Jump to content
Dogomania

Ukryty Smok

Members
  • Posts

    371
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ukryty Smok

  1. Ja byłam dziś na dogo parę razy, ale nawet odzywać mi się nie chciało...:shake: Strasznie dużo się zebrało trudnych spraw, wiele nieszczęść nowych i starych objawiło się z podwójną siłą...:shake: I te ludzkie emocje... Ludzie, tak strasznie potrzebni psom i sobie nawzajem, skaczą dziś sobie do gardeł... :shake: I wiecie, powiem Wam, że dogo, które do tej pory spostrzegałam jako ogromną siłę, objawiło mi swoją ciemną stronę... Idę do psów. W całym tym przerażającym świecie one jedne do tej pory nigdy mnie nie zawiodły...
  2. O Boże........................:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
  3. Majgo, Podaj mi proszę, numer konta, wspomogę sunię kilkoma groszami. Pelasiowa sister?:evil_lol: Pzdr, Ukryty Smok
  4. ... a Pelaśka rzeczywiście dostała małpiego rozumu...:evil_lol:
  5. Witajcie! Nie zaglądałam tu cały dzień, bo tak jakoś smutno się ogólnie zrobiło...:shake: Nie, nie tutaj, ale problem Spajkiego, i parę nowych bid, i bóle świata...:shake: Zdjęcia zrobię, obiecuję, ale muszę się ogarnąć trochę - w końcu nie było mnie prawie tydzień... Wszystkie łebki, małe i duże, obgłaskać, sprawdzić biedne, wystające żeberka, co od cudzego wiktu takie biedne...;) To bardzo zajmujące jest...:razz: Pzdr, Ukryty Smok
  6. Trzymajcie się! I on niech się trzyma! No przecież nie porzucimy Go, nie? Pzdr, Ukryty Smok
  7. Rzeczywiście, sprawa jest tragiczna...:shake: Nie mam siły, żeby przekopywać się przez cały wątek, pieska znam pobieżnie, ale wiem z całą pewnością, że nie jest to psina, o którą domki się biją... Zdaje się, że schorowany, stary, ślepy... Taki najbiedniejszy z biednych...:-( I gdy uśmiecha się do niego los, taki los, co zdarza się jeden, jedyny raz, coś staje na przeszkodzie... Nie wiem, nie chcę wiedzieć, jaka sprawa przeciwko dogomanii się toczy i przez kogo jest komu wytoczona, kto ma rację i kto komu w czym zawinił, ale proszę - błagam: okażcie swoją wielkoduszność i dajcie mu odejść do swojego domku! Właśnie takie zachowania najlepiej zaświadczają o człowieku!!!
  8. Strasznie, strasznie się cieszę, że jakieś psiny jadą do domu!!! Warto to uczcić!!!:cunao:
  9. No co Ty, Goniu... Zielone proponujesz smokowi?...:diabloti:
  10. Dzięki, Goniu...:loveu: Ździebko mnie zrychtowałaś, bo mnie co nieco trąchnęło, jak wątek przejrzałam...:razz:
  11. Coś tam Wam jutro wpłacę... Przepraszam, że nie mam czasu czytać wątku, alem dopiero wróciła... Mam nadzieję, że mały (bo on chyba maluśki jest raczej) będzie zdrowy... Pzdr, Ukryty Smok
  12. Jestem. Gdzie znajdę numer konta? Pzdr, Ukryty Smok
  13. Wróciłam...:lol: I aż się boję zaglądać... Podobno narozrabiałyście...:mad:
  14. Muszę...:-( "Nie chcę, ale muszę"...:razz: Ale wrócę i sprawdzę, czy nie było tu żadnych gorszących incydentów z kurami...:mad:
  15. Witajcie, Kochane! U nas też już jesień... :shake: Na szczęście na razie łagodna i słoneczna, ale kto wie, co nam jutro przyniesie... Pelasia czuje się dobrze, biega sobie, ma świetny apetyt i humor. :lol: W przyszłym tygodniu, jak wszystko będzie OK, zrobimy sterylkę. Dziewczyny, ja muszę wyjechać jutro na parę dni. Powinnam wrócić pod koniec tygodnia. Proszę Was, nie opuszczajcie w tym czasie Pelasi! Jak wrócę, to zrobię nowe foty i napiszę porządnie i długo o pannicy... Pzdr, Ukryty Smok
  16. Znowu te kury! Jakiejś kurzej obsesji dostały...:mad: No, chyba że... pieczone...:evil_lol: Pelasia taki dziś dodatek miała do karmy...:cool3:
  17. Nie, nie, jeszcze nie po kolacji, właśnie przygotowuję jedzonko wieczorne..:razz: Wiecie - osiem misek (+ mała kocia), osiem miar karmy, osiem dodatków pysznościowych...:evil_lol: Goniu, dlaczego tak się zimą martwisz?
  18. Witamy, witamy! Pelasia, OK, właśnie buja" sobie po ogrodzie...:cool1: Ale, ale... czy mi się zdawało, czy znowu było coś o kurach?!:mad:
  19. Pelasia ma się bardzo dobrze :lol:. Płacze z radości, gdy widzi człowieka... Jeszcze takiego psa nie spotkałam w życiu...:crazyeye: Ona naprawdę ma w sobie światło...
  20. Witajcie! Żal, okropny żal biednego ptaszka...:-( Ale ona już lata tam, gdzie nie ma bólu i chorób... Wiecie, ja wierzę, głęboko wierzę w to, że spotkam się jeszcze z moimi ukochanymi zwierzętami - psiakami Franiem, Lolą, Pelą i Mirmiłkiem... Kotami... Że zobaczę je kiedyś, takie, jakimi chciałam widzieć przez całe życie - młodymi, zdrowymi, w pełni sił... Wierzę, bo przecież czy inaczej życie miałoby jakikolwiek sens?
×
×
  • Create New...