, w weekendy i święta w ogóle jest zamknięte. Z przeprowadzonego przeze mnie wywiadu wynika, iz wzbogacenie się rodziny zajmującej się schronem od czasu kiedy się trudnią tym procederem, jest widoczne dla znajomych im osób. Jest też TOZ w Mragowie, ale to jakieś osoby kompletnie bezwładne. Jak na mój nos, to kolejne miejsca kaźni.[/COLOR] :([/QUOTE] Obawiam się poważnie,że to nie jest normalne schronisko dla bezdomnych psów i tego nie można tak zostawić. Także trzeba pomóc koniecznie dziewczynie z Mrągowa i tamtejszym bezdomnym psom.Przecież nie tylko kilka ciotek jest z Mazur,jest ich wiecej.
  20. Piękna psia i kocia rodzina -taka szczęsliwa wspolnota w domu dobrych ludzi .No i teren do biegania wspanialy . Wyrazy uznania dla opiekunow -gospodarzy. A Bona prawdziwie piękna i królewska .
  21. No i takim sposobem nie tylko ja,zwyczajna ciotka może doksztalcic się dla dobra zwierzakow i ich żywienia poznać podst.zasady diety BARF. Teraz wiem,dlaczego ta nasza sunia od dluzszego czasu zajadle wyszukuje kości na dworze.Szcegolnie tych drobiowych.Ale one raczej nie są surowe,lecz po obgotowaniu.Jej to nie przeszkadza,a my boimy się,że zadlawi się kiedys i tępimy zajadle to "hobby"./zasluzy chyba na kaganiec nawet/.Dla jej dobra i życia.
  22. [quote name='ulka 1108']Olga, jesteś kochana że zajrzałaś, nie mogę sobie przypomnieć kto robi ogłoszenia, chyba im wykupię na bazarku komplet[/QUOTE] Z tych slicznych kluseczek wyrosly spore psy i do tego dorodne ,urodziwe takie. Oby doczekaly w tym roku swego stalego domu i może nawet wspolnego .Chyba jeszcze urosną ,bo sunia jest duża. Piękne są. I takie molosowate nieco jakby.:razz:
  23. No wlasnie coś skasowalam ,ale zdązylaś skomentować Kuno jednak.:razz:Ja tylko amatorką jestem -jako posiadaczka psa i to zwyklego kundelka.Bo takiego wybralismy sobie ze schronu.Ale chętnie dowiem się od fachowej posiadaczki/opiekunki psow rasowych i nierasowych może także/chocby w hoteliku/.Na naukę nigdy za pozno i nie jest jej za wiele nigdy.Chętnie dowiem się.I poczytam o diecie BARF także.Dzięki za inf.:p
  24. Obgotowane,nie surowe korpusy drobiowe latwiej by suniom bylo jeść /gryżc,bezpieczniej oraz zdrowiej.Ktoś tam dba o sunie jednak. Dobrze,że mają schronienie,nawet slomę i sucho i nie są glodne.Fajne te sunie,oby tylko byly bezpieczne zawsze tam.
  25. Taki piękny pies w typie Jagdteriera mogl spodobać się niejednej osobie .Oby tylko nie wpadł w łapy okolicznego hycla.W konkretnie w jakiej miejscowości wam zaginął ? Jesli to nie tajemnica.
×
×
  • Create New...